To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Ring of Power - wątek dla odważnych ;)

Aragonte - Wto 06 Wrz, 2022 11:50

Podobno to trochę bardziej skomplikowane i te recenzje weryfikują, a na pewno sporo ich napłynęło w ostatnim czasie :mysle:
Admete - Wto 06 Wrz, 2022 13:38

Nie wierzę w to skomplikowanie. Jeśli ktoś napisał recenzję i jej nie ma , to manipulacja.

Tutaj kolejna wypowiedź na temat RoP, ale nawet ciekawsze są dyskusje pod filmem.


https://www.youtube.com/watch?v=78VDHuFjZYA

Aragonte - Czw 08 Wrz, 2022 13:55

Śmichy chichy :lol:
"Pippin takes Gandalfs iPad and uses his Amazon Prime Video subscription to watch the highly criticized Lord Of The Rings series, The Rings Of Power. He soon regrets this decision".
https://www.youtube.com/watch?v=ckJpOWOM2hw

achata - Czw 08 Wrz, 2022 14:41

[quote="Aragonte"]
"...Ale elfowie, krasnoludy i hobbici to są rasy nieludzkie i (...) powinni się charakteryzowac kolorami pasujacymi do klimatu, w jakim żyli".

Z tego wynikałoby, że po 79 latach życia na tropikalnym południu elf miał jednak prawo dopasować się kolorem skóry do klimatu.
Inna sprawa, że te "tropiki" to bardziej z założenia na zasadzie, że południe i mieszkańcy wszyscy ciemniejsi bo jakichś upałów na ekranie nie widać :)
Żeby była jasność- nie próbuję bronić serialu za wszelką cenę, bo niektóre (a nawet wiele) pomysłów do mnie nie trafiło, ale mam wrażenie, że niechęć do tej produkcji staje się samonapędzająca dla samej zasady i wszelkie próby pozytywnego docenienia pewnych kwestii z miejsca trafiają pod nóż krytyki.
Na filmwebie roi się od opinii na zasadzie "nie oglądałem ale dałem 1 gwiazdkę" a takie odgórne uprzedzenie bardzo mnie wkurza.

Admete - Czw 08 Wrz, 2022 14:59

achata napisał/a:
Z tego wynikałoby, że po 79 latach życia na tropikalnym południu elf miał jednak prawo dopasować się kolorem skóry do klimatu.


Zmiany nie następują tak szybko :) Jeśli już w ogóle mówimy o tego typu realnych rzeczach.

Agn - Czw 08 Wrz, 2022 15:59

Obejrzalam dostepne 2 odcinki.
Podobalo mi sie.

Jak na to, do czego mieli tworcy dostep i z czego mogli korzystac przy tworzeniu oglada sie fajnie.

Aragonte - Czw 08 Wrz, 2022 16:10

achata napisał/a:
Aragonte napisał/a:

"...Ale elfowie, krasnoludy i hobbici to są rasy nieludzkie i (...) powinni się charakteryzowac kolorami pasujacymi do klimatu, w jakim żyli".


Z tego wynikałoby, że po 79 latach życia na tropikalnym południu elf miał jednak prawo dopasować się kolorem skóry do klimatu.

Skąd taki wniosek? I czemu po 79 latach? Ewolucja to wymaga znacznie dłuższego czasu i wieeeelu pokoleń, a długowieczne elfy nie rozmnażały się tak często jak ludzie :wink:
Jeśli ktoś o jasnej skórze - niedostosowanej do intensywnego słońca - będzie przez wiele lat żył w takim klimacie, to prędzej dorobi się raka skóry, niż jego skóra dopasuje się do klimatu. Opalenizna to oznaka obrony skóry przed promieniowaniem, ale nie przekazuje się tej cechy dzieciom. No, jacyś potomkowie tego elfa, dzięki mutacjom, mogą uzyskać ciemniejszy koloryt i dobrze znosić gorąco i piekielne słońce :opala_sie:

Wiem, wiem, to fantasy :-P ale nie umiem wyłączyć zwykłej, prostej logiki i zapomnieć o wiedzy z biologii, nawet jeśli chodzi rasy czysto fikcyjne. No, to chociaż sobie pogadam na forum :mrgreen:

Żadnych ocen nie wystawiam, żeby było jasne :-) bo serialu nie oglądam, jak na razie.

