Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 2 wątku
Agn - Czw 29 Maj, 2014 21:04
PRZERWA NA REKLAMĘ!!!
I nie przełączamy kanału...
https://www.youtube.com/watch?v=YqAzJ9UxQBQ
zooshe - Czw 29 Maj, 2014 22:05
| BeeMeR napisał/a: | YAAS odc.7
Panna też bystra nie jest, odkryła kim jest gościu, ale wskutek wallkissa natychmiast zapomniała |
Odcinek oglądałam jednym okiem i nic już z niego nie pamiętam, tzn kojarzę, że był jakiś kiss ale że z rodzaju tych powodujących amnezje to musiało mi coś umknąć.
Strasznie się męczę z tą dramą, chyba pora ją skończyć.
| Anaru napisał/a: | Tez skończyłam 7 odcinek GG14D
A czemu Ahjumma się tam wybrała samotnie drugi raz to nie pojmuję , wiedziała idealnie, że to psychopata, widziała przygotowane do porwania i krępowania liny, taśmy i inne narzędzia, widziała, że facet ma obsesje na punkcie jej córki i że JEST mordercą, to polazła sama. |
Aby zdobyć dowody, aby go zabić lub przekonać.
Wybierz, które ci najlepiej pasuje. W którymś z odcinków ajumma mówi do Dong Chana, że sama może zginąć, zależy jej tylko aby uratować córkę.
| Agn napisał/a: |
Ja zaś jedną stronę tak - desperację. Ale nie rozumiem, dlaczego szarpie tym dzieckiem, raz tuli, raz na nie krzyczy, raz obiecuje złote góry, innym razem każe siedzieć zamkniętej w domu. I żadnego złożonego przyrzeczenia nie dotrzymuje. Popieprzona baba, znienawidziłabym ją jako matkę. |
A jakiego konkretnie zachowania oczekujesz w takiej sytuacji?
Córka wiecznie gdzieś się wymyka i ucieka, sama miałam nie raz ochotę trzepnąć tą małą, za to że się nie słucha.
| Agn napisał/a: |
Gdyby córka była dorosła, to by zrozumiała, ale to jest dziecko, które wyrywa się ze snu i stresuje "bredniami". Na dobrą sprawę tylko widz i Dong Chan wiedzą, że to nie są brednie. |
Obudziła córkę nocnym telefonem, dziecko będzie mieć traumę do końca życia. Odbierzcie jej za to prawa rodzicielskie.
| Agn napisał/a: | Serio, gdyby nie Dong Chan, który osładza niejedno, to bym chyba tę dramę porzuciła. Może mnie ktoś wnerwiać na drugim i trzecim planie. Ale nie na pierwszym. |
To może nie ma sensu się męczyć. Ajumma będzie taka do końca.
| Agn napisał/a: |
Nawet to jestem w stanie zrozumieć - co innego kierować się zasadami, a co innego trzymać się tych chłodnych zasad, kiedy sprawa dotyczy ciebie i szarpią tobą emocje. |
A dla mnie to hipokryzja.
| Agn napisał/a: |
Bo wpadł z kochanką. Żonie, jak widać, nie kazał. |
Acha czyli jeśli się zaliczyło wpadkę to można kogoś zmuszać do aborcji?
Ciekawe.
| Agn napisał/a: | | Bzykać - spoko, ale dziecko to już poważniejsza sprawa. Kochance się takich rzeczy nie wybacza. |
A nie no jasne miał prawo się wkurzyć. Chciał se chłopina pobzykać na boku a tu Kinder Niespodzianka. Ma prawo czuć się pokrzywdzony. Kochanka to na kolanach powinna go przepraszać że zaciążyła. Prawie mu współczuję.
Agn - Czw 29 Maj, 2014 22:31
| zooshe napisał/a: | | A jakiego konkretnie zachowania oczekujesz w takiej sytuacji? |
Po takim czasie? Względem dziecka może tak znalezienia dla niego czasu, co miała najwyraźniej ochotę robić na samym początku, jak się skapnęła, że cofnęła się w czasie. Bo naprawdę po pewnym czasie adrenalina przestaje działać, nie trzyma tak długo i ciało się uspokaja, racjonalizm w końcu dociera. Bardziej by do mnie przemówiła, gdyby zachowywała zimną krew (są tacy ludzie).
| zooshe napisał/a: | | Córka wiecznie gdzieś się wymyka i ucieka, sama miałam nie raz ochotę trzepnąć tą małą, za to że się nie słucha. |
To też, ale z drugiej strony - przy takiej matce nie dziwię się, że dziecko wynajduje własne ścieżki. Nigdy nie dotrzymuje obietnic, wiecznie się czepia, a ostatnio zwariowała i małej niemal zupełnie nic nie wolno.
| Cytat: | Obudziła córkę nocnym telefonem, dziecko będzie mieć traumę do końca życia. Odbierzcie jej za to prawa rodzicielskie. |
Nie no, błagam, nie mówię o tym, ale mówię, że co wpada na swoją córkę, to nią szarpie, budzi i każe jej logicznie odpowiadać, jak dziecko jest wyrwane ze snu i nie wie, co się do niego mówi. I mówię akurat o scenie, w której nie rozmawiają przez telefon. Szlag by mnie trafił przy czymś takim. Rozumiem raz - ale non stop się rzucać?
| zooshe napisał/a: | | Ajumma będzie taka do końca. |
O matko, tylko nie to...
