To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - SUPERNATURAL

Anonymous - Nie 23 Lis, 2008 14:24

może tak jak chłopaki myśleli, że anioły nie chciały dać w ręce demonów takiego anielskiegoi radia...
Admete - Nie 23 Lis, 2008 14:31

Jeszcze o aniołach. Św. Tomasz z Akwinu twierdził, że anioły mają wolę, ale nie mają ciała. Nic dziwnego, że w Spn musiały sobie znależć "naczynia" - ciała. Gdy Bóg stworzył ludzi, rozkazał, by aniołowie im służyły, to podobno miało spowodować bunt niektórych aniołów. Zauważcie z jaką pogardą Uriel traktuje ludzi. To pewnie nawiązanie do tej tradycji. Niektórzy twierdzili, że anioły mają ognistą naturę, są światłem i czystym intelektem.
Niech ktoś napisze, jak przedstawiła anioły Kossakowska w swoich utworach. Caitri chyba czytała.

Kiedyś z Riellą bawiłyśmy się w szukanie informacje o Samaelu - w nawiązaniu do Sama ;-) Tutaj coś jeszcze znalazłam:

http://www.kosciol.pl/art...040926173232541

Deanariell - Nie 23 Lis, 2008 14:55

Admete napisał/a:
A ja mam witrażyk - aniołka w oknie :-) kupiłam sobie dziś.

Ekstra :oklaski: Nie mogę się doczekać, aż będę mogła go obejrzeć - kocham witraże, nawet małe... :serduszkate:

Ciekawą dyskusję rozwinęłyście ;) szkoda, że nie mam teraz czasu napisać coś więcej - zajrzałam jedynie na moment... :(

Co do płaczącego Dean'a, to naturalnie również uważam, że było to jak najbardziej na miejscu - nawet twardziel ma prawo do okazywania uczuć, a po tym, co musiał przejść w piekle, ja się w ogóle dziwię, że bardziej się nie załamał... to przecież pogwałcenie wszystkich jego życiowych zasad... Przed bratem nie musiał zgrywać twardziela... Nie mam również zastrzeżeń co do walki między aniołami i demonami - odbieram to tak samo jak napisała Admete - na ziemi obie strony posługują się ludzkimi ciałami, co nakładać musi określone ograniczenia. Nie zgadzam się natomiast zupełnie z paniami, które uważają, że scena miłosna w Impali była mdła i tandetna, pozbawiona erotyzmu (ktoś tu nawet określił to jako "zwykłe bzykanko w ostatnim dniu przed końcem świata" - no to ja pytam, a czy jest coś złego w "zwykłym" bzykanku? Nie zawsze muszą być zwydziwiane wodotryski ;) ) - bo przepraszam jak inaczej niby mogłoby to wyglądać? I to chyba normalne, że ta scena musiała się różnić od sceny z Samem - w końcu i sytuacja, i partnerki zupełnie różne. Ja tam nie mam nic do Kripke, to oczywiste, że podkreśla różnice pomiędzy braćmi - widocznie mu to do czegoś potrzebne... Poza tym amerykańska widownia potrzebuje może takich wyraźnych kontrastów, bo trudno im dostrzegać subtelności? :roll: Dla mnie ta scena była bardzo naturalna i prawdopodobna, ale chętnie poznałabym alternatywne jej wizje :mrgreen: No to piszcie dziewczęta, proszę :wink:

Admete - Nie 23 Lis, 2008 15:03

Riella ten witrażyk jest dość duży i taki ...kolorowy ;-D Ale mi się spodobał. W Lidlu są ( koniec reklamy ) ;-)
praedzio - Nie 23 Lis, 2008 15:44

Deanariell napisał/a:
Nie mam również zastrzeżeń co do walki między aniołami i demonami - odbieram to tak samo jak napisała Admete - na ziemi obie strony posługują się ludzkimi ciałami, co nakładać musi określone ograniczenia.


Obrzucenie się obelgami również? ;) Wiem, wiem - zaraz powiecie, że to piękna i długa tradycja w konfliktach wszelakich. ;)

Deanariell napisał/a:
I to chyba normalne, że ta scena musiała się różnić od sceny z Samem - w końcu i sytuacja, i partnerki zupełnie różne. Ja tam nie mam nic do Kripke, to oczywiste, że podkreśla różnice pomiędzy braćmi - widocznie mu to do czegoś potrzebne... Poza tym amerykańska widownia potrzebuje może takich wyraźnych kontrastów, bo trudno im dostrzegać subtelności? :roll:


Pewnie się czepiam, ale nie mówimy tu o różnicy między obiema scenami - mówimy, przynajmniej ja :mrgreen: o dokładnej odwrotności. Ale OK - załóżmy, że jakies tam psychologiczne prawdopodobieństwo zdarzenia istnieje. ;) Jeśli w ogóle można mówić o prawdopodobieństwie.

