To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - SUPERNATURAL Next Generation

Caitriona - Pią 13 Cze, 2008 11:32

Mom skromnym zdaniem Sam bbędzie najlepiej wyglądał od koncówki II sezonu i w III jak się pozbędzie tej grzyweczki z czoła ;) Ale to tylko moje zdanie :mrgreen: A dodawać ze Dean zawsze wygląda świetnie chyba nie muszę :-P

I też mi się wydaje ze chłopaki coraz lepiej grają. Rozkręcają się.

A ten odcinek "Scarecrow" - ja się go bałam... Tzn tego właśnie sadu i tego stracha brrr...

Deanariell - Pią 13 Cze, 2008 11:41

Caitriona napisał/a:
A ten odcinek "Scarecrow" - ja się go bałam... Tzn tego właśnie sadu i tego stracha brrr...

:rotfl: Ja mieszkam w pobliżu takich sadów owocowych ;) Odkąd dzieciaki z osiedla porobiły dziury w ogrodzeniu, przechodziłam tam czasem z Hunterem, bo lubi sobie pobiegać - no a to prawie pod domem, nie trzeba daleko iść... przyznam, że od kiedy mam w świadomości ten odcinek z SPN, to dziwnie się czuję za każdym razem, gdy się tam wybieram :mysle: trzymam psa blisko przy sobie i rozglądam się intensywnie pomiędzy drzewami :P Następnego psa, albo kota, nazwę Dean Winchester - będę się czuła bezpieczniej ;)

Aragonte - Pią 13 Cze, 2008 11:42

Strach był, no cóż, straszny, ale ja przezornie oglądam, co tylko mogę, w świetle dnia :wink:

Aha, jeszcze miałam jedno skojarzenie - myślicie, że specjalnie wybrali aktorkę podobną do Meg Ryan i dali jej imię Meg? Bo jak dla mnie to też było świadome zagranie :-D

Deanariell, myślisz, że kot Cię obroni? :-P Ja mam trzy koty, ale traktuję je tylko jako czujniki :wink:

Caitriona - Pią 13 Cze, 2008 11:47

Deanariell napisał/a:
Ja mieszkam w pobliżu takich sadów owocowych

Serio? I jak tam ciasta? Dobre? :mrgreen:

Ja już trzeci raz widziałam taki sad wykorzystany jako plener do popełnienia okropnych morderstw i straszenia...

Deanariell - Pią 13 Cze, 2008 12:13

Aragonte napisał/a:
Aha, jeszcze miałam jedno skojarzenie - myślicie, że specjalnie wybrali aktorkę podobną do Meg Ryan i dali jej imię Meg? Bo jak dla mnie to też było świadome zagranie

Hmmmm... :mysle: no cóż, w tym serialu WSZYSTKO jest możliwe :mrgreen: A nie wydaje Ci się, że Dean na początku serialu stylizowany jest trochę na James'a Dean'a? Bo ja miałam od razu takie skojarzenia - rozmawiałyśmy o tym zresztą w starym wątku. Poza tym będzie w jednym odcinku (to chyba już II seria była ... nie pamiętam :( ) zabawna sytuacja, kiedy scenarzyści odpowiedzieli jakby fanom, na toczące się w necie dyskusje - czy Jensen jest podobny do młodego Davida Hasselhoff'a - Dean pokazuje podpis na jakimś świstku, a Sam (albo ktoś inny) pyta go zdziwiony:"D. Hasselhoff?!" - Dean to jakoś tam komentuje po swojemu :mrgreen: Pamiętam, że była w wątku faza na ten temat ;) Miałam nawet odpowiedni avatar z tej okazji :rotfl:

Aragonte napisał/a:
Deanariell, myślisz, że kot Cię obroni? :-P Ja mam trzy koty, ale traktuję je tylko jako czujniki :wink:

Kto wie? Zawsze może wydrapać oczy :P W końcu to byłby nie byle kot, ale np. leśny norweski (ponoć duże są ;) ) i nazywałby się Winchester, a to zobowiązuje, no nie tak? :rotfl:

Deanariell - Pią 13 Cze, 2008 12:17

Caitriona napisał/a:
Serio? I jak tam ciasta? Dobre?

:rotfl: Na szczęście nie jest to "specjalność osiedla" :P - tu się ciast nie piecze, tu podrostki i dzieci regularnie demolują ogrodzenie, wyruszając w sady na szaber... Myślę, że to chyba właściciele tych drzewek i ziemi powinni obejrzeć ten odcinek - im najbardziej zależałoby na takim układzie z bożkiem ;)

Aragonte - Pią 13 Cze, 2008 13:04

Nie ma to jak dobra szarlotka, ale może niekoniecznie z tych konkretnych jabłek :wink:
Aragonte - Pią 13 Cze, 2008 14:02

Spodobał mi się jeden cytat z Faith (które nielegalnie oglądam, bo przedłużyłam sobie przerwę obiadową :wink: ), więc go tu wpiszę: "Boże, broń nas przed ludźmi, którzy chcą być tobą".

