To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Filmy i seriale kostiumowe

Akaterine - Pią 05 Paź, 2012 14:59

Właśnie szukałam książki, w Polsce została wydana jako "Saga o dżentelmenie", ale nie ma ani u mnie w bibliotece, ani na allegro.

edit: wygląda na to, że w Polsce wydana została tylko 1. część, a są 4.

Caitriona - Pią 05 Paź, 2012 15:14

Akaterine napisał/a:
wygląda na to, że w Polsce wydana została tylko 1. część, a są 4.

Dokładnie, chodziło mi o Sagę o dżentelmenie, zawsze to coś :) U mnie w bibliotece też niestety jej nie ma...

BeeMeR - Pią 12 Paź, 2012 08:55

Parade's End

Christopher, dżentelmen w każdym calu (Benedict Cumberbatch) o bardzo skrystalizowanych poglądach i sztywnych zasadach postępowania żeni się niefortunnie z Sylvią - kobietą nie pasującą do niego pod żadnym kątem (absolutnie wspaniała Rebecca Hall) irytują się i fascynują wzajem, zupełnie nie potrafią zrozumieć. Na horyzoncie pojawia się inna kobieta, Valentine, dla mnie totalnie nijaka i nudna, ale zgadzam się, że dla w/w mężczyzny byłaby idealną połowicą, gdyby nie - wiadomo - zasady. Potem zaczyna się pierwsza wojna światowa i rzecz jasna nikt i nic już nie będzie takie samo.
Piękny obraz świata który dawno przeminął, ze wszystkimi jego wadami i grzeszkami, zachwycającym blichtrem, dewocją, religijnością, szaleństwem itd.
Bardzo mi się podobał motyw starego, post-pogańśkiego cedru na którym wiesza się amulety.
Bardzo udana produkcja, acz niestety nie bez wad. Nie mogę zrozumieć, czemu ucharakteryzowali Benedicta na żółtowłoso - wygląda to okropnie, acz gra świetnie, a to najważniejsze przecież. Bardziej dotkliwy jest brak balansu z początku i przy końcu serii, najpierw czas śmiga nie wiedzieć kiedy mijają lata a bohaterowie nie zmieniają się nic a nic, a pod koniec dostajemy taki nadmiar lukru, że aż mdli :roll: W dodatku między Chrisem a jego wymarzoną Valentine nie ma ni grosz chemii, a już scena (z)erotyczna jest totalnym nieporozumieniem (źle umiejscowiona, jakby o wiele za późno, i chyba tez źle nakręcona, zupełnie bez magii) - z żoną zaś wręcz przeciwnie, prawie każda scena, dialog zawiera masę pasji, czasem głęboko skrywanej - oj, chyba trochę to wbrew zamierzeniu twórców :P
Nic to, dalej jest to bardzo dobra produkcja, wielu wspaniałych aktorów, szalenie dobrze się ogląda, polecam zdecydowanie.

http://www.youtube.com/watch?v=lBw0A9y-L24

asiek - Pią 12 Paź, 2012 09:10

A mnie ten serial znudził, z trudnem dobrnęłam do końca. Głupota i naiwność głównego bohaterka strasznie mnie irytowała i niechęcała. Generalnie nie polubiłam żadnego z bohaterów. Jednie wnętrza i okoliczności przyrody mnie zachwyciły.
Akaterine - Pią 12 Paź, 2012 11:15

BeeMeR napisał/a:
Nie mogę zrozumieć, czemu ucharakteryzowali Benedicta na żółtowłoso - wygląda to okropnie,

Może odpowiedź jest w książce. Tak samo dlaczego ciemnowłosa Rebecca Hall była tu ruda - choć ona akurat wyglądała bardzo dobrze.

BeeMeR napisał/a:
W dodatku między Chrisem a jego wymarzoną Valentine nie ma ni grosz chemii, a już scena (z)erotyczna jest totalnym nieporozumieniem (źle umiejscowiona, jakby o wiele za późno, i chyba tez źle nakręcona, zupełnie bez magii) - z żoną zaś wręcz przeciwnie, prawie każda scena, dialog zawiera masę pasji, czasem głęboko skrywanej - oj, chyba trochę to wbrew zamierzeniu twórców :P

A mnie to w sumie nie dziwi. Po prostu dla człowieka o takiej osobowości i temperamencie jak Tiejens udany związek musi być spokojny i, dla kogoś patrzącego z boku, nudny. A że widzowi fajniej się ogląda jego męczarnie z Sylvią... ;)

No, ale jak pisałam wcześniej, mi ten serial bardzo, bardzo podobał. I w przeciwieństwie do asiek nie czuję potrzeby lubienia bohaterów - lubię lubić sposób, w jaki bohaterowie są odtwarzani, a w przypadku tego serialu odtwarzani są genialnie.