Aczkolwiek mam nadzieję, że Dong Chan też taki będzie do końca, bo on jest akurat równy chłop.
| zooshe napisał/a: | | A dla mnie to hipokryzja. |
Hipokryzją bym to nazwała, gdyby i jedno, i drugie robił na zimno.
| Cytat: | Acha czyli jeśli się zaliczyło wpadkę to można kogoś zmuszać do aborcji?
Ciekawe. |
Nigdzie nie napisałam, że można.
| zooshe napisał/a: | | A nie no jasne miał prawo się wkurzyć. Chciał se chłopina pobzykać na boku a tu Kinder Niespodzianka. Ma prawo czuć się pokrzywdzony. Kochanka to na kolanach powinna go przepraszać że zaciążyła. Prawie mu współczuję. |
Zooshe, proszę, nie tym tonem. Pokazuję jego punkt widzenia i jak takie coś funkcjonuje. Jeśli facet zdradza żonę, to niekoniecznie z kochanką chce mieć dzieci. A jeśli kochanka uważa, że on dla niej porzuci jedną rodzinę, bo zaciążyła, to jest naiwna. Tak to funkcjonuje. Zdziwiłabym się, gdyby kochance nie zaproponował aborcji. Nie usprawiedliwiam go w żadnej mierze. Zmuszanie jej do tego, wykorzystanie dla przyjemności i potraktowanie jak szmaty (wiemy, że potrafi być brutalny - w końcu w poprzedniej wersji miała siniaki na ręce) - to zachowanie skończonego buca i ktoś go powinien pizgnąć za to w łeb. Tylko chodzi mi o coś innego - po co faceci mają kochanki (tudzież facetki kochanków)? Wg mnie dla przyjemności. A nie dla odpowiedzialności.
Pod tym względem mu nie współczuję. Ale w związku z ajummą to on jest, póki co, normalnym rodzicem.
BeeMeR - Czw 29 Maj, 2014 23:23
| zooshe napisał/a: | Strasznie się męczę z tą dramą, chyba pora ją skończyć. | Jak się męczysz to na pewno. Ja się może nie męczę, ale doskonale widzę, że nie jest to drama dobra. Ani mądra, ani zabawna, ani romantyczna. Główny bohater YAAS mnie wpienia, ale są jeszcze inni.
w GG ajumma będzie taka do końca -ale Dong Chan też
A mega teleport Aniu dopiero przed Tobą
zooshe - Czw 29 Maj, 2014 23:25
| Agn napisał/a: |
Po takim czasie? Względem dziecka może tak znalezienia dla niego czasu, co miała najwyraźniej ochotę robić na samym początku, jak się skapnęła, że cofnęła się w czasie. Bo naprawdę po pewnym czasie adrenalina przestaje działać, nie trzyma tak długo i ciało się uspokaja, racjonalizm w końcu dociera. Bardziej by do mnie przemówiła, gdyby zachowywała zimną krew (są tacy ludzie). |
Ale ajumma właśnie zdaje sobie sprawę że nie byłą idealna i stara się spędzić jak najwięcej czasu z córką. Choćby na tym przedstawieniu. Który to był odcinek.
| Agn napisał/a: |
To też, ale z drugiej strony - przy takiej matce nie dziwię się, że dziecko wynajduje własne ścieżki. Nigdy nie dotrzymuje obietnic, wiecznie się czepia, a ostatnio zwariowała i małej niemal zupełnie nic nie wolno. |
Ja to widzę tak zarówno matka jak i córka są bardzo niezależne, ajumma w młodości była buntowniczką i sama miała trudne relacje z matką. Może przez to chce stworzyć "idealna rodzinę" a że przeżyła śmierć córki to trudno się dziwić że stała się nadopiekuńcza.
| Agn napisał/a: |
Nie no, błagam, nie mówię o tym, ale mówię, że co wpada na swoją córkę, to nią szarpie, budzi i każe jej logicznie odpowiadać, jak dziecko jest wyrwane ze snu i nie wie, co się do niego mówi. I mówię akurat o scenie, w której nie rozmawiają przez telefon. Szlag by mnie trafił przy czymś takim. Rozumiem raz - ale non stop się rzucać? |
Pamiętaj że zegar cały czas tyka.
| Agn napisał/a: | | zooshe napisał/a: | | Ajumma będzie taka do końca. |
O matko, tylko nie to... |
A może nawet i gorsza.
