Filmy - Fajny film wczoraj widzialam... III
Anaru - Wto 23 Wrz, 2008 09:51
Piękny wizualnie serial. I kolejny, który mnie zachęcił do sięgnięcia po następny kostiumowy. Wnętrza, plenery, kostiumy, postacie pierwszo, drugo i trzecioplanowe - cud miód i orzeszki . Tylko dwaj główni panowie bardzo nie w moim typie pod względem urody, mam na myśli obu młodszych, bo obaj ojcowie przecudni . Warto, najlepiej w dobrym towarzystwie, żeby się wspólnie zachwycać. Basiu
BeeMeR - Czw 25 Wrz, 2008 23:32
I skończył się serialik Mary Bryant
Podobał mi się - taki w sumie bardziej gorzki niż słodki, ale ciekawy, ładnie zrobiony i nieźle zagrany. Mam nadzieję, że zostanie powtórzony, jak nie w TVN Style to na innym programie (albo trafi do mnie w inny sposób ), bo przegapiłam pierwszy odcinek i chętnie bym tą 1/4 nadrobiła.
Copycat - Pią 26 Wrz, 2008 12:27
"Włoską robotę" wczoraj widziałam w TV. Fajny, lubię filmy o planowaniu wszelkiego rodzaju napadów, dokładnych przygotowaniach, sprawdzaniu różnych wariantów itd. Prawdopodobnie dlatego iż, że zacytuję Wiedźmina, sama nie rozpoznałabym strategii nawet jakby wyskoczyła zza krzaków i kopnęła mnie w d...
praedzio - Pią 26 Wrz, 2008 14:18
A mnie wczoraj mignął w TV Rupert Everett i Kaśka Deneuve w Niebezpiecznych związkach.
Alicja - Pią 26 Wrz, 2008 14:27
praedzio, czy to Robin Hood z mojego nastolatkowania na avku ?
Gosia - Pią 26 Wrz, 2008 20:01
Odpowiem za Praedzia - tak! Stad zreszta nick
Alicja - Sob 27 Wrz, 2008 14:38
achchchch.........zwany inaczej Michael P.
praedzio - Sob 27 Wrz, 2008 18:44
O, prawidłowe reakcje, widzę!
Tak mi się wzięło na wspominki po ostatnim koncercie Clannad (wiązanka piosenek/utworów z RoS zebrała szalone brawa), że postanowiłam znów powrócić do korzeni. I zgadza się - nick swój zawdzięczam Michaelowi Praedowi.
Copycat - Pon 29 Wrz, 2008 15:40
"Jak stracić przyjaciół i zrazić do siebie ludzi" - całkiem to zabawne. Były momenty, że kino dosłownie wyło ze śmiechu. Jeden swojski moment kiedy szef (Amerykanin) opowiadał pracownikowi (Brytol), że jego żona lubi Brytyjczyków bo uważa, że cały czas są jak rodem wyjęci i "Dumy i Uprzedzenia" Mała rzecz a cieszy. No i Jeff Bridges - rewelacyjna rola. Polecam, można się fajnie rozerwać a przy tym popodglądać wielki świat.
nyota - Nie 05 Paź, 2008 19:12
"Jak stracić przyjaciół i zrazić do siebie ludzi"- na to napewno się wybiorę dla samego tytułu,a jak widać warto.
Obejrzałam wreszcie "Braterstwo wilków" i jestem zachwycona. Film w mrocznym klimacie, skrywana tajemnica, piękne zdjęcia i muzyka. Nawet wiedzę poszerzyłam.
http://pl.wikipedia.org/w...z_G%C3%A9vaudan
Klimatycznie zbliżony trochę do "Jeźdźca bez głowy". Znacie może więcej pozycji w tym stylu?
Admete - Nie 05 Paź, 2008 21:48
Obejrzałam dziś film The Fall w reżyserii Tarsema Singha. Film przepiękny wizualnie, baśniowy i niezwykły. Tarsem Singh jest także twórcą Celi - może pamiętacie ten film z Jennifer Lopez. Nie podobał mi się, ale zapamiętałam z niego dziwne, fantasmagoryczne sceny rozgrywające się w umyśle bohaterów. W The Fall mamy opowieści snute przez chorego kaskadera o złamanym sercu. Opowiada je małej Aleksandrii, która przetwarza te historie po swojemu. Pojawia sie w nich Bandyta, Hindus, murzyński wojownik, Charles Darwin i jego niezwykła małpka, piękna księżniczka. Fantazja przeplata się z rzeczywistością, a przed strachem można się obronić wypowiadając magiczne słowa. Chwilami miałam wrażenie niewielkich zapożyczeń z naszego Rękopisu znalezionego w Saragossie. W głównej roli Lee Pace znany niektórym z serialu Pushing Daisies i z filmu Miss Pettigrew lives for a day. W niedużej roli pojawia się tutaj także Justine Waddell.
