Seriale - Dramy, czyli urok Azji
Agn - Czw 04 Lip, 2013 06:35
| Trzykrotka napisał/a: | Kiedy się wstydam bo to było coś jak best kisses. |
A to tym bardziej dawaj! Nie krępuj się, Albercik... Sami swoi, wszyscy wiemy, o co chodzi.
EDYCJA: To może ja zapodam, bo to może być to: http://www.youtube.com/watch?v=xQbPOB88eEE
Jest tam specjalny blok na LMH.
| Trzykrotka napisał/a: | | Na temat tych kisses w dramach to ja mam swoje zdanie i tylko zbieram się w sobie do poważnego wywalenia kawy na ławę - żałosne one są. |
Poczekaj na najważniejszy pocałunek w City hunter, wtedy pogadamy. Albo ten właściwy z Personal taste, ooooo, ten był powaaaaaażny. Ponieważ owszem - są chlubne wyjątki od tej reguły. Znaczy się w większości przypadków panienki faktycznie mają wytrzeszcz, głównie dlatego, że pocałunek najczęściej wychodzi z zaskoczenia (bo przecież wcale nie widać, że facet się do całowania bierze, ależ skąd). Są jednak takie momenty, kiedy dzioucha przestaje się dziwić (one zazwyczaj są śliczne), że facet do ust jej się przykleja i laska się poddaje.
Odnośnie całusów w BBF - b. lubię scenę w leśniczówce. Raju, co za okazja! Ale to drama, więc się na niewinnym pocałunku skończyło. Ech...
| Trzykrotka napisał/a: | jest tu jakaś stosowna emotka? Z braku laku niech będzie ta |
Zawsze marzyła mi się emotka zamieniająca się w budyń, ale nigdzie takiej nie znalazłam...
| Trzykrotka napisał/a: | | Obejrzałam 7 odcinek Skip beata i nie żyję. Ten Siwon, olaboga i wszyscy święci! Rozmazał mnie po blacie. |
Takie głupie pytanie zadam - a on to w ogóle potrafi inaczej???
| Cytat: | | A to jeszcze nie połowa, strach się bać, w jakim stanie skończę... |
Rany, nie wiem, ale jeśli będziesz potrzebowała hospitalizacji, to miejmy nadzieję, że Si Won będzie akurat grał dzielnego lekarza na ostrym dyżurze.
Trzykrotka - Czw 04 Lip, 2013 14:58
| Agn napisał/a: | | Znaczy się w większości przypadków panienki faktycznie mają wytrzeszcz, głównie dlatego, że pocałunek najczęściej wychodzi z zaskoczenia (bo przecież wcale nie widać, że facet się do całowania bierze, ależ skąd). |
Dokładnie Stąd ten nagminny wytrzeszcz. Jeszcze jak się to ogląda pojedynczo, można sobie sprawę wytłumaczyć. Gorzej, kiedy człowiek sobie zapuści taką składankę dead fish, pardon - best kisses i zaczyna żałować tych biednych aktorek zmuszanych do katorżniczej i niemiłej pracy przyjmowania pocałunków od różnych przystojniaków...
Musze jednak powiedzieć, po pobieżnym przejrzeniu materiału dowodowego, że LHM zna się na swoim fachu - żadnego udawania, pełne oddanie zawodowi. Obejrzałam scenę Game over z PT i musiałam włączyć wentylator
| Agn napisał/a: | Rany, nie wiem, ale jeśli będziesz potrzebowała hospitalizacji, to miejmy nadzieję, że Si Won będzie akurat grał dzielnego lekarza na ostrym dyżurze. |
No! Mam nadzieję... Albo choć jakimś napojem posłuży
chłodnym
albo ciepłym
i w szpitalu odwiedzi
A teraz kontrastowo: seksowny tatuś z filmową córeczką z Oh! My Lady
  
zooshe - Czw 04 Lip, 2013 17:07
| Trzykrotka napisał/a: |
Musze jednak powiedzieć, po pobieżnym przejrzeniu materiału dowodowego, że LHM zna się na swoim fachu - żadnego udawania, pełne oddanie zawodowi. Obejrzałam scenę Game over z PT i musiałam włączyć wentylator |
Uwierz że później będzie miał jeszcze lepszą.
Tego linka co zapodałaś to z sceny z Boys Before Flowers. Niestety dramy o nastolatkach ignorują seks jako taki, propagując pogląd że dzieci biorą się z kapusty. W dramach dla nieco starszej publiczności można znaleźć kilka chlubnych wyjątków.
Pozwólcie że zarzucę linkiem do fragmentu z Nine. Niestety nie ma polskiego tłumaczenia, ale uwierzcie na słowo, tutaj to dziewczyna nie mogła się doczekać pocałunku.
http://www.youtube.com/watch?v=z1Lx9lfR7uY
Agn - Czw 04 Lip, 2013 18:13
| Trzykrotka napisał/a: | | kiedy człowiek sobie zapuści taką składankę dead fish, pardon - best kisses i zaczyna żałować tych biednych aktorek zmuszanych do katorżniczej i niemiłej pracy przyjmowania pocałunków od różnych przystojniaków... |
Jak im się coś nie podoba, to ja je chętnie zastąpię! | Trzykrotka napisał/a: | | Musze jednak powiedzieć, po pobieżnym przejrzeniu materiału dowodowego, że LHM zna się na swoim fachu - żadnego udawania, pełne oddanie zawodowi. |
Widać, że profesjonalista...
| zooshe napisał/a: | | Uwierz że później będzie miał jeszcze lepszą. |
Aczkolwiek delikatniejszą. Bo ta to była namiętna i "z marszu". Silny facet bierze w objęcia swoją kobietę i pokazuje całemu światu, że należy do niego.
| Trzykrotka napisał/a: | Obejrzałam scenę Game over z PT i musiałam włączyć wentylator |
Ja już jestem na etapie, kiedy mógłby nic nie robić, a wentylator hula aż iskry lecą.
| zooshe napisał/a: | | Niestety dramy o nastolatkach ignorują seks jako taki, propagując pogląd że dzieci biorą się z kapusty. |
Zawsze mnie ciapkę interesowało, jak bardzo cnotliwie prowadził się Goo Joon Pyo. Bo Jan Di obrywała od jego mamuśki, że mu narzuca swoje ciało i generalnie pojechała jej po cnotliwości jak po łysej kobyle. GJP wiemy, że dręczył dzieciaki. Ciekawa jestem, czy jego kontakty z płcią piękną ograniczały się tylko do pełnych zachwytu pisków wielbicielek.