Kurcze myślałam że wszyscy będą raczej rozkminiać kto jest mordercą i jak doszło do zabójstwa tymczasem wszyscy skupiają się na zachowaniu ajummy.
| Agn napisał/a: | | Aczkolwiek mam nadzieję, że Dong Chan też taki będzie do końca, bo on jest akurat równy chłop. |
Dong Chan zajebistość ma we krwi, aczkolwiek i on pokpi sprawę.
| Agn napisał/a: |
Zooshe, proszę, nie tym tonem. Pokazuję jego punkt widzenia i jak takie coś funkcjonuje. Jeśli facet zdradza żonę, to niekoniecznie z kochanką chce mieć dzieci. A jeśli kochanka uważa, że on dla niej porzuci jedną rodzinę, bo zaciążyła, to jest naiwna. Tak to funkcjonuje. Zdziwiłabym się, gdyby kochance nie zaproponował aborcji. Nie usprawiedliwiam go w żadnej mierze. Zmuszanie jej do tego, wykorzystanie dla przyjemności i potraktowanie jak szmaty (wiemy, że potrafi być brutalny - w końcu w poprzedniej wersji miała siniaki na ręce) - to zachowanie skończonego buca i ktoś go powinien pizgnąć za to w łeb. Tylko chodzi mi o coś innego - po co faceci mają kochanki (tudzież facetki kochanków)? Wg mnie dla przyjemności. A nie dla odpowiedzialności.
Pod tym względem mu nie współczuję. Ale w związku z ajummą to on jest, póki co, normalnym rodzicem. |
Napisałaś, że ajumma to durna baba i na jego miejscu też byś taką zdradzała (czy jakoś tak), czyli jakby sama była sobie winna, a przecież ona dopiero po śmierci córki zaczęła się tak zachowywać. Podczas gry romans trwał już dużo wcześniej.
Dla mnie nic nie tłumaczy mężulka i zwyczajnie nie znoszę tej postaci. Przykro mi Agn zdania w tym temacie nie zmienię, ale oczywiście szanuję twoje.
Jak pisałam ajumma do końca już taka pozostanie, więc może po prostu skup się na Dong Chanie a ajummę starannie omijaj wzrokiem. W przypadku księciunia zdawało to egzamin.
Pisałam jakiś czas temu, że eksperymentuje z Dramami Special. Obecnie na celowniku mam "The Devil Rider" w którym gra Yoo Oh Sung.
A z nadchodzących dram. Ptaszki ćwierkają, że na 99 % Lee Jin Wook znany z Nine, zagra w sageuku "Trzech muszkieterów".
Drama ma mieć 3 sezony. Wiem obiecywałam że nigdy więcej przydługich dram, ale wiecie Lee Jin Wook.
Agn - Czw 29 Maj, 2014 23:38
Jak się jest w związku z zimną rybą, to niestety, partner może znaleźć przyjemności gdzie indziej. No, sorry, zdrady to nie tylko "bo to facet", czasem nie mogąc znieść partnerki (partnera) idzie gdzieś indziej.
A ajumma teraz zaczęła zachowywać się histerycznie non stop - a wcześniej była zajęta bardziej strofowaniem wiecznie dziecka i mówieniem córce, że jej przynosi wstyd.
Może tak to odbieram, bo sama mam problem z rodzicielem.
| zooshe napisał/a: | | może po prostu skup się na Dong Chanie a ajummę starannie omijaj wzrokiem |
Ciężka sprawa, ona zajmuje lwią część czasu antenowego.
| zooshe napisał/a: | | Dong Chan zajebistość ma we krwi, aczkolwiek i on pokpi sprawę. |
Nie ma ideałów. Ale jedna wpadka na całą zajebistość jest wybaczalna. Zdarza się przecież najlepszym.
| zooshe napisał/a: | | Pamiętaj że zegar cały czas tyka. |
Pamiętam.
Myślę sobie, że abstrahując już od realności zachowania, wiecznego histeryzmu, nadopiekuńczości rozbuchanej do entej potęgi - po prostu ciężko się takie ciągłe histerie ogląda na ekranie. Wczułam się w dwa pierwsze odcinki - było napięcie, wszystko było zrozumiałe, przeżycia ajummy, trauma etc. - wszystko okej. Potem jakoś tak... zaczęło mnie męczyć jej zachowanie. Aktorka, choć ładna, też nie pomaga.
| zooshe napisał/a: | myślałam że wszyscy będą raczej rozkminiać kto jest mordercą i jak doszło do zabójstwa tymczasem wszyscy skupiają się na zachowaniu ajummy. |
Jakoś przestało mnie to ciekawić. Ciekawe by dla mnie było, gdyby to był jeden morderca kobiet, który z zemsty zabił dziewczynkę. Porwanie - zabójstwo. Łapanie mordercy. Mylenie tropów. O, to coś dla mnie. Tymczasem robi się z tego łańcuszek pomniejszych zbrodniarzy, najwyraźniej współpracujących z jakimś megazbokiem. Naciągane to trochę.