I idę oglądać dalej :wink:

Edit: Ładnie się pogłębia postać Deana :) I te jego dylematy moralno-emocjonalne, mmmm :wink:

A co do straszenia, że na mnie chyba średnio działają kolejne konstrukcje upioralne, raczej już klimatyczne, przerażające miejsca - ale takie, które mają w sobie jakiś znajomy element, coś, co znam. Faktycznie, ten sad robił wrażenie...

Admete - Pią 13 Cze, 2008 17:36

Aragonte teraz nam widzisz, że mówiłysmy prawdę - po 9 odcinku serial się znacząco zmienia. Pogłębia się rys psychologiczny postaci, pojawia się stałą mitologia serialu związana z historią rodzinną Winchesterów. Moim skromnym zdaniem Dean jako postać jest najciekawszy pod koniec serii I i w II. Jak ja kocham te odcinki z cierpiącym Dean'em! On tylko zgrywa takiego luzaka, naprawdę bardzo przezywa wszytsko. Tyle że strasznie trudno przychodzi mu wyrażanie uczuć. Jednak wojskowy dryl Papy Winchestera zrobił swoje - oj to "Yes sir!" za każdym razem mnie emocjonalnie rozwala. Zobaczysz jak wiele dla Dean'a znaczy aprobata ojca i obecnośc w jego życiu brata. Jednym z najlepszych odcinków I serii jest Something Wicked z małymi Winchesterami. Nie miałam żadnych skojarzeń z Mag Ryan. Dla mnie te aktorki są zupełnie niepodobne, ale Agentka Dołu jest jedną z najciekawszych postaci drugoplanowych w całej serii. Jeśli chodzi o stracha na wróble, to moje skojarzenia szły torem Czarnoksiężnika z Krainy Oz ( w odcinku chyba coś o tym wspominają ).
Aragonte zgadzam się z Tobą w kwestii kiepskiego tłumaczenia dialogów w oryginalnym Spn. Połowa dowcipów im ucieka. Między innymi dlatego wolę to wydanie amerykanskie II sezonu, które kupiła siostra Rielli.
Miasteczko stanie się zwykłym miasteczkiem.

Aragonte - Pią 13 Cze, 2008 21:56

Ja się nie upieram z tą Meg Ryan, miałam takie skojarzenie, to wszystko :wink:
A może to już syndrom psychiatry, któremu nawet "dzień dobry" nie można powiedzieć na ulicy, bo odchodząc rozważa "hmm, to też on chciał przez to powiedzieć?" :mysle:

I faktycznie, od dziewiątki nie ma jak na razie słabego odcinka, nie wygląda to już jak czysto wiedźmińska wędrówka od potwora do potwora, tło i postacie stają się pełniejsze, bardziej przekonujące, głębokie... Dean na początku miał głębię większej kałuży :-P a teraz stał się facetem nie tylko od ciętych odzywek, ale także od przeżywania i dylematów moralnych. Sammy mniej ewoluuje - tzn. podejrzewam, że jego przemiana dopiero przed nim - ale Jared naprawdę dobrze gra, moim zdaniem. W sumie to obaj bracia są świetni.

Admete, pokażą małe Winchesterki? Jakaś reminiscencja? Suuuuper :mrgreen:

Admete - Pią 13 Cze, 2008 22:12

Pokażą małe Winchesterki w reminescencjach w odcinku 18 :-) Cudne to będzie. A potem jeszcze w świątecznym ( w stylu supernaturalnym ;-) ) odcinku w serii 3. My właśnie obejrzałyśmy powrót tatusia w odcinku Shadow,a teraz poleci odcinek z kiczowatymi wampirami - też z tatusiem.
Sam zmienia się mniej gwałtownie, a z Dean'a wychodzą jego wewnętrzne lęki. W Shadow jest przepiękna rozmowa z Samem na temat tego, czym jest dla Dean'a rodzina. Ma łezki w oczach, jak o tym mówi ;-) A już początek drugiej serii z Mrocznym Dean'em jest pierwsza klasa.

Aragonte - Pią 13 Cze, 2008 22:22

Obejrzałyście? Tzn. siedzisz razem z Riellą? Fajnie Wam...

