Seriale - Supernatural
Admete - Śro 25 Lip, 2007 22:11
To będzie jeszcze jeden moment Wypatruj dalej. Za to kocham scenarzystów z Spn.
Deanariell - Śro 25 Lip, 2007 22:20
| Agn napisał/a: | | A ja się uprę, że wampiry były beznadziejne. Przypominały bandę rozrabiaków zakwaterowanych w rozpadającej się ćpalni. No i ta wampirzyca... co ona tam miała? Lateksowe wdzianko? Litości... |
Nie no... jasne, na intelektualistów raczej nie wyglądali Ja bym jednak powiedziała, że to takie wampiry na miarę naszego wieku właśnie - wystarczy się po ulicach rozejrzeć w czym niektóre laski chodzą Jak by to był różowy lateks, to może by to Doda później odkupiła?
| Admete napisał/a: | | Riella ja wiedziałam, ze ty wiedziałaś - nie jestem pewna co z nami będzie za kolejne 18 lat - w ogóle nie będziemy musiały do siebie mówić? Będziemy się porozumiewac telepatycznie? |
A wiesz, że to całkiem możliwe?
Deanariell - Śro 25 Lip, 2007 22:23
| Agn napisał/a: | | PS Czuje jednosc z Samem - ja tez ostatnio nosze opatrunek na lapce. Aczkolwiek u Sama to gips, a ja tylko usztywniacz, ale tez prawa reka. |
Offtop... ale nie mogę nie zapytać co Ci się stalo?
Admete - Śro 25 Lip, 2007 22:28
Agn wiesz, że Jared naprawdę sobie uszkodził rękę, prawda? W któryms wcześniejszym odcinku.
praedzio - Śro 25 Lip, 2007 22:34
Domyśliłam się tego, skoro przez parę odcinków paradował w tym gipsie, a nikt tego nie wyjaśnił...
Agn - Śro 25 Lip, 2007 22:39
W poprzednim odcinku (tym z zombiasta panienka) bylo, ze zlamal sobie reke (a dokladniej Sam mowi: I think she broke my hand). Wiec teraz nosi gips. Finito.
Admete, o ktory jeszcze jeden moment ci chodzilo? Czyzby rozdzielone blizniacze rodzenstwo? Oh, God, I have an evil twin! Aczkolwiek sie zdziwilam, ze blizniak byl plci meskiej.
OT Riella, nosze usztywniacz, poniewaz mi nadgarstek wysiadl. Niestety, nie nadaza z wydobrzaniem (polonistki, nie zgrzytac mi tu zebami!!!), tzn. wracam do domu i sie kuruje, ale nim przestaje bolec wracam do roboty, gdzie na nowo go nadwyrezam. I tak wokolo wojtek.
Admete - Śro 25 Lip, 2007 22:44
A nie było tam dokładnego cytatu - "To nie są te roboty, których szukacie? Wydaje mi się, że był.
Biedna jesteś z tym nadgarstkiem...
Agn - Śro 25 Lip, 2007 22:52
N... nn... nie pamietam tego tekstu. Mozliwe, ze byl. Tylko kiedy? Skupilam sie na tych blizniakach i mi mozg zacmilo (tlumacz sie, Agn, tlumacz!).
Deanariell - Śro 25 Lip, 2007 22:53
No to kiepska sprawa z tym nadgarstkiem - w końcu kto lubi jak go boli? (Dean jest tu poza konkurencją )
| Admete napisał/a: | | A nie było tam dokładnego cytatu - "To nie są te roboty, których szukacie? Wydaje mi się, że był. |
I dobrze Ci się wydaje - był jak poszli do tego archiwum szukać informacji... Cudne to było - "zawsze chciałem to powiedzieć!" ... no ba!
Agn - Śro 25 Lip, 2007 22:57
*sprawdza* FAKTYCZNIE!!! *sciana*
A teraz ide spa.... hehehheehe, a tam spac! Czytac!!!
praedzio - Śro 25 Lip, 2007 23:00
Ja idę spać na pewno... Tłumaczenie n..ów do Hex-a mnie wykończyło... Dobranoc, Supernaturalne Siostrzyczki...!
Deanariell - Czw 26 Lip, 2007 00:45
Dobranoc
There is still hope... Czytam wywpowiedzi Kripke na temat 3 sezonu i zabił mnie facet tekstem: "We are not turning into One Tree Hill with monsters — I swear. I'd rather put a gun in my mouth." Kripke rulez!
Na deser/do poduchy film z cyklu "Za co kochamy D.W."
http://www.youtube.com/wa...related&search=
Admete - Czw 26 Lip, 2007 12:06
Dobrze zrobiony ten filmik Jak on tam brewke unosi w jednym momencie I ten uśmieszek. Tak sobie pomyslałam, że on nalezy do mężczyzn, którzy najpepiej wyglądaja po 30 - najlepsze przed nim
Agn - Czw 26 Lip, 2007 12:50
Coś w tym jest, co mówisz, Admete.