Wiem, że nie uwierzycie w to, co napiszę, ale lepiej bawiłam się przy Three days. Myślałam, że będzie inaczej, bo pierwsze dwa odcinki były w gruncie rzeczy znakomite, przemyślane, stworzyły zgrabną całość. A potem tak jakoś... coraz słabiej z tym. Lubię urastanie jednej mniejszej sprawy do coraz większej i odkrywanie coraz nowych warstw, ale kurczę... jakoś nie przy morderstwie małej dziewczynki. Chętnie w polityce itd. Ale nie tutaj. :/
| Zooshe napisał/a: | | Napisałaś, że ajumma to durna baba i na jego miejscu też byś taką zdradzała (czy jakoś tak), czyli jakby sama była sobie winna, a przecież ona dopiero po śmierci córki zaczęła się tak zachowywać. Podczas gry romans trwał już dużo wcześniej. |
Nieśmiało przypominam, że ajummy nie lubiłam od samego początku. Teraz nie znoszę jej po prostu jeszcze bardziej. Jeśli jej facet miał najpierw oziębłą rybę, a potem histeryczkę, to mu się nie dziwię, że związek kuleje. Aczkolwiek oczywiście widziały gały co brały. Dorośli ludzie podejmują dorosłe decyzje.
Rzecz jasna tak naprawdę nie myślę, że bym ją zdradzała (jako facet - boru, o czym ja główkuję?!), tylko zakończyłabym z nią związek (choć pewnie z hukiem), bo tego wymaga zwykła uczciwość, po prostu... jak to ująć? Nie dziwię się, że facet wybrał kogoś innego.
| zooshe napisał/a: | Pisałam jakiś czas temu, że eksperymentuje z Dramami Special. Obecnie na celowniku mam "The Devil Rider" w którym gra Yoo Oh Sung. |
W sensie? Jakie Dramy Special? Specjalne dramy czy speciale do dram?
Coś mnie ominęło, nie pamiętam...
| Cytat: | A z nadchodzących dram. Ptaszki ćwierkają, że na 99 % Lee Jin Wook znany z Nine, zagra w sageuku "Trzech muszkieterów".
Drama ma mieć 3 sezony. Wiem obiecywałam że nigdy więcej przydługich dram, ale wiecie Lee Jin Wook. |
No nie, mogłaś tego nie pisać. Spałabym spokojnie jak dziecię i nie martwiła się, że nowa drama mi się przylepi do napiętego grafika. No i mam... zainteresowałaś mnie. BAŁDZO!
BeeMeR - Czw 29 Maj, 2014 23:57
| Agn napisał/a: | | Jak się jest w związku z zimną rybą, to niestety, partner może znaleźć przyjemności gdzie indziej. | Sorry, ale dla mnie to nie jest usprawiedliwienie "bo to zimna ryba, to ja sobie pohulam gdzie indziej" - trza się było nie żenić z zimną rybą tylko poszukać kogoś odpowiadającego potrzebom - a okres narzeczeństwa to niby po co jest, jak nie po to by się poznać i posprawdzać na wszelki sposób? W sumie i tak to życie zweryfikuje po swojemu...
| zooshe napisał/a: | | Lee Jin Wook znany z Nine | a nawiasem, z ploteczek, spotyka się z aktorką z TGL.
Aragonte - Czw 29 Maj, 2014 23:59
Zooshe - koreańscy "Trzej muszkieterowie"???
Jakieś szczegóły??
zooshe - Pią 30 Maj, 2014 00:08
| BeeMeR napisał/a: |
| zooshe napisał/a: | | Lee Jin Wook znany z Nine | a nawiasem, z ploteczek, spotyka się z aktorką z TGL. |
Ding Dong.
Właśnie miałam o tym skrobnąć.
| Aragonte napisał/a: | Zooshe - koreańscy "Trzej muszkieterowie"???
Jakieś szczegóły?? |
Za wiele to nie wiadomo. Pozwólcie że zacytuje za jednym w blogów:
"Premiera gdzieś w sierpniu po zakończeniu emisji „King of High School Life”. Sageuk o trzech wojownikach ochraniających księcia Sado planowany na trzy sezony.
Potwierdzona obsada: Lee Jin Wook (Nine), Kim Ji Seok (Angel Eyes), Jung Yong Hwa (grupa CNBLUE)"
zooshe - Pią 30 Maj, 2014 00:17
Może lepiej daruj sobie GG, im dalej w las będzie takich akcji więcej, a zakończenie nie spodoba ci się na pewno.
Nikomu się nie podobało.
| Agn napisał/a: |
W sensie? Jakie Dramy Special? Specjalne dramy czy speciale do dram?
Coś mnie ominęło, nie pamiętam... |
Właśnie widzę jak moje posty czytasz.
O Dramach Special pisałam tu tu tu:
http://forum.northandsout...tart=725#388499
Trzykrotka - Pią 30 Maj, 2014 00:51
| zooshe napisał/a: | | Jung Yong Hwa (grupa CNBLUE)" |
O Matyldo moja A już miałam się zarzekać, że z segukowych tasiemców zobaczę jeszcze tylko Baek Dong Su (dla cesarskiej obsady rzecz jasna), ale Yong Hwa w seguku?
Bawię się na YAB chyba równie dobrze jak BeeMer . To jest głupiutkie w tak słodki, sztampowy, jadący wszelkimi znajomymi schematami drama, z tak miłą w obsłudze obsadą, że mózg odpoczywa (no, przy pierwszych dwóch się męczył, ale wystarczyło przejść na odpowiedni tryb i jest pięknie) i całe ciało przechodzi na tryb odprężenia.