Łaaaa! Si Won dołącza zatem do bardzo kameralnego i niezwykle elitarnego klubu facetów, którzy wyglądają niebiańsko z dziećmi! Oczywiście pierwszym członkiem rzeczonego klubu jest LMH. By nie być gołosłowną...

To ostatnie to prawdziwy kiler, nawet mnie drgnęło przy tym moje kamienne serce. O, a przy tym to już zupełnie wymiękłam...
Filmik od Zooshe obejrzę następnym razem, bo coś mi się z netem dzieje, co i rusz errory wyskakują, nawet na forum. Grrr...
zooshe - Czw 04 Lip, 2013 18:52
| Agn napisał/a: |
Zawsze mnie ciapkę interesowało, jak bardzo cnotliwie prowadził się Goo Joon Pyo. Bo Jan Di obrywała od jego mamuśki, że mu narzuca swoje ciało i generalnie pojechała jej po cnotliwości jak po łysej kobyle. GJP wiemy, że dręczył dzieciaki. Ciekawa jestem, czy jego kontakty z płcią piękną ograniczały się tylko do pełnych zachwytu pisków wielbicielek.
| W jakimś odcinku przyznał się, że nie miał wcześniej dziewczyny więc nie wie jak je odpowiednio traktować. Co mnie nie dziwi pamiętasz jego randki?!.
Myślę, że w dużej mierze jego kontaktu ograniczały się do opędzania przed piskliwymi wielbicielkami. Zresztą jego mamuśka na pewno też go mocno pilnowała.
Agn - Czw 04 Lip, 2013 19:35
Czyli żył w cnocie, a że go cisnęło, to dręczył innych. W sumie logiczne.
A poważnie - cóż, taki przystojny, bogaty i, ahem, uroczy, dziewczyny darły się wniebogłosy na sam jego widok, a on sobie nie mógł nikogo znaleźć. No naprawdę nieogarnięty chłopak. Dobrze, że go Jan Di kapkę uspołeczniła (przy okazji podbijając jego serce).
| zooshe napisał/a: | | Co mnie nie dziwi pamiętasz jego randki?! |
Jakie randki???
| zooshe napisał/a: | | Zresztą jego mamuśka na pewno też go mocno pilnowała. |
Oj, wyobrażam sobie to spławianie plebejuszek w jej wykonaniu.
Swoją szosą - następna demoniczna mamuśka. Okropny babsztyl. Gorszy nawet od nadętej rodzicielki z Secret garden, bo nie cofała się przed niczym (porwanie z groźbą mordu także uznawała za odpowiedni sposób, by zmusić synka do małżeństwa).
Agn - Czw 04 Lip, 2013 20:59
Urządziłam sobie dobranockę z 8. odcinka Poseidona. Trzykrotko, w kwestii północnych Koreańczyków - chodziło ci o historię z tymi dziećmi? Faktem jest, że mogą być tak traktowane. Uciekinierzy STAMTĄD. Tak jak wszędzie patrzy się na ofiary. Jest współczucie, w miarę możliwości pomoc, ale potem w zasadzie większość ludzi nie wie, jak się wobec nich zachować, często kończy się na unikaniu kontaktu.
Natomiast w serialu padła kwestia, że mogą zostać siłą odesłane. To nie do końca prawda. Siłą by zostały odesłane, gdyby takiego uciekiniera złapał szpieg z północy (wtedy trudno to nazwać właściwie ODESŁANIEM) albo gdyby te dzieci uciekły do Chin i zostały złapane przez tamtejszą policję (są oddziały, które przeszukują przygraniczne wsie w poszukiwaniu uciekinierów z KRLD), rzecz jasna skończyłoby się to ciężkim obozem (tak podejrzewam, w końcu to dzieci, więc obóz (z niemalże zagłodzeniem) połączony z reedukacją propagandową), w przypadku dorosłego - obóz albo od razu śmierć (w przypadku obozu śmierć po prostu znacznie dłuższa, bo z wycieńczenia i głodu). Politycznie rzecz biorąc uciekinierzy z KRLD są traktowani jako obywatele tego samego kraju, więc kiedy dostaną się do Korei Południowej, to już tam zostają, najpierw przechodząc przez coś w guście kilkumiesięcznego obozu przystosowawczego do nowych realiów etc. etc. długo mogę o tym, nie chcę zanudzać. Nie grozi im w każdym razie odsyłka z KRLD.
zooshe - Czw 04 Lip, 2013 22:14
| Agn napisał/a: | | Dobrze, że go Jan Di kapkę uspołeczniła (przy okazji podbijając jego serce). |
To przykład syndromu sztokholmskiego, tylko w drugą stronę. Jan Di tak długo waliła go w głowę aż się w niej chłopak zakochał.
| Agn napisał/a: | | Jakie randki??? |
No nie pamiętasz podwójnej randki i jak się skończyła? Fakt, że ten drugi zasłużył na lanie, ale przyznasz że Joon Pyo też nie wiedział jak się zachować. A przynajmniej na takich zwykłych randkach. Bo na wyspie, na którą ją zaciągnął pokazał klasę.
