Filmy - Fajny film wczoraj widziałam V
Agn - Pon 19 Wrz, 2016 20:54
| Fibula napisał/a: | | O proszę, u mnie było odwrotnie: to książkowa Bridget była dla mnie niestrawna, właśnie taka koncertowa kretynka (przeczytałam dwie pierwsze części i z lekkim sercem oddałam je siostrze), a film ją przeobraził w sympatyczną acz pechową dziewczynę (owszem, z niedostatkami edukacyjnymi, ale jednak mniej rażącymi niż w książce). |
To ja należę do tej frakcji co ty. Książkowa Bridget jest dla mnie nie do zniesienia. Filmowa, ponieważ zabiera mniej czasu, jest dobrze zagrana i jako piszesz - sprawia wrażenie, że po prostu ma pecha - jest dla mnie sympatyczniejsza.
Admete - Pon 19 Wrz, 2016 21:08
Podobnie u mnie - pierwsza książkę przeczytałam fragmentarycznie. Drugiej nawet nie próbowałam.
Barbarella - Wto 20 Wrz, 2016 14:05
| Agn napisał/a: | Barbarello, Boska Florence wciąż jest w kinach, jeszcze może złapiesz jakiś seans. |
U mnie już nie. Pod tym względem Rybnik jest straszliwą prowincją.
Przez dłuższy czas lecą filmy, na które idą masy, a jak coś lepszego to nie wyświetlają w ogóle albo krótko.
BeeMeR - Wto 20 Wrz, 2016 14:09
| Barbarella napisał/a: | U mnie już nie. Pod tym względem Rybnik jest straszliwą prowincją. | Może czas się kopsnąć do Krakowa na jakieś spotkanko a przy okazji do kina
Barbarella - Wto 20 Wrz, 2016 17:16
| BeeMeR napisał/a: | Może czas się kopsnąć do Krakowa na jakieś spotkanko a przy okazji do kina |
Hmmmmmmmmmmmm Kusząca propozycja.
Harry_the_Cat - Śro 21 Wrz, 2016 15:26
Obejrzalam Zanim sie pojawiles w koncu. Jesli ktos czytal i wiadomo czego sie spodziewac to jednak ta historia sporo traci - aczkolwiek plakalam troche. Ladny do popatrzenia, Lou spoko, co dla mnie bylo zaskoczeniem, bo Emilii w GOT nie lubie a Sam Claflin jak zawsze uroczy. Polecam ale raczej tym, co nie czytali.
Admete - Sob 24 Wrz, 2016 18:10
Przypadkowo obejrzałam film Skóra:
http://www.filmweb.pl/film/Sk%C3%B3ra-2008-437985#
Szafran - Nie 25 Wrz, 2016 01:53
Zapomniałam napisać, że widziałam na pokazie przedpremierowym "Ostatnią rodzinę" - co świeżo właśnie zgarnęła nagrody, w tym Grand Prix, w Gdyni.
Znakomity film. Dawno nic w polskim kinie nie zrobiło na mnie takiego wrażenia.
Agn - Nie 25 Wrz, 2016 07:12
Admete? Coś ci się wkleiło nie tak...
Admete - Nie 25 Wrz, 2016 08:20
Poprawiłam. tez się wybieram na Ostatnią rodzinę. Tylko nie wiem kiedy będą grać w kinie bliżej mnie. Strona internetowa im padła. W tym dalszym będzie nawet spotkanie z Andrzejem Sewerynem.
Agn - Sob 01 Paź, 2016 17:16
Ostrza chwały (2007)
http://www.filmweb.pl/Ostrza.Chwaly
Skusiłam się, bo lata temu film nie został zjechany, choć plakat, zapowiedź treści, występ Willa Ferrella obiecywał naprawdę durny film. No ale że nie został zrównany z ziemią, to może się mylę...?
No i ten film jest w sumie durny i mimo wszystko sztampowy. Są dowcipy dotyczące seksu (oczywiście w czasie występu na lodzie, bo przecież panowie w życiu nie przetrenowali układu, więc nagle są zaskoczeni i zniesmaczeni), jest para rywali (brat i siostra, zazdrośni o uwagę mediów i, rzecz jasna, talent pary męskiej), jest wątek miłosny jednego z łyżwiarzy do siostry głównych przeciwników i chyba najgorszy pocałunek w historii kina.