Admete - Czw 08 Wrz, 2022 16:40

Mnie nie ciągnie ani trochę, ogólnie zero zainteresowania.
BeeMeR - Pią 09 Wrz, 2022 08:48

Agn napisał/a:
Obejrzalam dostepne 2 odcinki.
Podobalo mi sie.
Cieszę się, że ogólne marudzenie nie zepsuło seansu :kwiatek:
Ja zamierzam obejrzeć jak będzie cały sezon - ale może skuszę się wcześniej ;)

annmichelle - Pią 09 Wrz, 2022 09:09

achata napisał/a:
Na filmwebie roi się od opinii na zasadzie "nie oglądałem ale dałem 1 gwiazdkę" a takie odgórne uprzedzenie bardzo mnie wkurza.

Też czegoś takiego w ogóle nie rozumiem.
Podobnie jak krytykowania czegoś, czego się nie widziało lub nie czytało.
Ok, mogę wypowiedzieć się na temat wyglądu, scenografii na podstawie zdjęć czy trailera, ale ocenianie całego filmu/serialu na takiej podstawie uważam za zwykłe uprzedzenie i dzieciniadę.

A serialu nie planuję oglądać, tak jak nie oglądałam "Gry o tron" (poza 1 i niecałym sezonem 2), "Wiedźmina" czy tego nowego o smokach (powiązanego z GoT) - nie moje klimaty i nie lubię za bardzo seriali, szczególnie jeśli mają więcej odcinków i są "kontynuacje".

Agn - Pią 09 Wrz, 2022 09:43

BeeMeR napisał/a:
Agn napisał/a:
Obejrzalam dostepne 2 odcinki.
Podobalo mi sie.
Cieszę się, że ogólne marudzenie nie zepsuło seansu :kwiatek:
Ja zamierzam obejrzeć jak będzie cały sezon - ale może skuszę się wcześniej ;)

Nawet tego watku nie czytalam.
Podeszlam bez uprzedzen i milo spedzilam czas.
Opinii na necie tez nie czytam, bo mecza mnie glupie rasistowskie teksty* ludzi, ktorzy spisali serial na straty zanim jeszcze powstal.



*Moja cenzura - zmieniłam słowo na bardziej neutralne. Wątek został zmoderowany, tj. usunęłam kilka postów, które nie najlepiej, oględnie mówiąc, pasowały do ogólnie przyjaznej atmosfery forum :kwiatek: Nie kłóćmy się, ludziska, życia szkoda :hug_grupowy:

annmichelle - Pią 09 Wrz, 2022 09:47

Agn, dobre podejście! :oklaski:
Admete - Sob 10 Wrz, 2022 12:38

Po to, żeby mi nikt nie zarzucił, iż krytykuję bez oglądania, włączyłam RoP odcinek 1. Po 5 minutach poszłam odkurzyć, po 15, stwierdziłam, że jestem głodna, po 30 zaczęłam przewijać. To jest zwyczajnie dość średni serial fantasy z imionami i nazwami własnymi pożyczonymi z Tolkiena. Podobny w wykonaniu do Wheel of Time, przy czym WoT na początku był ciekawszy. Pierwszy odcinek składa się z przeskakiwania od jednej sceny do drugiej. Wstęp jest nawiązaniem do filmów Jacksona, jest zresztą tych odwołań więcej np. w zbliżeniach na oczy, w zdjęciach z lotu ptaka, słowach wypowiadanych przez postacie, a także w wejściu Arondira ( ale o tym później ). Wstęp jest jeszcze całkiem niezły, ale zaraz potem przeskakujemy do kobiety o imieniu Galadriela* - będę używać asteryksu do oznaczenia pożyczonych imion. Kobieta zwisa malowniczo z lodowego klifu. Niedługo później - jak w rasowej grze komputerowej - wyskakuje potwór, z którym malowniczo walczymy. Aktor grający jednego z podkomendnych kobiety jest sympatyczny, cały czas kojarzył mi się z giermkiem rycerza, ewentualnie widziałabym go jako współczesnego nastolatka. Elfy położone całkowicie - ten, kto podjął decyzję, że będą mieć krótkie włosy z grzywkami i ładnym cięciem powinien zostać zwolniony w trybie natychmiastowym. To są takie elfy jak ja sama ;) Też chodzę do fryzjera co miesiąc ;) Strój władcy Lindonu pożyczyli chyba z jakiegoś serialu sf z lat 70. Zbroje wydrukowali na drukarce 3D. Elrond* - może ten aktor jest niezły jako aktor, ale Elrond z niego żaden - wygląda dziwnie z włosami jak bohater Gorączki sobotniej nocy albo Grease. Arondir...ech...Nie pasuje. On jest nawet całkiem przystojny, widziałabym go jako np. detektywa w jakimś serialu osadzonym np. w Los Angeles albo NY, nawet w Londynie, ale tutaj jest tak bardzo nie na miejscu, jak tylko może być. I niby jego wejście miało nawiązywać do Aragorna :roll: Wątek miłości jego i Branwyn zupełnie od czapy, a aktorkę ubrano w tunikę w sam raz pasującą do wyjścia na fitness. Miałam ochotę przewijać ich rozmowy. Hartfootowie czy jak im tam - swojscy, myślę, że to nasi - mają urocze kołtuny polskie z dodatkiem suchych liści. Aktorka grająca Elenor czy Eleanor śliczna i ma sympatyczną postać. Muzyka albo próbuje naśladować Shore'a albo jest niezauważalna. Widoczki w sam raz na tapetę na laptopie, lubię takie. W porównaniu do GoT lub obecnego HoD jest strasznie sztuczny. W HoD są dobre dialogi i ma się wrażenie oglądania rzeczywistego świata, innego od naszego. Tyle pieniędzy i na co? Nie ma tam magii, nastroju, intrygi, postaci, którym by się kibicowało ( poza młodą Harfootką ), czegokolwiek...Może zachodni producenci poszliby po rozum do głowy i zaczęli w końcu szukać utalentowanych scenarzystów z własnymi pomysłami plus przestali myśleć sezonami, bo to bez sensu. Lepiej zrobić jeden sezon ciekawego serialu niż pięć o niczym. A jak już robią adaptację, to może pomyśleliby o odrobinie szacunku do materiału wyjściowego. To pomaga.
Aragonte - Sob 10 Wrz, 2022 15:51

