Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Fantastyka - Fantastyka na małym i dużym ekranie
Anonymous - Sob 05 Wrz, 2009 01:03 Ja tez wyedytowalam - rzeczywiscie sie zlalo aneby - Sob 05 Wrz, 2009 22:05 Skończyłam BSG. Całościowo serial bardzo dobry, ale, jak już pisałam, czwarty sezon był dość dziwny
Nie wszyscy oglądali, dlatego napiszę tutaj
Spoiler:
Końcówka owszem wzruszająca, ale kilka rzeczy mi się nie podobało. Przede wszystkim to, że wszyscy tak łatwo zrezygnowali z osiągnięć techniki i postanowili żyć jak ludzie pierwotni A po drugie - kim właściwie była Kara po rozbiciu sie na ziemi ? Aniołem ? To mi zupełnie nie pasi Baltar miał zwidy, ale żeby cała reszta załogi też widziała anioła Wolałabym chyba żeby wyszło, że Kara jest cylonem i dlatego przeżyła. Byłoby to dla mnie bardziej logiczne .
Samobójstwo D też było głupie. Myślałam, że scenarzyści chcą połączyć Karę i Lee i usunęli w ten sposób przeszkodę ..... Tak się jednak nie stało, więc po co zginęła Dualla ?
Nie ukrywam, ze najbardziej rozczarował mnie właśnie wątek Starbuck i Apolla. Taka chemia między nimi od początku, a potem się wszystko rozlazło ....
Ech, mogłabym jeszcze dużo się czepiać .....
A co mi się podobało ?
Sposób pokazania postaci. Wszyscy są tak bardzo ludzcy, mają swoje słabe strony, popełniają błędy .... Wzruszyłam się do łez kilka razy.
Spoiler:
m.in. w 1. sezonie, gdy Lee pytał ojca, czy ten by go też przestał szukać gdyby zaginął
Nie wspomnę już, że kapitan Apollo mi się podobał
Bardzo dobra rola Jamesa Callisa jako Baltara, chwilami miałam ochotę zadusić go gołymi rękami, a czasem bardzo mu współczułam.
No i wspaniała muzyka, efekty dźwiękowe, zdjęcia .....
Trochę przerwy i wezmę się za wersję z lat 80-tych Caitriona - Sob 05 Wrz, 2009 22:35 Odnośnie spoilera Aneby:
Spoiler:
aneby napisał/a:
Przede wszystkim to, że wszyscy tak łatwo zrezygnowali z osiągnięć techniki i postanowili żyć jak ludzie pierwotni
Ja sobie to tak wytłumaczyłam, że mieli już dość tej techniki. W końcu to ona ich doprowadziła do wojny i zagłady. Byli cholernie zmęczeni i w końcu mogli gdzies osiąść i być ludźmi, założyć rodziny, odżyć. Taka moja teoria.
aneby napisał/a:
A po drugie - kim właściwie była Kara po rozbiciu sie na ziemi ? Aniołem ? To mi zupełnie nie pasi Baltar miał zwidy, ale żeby cała reszta załogi też widziała anioła
I tu tez mam twardy orzech do zgryzienia, ale wychodzi na to że owszem Kara była aniołem. W końcu Bóg istnieje, to i anioły też
aneby napisał/a:
Samobójstwo D też było głupie.
Faktycznie było to dziwne i niespodziewane, ale ja sądzę, że po prostu aktorka musiała zrezygnować z roli i tyle. A zawsze można w ten sposób pokazać trudy takiego funkcjonowania, w zagrożeniu i beznadziei, że nawet najtwarsi niewytrzymują.
aneby napisał/a:
Nie ukrywam, ze najbardziej rozczarował mnie właśnie wątek Starbuck i Apolla. Taka chemia między nimi od początku, a potem się wszystko rozlazło
Tym akurat ja nie byłam zawiedziona, bo nie lubiłam Starbuck Apollo owszem, niezły był ale ona nie. A tak swoją drogą wolałam chyba od Appolla Helo
aneby - Nie 06 Wrz, 2009 09:07 Rzuciłam okiem na 1. odc. Legend of the Seeker w telewizorni.