Ja na razie włączyłam sobie czwarte DVD (znowu nielegalnie, miałam trzasnąć 11 stron redakcji przed zaśnięciem :roll: ) i odcinek Route 666 (swoją drogą nazwę wybrali kapitalnie! Aż biją te cyferki po oczach :wink: ) Dalej śledzimy przeszłość Deana, jak widzę, pojawiła się nawet jego ex- :wink:
Ale piękną "psychoanalizę" robi Deanowi młodszy brat :mrgreen: I te uśmieszki Sama! :wink:

Admete - Pią 13 Cze, 2008 22:53

Tak, siedzimy z Riellusią u mnie. Deszcz pada za oknem, a my w supernaturalnym nastroju. Dead Man's Blood. Nie chciałyśmy oglądac Route 666, bo stwierdziłyśmy, że co mamy się dołować, że Dean z jakąś laską ;-) A jak Ci się podoba rozmowa o tym, że Dean powiedział dziewczynie, czym się naprawdę zajmują? :-D
Mmmm...a w tym ocinku tatuś z synkami, a do tego Colt.
Żebyś wiedziała, ile razy dzisiaj wieczorem, stwierdziłyśmy: "Boże jaki on śliczny?" ( O Dean'e ). Jesteśmy dziś płytkie, jak Dean w pierwszych ośmiu odcinkach :twisted:

Anonymous - Pią 13 Cze, 2008 22:59

Ta rozmowa o poranku Dean bardzo mnie nią wzruszył. tak mi się go żal zrobiło. To było bardzo tkliwe Dean który kocha nie tylko rodzinę
Aragonte - Pią 13 Cze, 2008 23:00

Admete napisał/a:
Tak, siedzimy z Riellusia u mnie. Deszcz pada za oknem, a my w supernaturalnym nastroju. Dead Man's Blood. Nie chciałyśmy oglądac Route 666, bo stwierdziłyśmy, że co mamy się dołowac, że Dean z jakąś laską ;-)

A wiecie co, że ja czuję się lekko zazdrosna o obu braci W.? :paddotylu: :lol:

Admete napisał/a:
A jak Ci się podoba rozmowa o tym, że Dean powiedział dziewczynie, czym się naprawdę zajmują? :-D

Ta rozmowa braci, tak? Ogółem świetne tu mają rozmówki, takie życiowe.. A to, że laska posłała Deana na drzewo, kiedy powiedział jej prawdę, jestem w stanie sobie wyobrazić :lol:
Oj, mięciutki jest Dean w środku, mięciutki :wink:

Edit: co za miny strzela Sammy za plecami Deana podczas pożegnania tegoż z dziewczyną... no nie, muszę potem chyba zrobić jakieś zrzuty ekranu czy cuś :-D

Admete - Pią 13 Cze, 2008 23:06

Udaje twardziela, ale tak naprawdę, to typ wrażliwca. Marzy mu się szczęśliwe życie rodzinne.
Riella popadła w nastrój zbereźny. Nie zacytuję, co mówi ;-) Sama może to zrobić.

Aragonte - Pią 13 Cze, 2008 23:11

Riella! Dawaj te zbereźności :wink:

I wracam do Deana, Czarna Ciężarówka goni Impalę :excited:

Edit: No i pojechaaaaaałaaaa... Sammy jest świetny jako pilot :wink:

Chyba następny odcinek pójdzie przy śniadaniu (tak, jestem w stanie jeść przy SPN :wink: ).

Admete - Pią 13 Cze, 2008 23:53

Obie z Riellą nie mamy żadnych problemów z jedzeniem przy Spn. Wręcz przeciwnie ;-) Dziś było zupełnie niezdrowo i w stylu Dean'a ;-) Batoniki i M&M. Nastepny odcinek po Route 666 jest bardzo ściśle związany z głównym wątkiem rodzinnym. Dotyczy Sama i jego dziwnych zdolności.
Aragonte - Pią 13 Cze, 2008 23:57

A ja - bo wróciłam głodna ze spotkania z dziewczynami i miałam ochotę na coś nie w moim stylu, czyli amerykańskie żarcie - pochłonęłam dwa cheesburgery, czyli w sumie o dwa za dużo.

No dobra, spróbuję popracować, żeby zapuścić sobie rano SPN bez poczucia winy :wink:
Hmmm, Sam i jego dziwne zdolności... Nie mogę się doczekać :mrgreen:

Harry_the_Cat - Sob 14 Cze, 2008 00:14

Dotarłam do domu, odpalam 9 ;)
Aragonte - Sob 14 Cze, 2008 00:19

Witaj w Domu , Harry :wink:
Harry_the_Cat - Sob 14 Cze, 2008 00:33

cos nie działa...
Aragonte - Sob 14 Cze, 2008 00:43

Uuu... Nie otwiera się? :(

Edit: U mnie chyba wszystko OK...

Deanariell - Sob 14 Cze, 2008 02:09

Admete napisał/a:
Zobaczysz jak wiele dla Dean'a znaczy aprobata ojca i obecność w jego życiu brata.