Trzykrotka - Czw 04 Lip, 2013 22:23
| Agn napisał/a: | | w kwestii północnych Koreańczyków - chodziło ci o historię z tymi dziećmi? |
Od dzieci się zaczyna, ale potem jest tego więcej. Jak na przykład - zakład przemysłowy zatrudniający obywateli drugiej kategorii - niepełnosprawnych i tych z Północy. Całe zło tropione przez ekipę Poseidona (mały spoiler) ma swoje źródło właśnie w tym, jak traktowani są w Korei Południowej ludzie zza tamtej granicy.
Ciekawa jestem, na ile ten obraz jest prawdziwy. Jeśli jest w nim coś z prawdy, to cholernie smutne. Dla uciekinierów z gorszego świata nie byłoby w takim razie wiele nadziei.
Zdjęcia LMH z dziećmi są absolutnie piękne, zwłaszcza dwa ostatnie, z niemowlęciem. Uwielbiam u mężczyzn ten szczególny, niezwykły wyraz twarzy, kiedy trzymają w ramionach dziecko - taką mieszankę niepewności, tajemnicy i absolutnej czułości. Pięknieją wtedy do granic wręcz nieosiągalnych.
Agn - Pią 05 Lip, 2013 06:41
Nareszcie coś drgnęło i nawet działa mi YT!
No, facet wie, co czyni! Przyjemnie popatrzeć (zwłaszcza, że jest znacznie przystojniejszy niż na plakacie dramowym). Ale panna przekrzywia tylko głowę, a usta zaciśnięte. Co jest z tymi babami???
| Trzykrotka napisał/a: | | Ciekawa jestem, na ile ten obraz jest prawdziwy. |
Podejrzewam, że jest trochę podrasowany z którejś strony. Zobaczę, co dalej będzie. Ale ciekawe jest, bo kiedyś szukałam dramy, która podjęłaby ten temat w czasach obecnych i widzę, że Poseidon tknął trudną kwestię.
| Trzykrotka napisał/a: | | Jeśli jest w nim coś z prawdy, to cholernie smutne. Dla uciekinierów z gorszego świata nie byłoby w takim razie wiele nadziei. |
Oni i tak mają przerąbane na całej linii. Rzadko któremu uda się zwiać z całą rodziną albo chociaż częścią. Najczęściej uciekają w pojedynkę i kiedy trafią do lepszego świata, żyją ze świadomością, że ich rodziny zostały w KRLD i trafiły do obozów lub już nie żyją ze względu na zdradę, jakiej dopuścił się członek ich rodziny.
W innym świecie ciężko im się odnaleźć. Inna rzeczywistość, muszą się przestawić na inne myślenie, często padają ofiarą oszustów lub np. są na siłę zmuszani do przyjęcia wiary w zamian za pomoc. Na pewno nie jest im łatwo, bo są z Północy, co trudno im ukryć i nie wtapiają się w społeczeństwo, odstają, co założę się, że prowadzi do sytuacji takich, o których piszesz.
| Trzykrotka napisał/a: | | Zdjęcia LMH z dziećmi są absolutnie piękne, zwłaszcza dwa ostatnie, z niemowlęciem |
Mówiłam, że kiler. Mi mięknie dosłownie wszystko ilekroć na nie zerknę. | Trzykrotka napisał/a: | | Uwielbiam u mężczyzn ten szczególny, niezwykły wyraz twarzy, kiedy trzymają w ramionach dziecko - taką mieszankę niepewności, tajemnicy i absolutnej czułości. Pięknieją wtedy do granic wręcz nieosiągalnych. |
Też mnie to zawsze rozczula, jak facet trzyma dziecko. Wzruszałam się przy fotkach znajomego, któremu jakiś czas temu urodził się potomek. Normalnie... to jest niesamowity widok.
A LMH to jest piękny jeszcze bez dziecięcia na rękach, to jak taki szkrab mu w rąsiach wyląduje, to mamy, proszę państwa, broń masowego rażenia.
Trzykrotka - Pią 05 Lip, 2013 08:17
| Agn napisał/a: | jak taki szkrab mu w rąsiach wyląduje, to mamy, proszę państwa, broń masowego rażenia. |
Oj, dokładnie! A u kobiety od razu włacza się (podtwardówkowy) przekaz: lubi dzieci! Gwarantowany materiał na męża Czytam sobie właśnie Meandry ewolucji pana Marcina Ryszkiewicza - geny po praprzodkach, ot co!
Mam tylko nadzieję, że chłopak zna konwencje genewskie i owej potrójnej broni (piękny-miły i dobrze całuje), a nawet poczwórnej - bo jeszcze sławny i (zpewne) niebiedny używa z umiarem i celach pokojowych
Zdecydowanie muszę sobie - o maratonie pana Choi zrobić następny. Jadę dziś do siebie podlać kwiatki i lepiej dla listonosza, żeby w skrzynce było to, na co czekam
Lecę dalej z Skip Beatem - konsekwentnie po 1,5 odcinka, bo potem robi się za późno. Bohaterka nadal zachowuje się pół na pół jaka mała dziewczynka, pół na pół jak ktoś po lobotomii Kiedyś słyszałam opinię, że w mangach nie ma mądrych dziewczyn i tutaj to się niestety potwierdza. I tak już jest nieco lepiej niż w pierwszym odcinku. Jesteśmy na etapie, że nasi bohaterowie (Ivy Chen i Siwon) zaczynają mieć się ku sobie, choć twardo się do tego nie przyznają. Na razie wiemy to z ukradkowych spojrzeń i monologów wewnętrznych. Zdaje się, że interwencja tego trzeciego będzie katalizatorem - ale to w następnym odcinku. Widzę już, że postać Siwona jest skonstruowana cholernie niewdzięcznie dla aktora. Jego Liam niewiele działa. Głownie siedzi, przechadza się, spogląda, uśmiecha - bosko odziany. A mimo to, czeka się na każde jego wejście. To mi się podoba - przy takim trybie ważne jest, żeby aktor miał na tyle uroku i charyzmy, żeby zatrzymać uwagę, a nawet więcej - skupić ją na sobie. A potem, jak już skupi, musi jeszcze zagrać tym, co ma, bo inaczej znudzi każdego. I on to ma - ma publiczność w absolutnej władzy. Podobno mają kręcić drugi sezon (to rzadkość, pisałyście?) - ciekawam, czy tak będzie.