U mnie kręcili (9=8 odcinek) teledysk w szkole, która wyglądała jak Jeguk High (założę się, że to było to samo liceum, ogród z tarasami na pewno ten sam) a nasz główny oppa z podmalowanym okiem łypał zazdrośnie na nowo objawionego wielbiciela dziewuszki. No i oczywiście był cały łańcuszek nieporozumień: On się całował z tamtą, więc pewnie ją lubi, oną obejmował ten drugi, kiedy płakała, więc pewnie ona lubi jego, skoro główkę wspiera na jego ramieniu - no pięknie jest Serio - tego mi było trzeba!
BeeMer odnośnie Gap Donga: ja regularnie usypiam podczas tej dramy . Może dlatego, że zaczynam ją oglądać dość późno, ale też dlatego, że to wielce niepochopna drama jest i do rozkminiania jej niuansów trzeba cierpliwości. Trochę żwawiej się robi kiedy Tae Oh wychodzi z więziennego psychiatryka i otwiera morderczy kramik pt Gap Dong 2
Zooshe - myślisz, że miłosny list napisała Matilda? Myślę, że mogła go tylko czytać... ale nie wiem sama. Ciekawa jestem, czy szef Cha to już rzeczywiście to, czy pojawi się jeszcze kilku Gap Dongów, skoro dwaj Tae Oh i Loser - a nawet trzeci, ten lekko opóźniony sprzątacz - już są wyłączeni z gry
GG odcinek 8. Pan detektyw coraz bardziej i bardziej przypomina milion dolarów, pod każdym względem. I to - przyznaję - magnes tej dramy nielichy jest. Parsknęłam śmiechem w scenie wywalania świerszczyków z łazienki, z natychmiastowym usłużnym zwrotem od ajussiego od 10 milionów
Już się nie będę włączać w walkę o ajummę. Moje zdanie tylko wypowiem, a jest ono takie, że matka, której leży na sercu dobro dziecka, chroniłaby to dziecko także przed własnym strachem. Ona tę małą - nawet jeśli uratuje przed śmiercią - zmieni w jakiś wrak psychiczny i emocjonalny. Coś jest nie tak w poprowadzeniu tej postaci. Nie wiem, czy to wina aktorki i jej pomysłu na ajummę (ale co to za pomysł: będę przez całą dramę dyszeć, płakać, łapać się za głowę, rozrzucać przedmioty, trochę powytrzeszczam oczy i jakoś pójdzie?), albo nieumiejętne prowadzenie reżysera.
Niemniej jednak, choć bez euforii, ogląda mi się dobrze.
Będę chyba trochę bronić YAAS, ale to już nie w tej sesji, bo padam. Dobra drama to nie jest, jako dzieło calościowe, ale ma na tyle fajnych elementów, że chce mi się ją odpalać. Skrobnę coś, pod warunkiem, że będę się mogła zalogować. Dziś nie mogłam przez caly dzień, dopiero teraz się udalo
Agn - Pią 30 Maj, 2014 01:10
| BeeMeR napisał/a: | | trza się było nie żenić z zimną rybą tylko poszukać kogoś odpowiadającego potrzebom - a okres narzeczeństwa to niby po co jest, jak nie po to by się poznać i posprawdzać na wszelki sposób? |
Ot i słuszne słowa.
| zooshe napisał/a: | | a zakończenie nie spodoba ci się na pewno. |
Nigdy nie wiadomo. Teoretycznie miałam uznać wyższość GG14D nad 3D, więc może mnie akurat zakończenie się spodoba.
| zooshe napisał/a: | Właśnie widzę jak moje posty czytasz. |
*wali się w swój durny łeb* Boru, zapomniałam... to o to chodziło!
Przepraszam, nie kojarzę za szybko.
Trzykrotka, cytnęłaś się.
Admete - Pią 30 Maj, 2014 07:05
| Cytat: | | Lee Jin Wook znany z Nine |
ten, co grał podróżnika w czasie?
zooshe - Pią 30 Maj, 2014 08:10
| Trzykrotka napisał/a: |
Zooshe - myślisz, że miłosny list napisała Matilda?
|
No dobra nie ona go napisała. Żółta papeteria musiała mnie zmylić.
Wypadł z jednej z książek, którą Matylda wypożyczyła z policji.
| Trzykrotka napisał/a: | Ciekawa jestem, czy szef Cha to już rzeczywiście to, czy pojawi się jeszcze kilku Gap Dongów, skoro dwaj Tae Oh i Loser - a nawet trzeci, ten lekko opóźniony sprzątacz - już są wyłączeni z gry |
Jesteśmy po półmetku to faktycznie szybko, ale tożsamość Tee Oh także szybko została ujawniona.