Okoliczności przyrody doprawdy interesujące ..... zwłaszcza przy rąbaniu drzewa
Poza tym bez rewelacji ale może dam mu szansę za tydzień (jak nie zapomnę of kors).
Podobno nasza szanowna TVP majstrowała coś przy długości odcinka Muszę to sprawdzić Aragonte - Nie 06 Wrz, 2009 10:28 Właśnie tak to jest z tym Seekerem (pomijając okoliczności przyrody i rzeźbę terenu ). Zawisłam na bodajże 15 odcinku i tak stoję, a są w sumie 22 bodajże.
A ponieważ czytałam książkę (też w sumie bez zachwytu), to mam wrażenie, że niepotrzebnie rozwlekli to na tyle odcinków, fabuła aż tak skomplikowana nie była, niepotrzebnie dołożyli też mnóstwo durnych zapychaczy do każdego odcinka, żeby zapewnić każdemu względną samodzielność.Calipso - Pon 07 Wrz, 2009 17:33
Aragonte napisał/a:
Właśnie tak to jest z tym Seekerem (pomijając okoliczności przyrody i rzeźbę terenu ). Zawisłam na bodajże 15 odcinku i tak stoję, a są w sumie 22 bodajże.
Ja zatrzymałam się na 7 odcinku,jednak niedługo będę potrzebować odmóżdżacza.to może znów włączę.Admete - Pon 07 Wrz, 2009 19:41 Znalazłam takie oto informacje na temat obsady Gry o tron
Bardzo przystojny pan tam gra i podobno będzie odtwórcą roli Jaime Lannistera...Aragonte - Pon 07 Wrz, 2009 21:57 No proszę - Jennifer Ehle będzie Catelyn Stark Admete - Pon 07 Wrz, 2009 21:58
Aragonte napisał/a:
No proszę - Jennifer Ehle będzie Catelyn Stark
O ile to prawda... Ale to by było bardzo ciekawe A Cersei ma zagrać pani z Kronik Sary Connor...Tylko kolor włosów będą jej musieli zmienić. Pasuje mi nawet, w parze z tym aktorem z New Amsterdam powinna dobrze wyglądać.Aragonte - Pon 07 Wrz, 2009 22:02 Mam nadzieję, że tak będzie Admete - Pon 07 Wrz, 2009 22:05 To jest chyba Arya:
http://pics.livejournal.com/grrm/pic/0005qwzf/Pemberley - Śro 09 Wrz, 2009 14:05 Ja juz tez obejrzalam BSG, dzieki dziewczyny raz jeszcze
w kazdym odcinku mnie cos mniej lub bardziej irytowalo, ale mimo to bardzo podobal ten serial i juz nie pamietam, kiedy mnie cos tak wciagnelo. Koncowka jednak mnie rozczarowala i to bardzo . Dla mnie teraz Plan to mieli moze cyloni ( moze, bo to sie jeszcze okaze, ze jednak to byl tylko slogan reklamowy), ale nie scenarzysci Ja rozumiem, ze strajki, ale bez przesady
Spoiler:
Oprocz smierci Roslin to wlasciwie nic nie rozwiazano w dobry sposob, ani tego wielkiego proproctwa o prawdzie Opery, ani czemu Hera byla taka wazna ( pojelam zamierzony dowcip, ze niby to pochodzimy w polowie od Cylonow, ale przeciez zadna miara nie pochodzimy od jednej jedynej kobiety), a juz najgorzej zakonczono watek Kary. Kupilabym to rozwiazanie, gdyby nie viper, ktorym wrocila. Ja jej nie odebralam jako aniola, do tego biegala jeszcze pare oodcinkow zabijajac jak popadlo, ale jako klasyczna opowiastke amerykanska o ludziach, ktorzy tak sa zajeci swoimi sprawami, ze nawet nie zauwazaja, ze umarli.. Ale to mial byc chyba rodzaj wyslannika sil wyzszych..
Smierc Dualli natomiast jest jedna z tych rzeczy, ktore sa dla mnie wartoscia BSG- rewelacyjne pokazanie stanu ducha czlowieka, kiedy zachodza sytuacje krancowe. Dla niej strata Ziemi byla strata wszystkich nadziei, a Lee- nieswiadomie- utwierdzil ja w tym jeszcze bardziej..