Eleanor to która? Bo ja czytałam pozytywne opinie o tej głównej hobbitce/Harfootce, że jest śliczna i fajnie gra :-)
Admete - Sob 10 Wrz, 2022 16:08

Tak, to ta. Jest bardzo sympatyczna jako postać, a aktorka wręcz śliczna. Kluczem do tego serialu jest komizm, niezamierzony :lol: Tratwa Meduzy, cały wątek Galadrieli* na morzu - kto to w ogóle pisał. Monthy Python. Powinnam obejrzeć z Riellą, miałybyśmy używanie. Pamiętam jak dostałyśmy głupawki w kinie na ostatniej części Hobbita, w trakcie bitwy. Tam też Jackson popłynął ( ale Galadriela* bardziej ;) ). Nie wiem, kim ma być ten człowiek z gwiazd, ale zamordował biedne świetliki ;) Wiecie co - to jest po prostu zlepek wszystkiego i niczego, co komu przyszło do głowy plus błędne wyobrażenie na temat świata Tolkiena. Teraz sprawdziłam - jak w klasycznym serialu jakimkolwiek ( w Hameryce ) jest wielu scenarzystów i wielu reżyserów, co w przypadku takiej produkcji powinno być zakazane. To już w latach 90 Straczynski wiedział, że jak chce mieć spójną, skomplikowaną historię, to znaczną jej cześć musi napisać sam. A nad resztą czuwać nie jako showrunner, ale jako autor i twórca. W Korei to wiedzą i tam jedna osoba pisze całość. Dwie mogą napisać 50 odcinków od razu i dobrze im wyjdzie. Dziewczyny dramowe pamiętają np. Six Flying Dragons.

Wątek Galadrieli* do kasacji :frustracja: Co to ma być? Numenor wizualnie piękny, to na to poszło tyle kasy ;) Dobór aktorów nadal mi się nie podoba. Głowa mnie od tego rozbolała. Chyba z frustracji, co oni tam nawpychali.
Żeby nie było, że tylko marudzenie. Na plus:
- ładna czołówka, prosta, elegancka i muzyka Shore'a;
- strona wizualna - widać kasę, zwłaszcza w przypadku Numenoru;
- sympatyczna Elanor, Nori.