W dodatku Will Ferrell bez koszulki jest obleśny. A że wystaje mu sadełko, to nie wiem, kto wpadł na pomysł, by go obsadzić w roli łyżwiarza.
Nie martwcie się - jest happy end w każdym aspekcie, łącznie z łzawym speechem jednego z łyżwiarzy, że się na amen pogodzili.
Ale oglądało się nieźle.
PS Aha, ten supertrudny niespotykany układ, który wykonali na koniec widziałam już w przynajmniej jednym filmie łyżwiarskim.
BeeMeR - Sob 01 Paź, 2016 22:47
| Agn napisał/a: | | Ostrza chwały (2007) | Oglądałam to kiedyś, głupawe to, ale jakoś się ogląda
BeeMeR - Nie 23 Paź, 2016 09:37
Pigmalion (1938)
Bardzo mi się podobała ta wersja, czarno-biała, bez piosenek jak w przypadku My Fair Lady.
No i Leslie Howard jako profesor Higgins jest doskonały - z pazurem, arogancją, nonszalancją - wszystkim co trzeba . Zupełnie inny niż niemrawy, mdły Ashley z Przemineło z Wiatrem
BeeMeR - Pon 24 Paź, 2016 08:15
Wrzucę recenzję i tu, może kogoś zainteresuje:
Mulan / Hua Mulan (2009)
Ku mojemu zdziwieniu jest to film bardzo mój (bo nie jestem fanką filmów chińskich łubudu ani batalistycznych, najczęściej się rozmijamy w pierwszym kwadransie i mnie nudzi), raz - bo ogromnie widowiskowy, dwa bo ma przepiękny romans - chwytający za serce, bez wielkich słów, oparty na czynach i przemilczeniach.
Mv:
https://www.youtube.com/watch?v=xGpJ4MENDZE
Film ma z disneyowską wersją niewiele wspólnego - imię, tytuł, główny zamysł, że dziewczyna zaciąga się w miejsce chorego ojca by walczyć z atakującymi hordami mongolskimi. Dalej już idzie po swojemu, ma swoją fabułę i postaci.
Wśród rekrutów Mulan spotyka znajomego - Tigera, który pomaga jej ukryć tożsamość i daje światłe rady jak się nie zachowywać ja baba (np. w kwestii śmiechu)
wkrótce także Wentai odkrywa jej płeć w gorących źródłach
Wkrótce stają się nierozłączni na polu bitwy, razem też awansują z biegiem czasu na generałów, razem myją nieśmiertelniki poległych by rodziny nie widziały krwi
Wrodzy Mongołowie którzy próbują zyskać panowania nad równinami
Reszta to bitwy, bitwy, bitwy..
Film jest klarowny w fabule, nie nudzi, pięknie, z rozmachem filmowany, (tj. bitwy są nieraz brutalne, trudno, żeby nie były) postaci się nie mylą, rozjechał mnie emocjonalnie w drugiej połowie.
Barbarella - Czw 27 Paź, 2016 18:28
Wczoraj byłam w kinie na "Wołyniu". Film wbija w fotel.
Jeżeli jednak ktoś nie lubi nadmiaru krwawych scen - niech nie ogląda.
Admete - Sob 29 Paź, 2016 15:30
Koleżanka tez była na Wołyniu i też mówiła, że to dobry film.
Mulan obejrzałam - jak ktoś lubi kostiumowe i batalistyczne filmy z ładnym wątkiem niespełnionej miłości, to film w sam raz dla niego. Znalazłam stronę, na której podano skąd wzięła się legenda Mulan.
http://www.ancient-origin...pe-china-005084
Admete - Pon 31 Paź, 2016 20:15
Jako że przypominam sobie Star Treki, to obejrzałam sobie Chrisa Pine'a także w filmie Jack Ryan - Teoria chaosu. Za młodego młodu czytywałam powieści Clancy'ego i wtedy mi się podobały. Pamiętam też wersję przygód Ryan'a z Harrisonem Fordem - Patriot's Game. Pine mi nawet pasuje jako Ryan. Affleck był nietrafionym wyborem. W każdym razie oczekiwałam sensacji i dostałam ją.
asiek - Śro 02 Lis, 2016 14:21
A ja po raz kolejny obejrzałam Testament miłodości... Bardzo mnie ten film wzrusza.
http://www.filmweb.pl/fil...Bci-2014-705613
https://www.youtube.com/watch?v=0tP7k4wqVJo
Alicja Vikander piękna i pełna wdzięku. Świetnie poradziła sobie z rolą. Dziewczyna ma talent. Mroczny Kit Harington też niezły, inna rzecz, że mam do niego słabość od czasów Jona Snow.