Na pewno będzie jeszcze jedna ofiara 8 a potem może polowanie na Matyldę, naszą niedoszłą 9.
| Admete napisał/a: | | Cytat: | | Lee Jin Wook znany z Nine |
ten, co grał podróżnika w czasie? |
Ding Dong
Lee Jin Wook to przystojny dziennikarz z Nine, Jung Yong Hwa to jeden z aniołków z YAB, którym zachwyca się trzykrotka a Kim Ji Seok znamy wszyscy z PT.
BeeMeR - Pią 30 Maj, 2014 09:09
| zooshe napisał/a: | | Potwierdzona obsada: Lee Jin Wook (Nine), Kim Ji Seok (Angel Eyes), Jung Yong Hwa (grupa CNBLUE)" | Ooo, to juz mam dwa powody żeby to obejrzeć
| Trzykrotka napisał/a: | BeeMer odnośnie Gap Donga: ja regularnie usypiam podczas tej dramy | Ha! Mnie się wydaje, że u mnie to była kwestia niżu i zmęczenia I nieznajomości postaci póki co - u mnie trochę trwa, zanim się opatrzę, poznam i polubię bądź nie.
Wieczorem dokończyłam pierwszy odcinek i bardzo mi się podobała ognista rozmowa Mad Monka z Tigerem na temat ojca-potwora i zakładu palec-ręka (wreszcie widzę zarysowany konflikt), który oraz spotkanie na szczycie dachu
Podoba mi się postać "pacjenta który właśnie został wypuszczony"
Rozpoznałam Rachel z Heirs
Nie spałam ani trochę
Na dobranoc obejrzałam też początek odc.3 YAB i akcję początkowo niechętnego, ale energicznego ratowania dziewczyny z pędzącej ciężarówki Ona to jest takie cielątko że strach - ale też młodziutka jest - ma prawo nawet potykać się o własne nogi
Ale słodka jest, a przygód to jej pewnie nie będzie brakować
Nie miałam zaś siły angażować się wieczorem do rozmowy o GG14D i ajummie - ale przecież i tak wypowiedziałam co myślę - widzę pewne szaleństwo ale mnie ona nie drażni, ani jako postać ani aktorsko - ale lekko zagotowałam na wieść, że jak się wymyśli dobry powód (np. zimna ryba), to zdradzać małżonka można No pewnie, że jak się chce znaleźć wymówkę żeby przelecieć kogoś innego to się znajdzie. Sorry, ale ja mam dość zdecydowane zdanie w tym temacie i alergię na tłumaczenie typu "żona mnie nie rozumie" (i bardzo często nawet nie wie (do czasu), ze mąż ma kochankę której obiecał, że się rozwiedzie).
Ja wiem, że sytuacje są różne, ludzie się zmieniają, czasem życie przerasta oczekiwania i siły danej jednostki, ale...
| Trzykrotka napisał/a: | | Będę chyba trochę bronić YAAS, ale to już nie w tej sesji, bo padam. Dobra drama to nie jest, jako dzieło calościowe, ale ma na tyle fajnych elementów, że chce mi się ją odpalać. | Mniej więcej o to mi chodziło - że niezadowolona jestem w głównego bohatera (ale wciąż jeszcze pewną szansę przed nim widzę) i paru innych spraw, ale wciąż jeszcze coś mnie tam ciągnie i wciąż chętnie zobaczę jak dalej (a wygląda na to, że od przyszłego odcinka obaj panowie będą wiedzieli na czym stoją we wzajemnej relacji).
zooshe - Pią 30 Maj, 2014 12:02
Napomknęłam wczoraj o The Devil Rider - jednoodcinkowej Dramie Special dziś mogę powiedzieć coś więcej.
Takie sageuki to ja mogę w nieskończoność oglądać. Ciekawa intryga skupiająca się na jednym wątku plus świetne aktorstwo a wszystko upchnięte w 1 odcinek bez zbędnych dłużyzn. Nic więcej do szczęścia mi nie potrzeba.
W głównej roli - posłańca królewskiego Moon Boka fenomenalny jak zwykle Yu Oh Seong. Wiem że się powtarzam, ale naprawdę uważam że aktor jest świetny i nie można od niego oderwać oczu. Po raz pierwszy widzę go także w roli goodassa i jestem zachwycona.
Moon Bok jest najlepszy w swym fachu. Jako posłaniec, potrafi przebić się przez zasadzki wroga i dostarczyć wiadomość. Jest tak dobry że nosi przydomek Devil Rider.
Początek akcji dzieje się w okresie wojny z Mandżurami. Moon Bok ma za zadanie dostarczyć wiadomość mającą na celu zebrać żołnierzy i przygotować się do kontrataku. Aby wykonać zadanie musi zostawić w domu rodzącą żonę. Chociaż ryzykuje życiem nie udaje mu się dostarczyć wiadomości.
Doradcy przekonują Króla aby ten podpisał hańbiący rozejm, a żona Moon Boka umiera wydając na świat córkę.
14 lat później Moon Bok jest wrakiem człowieka, ma chorą nogę, którą ledwo co powłóczy. Nawet młodsi mu wiekiem nie okazują mu szacunku, a on sam trwoni czas i zarobione przez córkę pieniądze na hazard.