Niezbyt dużo jak widać. Elfy jak mówię, to nie są elfy, na Elronda* nie mogę patrzyć, na innych zresztą też nie - odczuwam zażenowanie. Galadriela* naburmuszona i napuszona - pewnie tak jej kazali grać. Wątek Arondira prawie w całości opuściłam, Branwyn też.

achata - Sob 10 Wrz, 2022 20:44

Jestem po 3 odcinku i coraz bardzie męczy mnie fabuła, której zasadniczo brak. Cały 50 minutowy odcinek rozwleczony jak nic. Brakuje też atmosfery. Galadriela - straszne drewno i to idiotyczne skakanie wszystkim do oczu zupełnie nie przystało elfce. Za to Elendil jak dla mnie porządnie zagrany i Numenor- widok wypas.
Ja - Admete muzykę w tym serialu zauważam bardziej niż cokolwiek, oprócz może widoków. Uważam, że jest świetna. Muzyka i scenerie wypadają w serialu najlepiej.
Nie ulegam fascynacji Harfootami- te chochoły i oliwki we włosach drażnią mnie okropnie i cały ten cyrk z kamuflażem moim zdaniem przesadny. Fakt, że oni nie mieszali się do "wielkiego świata" ale te wojskowe atrapy, żeby zamaskować się w otoczeniu jak dla mnie przesadne.
Halbrand od początku urodą przypominał mi Viggo Mortensena i niestety- tutaj mnie wkurzyli. Prawie żywcem skopiowali wątek tej postaci, tylko bohater jest bardziej zadziorny i głupkowaty (ta bójka zaaranżowana potwornie na siłę i bez sensu).

Natomiast mam wrażenie, że są próby poszanowania świata Tolkiena pomimo braku praw autorskich do Silmarilliona, nawet jeśli nie wszędzie im wyszły.
Któraś z Was chyba dopinała artykuł, że pierwsza scena w której elfickie dzieci dokuczają Galadrieli jest sprzeczna z naturą elfów- ale elfy też bywały złośliwe i okrutne. Przypomniał mi się Saeros - ten przez którego Turin musiał opuścić Menegroth. Na upartego na razie wydaje mi się, że na sztorc z Tolkienem nie idą, chociaż w wielu kwestiach sprawa jest zależna od interpretacji.

Może spróbuję obejrzeć do końca ale chyba coraz więcej scen będę jednak przewijać. Pojawiają się w tym serialu sceny, dla których jednak warto oglądać (IMHO) choćby po to, żeby zobaczyć na ekranie pewne kawałki Śródziemia takie jak Khazad Dum czy Numenor.

Admete - Sob 10 Wrz, 2022 20:47

Tak, Numenor warto zobaczyć. Fabuły nie ma. Może posłucham muzyki osobno, to mi się zapamięta. Ta bijatyka Halbranda była zupełnie bez sensu. Przewinęłam. Elendil w porządku - pasuje i mam wrażenie, że gra podobnie jak David Wenham Faramira, podobnie mówi. Twórcy chyba myśleli, że serial im się po prostu sprzeda dzięki nazwisku Tolkiena.

achata napisał/a:
Któraś z Was chyba dopinała artykuł, że pierwsza scena w której elfickie dzieci dokuczają Galadrieli jest sprzeczna z naturą elfów


Mnie się nawet wydawało, że to Galadriela dokuczała dzieciom ;) W każdym razie już wtedy była naburmuszona. Żal...żal, że te całe pieniądze poszły na nic.

Zapomniałam napisać o krasnoludach, bo owszem Durin dobry, ale tam było za dużo Elronda i przewijałam ;)

Aragonte - Nie 11 Wrz, 2022 00:51

achata napisał/a:
Natomiast mam wrażenie, że są próby poszanowania świata Tolkiena pomimo braku praw autorskich do Silmarilliona, nawet jeśli nie wszędzie im wyszły.
Któraś z Was chyba dopinała artykuł, że pierwsza scena w której elfickie dzieci dokuczają Galadrieli jest sprzeczna z naturą elfów- ale elfy też bywały złośliwe i okrutne. Przypomniał mi się Saeros - ten przez którego Turin musiał opuścić Menegroth. Na upartego na razie wydaje mi się, że na sztorc z Tolkienem nie idą, chociaż w wielu kwestiach sprawa jest zależna od interpretacji.