Jeszcze małe zdjęcie i do roboty
Agn - Pią 05 Lip, 2013 22:49
| Trzykrotka napisał/a: | Mam tylko nadzieję, że chłopak zna konwencje genewskie i owej potrójnej broni (piękny-miły i dobrze całuje), a nawet poczwórnej - bo jeszcze sławny i (zpewne) niebiedny używa z umiarem i celach pokojowych |
Ja się bardzo chętnie dam spacyfikować.
| Trzykrotka napisał/a: | Jadę dziś do siebie podlać kwiatki i lepiej dla listonosza, żeby w skrzynce było to, na co czekam |
Daj mu w ucho! Nie po to wysyłam piruety, żeby to pełzło na skróty przez Himalaje!
| Trzykrotka napisał/a: | | postać Siwona jest skonstruowana cholernie niewdzięcznie dla aktora. Jego Liam niewiele działa. Głownie siedzi, przechadza się, spogląda, uśmiecha - bosko odziany. |
Założę się, że robi to fantastycznie.
| Trzykrotka napisał/a: | | To mi się podoba - przy takim trybie ważne jest, żeby aktor miał na tyle uroku i charyzmy, żeby zatrzymać uwagę, a nawet więcej - skupić ją na sobie. |
I Si Won robi to po mistrzowsku. Fakt, nie ukrywajmy - na pewno pomaga mu w tym niesamowita uroda. Ale sama ładna buzia nie wystarczy.
Poza tym naprawdę należą mu się wielkie brawa za rolę w KoD. Grał przystojniaka, przy czym jego uroda była właśnie taką... kpiną.
No i nie zasłonił sobą Kim Myun Mina, do którego drama należała, ani też nie dał się jemu zasłonić, za co szacun.
| Trzykrotka napisał/a: | | Podobno mają kręcić drugi sezon (to rzadkość, pisałyście?) |
Owszem, rzadki przypadek. Dramy kończą się na jednym sezonie. Dlatego za tysiąc odcinków nie wpadają ci w historię Brooke i Ridge, a tytuł nie zmierza powoli w stronę Skip the Bold & the Beautiful.
| Trzykrotka napisał/a: | Jeszcze małe zdjęcie i do roboty |
Jaki rozkoszny mały Si Won! Ja też zarzucę takim brzdącem.
Już wtedy miał te swoje oczyska.
Słodziak, prawda? [Yyyy... ja tego nie napisałam i w ogóle nikt tego nie widział. ]
A mogę jeszcze jedno rozbrajające? Prrrrrooooszęęę!!! *robi słodkie oczka, wachluje rzęsami i bezczelnie wkleja*
Errmm... co to ja miałam?
Aha! Jest myśl! Myśl polega na wspólnym obejrzeniu jakiejś odprężającej dramy.
Zarzucam wędką z robaczkiem - My name is Kim Sam Soon, albowiem zabawna i odprężająca. I do jedzenia. Kto jest za?
Agn - Sob 06 Lip, 2013 08:56
Aaa, i żeby nie było. LMH też ma na koncie płytę. Wydał ją jakiś miesiąc temu specjalnie dla swoich fanów. 7 piosenek, nic czym można podbijać świat (i niektórzy się wściekają nawet, że nie da się go za to skrytykować, bo jasno mówi, że przede wszystkim jest aktorem, a ta płyta to... no, coś w guście prezentu, długa historia). I, że tak powiem, płyty da się słuchać, można przy niej poruszać zadnią częścią ciała całkiem znośnie. Żadne Grammy mu za to nie grozi, ale przyznam szczerze, że jak na k-pop nie jest okropna, a nawet wpada w ucho. Oto próbka!
Lee Min Ho Love motion: http://www.youtube.com/watch?v=CBGooFUWJ-4
Tylko wyłączcie sobie napisy, bo jak zaczniecie rozumieć to, co on usiłuje wymówić po angielsku, to się słabo kapkę robi (a robi się jeszcze słabiej, jak się cały tekst rozumie; choć to k-pop, więc nie należy oczekiwać tekstów jak spod pióra wokalisty Radiohead). Niestety, jego angielski pozostawia wiele do życzenia.
Fanki dostają rozkosznych drgawek na układzie tanecznym z kolistym ruchem biodrami. Rozbraja mnie, jak on to niewinnie robi. Elvis może spoczywać w pokoju.
I czekam na październik, na Heirs. Can't wait!