Wiemc tak... zobaczyłam fotkę sama. Ómarłam. A potem postanowiłam obrazek zgnębić w celach tapetkowych. Wykorzystałam wasze dobre serduszka i wysępiłam dobrą fotkę Deana. Znalazłam też klimatyczny obrazek papy Winchestera. I oto moje nędzne próby stworzenia tapetki Spn. Nie umiem, niestety, robić takich efektów, jak Cait w Gimpie (używam PS), więc zabawiłam się w fotomontaż (mój pierwszy w życiu! Uch...), przenikanie, rozmywanie, wycinanie, wklejanie, przebijanie i takie tam stożki, byle tapety nie trzeba się było wstydzić. Efekt wygląda następująco.
Admete - Czw 26 Lip, 2007 13:04
Agn tapeta jest wspaniała! Poslij tez na KB - niech reszta spnowych fanek obejrzy
Caitriona - Czw 26 Lip, 2007 13:04
A widziałyście to?: http://www.youtube.com/watch?v=OOVqWLGCiY4
Ja się w kilku momentach nieźle uchachałam
Caitriona - Czw 26 Lip, 2007 13:08
Agn, tapeta świetna!!! Kurczaki, muszę się też pobawić w fotomontaż bo efekty są bardzo fajne
praedzio - Czw 26 Lip, 2007 13:39
*podnosi się ze stęknięciem po upadku w dziale Tapety, po to tylko, żeby znów paść*
Agn! Jesteś wielka!
Admete - Czw 26 Lip, 2007 14:05
Caitri jaki przystojny avek
Agn - Czw 26 Lip, 2007 15:10
Admete, zgodnie z twym życzeniem posłałam.
Cait, tutaj jeszcze było całkiem prosto. Gorzej, gdyby tło było bardziej skomplikowane. By się tatuś namęczył, by buzię Deana wyciąć. Avek masz faktycznie ponętny.
A, że tak spytam, pamiętasz o pewnej tapetce...?
Praedzio, wstawaj z podłogi! Pobrudzisz się! *otrzepuje Praedziowi kolanka*
Dzięki, dziewuszki.
Agn - Czw 26 Lip, 2007 18:15
Tadadadaaaam! Forumowy papa bierze się za odcinek nr 6! Trzymajta za mnie kciuki, bo ja co odcinek, to na coraz silniejszym wdechu oglądam...
Admete - Czw 26 Lip, 2007 18:30
Szósty nie jest jakis bardzo wyjątkowy, choć kłótnie między Dean'em a Jo są całkiem zabawne. I końcówka w samochodzie mi sie podoba. Siódmy odcinek za to jest jednym z moich ulubionych.
Agn - Czw 26 Lip, 2007 18:41
No właśnie te ich przekomarzanki są boskie. Esp. kiedy na dzień dobry udawali parkę przed właścicielem (?) domu. Ale odcinek ma też jedną niewątpliwą zaletę - rozmowa Deana i Jo o ojcach. Pomijając, że rozmowa jest cudowna, to jeszcze są takie ładne ujęcia na twarz Deana i można sobie policzyć jego piegi. Urocze.
Admete - Czw 26 Lip, 2007 18:55
No bo odcinek ma swoje momenty - zawsze jakies plusy są
Agn - Czw 26 Lip, 2007 19:12
Taaaa, nawet ten beznadziejny 01x08 miał swoje momenty - vivat tolerancja, czyli bracia jako para gejowska no i końcówka (znaczy się Dean nie zajmował się pichceniem, tj. niczego nie solił i nie palił; sprawa okazała się być nierozwiązywalną, trzeba było wysiedlić ludzi).
A tutaj... znów końcówka. Uh-oh, mocne to było. Aczkolwiek kapkę to było niesprawiedliwe, bo poniekąd bracia niby teraz płacą za błąd swojego ojca. Ellen sprawia wrażenie osoby, która kogoś musi obwinić za śmierć swojego męża, a że John nie żyje, to ma jego synów, którym może nie ufać, na których może być wściekła. A użycie Jo jako przynęty... sorri, ale to był pomysł dziewczyny, na który od początku Dean się nie zgadzał. Dopiero wyszło w praniu, że potem trzeba go było zastosować i to, wybaczcie, była wina Jo. Kto jej się kazał pchać w zaułki i zgrywać bohaterkę?
Plączę się, wiem, ale może ktoś będzie wiedział, o co mi biega. Tymczasem otwieram siódemeczkę. Tralalalala...
|
|
|