Podczas jednej z partyjek przegrywa pokaźną sumę pieniędzy u jednego z lokalnych bandziorów, który z zamian chce odebrać dług od córki Moon Boka sprzedając ją domu burdelu.
Cała historia skończyłaby się bardzo smutnie gdyby nie pewna tajemnicza kobieta Seo Yeon, która szukając zemsty, oferuje pomoc Moon Bokowi. W zamian onpo raz kolejny podjąć się niebezpiecznej misji przejęcia bardzo ważnego listu i dostarczyć go Królowi.
Gdyby nie bardzo okrojony budżet, brak ścieżki dźwiękowej itp. drama mogłaby być pełnoprawnym filmem fabularnym, ale nawet pomimo tych braków bardzo mi się podobała zarówno sama historia jak i sposób jej pokazania.
Zakończenie słodko gorzkie ale jakże prawdziwe. Symboliczna scena kiedy Moon Bok ściąga i rzuca na ziemię wstążkę ofiarowaną mu kiedyś przez Króla, którą tak cenił przez lata, a teraz stała się bezwartościowa. W końcu zrozumiał, że możni tego świata, wykorzystają cię do własnych celów i pozostawiają kiedy jesteś już niepotrzebny
No i aktorstwo. Yu Oh Seong wybija się ponad przeciętność ale wszyscy sa naprawdę dobrzy. W małej rólce zauważyłam mojego drugiego ulubionego badassa Um Tae Goo.
Jednym słowem gdyby ktoś miał ochotę polecam.
Trailer tutaj:
https://www.youtube.com/watch?v=FPLOnZXZXpw
A całość z angielskim sosem też można znaleźć na YT.
BeeMeR - Pią 30 Maj, 2014 12:46
| zooshe napisał/a: | Takie sageuki to ja mogę w nieskończoność oglądać. Ciekawa intryga skupiająca się na jednym wątku plus świetne aktorstwo a wszystko upchnięte w 1 odcinek bez zbędnych dłużyzn. Nic więcej do szczęścia mi nie potrzeba.
W głównej roli - posłańca królewskiego Moon Boka fenomenalny jak zwykle Yu Oh Seong. Wiem że się powtarzam, ale naprawdę uważam że aktor jest świetny i nie można od niego oderwać oczu. Po raz pierwszy widzę go także w roli goodassa i jestem zachwycona. | No i właśnie zdobywam dzięki Tobie kolejną rzecz, która mnie zainteresowała
YAAS odc.8
To dalej nie jest drama, którą miałam nadzieję oglądać, to dalej nie są moi wymarzeni bohaterowie: bystry palant z domieszką chama sparowany z sympatyczną ale niemądrą dziewczyną oraz straszna ciapa o szlachetnych pobudkach sparowana z zołzą, ale jest oraz lepiej.
Jestem w połowie odcinka i bardzo mi się podobał pościg oraz łapanie przestępcy - nawet nie jakieś strasznie przesadzone, przynajmniej nie więcej niż normalnie bywa Potem był niezły twist w postaci objawienia kim jest S - tajemniczy rozmówca Żabula (chyba, że to podpucha) i jakoś drama kolebie się dalej.
BeeMeR - Pią 30 Maj, 2014 16:43
YAAS odc.8
Skończyłam odcinek i już mam pewność co z tą dramą jest nie tak (według mnie) - ona jest po prostu źle napisana. Ma pomysł na postaci i konflikt, ale gorzej ze scenami - one są w dużej mierze nie wykończone, urywają się gdzieś w połowie, zamiast dopowiedzieć "i co zrobili z tym fantem", brakuje w nich czasem czegoś, co się aż prosi, by tam było - przynajmniej ja mam nagminnie takie wrażenie, zwłaszcza w przypadku Pan Seoka i jego pani Do tego humor nie do końca mój, dialogi takie se, muzyka nie moja, dobrze, że chociaż do aktorów nie mam zastrzeżeń - robią co mogą z tym materiałem.
W odcinku tym najbardziej podoba mi się rozwój relacji Pan Seoka i dziewczyny - patrząc na nich w domowym zaciszu można odnieść wrażenie, że gość nigdy nawet palcem nie tknął kobiety Jest jednym wielkim kompleksem, nerwusem potykającym się o własne, kilometrowe nogi, który ma więcej dobrych chęci niż umiejętności i głównie mi go żal. Poprzednio widziałam go jako pana świata i fleszy, trochę przeszarżowanego, ale zgoła odmiennego, pewnego siebie Dokko i Jestem coraz bardziej ciekawa jeszcze jakiejś innej filmowej twarzy Cha Seung Wona Przyjdzie wkrótce czas i na terrorystę w Athenie
Obejrzałam tez Line Romance z LMH, wszystkie trzy części - sympatyczne pokazanie zalet aplikacji
Agn - Pią 30 Maj, 2014 19:38
| BeeMeR napisał/a: | lekko zagotowałam na wieść, że jak się wymyśli dobry powód (np. zimna ryba), to zdradzać małżonka można No pewnie, że jak się chce znaleźć wymówkę żeby przelecieć kogoś innego to się znajdzie. Sorry, ale ja mam dość zdecydowane zdanie w tym temacie i alergię na tłumaczenie typu "żona mnie nie rozumie" (i bardzo często nawet nie wie (do czasu), ze mąż ma kochankę której obiecał, że się rozwiedzie).