Trzykrotka - Sob 06 Lip, 2013 13:42
Agn, pomyłuj, te dzieciowe zdjęcia są szarpiące za serce!
| Agn napisał/a: |
Lee Min Ho Love motion: |
Jak na prezent dla fanów, to naprawdę nie jest źle. Jak sobie odtworzę w pamięci niektóre dokonania tzw "wokalistów," to tym bardziej z czystym sercem to mówię. Grunt, że banan człowiekowi nie schodzi z twarzy
A propos banana - oto banan na żywym organizmie: popatrzcie na reakcję tych dwóch lasek na wejście Siwona
http://www.youtube.com/watch?v=VAKZdzcUaFc
OK, skończyłam Skip Beat - zarwałam wczorajszą noc i oglądałam dziś od rana. Gdyby nie było tam Siwona, nie tknęłabym się tej dramy, tak mnie zniechęciło pierwsze pół godziny 1 odcinka. A tak - obejrzałam - i bardzo dobrze, bo rozpędza się ona i rozpędza, robi się absolutnie breathtaking, zmusza do cofania, żeby się nacieszyć.... i kończy się tak, że zostajesz na głodzie. Zakończenie jest otwarte, zawiązuje kilka ciekawych tematów, nie zakończonych kwestii. Nawet końcowy kissu umieszczono w dream sequence, teoretycznie nic się nie wydarzyło, choć wszyscy wiedzą, że przeszła oczyszczająca trąba powietrzna. Nie umiem czytać mang, więc pozostaje mi czekać, że może rzeczywiście w 2014 zrobią jakiś dalszy ciąg. Bardzo mi się podobało pokomplikowanie sytuacji bohaterów przez zrobienie z nich aktorów. To sprawiało, że nigdy ani oni, ani my, nie byli pewni, co w zachowaniu drugiej osoby jest grą, a co prawdą. I było bardzo dużo tego, co uwielbiam, czyli gry twarzą, takiej, w której liczy się każde przymrużenie oczu, każde drgnienie ust, każdy odcień uśmiechu. Siwon spisał się cudownie, a Ivy Chen, kiedy stonowała ekspresję, partnerowała mu doskonale.
Siwon nie dość, że gorący jak Stromboli, to jeszcze jak filmowany. Doskonałe ujęcia, rewelacyjne oświetlenie, zwłaszcza scen w ciemnościach czy półświetle. Jak tylko zdobędę dramę dla siebie, nie online, zapcham sobie dysk screenami (będę mogła się podzielić? Szczerze mówicie, bo nie chcę zanudzać...)
Teraz chwila na oczyszczenie umysłu i zabieram się do Personal taste - Agn, materiały już mam Wielkie, wielkie dzięki!
zooshe - Sob 06 Lip, 2013 16:11
Agn widzę że ciężkie działa wytaczasz prezentując fotki LMH z dziećmi. Brakuje tu jeszcze ujęć z CH gdzie oprócz dzieciaka występuje jeszcze mokra koszula.
| Agn napisał/a: | | Aaa, i żeby nie było. LMH też ma na koncie płytę. Wydał ją jakiś miesiąc temu specjalnie dla swoich fanów. 7 piosenek, nic czym można podbijać świat (i niektórzy się wściekają nawet, że nie da się go za to skrytykować, bo jasno mówi, że przede wszystkim jest aktorem, a ta płyta to... no, coś w guście prezentu, długa historia). I, że tak powiem, płyty da się słuchać, można przy niej poruszać zadnią częścią ciała całkiem znośnie. Żadne Grammy mu za to nie grozi, ale przyznam szczerze, że jak na k-pop nie jest okropna, a nawet wpada w ucho. Oto próbka! |
Agn mówiłam już że powinnaś zająć się pisaniem na poważnie. Czytam twoją recenzję i nie wiem czy bardziej go chwalisz czy krytykujesz ale każde słowo jest prawdziwe.
| Agn napisał/a: |
Fanki dostają rozkosznych drgawek na układzie tanecznym z kolistym ruchem biodrami. Rozbraja mnie, jak on to niewinnie robi. Elvis może spoczywać w pokoju. | Ja doznaję chronicznego napadu śmiechu. Ale to uczucie z rodzaju tych przyjemnych, więc się nie czepiam.
Skończyłam Rooftop Prince. Drama w sam raz na lato. Przyjemna i zabawna. Co prawda w połowie bohater zaczął przynudzać ale i tak w ramach odprężenia gorąco polecam.
| Agn napisał/a: |
Errmm... co to ja miałam?
Aha! Jest myśl! Myśl polega na wspólnym obejrzeniu jakiejś odprężającej dramy.
Zarzucam wędką z robaczkiem - My name is Kim Sam Soon, albowiem zabawna i odprężająca. I do jedzenia. Kto jest za? |
Oczywiście że ja. Chętnie przypomnę sobie Hyun Bina, w bezgrzybkowej fryzurze. Jeśli ktoś chce się dołączyć tu są linki online z angielskimi napisami. Albo jeśli ktoś woli wersję polską, mogę podzielić się linkami na priva.
http://www.gooddrama.net/...is-kim-sam-soon
Jedyny minus całej dramy, to że za mało tego pana po prawej.
| Trzykrotka napisał/a: | | Teraz chwila na oczyszczenie umysłu i zabieram się do Personal Taste |
Trzykrotka tak co zazdroszczę, że masz jeszcze tyle przed sobą oglądania.
Agn - Sob 06 Lip, 2013 19:07
Uwaga, epistoła!
| Trzykrotka napisał/a: | | Agn, pomyłuj, te dzieciowe zdjęcia są szarpiące za serce! |
Było nie zaczynać z Si Wonem i jego obrazkiem z dzieckiem. Swoją szosą jeśli masz jeszcze jakieś, to więcej niż chętnie wlepię w nie swoje oczki.
| Trzykrotka napisał/a: | | Jak na prezent dla fanów, to naprawdę nie jest źle. |
Prawda? Mnie się z całej płyty najbardziej chyba podoba Pieces of love. Mówię - nie jest to arcydzieło, ale przyjemnie się słucha tej płytki. | Trzykrotka napisał/a: | | popatrzcie na reakcję tych dwóch lasek na wejście Siwona |
Prawidłowa!