Dobra, dalszy swój udział w ewentualnej dyskusji zapowiadam na późny wieczór, gdyż w chwili obecnej muszę się pakować i zjeżdżać do Wawy. :roll: :hello:

Deanariell - Nie 23 Lis, 2008 17:03

Admete napisał/a:
ten witrażyk jest dość duży i taki ...kolorowy ;-D Ale mi się spodobał. W Lidlu są ( koniec reklamy )

To jeszcze lepiej ;) Ciekawe czy już wszystkie wykupili? :mysle: [A tak btw miałam na myśli naprawdę duże witraże - np. te Wyspiańskiego ;) Przy nich Twój aniołek nie wydawałby się z pewnością zbyt wielki...]
praedzio napisał/a:
Obrzucenie się obelgami również? ;) Wiem, wiem - zaraz powiecie, że to piękna i długa tradycja w konfliktach wszelakich. ;)

:rotfl: Poniekąd... :-P Ale czego się można było spodziewać po Urielu? :roll: A demony to raczej z natury lubią tak sobie pobluzgać ;)
praedzio napisał/a:
Jeśli w ogóle można mówić o prawdopodobieństwie.

Dlaczego nie? Pomijając to, kim była partnerka, reszta jak dla mnie jest dość realistyczna :-P Założę się, że Dean gościł tam niejedną kobietę - ech, gdyby tylna kanapa Impali mogła mówić... :paddotylu: :rotfl: Albo lepiej nie... :lol:

Harry dzięki - śliczna tapetka :kwiatek:

Harry_the_Cat - Nie 23 Lis, 2008 17:58

Zgadzam się z Admete... w bardzo wielu kwestiach. Wykorzystywanie ograniczeń ludzkiego ciała, żeby dokopać przeciwnikowi? Czemu nie? Poza tym ja bardzo cenię w SPN to, że właśnie nie przeginają z efektami. To, że to wszystko jest dużo bardziej zwyczajne z wyglądu niż ludziom mogłoby się wydawać. I cały sposób podejścia do aniołów bardzo mi pasuje - fakt, że tylko cztery widziały Boga i że wątpią - dla mnie to fascynujące rozwiązanie. Oglądałyście Constantine? Tam relacja Piekło-Niebo też przedstawiona jest bardzo specyficznie, a nawet obrazoburczo. Świetny film. Mnie nie dziwią nigdy próby szukania różnych wytłumaczeń tego, jak to wszystko tam na górze, czy tam na dole funkcjonuje. Tradycja opiera się na właśnie takich próbach. Wszelkie pisma - wszystko to spisane jest ręką człowieka, w więc przy użyciu pojęć i słów człowiekowi dostępnych. Kilka tysięcy lat temu ludzie myśleli inaczej, inne mieli doświadczenia, inną wiedzę, to była inna kultura. Teraz mamy dostęp do tylu rzeczy, o których tamtym "kronikarzom" się nie śniło - stąd też nasze podejście się różni.
Caitriona - Nie 23 Lis, 2008 18:16

Caitri krótko bo wychodzi ;) U Kossakowskiej anioły są bardzo, bardzo ludzkie. Mają pełno wad, nie są jednakowe. Kochają, nienawidzą, nie są wolne od nałogów. I też o ile mnie nie myli pamieć tylko nieliczne z nich mogły widzieć Boga. Chyba nawet tego zaszczytu dostąpił tylko jeden z nich i to odbiło się bardzo na jego psychice.

Co do sceny w której Dean płacze uważam że tak jak pozostałe dziewczyny że to jest bardzo wiarygodne i realne. Ile można być takim 'twardzielem'? Każdy ma jakiś kres. Dean poświęcił życie żeby walczyć z demonami, zeby bronić ludzi. To było jego priorytetem, a tu te dranie zmusiły go do czegoś takiego jak tortury innych dusz... A wiadomo że jak masz rodzinę i jesteś z nią zżyta to otwierasz się przed bliskimi, tak jak Dean przed Samem. Naprawdę próbując patrzeć na to obiektywnym okiem Ackles był bardzo dobry i wiarygodny w tej scenie.

A, czy to że Sam nie dał sobie w ogóle rady z demonem, tak jak Castiel, znaczy że Alastair był silniejszy od tej małej *&%$, Lilith?