BeeMeR - Pią 12 Paź, 2012 19:46

Cytat:
A że widzowi fajniej się ogląda jego męczarnie z Sylvią... ;)
Nie, nie, nie, nie o to chodziło - chyba niedokładnie się wyraziłam - sama pisałam, że Valentine byłaby idealną towarzyszką życia Chrisa, mnie tylko aktorsko nie podeszła zupełnie "Valentine", i między aktorami nie widziałam tego czegoś, co być powinno, by uwierzyć w wielką miłość postaci, które odgrywają. Inną sprawą jest fakt, że Rebacca Hall jako Sylvia podobała mi się najbardziej z całej obsady i szczerze mówiąc z tej trójki to najbardziej jej kibicowałam :P To nie tylko kokietka i sprytna manipulatora, koctka, która na pewno zawsze spadnie na cztery łapy, to też na swój sposób tragiczna postać, spętana konwenansami, opinią publiczną - w sumie jak wszystkie kobiety ówcześnie ;)
BeeMeR - Pon 15 Paź, 2012 20:51

A Song to Remember (1945) Pamiętna pieśń

Dawno temu w Polsce mieszkał sobie bardzo uzdolniony muzycznie chłopiec - Fryderyk Szopen. Obraziwszy rosyjskiego uzurpatora uciekł z nauczycielem muzyki do Paryża, gdzie błyskawicznie poznano się na jego niezwykłym talencie - szczególne zainteresowanie zaczęła okazywać mu niezwykłą kobieta o męskim imieniu i chadzająca w spodniach - George Sand...
Liczne makietki, tapetki i teatralne sceny - ale świetnie się ogląda :oklaski:
Ciekawe czemu Polacy nigdy nie zrobili filmu o Szopenie (albo ja nic o tym nie wiem) :mysle:


Admete - Pon 15 Paź, 2012 21:01

Zrobili - Pragnienie miłości

http://www.filmweb.pl/fil...%9Bci-2002-8848

BeeMeR - Czw 18 Paź, 2012 12:01

Muszę to nadrobić - jakoś dotąd przeoczyłam :mysle:

Patrzę ci ja dziś na google, a tam Moby Dick - a ja właśnie oglądam trzecią ekranizację czwarta adaptacja czeka :mrgreen:

Moby Dick
Nigdy mnie to jakoś nie interesowało a tu mnie proszę jak wzięło po wersji z 1956 roku z Gregory'm Peckiem :serce: w roli tyleż charyzmatycznego co szalonego kapitana Achaba wiodącego swą załogę w pościg za ogromnym białym wielorybem zwanym Moby Dick. Ech, kiedyś to umieli filmy robić że nic tam niedoskonałości techniczne - ogląda się z zapartym tchem :mrgreen:
Szalenie mi się podobał ten film, czego nie mogę powiedzieć o wersji z 2011 z Williamem Hurtem w analogicznej roli - pewne sceny ma niczego sobie ale generalnie za długo, za nudno, zbyt nijako, nie polecam.

RaczejRozwazna - Czw 18 Paź, 2012 18:08

BeeMeR napisał/a:
Ciekawe czemu Polacy nigdy nie zrobili filmu o Szopenie (albo ja nic o tym nie wiem) :mysle:


Oprócz "Pragnienia miłości" jest jeszcze "Błękitna nuta" Żuławskiego, z - co interesujące - całkiem dobrze poczynającym sobie na ekranie pianistą Januszem Olejniczakim w roli głownej (aczkolwiek jest to produkcja niemiecko-francuska)

Anaru - Czw 18 Paź, 2012 22:57

BeeMeR napisał/a:
Muszę to nadrobić - jakoś dotąd przeoczyłam

Adamczyk tam grał. Jakoś psuje mi facet filmy :roll:

beatrice - Nie 21 Paź, 2012 13:47

Może już o tym pisałyście, z góry przepraszam, jeśli powtarzam wątek.
Niedawno ruszyła kolejna produkcja BBC - "The Paradise", oparta na książce Emila Zoli - "Wszystko dla Pań" . Dowiedziałam się dzisiaj o tym serialu i oczywiście mam zamiar obejrzeć. :wink:

Screeny mozna obejrzec na tym blogu.
I jeszcze trailer :-D

Akaterine - Nie 21 Paź, 2012 15:57

Pisałam o swoich wrażeniach w wątku o książce i po czterech odcinkach podtrzymuję swoje zdanie - różni się od książki, atmosfera jest zupełnie inna, część postaci i wydarzenia też, ale ogląda się przyjemnie, z zainteresowaniem, co będzie dalej. Pewnie gdybym zobaczyła ten film kilka lat temu, gdy z fascynacją w kółko czytałam książkę, to by mi się nie spodobał, ale teraz nie mam na co narzekać.
Anonymous - Nie 21 Paź, 2012 22:33

Anaru napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
Muszę to nadrobić - jakoś dotąd przeoczyłam

Adamczyk tam grał. Jakoś psuje mi facet filmy :roll:


co dziwne - to swietny aktor jest. Tak w gruncie rzeczy.