To tak moje odczucia
Mimo to zamierzam ogladnac The Plan i podejrzec troche Caprice. Moim idealem byl nie Lee, ani nawet Helo ( taka mialam nadzieje, na jakies wynagrodzenie przez Baltara tego pobytu na Caprice w pozniejszych odcinkach ) tylko Adama starszy poczytalam juz sobie na imdb, jakich wspanialych rzeczy dokonal ten aktor w swoim zyciu i tylko szczeka opada. No i Leoben oczywiscie
aneby napisał/a:
Trochę przerwy i wezmę się za wersję z lat 80-tych
A to nawet swietny pomysl. Zabierasz sie za wersje z 1980? Bo ponac ta z 1978 (dwa razy dluzsza) jest duzo lepsza? Daj znac, czy warto...
Edit nr 2 :znalazlam takie ladne gifty, to sie musialam podzielicaneby - Śro 09 Wrz, 2009 16:22
Pemberley napisał/a:
TUTAJ mysli ktos zupelnie jak ja
Niezły tekst
Cóż, nie sposób nie zgodzić się z wieloma rzeczami, ale chyba trochę przesadził z krytyką
Pemberley napisał/a:
Zabierasz sie za wersje z 1980? Bo ponac ta z 1978 (dwa razy dluzsza)
Ja nie bardzo wiem, co mam i czy to jest całość.
Mam jakieś 7-mio płytowe wydanie, chyba 1978 i jakiś dwupłytowy Final Season 1980 .....
Edit: gify świetne
Adamę starszego pamiętam bodajże z Miami Vice - serialu (matko kiedy to było )Admete - Śro 09 Wrz, 2009 20:47 Nie mogę! Zrobili film o końcu świata w 2012
http://www.youtube.com/watch?v=NshvnuxvdScaneby - Śro 09 Wrz, 2009 21:54 Nie przepadam za filmem katastroficznym .... Deanariell - Pon 21 Wrz, 2009 21:54 Obejrzałam "District 9" - Admete mnie namówiła Nareszcie! Nareszcie całkiem dobry film SF, oczywiście, krytycy dopatrują się wielu wad, ale mnie osobiście podobało się. Najważniejsze, że dałam się wciągnąć fabule, a to duży plus - przypadła mi również do gustu forma filmu, stylizowanie go na taki niby dokument, reportaż dla TV, który spokojnie moglibyśmy zobaczyć za jakiś czas na Discovery W raczej późnych godzinach wieczornych, z gatunku "tylko dla dorosłych"... mocno naturalistyczny chwilami
Oto krótki zarys fabuły [czy ktoś już gdzieś tutaj o tym pisał? ] ----> "W roku 1982 wprost na Johanessburgiem (RPA) zatrzymuje się statek kosmiczny. Rząd zatrzymuje obcych i umieszcza ich obozie nazwanym Dystryktem 9, będącym dzielnicą slumsów. Tam przybysze z kosmosu zmuszeni są zostać, aż światowe władze zdecydują, co z nimi zrobić. 28 lat później prywatnej firmie MNU zwierza się zadanie utrzymania porządku i przesiedlenie kosmitów do nowego obozu. Napięte stosunki między rasami zdają się osiągać apogeum. Kluczem do rozwiązania problemu staje się Wikus van de Merwe (Sharlto Copley) - pracownik Multi-National United, który zostaje wystawiony na działanie obcej biotechnologii." ( http://www.filmweb.pl/f464478/Dystrykt+9,2009 )
A tu ciekawostka ----> filmik krótkometrażowy "Alive in Joburg", który posłużył za kanwę scenariusza D9 - powstał nieco wcześniej i zainspirował producentów...