Admete - Nie 23 Lis, 2008 18:26

Zauważyłyście, że Ruby powiedziała do Sama coś na temat zwiększania jego mocy? Ciekawe, co musiałby takiego zrobić...Na pewno nie byłoby to nic miłego.

Tak myślałam, że anioły u Kossakowskiej są właśnie takie.

Harry_the_Cat - Nie 23 Lis, 2008 18:26

Z tego, co czytałam po sieci to tak. Ale to chyba spoiler... a Ty ich nie lubisz... :-P
Caitriona - Nie 23 Lis, 2008 18:30

Harry_the_Cat napisał/a:
a Ty ich nie lubisz...

Ano sama prawda :mrgreen:

Harry_the_Cat - Nie 23 Lis, 2008 18:31

A! Ja mam jedno poważne zastrzeżenie do sceny w Impali!

GDZIE SIĘ PODZIAŁ TATUAŻ DEANA???!!!!!?????! :wsciekla:

Admete - Nie 23 Lis, 2008 18:48

Zapomnieli o nim ;-) Harry co to za spoiler? Ja się ich nie boję :-)
Harry_the_Cat - Nie 23 Lis, 2008 18:53

Nie no, nic wielkiego. Tylko tyle, że Alister jest potężniejszy od Lilith i że będzie się jeszcze w tym sezonie pojawiał. Po prostu lubię się z Cait drażnić ;)

Jak oni mogli zapomnieć o tatuażu :cry2:

Caitriona - Nie 23 Lis, 2008 18:56

Harry_the_Cat napisał/a:
Po prostu lubię się z Cait drażnić
:-P :-P
Harry_the_Cat - Nie 23 Lis, 2008 19:00

Cait, a Ty nie miałaś iść gdzieś? :-p

BTW - czy my się jutro widzimy? mam brać bransoletkę? :rumieniec:

Harry_the_Cat - Nie 23 Lis, 2008 19:04

Ej, myślicie, że Gosia się zorientowała, że Jensen i Patryś grali w jednym filmie razem?

http://pl.youtube.com/watch?v=6xyCFyFU1-M

Aragonte - Nie 23 Lis, 2008 19:05

Harry_the_Cat napisał/a:
Jak oni mogli zapomnieć o tatuażu :cry2:

Zapomnieli? :shock: :shock: No nie...

Chyba sobie obejrzę dzisiaj 10 odcinek nawet z mikrym zrozumieniem :roll:

Agn - Nie 23 Lis, 2008 19:15

Dzień dobry wszystkim! Właśnie dorwałam się (w końcuuu!!!) do SPN 04x05. Pytanie zasadnicze - czy ten odcinek MA być czarno-biały czy wysiadł mi sprzęt??? Niby początek sugeruje, że ma być (myślałam, że umrę jak to zobaczyłam :rotfl: ), ale chciałabym mieć pewność...

Huh? Norman? A co on tu robi? Znowu gra jakiegoś świra. :lol:

Admete - Nie 23 Lis, 2008 19:19

Ma byc czarno - biały, więc się nie martw. Oglądaj i zdaj relację ;-)
Agn - Nie 23 Lis, 2008 19:29

Jestem dopiero w połowie, ale już absolutnie KOCHAM ten odcinek. Jest boski! Dracula, teraz wilkołak, zaraz znowu coś będzie. Może Istota Frankensteina??? Jaja sobie robią!!! :rotfl:
Gunia - Nie 23 Lis, 2008 19:31

Najlepszy i tak jest kawałek z pizzą. ;)
Agn - Nie 23 Lis, 2008 20:00

Skończyłam. PRAWIE ómarłam. Piękne!!! :mrgreen: Dracula przebija wszystko. No i Sam z Edem (czy jak mu tam było) przy organach.
- Powinno odpaść.
- Nie, nie powinno!
:lol:
Idę zdobywać następny odcinek. :mrgreen:

Aragonte - Nie 23 Lis, 2008 20:05

Tak, piątka IV sezonu zabija śmiechem :lol:
Aragonte - Nie 23 Lis, 2008 21:38

Obejrzałam dziesiątkę - z mocno umiarkowanym zrozumieniem, bo on-line.

Spoiler:
Scena w impali mnie nie powaliła jakoś (może to kwestia tego, że oglądałam to w malutkim okienku i jakoś trudniej mi się było wczuć :wink: Podobała mi się ostateczna przemiana Anny, a przy ostatniej rozmowie braci płakałam razem z Deanem :(



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group