Ja wiem, że sytuacje są różne, ludzie się zmieniają, czasem życie przerasta oczekiwania i siły danej jednostki, ale... |
Bardzo proszę mi nie wkładać w usta słów, których nie wypowiedziałam. Napisałam, że się nie dziwię, a nie, że można. Zdrada jest dla ćwoków i uważam, że pod tym względem facet jest ćwokiem. Natomiast mimo wszystko w parze rodziców on, PÓKI CO, jest wg mnie tym normalnym rodzicem. Osoba, która zachowuje się jak ta matka, niestety powinna trafić pod obserwację.
O boru, już wiem, gdzie byka strzeliłam... zjadłam emotkę. I d. wyszła.
| Cytat: | Obejrzałam tez Line Romance z LMH, wszystkie trzy części - sympatyczne pokazanie zalet aplikacji |
I dziwią się, że mam owo LINE. Niestety, stwierdzam feler - wśród emotek z misiami nie ma obrazków LMH i PSH, a w dramce były.
Z ciekawostek z DF:
12 K-drama theme songs that will break your heart (in a good way)
BeeMeR - Pią 30 Maj, 2014 20:40
| Agn napisał/a: | | Bardzo proszę mi nie wkładać w usta słów, których nie wypowiedziałam. Napisałam, że się nie dziwię, a nie, że można. | Sorry, wieczorem to się czyta jedno, a rozumie drugie
| Agn napisał/a: | I dziwią się, że mam owo LINE. | Ja się nie dziwię - tyle uśmiechów LMH to nieraz w całej 20 odcinkowej dramie nie ma
A para asystentów z Koszmity też sympatyczna - i piesek.
Agn - Pią 30 Maj, 2014 20:45
| BeeMeR napisał/a: | tyle uśmiechów LMH to nieraz w całej 20 odcinkowej dramie nie ma |
Ot i właśnie!
Admete - Pią 30 Maj, 2014 21:01
9 odcinek NL za mną. Niby nic się nie dzieje, a wszystko się dzieje. Oświadczam, że boję się prezesa Cha - on straszny jest. Te gładkie słowa, eleganckie garnitury, półuśmiechy, manipulacja. Jak pająk sobie upatrzy muchę, to ją dostanie. I tak prezes Cha złowił sędziego. Przy okazji wspomnę, że Tal Tal był u fryzjera, wrócił do ciemnego koloru włosów, pocieniował grzywkę i wygląda świetnie Bardzo ważny odcinek ze względu na postać Lee Ji Yoon - dziewczyna dorasta, zbiera doświadczenia. Podobało mi się, jak szukała rady u różnych osób. Nawet wobec sędziego zachowywała się profesjonalnie. Żadnych tam uśmiechów zażenowania - pełen profesjonalizm. Oczywiście dostała w pewien sposób nauczkę, ale to dla niej dobre. Podoba mi się też wątek przyjaźni Seok Joo i Sang Tae. Cieszę się, że SJ w końcu przyznał się przed nim do amnezji. Mam nadzieję, że teraz przyjaciel mu pomoże w różnych sprawach, bo SJ jest jak dziecko we mgle czasami...Rodzinka narzeczonej przechodzi sama siebie. Myślę, że następny odcinek będzie przełomowy właśnie w uczuciach narzeczonej do SJ.
A w sprawie choroby ojca:
Koszmarna rodzinka:
Z lżejszych rzeczy - SJ w końcu spotkał się z psem a Sang Tae i braciszek stażystki przeszli pierwszy etap do jakiegoś Mam Talenta
BeeMeR - Pią 30 Maj, 2014 22:14
NL odc 9
Tal Tal w nowym kolorze wygląda o niebo lepiej
Dobry odcinek, acz niekoniecznie potrzebny wydaje mi się wątek "mam talent". Przyjaciel prawnika podoba mi się jednak sam w sobie bardzo, zwłaszcza jak daje mu do myślenia podpuszczając go i sprawdzając co pamięta a czego nie.
Agn - Sob 31 Maj, 2014 00:01
Jeszcze nie widziałam, aczkolwiek:
| Cytat: | | Dobry odcinek, acz niekoniecznie potrzebny wydaje mi się wątek "mam talent" |
Byłam ciekawa, czy coś z tym zrobią, bo już wspominali o tym wcześniej w dramie.
Admete - Sob 31 Maj, 2014 06:51
| Cytat: | | Dobry odcinek, acz niekoniecznie potrzebny wydaje mi się wątek "mam talent". |
To chyba haracz na rzecz czegoś lżejszego, bo w głównych wątkach nie bardzo jest na to miejsce. Poza tym umożliwia dodatkowe interakcje Sang Tae z rodziną bohaterki, co może być przydatne. Jestem strasznie ciekawa co dalej w kwestii rodziny narzeczonej. Będzie z tego coś bardzo poważnego.
|
|
|