http://www.youtube.com/wa...feature=related
Odnośnie samego D9 - poczekam z komentarzem, może ktoś jeszcze dołączy? Powiem tylko, że Wikus van de Merwe, to niezwykle ciekawy bohater - najpierw miałam ochotę udusić kretyna, a później... Jasne, film idealny nie jest, ale biorąc pod uwagę fakt, kiedy ostatnio widziałam w kinie ciekawy obraz o tematyce SF , to absolutnie nie mam najmniejszego zamiaru marudzić - i nawet pewna doza amerykańskiego patosu nie zepsuła, tak sądzę, tego ciekawego pomysłu... Aaaaaa, no i dość udane zakończenie - co też nie tak często się zdarza (otwarte na dodatek! )... Moim skromnym zdaniem całość naprawdę udana, przy okazji niezłe efekty specjalne Admete - Pon 21 Wrz, 2009 22:47 Może kiedys obejrze Ja tak mam nieustannie, namawiam, a sama nie oglądam Caitriona - Śro 23 Wrz, 2009 13:26
Deanariell napisał/a:
Odnośnie samego D9 - poczekam z komentarzem, może ktoś jeszcze dołączy? Powiem tylko, że Wikus van de Merwe, to niezwykle ciekawy bohater - najpierw miałam ochotę udusić kretyna, a później... Jasne, film idealny nie jest, ale biorąc pod uwagę fakt, kiedy ostatnio widziałam w kinie ciekawy obraz o tematyce SF , to absolutnie nie mam najmniejszego zamiaru marudzić - i nawet pewna doza amerykańskiego patosu nie zepsuła, tak sądzę, tego ciekawego pomysłu... Aaaaaa, no i dość udane zakończenie - co też nie tak często się zdarza (otwarte na dodatek! )... Moim skromnym zdaniem całość naprawdę udana, przy okazji niezłe efekty specjalne
Ja mogę dołączyć
Nie przpadam za s-f więc i wiedzę nt filmów tego rodzaju mam niewielką. Te które widziałam zazwyczaj były dla mnie kompletnie nudne, albo śmieszne. W przypadku District 9 było odwrotnie. Siedziałam wpatrzona w ekran. Jestem pod wrażeniem tego filmu. Jest ciekawy i dobrze zrobiony. Ogromnym plusem jest chyba forma tego filmu, taki paradokument, wzmocniony jeszcze etniczną muzyką. Człowiek ma wrażenie, że ogląda jakieś prawdziwe wydażenia. I sam główny bohater, Wikus, to właściwie taki antybohater. Zwykły facet, przestrzegający zasad, zmuszony przez okoliczności do rzeczy których normalnie by nie zrobił. Podobała mi się także wizja obcych.
Dobry film.
Admete Admete - Sob 26 Wrz, 2009 19:12 Obejrzałam nowe Dollhouse. Myslę, że serial się będzie rozkręcać. Nparawdę robi się ciekawie i trochę mrocznie. Zupełnie nowy Topher, ciekawszy Ballard, a na Olivię Williams i jej grę zawsze miło popatrzeć
Caitri Ty oglądałas Dollhouse?Caitriona - Nie 27 Wrz, 2009 00:31
Admete napisał/a:
Caitri Ty oglądałas Dollhouse?
Jeszcze nie zaczęlam sezonu I, ale mam zamiar. Póki co skończyłam Prison BreakAdmete - Nie 27 Wrz, 2009 14:11 Chyba znalazłam nam nowy serial do oglądania. FlashForward z Josephem Fiennesem Na dodatek Jack Davenport tam gra! Mniam
Everyone in the world will get a flash of their own future.
Ludzie na całym świecie stracili przytomnośc na 2 minuty i 17 sekund. W tym czasie mieli wizje własnej przyszłości za 6 miesięcy.
http://www.youtube.com/watch?v=25kXHgWg938Caitriona - Nie 27 Wrz, 2009 15:07 Całkiem interesujące. I swoją drogą przerażające nieco, tak jak w przypadku żony gł. bohatera...Fibula - Nie 27 Wrz, 2009 15:47 Ja też się do niego przymierzam, głównie ze względu na młodego Fiennesa.aneby - Nie 27 Wrz, 2009 17:05 Wow ! Może być ciekawe
Edit: korzystając z wolnego wieczoru, rozejrzałam się za FF
Zapowiada się naprawdę fajny serial (kolejny ).
Przez chwilę obawiałam się, że przez większość odcinka będą sobie opowiadać co kto wtedy widział, ale na szczęście nie.
No i końcówka
Oczywiście można by się czepiać niektórych szczegółów ....
A Joseph faktycznie smakowity Harry_the_Cat - Pon 28 Wrz, 2009 01:00 No właśnie ostatnio mi ktos to polecał...