Sofijufka - Pon 22 Paź, 2012 16:15

Aine dobrze prawi...
Admete - Pon 22 Paź, 2012 17:53

Tez go nie rtawię. Nie mam pojecia czemu. Tylko w Listach do M.mi nie przeszkadzał.
Anaru - Pon 22 Paź, 2012 18:12

AineNiRigani napisał/a:
Anaru napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
Muszę to nadrobić - jakoś dotąd przeoczyłam

Adamczyk tam grał. Jakoś psuje mi facet filmy :roll:


co dziwne - to swietny aktor jest. Tak w gruncie rzeczy.

Niby tak, w gruncie rzeczy. Ale go jakoś nie lubię, ani wizualnie, ani aktorsko. :roll:

akne - Wto 23 Paź, 2012 21:28

Anaru napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
Muszę to nadrobić - jakoś dotąd przeoczyłam

Adamczyk tam grał. Jakoś psuje mi facet filmy :roll:


A mnie sie w każdym podobał :-D A w Testosteronie przeszedł samego siebie w wersji komediowej. Tyle ze ja nie przepadam za wielkim romantyczno-dramatyczno- heroicznym aktorstwem, może dlatego go lubię :cool:

Admete - Wto 23 Paź, 2012 21:31

Kiedy on z wyglądu jest taki jakiś oblechowaty ;)
akne - Wto 23 Paź, 2012 21:37

Dla mnie jest tak... czy ja wiem... poczciwy. W realu nie lubię ciepłych klusek, ale skoro on tylko gra, to co mi tam :lol: A przy okazji panna Czartoryska jest gwiazdą także ze względy na nazwisko i grała w Domu nad Rozlewiskiem.
BeeMeR - Pią 26 Paź, 2012 21:11

Płonący brzeg (Mountain of Diamonds) (1991)

Uroczy serial o przygodach pewnej marzącej o Afryce Francuski i jej mężczyzn - czego tu nie ma! Pierwsza wojna światowa, samoloty, konie, łodzie podwodne, diamenty, gwałty, bękarty i cudawianki :mrgreen: Podobało mi się bardzo :mrgreen:

milenaj - Pią 26 Paź, 2012 21:38

Pamiętam ten serial. Też mi sie podobał. Szukałam po obejrzeniu książek Wilbura Smitha, na podstawie których został nakręcony, ale niestety w bibliotekach znalazłam tylko jakieś pojedyńcze tomy.
Akaterine - Pon 12 Lis, 2012 21:56

Jakiś czas temu pisałam, że zaczęłam oglądać serial The House of Eliott. Już obejrzałam całość (3 sezony) i mogę powiedzieć, że szalenie mi się podobał. Akcja dzieje się w Londynie w latach 20., bohaterkami są dwie siostry, 18-letnia Evie i 30-letnia Bea, których ojciec umiera i zostawia je niemal bez grosza. Muszą radzić sobie same, mając na karku snobistyczną ciotkę i nadętego kuzyna. Jako że nieźle sobie radzą z szyciem i mają zmysł estetyczny zaczynają pracować w domach mody, a ostatecznie zakładają własny.
Na początku wydawało mi się, że serial będzie raczej nudny, ale się rozkręcił i wciągnął niesamowicie, nie mówiąc już o tych wszystkich strojach, jakie się tam pojawiają.
Jeszcze jako rekomendację mogę podać nazwisko scenarzystki - była nią aktorka Eileen Atkins, która też napisała scenariusz do Upstairs Downstairs.
Serial jest w całości na youtube:
http://www.youtube.com/watch?v=n3jbRwCj9fo

Anonymous - Wto 13 Lis, 2012 00:05

tez ogladalam Planacy brzeg, ale nie rozumialam tej kobiety - jej zacietosci i msciwosci, ktora nie wylaczala rowniez nieczemu winne dziecko. Jej dziecko...
Inna rzecz, ze lubie Dereka de Linta, wiec tym bardziej kibicowalam...

Anaru - Wto 13 Lis, 2012 01:20

Ja też jemu zdecydowanie bardziej niż jej. :wink:

AineNiRigani napisał/a:
nie rozumialam tej kobiety - jej zacietosci i msciwosci, ktora nie wylaczala rowniez nieczemu winne dziecko. Jej dziecko...

Spoiler:

Jej mściwość była spowodowana tym kim był ojciec dziecka i co zrobił. I chyba tym, że on je wychowywał, a nie ona, bo przecież jak się już przekonała do dziecka, to je chciała. Ale nie da się ukryć, że ja tez nie rozumiem, tak ja nie rozumiem wyzywania od bękartów, skoro pierwszy syn to tez nic innego jak bękart, tyle, że mamusia wychowywała. :roll:

Swoją drogą młody de la Rey świetnie dobrany do tatusia, na tyle podobny, że sprawdzałam, czy aby nie spokrewniony. :mrgreen:




A główna bohaterka o niebo ładniejsza jako dojrzała niz młoda.



I bonusowo: braterska miłość :wink:




Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group