| Trzykrotka napisał/a: | | OK, skończyłam Skip Beat - zarwałam wczorajszą noc i oglądałam dziś od rana. Gdyby nie było tam Siwona, nie tknęłabym się tej dramy, tak mnie zniechęciło pierwsze pół godziny 1 odcinka. A tak - obejrzałam - i bardzo dobrze, bo rozpędza się ona i rozpędza, robi się absolutnie breathtaking, zmusza do cofania, żeby się nacieszyć.... i kończy się tak, że zostajesz na głodzie. Zakończenie jest otwarte, zawiązuje kilka ciekawych tematów, nie zakończonych kwestii. Nawet końcowy kissu umieszczono w dream sequence, teoretycznie nic się nie wydarzyło, choć wszyscy wiedzą, że przeszła oczyszczająca trąba powietrzna. Nie umiem czytać mang, więc pozostaje mi czekać, że może rzeczywiście w 2014 zrobią jakiś dalszy ciąg. Bardzo mi się podobało pokomplikowanie sytuacji bohaterów przez zrobienie z nich aktorów. To sprawiało, że nigdy ani oni, ani my, nie byli pewni, co w zachowaniu drugiej osoby jest grą, a co prawdą. I było bardzo dużo tego, co uwielbiam, czyli gry twarzą, takiej, w której liczy się każde przymrużenie oczu, każde drgnienie ust, każdy odcień uśmiechu. Siwon spisał się cudownie, a Ivy Chen, kiedy stonowała ekspresję, partnerowała mu doskonale. |
*bierze kajecik i skrzętnie notuje, by ową dramę obejrzeć* Dobra. Nie to, żebyś mnie wcześniej nie zachęciła, ale teraz naprawdę mam wielką chęć, by to obejrzeć.
A'propo dram - swojego czasu usiłowałam obejrzeć dramę Flower boy next door, żeby zerknąć na Park Shin Hye, która ma partnerować LMH w Heirs. Poszukam jakiejś innej dramy z tą panią, bo tego czegoś nie dało się oglądać. Stalkująca panienka nie wychodzi miesiącami z domu, tylko podgląda sąsiada z naprzeciwka. Nie, sorry, no comment.
| Trzykrotka napisał/a: | | Jak tylko zdobędę dramę dla siebie, nie online, zapcham sobie dysk screenami (będę mogła się podzielić? |
Ona się jeszcze pyta! Is the Pope catholic???
Oczywiście, że tak. Koniecznie! I nawet nie myśl, że przed nami ukryjesz te screeny! A poważnie - a gdzie indziej mogłabyś swobodnie umieścić takie obrazki i spotkać się z czystym zrozumieniem?
| Trzykrotka napisał/a: | | zabieram się do Personal taste - Agn, materiały już mam Wielkie, wielkie dzięki! |
Cała przyjemność po mojej stronie. Bardzo się cieszę, że magiczna paczuszka w końcu dotarła cała i zdrowa i będziesz mogła się cieszyć dramami.
Swoją szosą kiedy już będziesz podziwiać tę dramę, to zwróć większą uwagę na dom, w którym rozgrywa się większość akcji. Coś przepięknego. Jestem zakochana w tym domu i chciałabym mieć kiedyś taki. *wzdycha* Nie pogardzę, jeśli będzie w zestawie z tym facetem.
| zooshe napisał/a: | | Agn widzę że ciężkie działa wytaczasz prezentując fotki LMH z dziećmi. Brakuje tu jeszcze ujęć z CH gdzie oprócz dzieciaka występuje jeszcze mokra koszula. |
A co się będę szczypać. Ale spokojnie, powolutku. Najpierw ciężka artyleria. Bomby atomowe będą później. Konkretnie to rozwałka na szczątki będzie w momencie, gdy niczego nieświadoma Trzykrotka odpali CH, dotrze do odcinka z tą sceną i zobaczy ją sobie "na żywo". Ja tylko podłożę coś miękkiego, by nie obiła się zanadto, gdy będzie lądować na podłodze.
| zooshe napisał/a: | | Agn mówiłam już że powinnaś zająć się pisaniem na poważnie. |
Eee, nie. Polska literatura ma grafomanów aż nadto.
| zooshe napisał/a: | | Czytam twoją recenzję i nie wiem czy bardziej go chwalisz czy krytykujesz ale każde słowo jest prawdziwe. |
Chwalę, jak zgrabnie umknął krytyce. Chwalę, że jego płyta jest "słuchliwa". Ale staram się patrzeć rzeczywistości uczciwie w oczy - choćby nie wiem jak się starać, nie jest to Wolfgang Amadeusz Mozart. Ale nie szkodzi. To czysta rozrywka. Pobujać się można, posłuchać, powzruszać trochę też (w końcu śpiewa o miłości). Love motion jest świetne na rozbudzenie. Uwielbiam sobie włączyć to rano - działa jak złoto i daje pałera.
| zooshe napisał/a: | | Ja doznaję chronicznego napadu śmiechu. Ale to uczucie z rodzaju tych przyjemnych, więc się nie czepiam. |
Wydaje mi się, że LMH jest kapkę nieśmiały (wiem, ciężko w to uwierzyć, by tak działać na kobiety i jeszcze mieć cokolwiek wspólnego z nieśmiałością), więc pewnie nie czuje się swobodnie przy ruchach, ahem, biodrowych, dlatego to wygląda tak a nie inaczej. Ale mus to mus, dla fanek wszystko.
| zooshe napisał/a: | | Oczywiście że ja. Chętnie przypomnę sobie Hyun Bina, w bezgrzybkowej fryzurze. |
A ja z dziką chęcią raz jeszcze obejrzę panią, która grała Sam Soon, bo była świetna. I w ogóle poprawię sobie humor tą dramą. To jak? Zaczynamy? Kiedy pierwszy odcinek? Tylko nie poniedziałek, bo wtedy nie dam rady.