Gosia - Nie 05 Paź, 2008 23:10
Sorki, ale znalazlam super fotkę Hugh Bonneville`a, i musze się z Wami nią podzielić

To z filmu, ktorego nie widzialam: Beau Brummell - This Charming Man
Tamara - Pon 06 Paź, 2008 16:51
Który stwierdził , że nie tylko trzeba zakładać czystą bieliznę , ale również się myć
Ale na zdjęciu to raczej nie on
Sofijufka - Pon 06 Paź, 2008 16:52
na zdjęciu to Prinny, czyli książę regent...
a w 1954 r. nakręcono film "Piękny Brummel" ze Stuartem Grangerem i Elką Taylor

Agn - Pon 06 Paź, 2008 21:45
Przed chwilą skończyłam History boys. Niestety, nie wersję teatralną, ale nie mogę narzekać. Film jest całkiem niezły, aczkolwiek... w sumie nie wiem, o czym jest. Jest to film o:
1. chłopakach szczególnie wykształconych w historii, którzy kończą szkołę i idą na studia <<<< generalnie ich nauka
2. nauczycielu, który lubi chłopców
3. rodzącym się homoseksualiźmie
4. nowym nauczycielu, który ma poprowadzić chłopaków ku lepszej nauce
5. nauce jako takiej
6. jeszcze czymś innym
W sumie nie jestem pewna. Z pewnością zaś nie jest to film:
1. dla dzieci
2. o wielkiej męskiej przyjaźni
Ale fajnie się ogląda. Przede wszystkim są kapitalne dialogi (aczkolwiek cytować nie będę, bo mi admin da po łbie), bohaterowie inteligentni. Chłopaki się uczą, ale widać, że im na tej wiedzy zależy, nie tylko by zakuć-zdać-zapomnieć. No i Dominic Cooper. Nie podobał mi się jako Willoughby, bo uważałam, że jest brzydki. Ale to nieprawda - jest całkiem interesujący, po prostu frak i baczki mu nie pasują. Ale już garnitur tak. I rola Dakina mu leżała.
Polecam na odprężenie.
Tamara - Wto 07 Paź, 2008 10:39
Vide Boy George i Michael Jackson
Tak mi to zdjęcie właśnie księciem Regentem podjeżdżało , starym rozpustnikiem
Gunia - Wto 07 Paź, 2008 22:43
Chyba muszę się rozejrzeć za "HB", bo wygląda co najmniej interesująco.
Balbina - Śro 08 Paź, 2008 09:30
A co to "BH" Gunieczko
Trzykrotka - Śro 08 Paź, 2008 09:55
| Balbina napisał/a: | | A co to "BH" Gunieczko |
History Boys, post Agn
Balbina - Śro 08 Paź, 2008 10:48
Dzięki za wyjaśnienie Trzykrotko, bo czasami się gubię w tych skrótach
BeeMeR - Śro 08 Paź, 2008 10:55
A mnie się BH z Bleak House kojarzy
bo History Boys to raczej HB powinno być choć chyba o to właśnie chodziło
Balbina - Śro 08 Paź, 2008 11:09
| BeeMeR napisał/a: | | A mnie się BH z Bleak House kojarzy |
No właśnie mnie tez tak się skojarzyło
Gunia - Śro 08 Paź, 2008 16:39
| BeeMeR napisał/a: | A mnie się BH z Bleak House kojarzy
bo History Boys to raczej HB powinno być choć chyba o to właśnie chodziło |
Moja literówka.
Caitriona - Czw 09 Paź, 2008 22:28
Oki doki - obejrzałam całego Indianę Jonesa przez ostatnie kilka dni. Nigdy wcześniej nie widziałam żadnej z części w całości, zawsze końcówkę, albo kawałek środka. Nigdy mnie do dr Jonesa jakoś nie ciągnęło po prostu, choć wiem że dla niektórych są to filmy kultowe. Teraz wyszła czwart część na którą do kina nie poszłam bo nie podobał mi sie pomysł posuniętego w latach Forda z biczem w ręku ganiającego za Bóg wie czym i Bóg wie gdzie. Ale w końcu film obejrzałam w domciu. I nie żałuję że nie poszłam do kina - koszmar. Drętwo, nudno, a cała rzecz się rozchodzi o czaszkę z folii aluminiowej i to do tego czaszkę kosmity. Sori, ja tego nie kupuję. Nie podobało mi się dosłownie nic, no moze Cate, ale też nie do końca. Ale skoro zobaczyłam w całości ostatnią część stwierdziłam, ze trzeba nadrobić zaległości w klasyce. I wiecie co? Mimo okropnych efektów specjalnych, chamstwa Indiany, naciaganych historii bawiłam się naprawdę bardzo dobrze, w sumie na wszystkich częsciach, choć pierwsza wydaje mi się najlepsza, a trzecia ma dodatkowy atut w postaci Seana. Kurczę, niech żyje klasyka!
Agn - Czw 09 Paź, 2008 23:39
CHAMSTWA Indiany? W którym momencie???
|
|
|