Admete - Śro 02 Lis, 2016 15:48
Mam w planach, dzięki za polecenie.
asiek - Śro 09 Lis, 2016 10:15
Wczoraj obejrzałam Czas próby. Film oparty na faktach, opowiada o akcji ratunkowej rozbitków z tankowca Pendleton, który w 1952 roku przełamał się na pół i zatonął u wybrzeży Nowej Anglii.
http://www.smartage.pl/za...-i-fort-mercer/
Jak to w amerykańskiej produkcji nie brakuje tu patosu, ale mimo tego film ogląda się całkiem dobrze, dzięki świetnym efektom i niezłej grze Chrisa Pine. Polecam na jesienny wieczór...
https://www.youtube.com/watch?v=LNy1oyRpnCA
Admete - Śro 09 Lis, 2016 12:48
Ja go lubię po ST.
asiek - Śro 09 Lis, 2016 14:24
Ja też i pewnie jestem mało obiektywna. Choć tutaj gra zupełnie inną postać, człowieka nieśmiałego i lekko wycofanego. Przeciwieństwo rzutkiego James T. Kirk.
BeeMeR - Śro 09 Lis, 2016 15:10
| asiek napisał/a: | | Czas próby. Film oparty na faktach, opowiada o akcji ratunkowej rozbitków z tankowca Pendleton, który w 1952 roku przełamał się na pół i zatonął u wybrzeży Nowej Anglii. | Zainteresuję się, dzięki.
Ja wczoraj obejrzałam Cudze szczęście, o zamienionych tuż po porodzie dzieciach, z których jedno wylądowało z Dreźnie a drugie zostało w Gdańsku. Może nie dochodzi do wielkiej konkluzji, bo nawet nie jestem pewna czy jest możliwa jednoznaczna, ale i tak polecam.
W tym temacie podobał mi się też japoński film: Like Father Like son (Aniu:)
http://asianwiki.com/Like..._Chichi_ni_Naru
asiek - Sob 12 Lis, 2016 23:18
Obejrzałam na Canale + Everest /2015/... Nareszcie ktoś opowiedział wyprawę na dach świata bez patosu i gloryfikowania. Alpiniści nie są tu herosami, a przeciętniakami, którym zamarzyła się przygoda życia. Niestety brawura i brak szacunku wobec przyrody ściąga na śmiałków tragedię.
Film oparty na faktach, opowiada o wypadkach, które miały miejsce podczas ekspedycji komercyjnej w 1996 roku.
https://www.youtube.com/watch?v=dOHS-mxn0RQ
Niewątpliwym atutem filmu są przepiękne zdjęcia Himalajów. Co do bohaterów, to śledząc ich losy, nie opuszczała mnie myśl, że to grupa egoistycznych kretynów, a ich wyczyny nie mają nic wspólnego z bohaterstwem.
Obraz powinien być pokazywany ku przestrodze.
Fibula - Nie 13 Lis, 2016 23:51
| asiek napisał/a: | Obejrzałam na Canale + Everest /2015/... Nareszcie ktoś opowiedział wyprawę na dach świata bez patosu i gloryfikowania. Alpiniści nie są tu herosami, a przeciętniakami, którym zamarzyła się przygoda życia. Niestety brawura i brak szacunku wobec przyrody ściąga na śmiałków tragedię.
Film oparty na faktach, opowiada o wypadkach, które miały miejsce podczas ekspedycji komercyjnej w 1996 roku.
https://www.youtube.com/watch?v=dOHS-mxn0RQ
Niewątpliwym atutem filmu są przepiękne zdjęcia Himalajów. Co do bohaterów, to śledząc ich losy, nie opuszczała mnie myśl, że to grupa egoistycznych kretynów, a ich wyczyny nie mają nic wspólnego z bohaterstwem.
Obraz powinien być pokazywany ku przestrodze. |
Ja przed obejrzeniem zamierzałam przeczytać książkowy pierwowzór (Everest. Na pewną śmierć), ale okazało się, że jest też wersja innego uczestnika wyprawy, Jona Krakauera (Wszystko za Everest) i Anatolija Bukriejewa, który ruszył na pomoc (Wspinaczka), więc pewnie jednak najpierw obejrzę film, a potem przeczytam te trzy relacje.
|
|
|