Agn - Sob 06 Lip, 2013 20:57
O MEINE BOŻE!!! OESUUUU!!! Tak sobie tylko włączyłam pierwszy odcinek Flower boy ramyun shop, bo słyszałam sporo dobrego. Jadę sobie przez pierwszy odcinek (na razie bez pisków, ale i bez znudzenia) i nagle... przerwa na reklamy. I co było? EIDER!!!!!!!!!!!!!!!!!!
http://www.gooddrama.net/...-shop-episode-1
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!
zooshe - Nie 07 Lip, 2013 12:59
| Agn napisał/a: |
Prawda? Mnie się z całej płyty najbardziej chyba podoba Pieces of love. Mówię - nie jest to arcydzieło, ale przyjemnie się słucha tej płytki. |
Pieces of love i Love Motion to moje ulubione. Dobrze się słucha podczas sprzątanie, albo w drodze do pracy.
| Agn napisał/a: |
A co się będę szczypać. Ale spokojnie, powolutku. Najpierw ciężka artyleria. Bomby atomowe będą później. Konkretnie to rozwałka na szczątki będzie w momencie, gdy niczego nieświadoma Trzykrotka odpali CH, dotrze do odcinka z tą sceną i zobaczy ją sobie "na żywo". Ja tylko podłożę coś miękkiego, by nie obiła się zanadto, gdy będzie lądować na podłodze. |
Jak przeżyje pierwsze odcinki ze sceną prysznicową to już później fontanny nie zrobią takiego wrażenia.
| Agn napisał/a: |
Wydaje mi się, że LMH jest kapkę nieśmiały (wiem, ciężko w to uwierzyć, by tak działać na kobiety i jeszcze mieć cokolwiek wspólnego z nieśmiałością), więc pewnie nie czuje się swobodnie przy ruchach, ahem, biodrowych, dlatego to wygląda tak a nie inaczej. Ale mus to mus, dla fanek wszystko. | Myślę, ze ogólnie w roli piosenkarza nie czuje się za swobodnie. A tu mu jeszcze tańczyć każą.
| Agn napisał/a: |
A ja z dziką chęcią raz jeszcze obejrzę panią, która grała Sam Soon, bo była świetna. I w ogóle poprawię sobie humor tą dramą. To jak? Zaczynamy? Kiedy pierwszy odcinek? Tylko nie poniedziałek, bo wtedy nie dam rady. |
Trudno mi oceniać aktorkę którą widziałam tylko w jednej dramie, ale rolę Sam Soon zagrała wyśmienicie. Pierwsza bohaterka dram która otwarcie przyznawała się do nie bycia dziewicą.
Jeśli poniedziałek ci nie pasuje to może wtorek albo powiedz porostu kiedy.
| Agn napisał/a: | O MEINE BOŻE!!! OESUUUU!!! Tak sobie tylko włączyłam pierwszy odcinek Flower boy ramyun shop, bo słyszałam sporo dobrego. Jadę sobie przez pierwszy odcinek (na razie bez pisków, ale i bez znudzenia) i nagle... przerwa na reklamy. I co było? EIDER!!!!!!!!!!!!!!!!!!
|
To masz szczęście mnie się jeszcze nie udało natrafić na z LMH.
Za to widziałam już Si Wona jak objadał się jogurtami. Koo Hye Sun reklamującą telefony i tego aktora z Gentelmen’s Dognity jak zachwalał perfumy.
Agn - Nie 07 Lip, 2013 13:12
| zooshe napisał/a: | | Pieces of love i Love Motion to moje ulubione. Dobrze się słucha podczas sprzątanie, albo w drodze do pracy. |
To także moje ulubione. Dobrze się tego słucha w lecie, jak się jedzie do pracy. Jak w pracy mam sprzątanie, to też na uszach LMH, bo się nadaje na akcje z odkurzaczem.
| zooshe napisał/a: | | Jak przeżyje pierwsze odcinki ze sceną prysznicową to już później fontanny nie zrobią takiego wrażenia. |
Jak już będzie wiedziała, co kryje się pod tą mokrą koszulą? No weź...
| zooshe napisał/a: | | Myślę, ze ogólnie w roli piosenkarza nie czuje się za swobodnie. A tu mu jeszcze tańczyć każą. |
Też mi się tak wydaje. No ale nie ma co beczeć nad rozlanym mlekiem.
Btw ostatnio widziałam tę płytę na allegro! Ale nie miałam drobnych, żeby wywalić te 180 zł, więc z niejakim smutkiem pożegnałam szczwany plan posiadania oryginału i przestać w kółko mielić YouTube.
| zooshe napisał/a: | | Jeśli poniedziałek ci nie pasuje to może wtorek albo powiedz porostu kiedy. |
Środa wieczór? Pasowałoby?
| zooshe napisał/a: | | To masz szczęście mnie się jeszcze nie udało natrafić na z LMH. |
To sobie odpal ten link, który zapodałam. Natomiast pierwszy odcinek dramy jest w gruncie rzeczy taki sobie, acz końcówka mnie raczej zniechęciła. Nie chce mi się jakoś oglądać dramy, gdzie przyszła pani nauczycielka wyrywa licealistę.
Reklama jest krótka i są na niej raczej zdjęcia niż LMH i Yoona w ruchu, ale i tak zapewniło mi to kilka sekund szczęścia.
zooshe - Nie 07 Lip, 2013 13:56
| Agn napisał/a: |
Jak już będzie wiedziała, co kryje się pod tą mokrą koszulą? No weź... |
| Agn napisał/a: |
Btw ostatnio widziałam tę płytę na allegro! Ale nie miałam drobnych, żeby wywalić te 180 zł, więc z niejakim smutkiem pożegnałam szczwany plan posiadania oryginału i przestać w kółko mielić YouTube. | Wow chłopak się ceni nawet jeśli połowa to koszt transportu i tak drogo.
| Agn napisał/a: |
Środa wieczór? Pasowałoby? |
Ok to po 1 odcinku czy jak?
| Agn napisał/a: |
Nie chce mi się jakoś oglądać dramy, gdzie przyszła pani nauczycielka wyrywa licealistę. | Starsza laska podrywającego młodego uczniaka. To zachęcające.