Taaaaa... Nie wiem, co tak mnie zebrało na te dwa odcinki, które obejrzałyśmy... zapragnęłam nagle znów zobaczyć wszystkich trzech panów Winchester razem, w akcji, żywych... Z perspektywy zakończenia III sezonu :cry2: (i niepokojących widoków na rozwój wypadków w serii IV :confused3: ) trzeba powiedzieć głośno, że seria I to były dla chłopaków wspaniałe czasy... Mieli siebie, mieli tatę - nawet jeśli przez większość czasu gdzieś był, lecz nie wiadomo gdzie :P ... no i oczywiście mieli Impalę... A teraz? :cry2: :cry2: :cry2: To się robi jeszcze bardziej angstowe, gdy człowiek ogląda niektóre sceny wiedząc, jaki los ich wszystkich czeka w niedalekiej przyszłości... :( Mówię Wam dziewczęta, przygotujcie sobie zapas chusteczek ;) Jak ja kocham seriale, które tak pięknie rozwijają się w czasie... :serce:

Oj... cudne były te rozmowy Sama z ojcem - ukochany synek tatusia, tym bardziej, im bardziej zbuntowany... Little Sammy... te ich kłótnie i kwestionowanie wszystkich poleceń ojca przez Sama - biedny Dean pomiędzy nimi w roli mediatora... ;) BEZCENNE :mrgreen: Z drugiej strony widzimy relacje między starszym synem, a ojcem - ta mina Deana, kiedy tata zbeształ go za to, że nie dba o Impalę (i gdyby wiedział, że tak będzie, to by mu nie zostawiał samochodu... Dean NIE DBA O IMPALĘ?!!! Dean?! O swoją najdroższą Baby? :confused3: To było okrutne za strony John'a :bejsbol: ) ...i później wymiana spojrzeń braci! :thud: :rotfl:

Aragonte napisał/a:
Dean na początku miał głębię większej kałuży

Kocham płytkie kałuże, jeśli tylko mają takie oczy, usta i uśmiech... :slina: :mrgreen:
Zobaczysz sama - jeszcze nie raz zatęsknimy do Deana takiego, jak z pierwszej serii... ;) Admete właśnie stwierdziła, że z perspektywy późniejszych wypadków, tutaj bohaterowie wydają się tacy... niewinni... nieświadomi przez co będą zmuszeni przechodzić... :cry2:

Mała dygresja: popatrzcie drogie Panie jak to bywa - niby SPN to horror, a lepszy to wyciskacz łez, niż ckliwe historie nieszczęśliwej miłości onej do onego - i vice versa :P

Aragonte napisał/a:
Obejrzałyście? Tzn. siedzisz razem z Riellą? Fajnie Wam...

Admete napisał/a:
Tak, siedzimy z Riellusią u mnie. Deszcz pada za oknem, a my w supernaturalnym nastroju. Dead Man's Blood. Nie chciałyśmy oglądac Route 666, bo stwierdziłyśmy, że co mamy się dołować, że Dean z jakąś laską


Dokładnie! To już wolę oglądać Sammy'ego z panią wilkołak w II serii :P Zgadzam się z Tobą Aragonte - fajnie nam było, jak zawsze na naszych babskich piątkowo/sabatowych spotkaniach :mrgreen: Szkoda, że lampka Admete już tak zagadkowo nie "mryga" jak przy oglądaniu II sezonu - nastrojowo i demonicznie :rotfl:

Aragonte napisał/a:
A wiecie co, że ja czuję się lekko zazdrosna o obu braci W.?

Taaaak? Niemożliwe... :lol: :wink: A tak poważnie, to lepiej oswajaj się z tym uczuciem, bo z odcinka na odcinek będzie się to pogłębiać... :mrgreen:

Aragonte napisał/a:
Oj, mięciutki jest Dean w środku, mięciutki

Admete napisał/a:
Riella popadła w nastrój zbereźny. Nie zacytuję, co mówi

Aragonte napisał/a:
Riella! Dawaj te zbereźności :wink:

Proszę bardzo - powiedziałam, że wolałabym właśnie, aby Dean był mięciutki w środku, a nie na zewnątrz - z mojego punktu widzenia taki układ jest dla kobiety korzystniejszy :-P :twisted:
Ja to pikuś - umrzeć można ze śmiechu, jak w "Shadow" Sammy-o-oczach-smutnego-szczeniaczka zostaje kilkakrotnie wyzwany od perwersów! :rotfl:

Harry_the_Cat napisał/a:
Dotarłam do domu, odpalam 9 ;)

Harry_the_Cat napisał/a:
cos nie działa...

:mysle: :pociesz:

Harry_the_Cat - Sob 14 Cze, 2008 07:48

Wygląda na to, że coś jest nie tak z 9. :cry2:
Chyba ją na razie ominę....



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group