Achato, scena z dzieciakami miała miejsce w Valinorze, czyli jakby elfim niebie :wink: i pewnie z uwagi na to postrzegano ją jako wątpliwą, bo przed pojawieniem tam Melkora/Morgotha nie znano tam w sumie zła. Saeros, jeśli dobrze pamiętam, nie należał do Quendi - poza Thingolem nikt ze stałych mieszkańców Menegrothu nie dotarł do Valinoru - czyli nie miał okazji "oczyścić się" :wink: w świetle Drzew.
Ja tam w sumie nie czepiałabym się aż tak tych wrednych dzieciaków :-P W końcu Feanor - urodzony w Valinorze - był mocno niejednoznaczną postacią i zdolną do złych czynów, jego synowie też święci nie byli (aczkolwiek dla Maedhrosa i Maglora mam ciepły kącik w sercu, mimo wszystko).

achata - Nie 11 Wrz, 2022 08:46

Elendil trochę bardziej dobroduszny. Faramira przynajmniej na etapie "Dwóch wież" pokazali dość złowrogo, ale może coś w tym jest. Lubię Davida Wenhama to i może nieświadome skojarzenie zadziałało na korzyść aktora- postać Elendila przynajmniej wzbudza zainteresowanie i sympatię.
Aragonte- ja lubiłam Maglora za to, że uratował Elronda i Elrosa. Zawsze wydawał się być ofiarą tej okropnej przysięgi. Za to największą wredotą wśród snów Feanora był dla mnie Karanthir (chyba tak mu było)- ten co porwał Luthien i chciał ją zmusić do ślubu, właściciel Huana.

achata - Nie 11 Wrz, 2022 08:49

Aragonte napisał/a:
poza Thingolem nikt ze stałych mieszkańców Menegrothu nie dotarł do Valinoru - czyli nie miał okazji "oczyścić się" :wink: w świetle Drzew.

Czy aby na pewno? Thingol czyli Elwe chyba nie dotarł do Valinoru, bo spotkał Melianę i tak się w siebie zapatrzyli, że świat zatrzymał się dla nich na wiele lat a potem założyli Menegroth i już zostali w Śródziemiu.
Piękna była te scena w Silmarillionie

Aragonte - Nie 11 Wrz, 2022 09:09

achata napisał/a:
Aragonte napisał/a:
poza Thingolem nikt ze stałych mieszkańców Menegrothu nie dotarł do Valinoru - czyli nie miał okazji "oczyścić się" :wink: w świetle Drzew.

Czy aby na pewno? Thingol czyli Elwe chyba nie dotarł do Valinoru, bo spotkał Melianę i tak się w siebie zapatrzyli, że świat zatrzymał się dla nich na wiele lat a potem założyli Menegroth i już zostali w Śródziemiu.
Piękna była te scena w Silmarillionie

Dotarł jako jeden z trzech wysłanników elfów, tylko już tam nie wrócił, w każdym razie za życia - znajdę potem odpowiedni cytat z "Silmarillionu" :)

I oczywiście miałam na myśli Kalaquendi, Elfy Światła, a nie po prostu Quendi :ops1: bo to obejmuje wszystkie szczepy elfów.

achata - Nie 18 Wrz, 2022 14:22

W czwartym odcinku było trochę lepiej. Jeśli mają prawa do dodatków do "Władcy..." to jest tam też historia Numenoru i przynajmniej w tym zakresie mają na czym się oprzeć.
Postać kanclerza jest ciekawa i na razie rokuje możliwość rozwinięcia zgodnie z książką tylko nie pamiętam czy u Tolkiena Al Pharazon nie miał jakiegoś królewskiego pochodzenia.
Spoiler:
Pamiętam, że zmusił Tar Miriel do ślubu aby przejąć władzę. Ciekawe jak to rozwiną tutaj...

Admete - Nie 18 Wrz, 2022 16:04

Miał królewskie pochodzenie, był kuzynem Tal Miriel. Elendil też pochodził z linii królewskiej, więc te głupoty z odcinka 3 odnośnie jego relacji z Tal Miriel też się kupy nie trzymają. Nie wiem, czy jeszcze mi się chce katować tym serialem.
Aragonte - Nie 18 Wrz, 2022 20:05

Nie musisz, Czerw Fantastyczny chętnie Cię w tym wyręczy :mrgreen:

Filmik o odcinku nr 1:
https://www.youtube.com/w...JiX65Cc3BA&t=4s


Filmik o odcinku nr 2:
https://www.youtube.com/watch?v=q_GhPE90Vlk

Jest szansa, że te omówienia odcinków pomogą Dominice rozwinąć kanał i zdobyć szerszą publiczność :trzyma_kciuki: :trzyma_kciuki: :trzyma_kciuki:

Nie wierzę w sensownie zrobiony wątek Numenoru, ale przyznaję, że "kanclerz" wygląda zacnie.

Admete - Nie 18 Wrz, 2022 21:00

Dzięki, chętnie zajrzę. 4 odcinek wyłączyłam 4 razy w trakcie 5 początkowych minut :lol: To znaczy, że obśmiałam i więcej nie potrzebuję.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group