Agn - Nie 07 Lip, 2013 14:56
| zooshe napisał/a: | Agn napisał/a:
Jak już będzie wiedziała, co kryje się pod tą mokrą koszulą? No weź...
|
Dobra, jak coś to będzie twoja wina...
| zooshe napisał/a: | | Wow chłopak się ceni nawet jeśli połowa to koszt transportu i tak drogo. |
Podejrzewam, że gość się tak ceni, bo ściągnął to bezpośrednio z Korei, pewnie koszty miał takie, że się ledwo pozbierał no i teraz weź i zapłać mu za taką płytę. Dodatkowe koszty to piękne wydanie (pamiętajmy o tych magicznych 70 zdjęciach w książeczce) etc. No i unikatowa wartość towaru.
A że nie mogę już tego znaleźć na alledrogo, to podejrzewam, że poszła.
EDYCJA: Poprawka, a nawet dwie. Nie 180 zł, tylko 190. I nie poszła. Aukcja zakończona bez ofert kupna.
http://allegro.pl/lee-min...3329671101.html
Wcale mnie to nie dziwi. Potworna drogość za siedmiopiosenkową płytę.
| zooshe napisał/a: | | Ok to po 1 odcinku czy jak? |
Najlepiej po jednym.
| zooshe napisał/a: | | Starsza laska podrywającego młodego uczniaka. To zachęcające. |
Początkowo wydawało jej się, że on ma 31 lat, czyli że od niej starszy. Ilekroć się do niej zbliżał tak, że myślała, że będzie buzi-buzi, to w uszach słyszała dzwony (zgodnie z przepowiednią tarocistki). Aż tu na końcu on przywdziewa szkolny mundurek i spada na lekcje. Ke pasza?! Możliwe, że to jakaś zgrywa, ale jakoś nie czuję się zachęcona, by obejrzeć resztę.
Anaru - Nie 07 Lip, 2013 19:29
| Agn napisał/a: | | Wcale mnie to nie dziwi. Potworna drogość za siedmiopiosenkową płytę |
Na ebayu też drogo, czyli pewnie droga jest w ogóle
http://www.ebay.com/itm/L...=item3cd17d6009
| Agn napisał/a: | Te papierowe składaki mają postawę jak troll na leśnej drodze - głowa do przodu, ręce spuszczone do samej ziemi... |
Faktycznie
Agn, przez Ciebie obejrzałam figurki i śmiałam się jak głupia
Gorzej: jak patrzę ponownie to się dalej śmieję
| Agn napisał/a: | | LMH też ma na koncie płytę. Wydał ją jakiś miesiąc temu specjalnie dla swoich fanów. 7 piosenek, nic czym można podbijać świat (i niektórzy się wściekają nawet, że nie da się go za to skrytykować, bo jasno mówi, że przede wszystkim jest aktorem, a ta płyta to... no, coś w guście prezentu, długa historia). I, że tak powiem, płyty da się słuchać, można przy niej poruszać zadnią częścią ciała całkiem znośnie. Żadne Grammy mu za to nie grozi, ale przyznam szczerze, że jak na k-pop nie jest okropna, a nawet wpada w ucho. Oto próbka! |
No i przez Was sobie khem, nabyłam. I słucham.
Agn - Nie 07 Lip, 2013 19:36
Fani spoza Korei twierdzą, że najtaniej wychodzi nawiązać znajomość z kimś w Chinach (nawet nie w Korei! w Chinach!), podesłać mu kasę, poprosić o zakup, a potem jakoś przesłać.
| Anaru napisał/a: | | Agn, przez Ciebie obejrzałam figurki i śmiałam się jak głupia |
No ale powiedz sama, że się nie kojarzy...
| Anaru napisał/a: | | No i przez Was sobie khem, nabyłam. I słucham. |
Drugi taki szok zaliczę, jak mi powiesz, że ci się podoba.
Anaru - Nie 07 Lip, 2013 19:41
| Agn napisał/a: | | Fani spoza Korei twierdzą, że najtaniej wychodzi nawiązać znajomość z kimś w Chinach (nawet nie w Korei! w Chinach!), podesłać mu kasę, poprosić o zakup, a potem jakoś przesłać. |
Musiałabyś z Elfką pogadać, ona chyba bywa
| Agn napisał/a: | | No ale powiedz sama, że się nie kojarzy... |
Kojarzy się jak pieron
| Agn napisał/a: | | Drugi taki szok zaliczę, jak mi powiesz, że ci się podoba. |
Bardzo mi się dobrze słucha
Ja lubię dziwną muzykę, muzykę w chińskich filmach też bardzo lubię (tą mniej tradycyjną oczywiście), a to na dodatek jest po naszemu dobrze się do tego gibie
Agn - Nie 07 Lip, 2013 19:50
| Anaru napisał/a: | | Musiałabyś z Elfką pogadać, ona chyba bywa |
*wije się z zawiści* Gdzie? W Chinach? W Korei? Jaaaaak???
| Cytat: | | Bardzo mi się dobrze słucha |
*gubi zęby z wrażenia*
| Anaru napisał/a: | | a to na dodatek jest po naszemu |
No, teraz to ja tych zębów nie odnajdę. Jak to: po naszemu?
| Anaru napisał/a: | | dobrze się do tego gibie |
Fakt!
|
|
|