To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Zmierzch, Nów i inne fazy ;)

Agn - Czw 21 Maj, 2009 21:46

Admete napisał/a:
To też mi się podoba -

Cytat:
ginny22
"A teraz mnie jeszcze czeka przeprawa z książką, bo chcę sprawdzić, czy
jest równie głupia, infantylna i ucząca panienki, że jak facet
mówi: "Jestem mordercą", to nalezy odpowiedzieć: "Nic nie szkodzi".


:-D

To jest akurat pikuś! Polecam sytuację w Port Angeles - napad na Bellę. Myślałam sobie radośnie o instynktach samozachowawczych i takich tam. Ciekawe, o czym Meyer myślała, opisując tę sytuację... :roll:

Calipso - Sob 30 Maj, 2009 23:12

Zachęcona Waszymi postami z kilku ostatnich dni właśnie obejrzałam Zmierzch.Wiedziałam czego się spodziewać,także od początku nie podeszłam do tego filmu poważnie :lol: Nie czytałam książki,ale według mnie brakowało kilku elementów.Byłam pewna że bunt Roselie ( nie pamietam pisowni ) nie skończy się tak szybko.Że to ona wyda Bellę James'owi.A tu nic... Jeszcze jedno jest dla mnie niejasne.Co mają pioruny w zcasie burzy do gry w baseball?
Agn - Nie 31 Maj, 2009 11:18

Rosalie? Nie, ona po prostu nie lubi Belli z mniej lub bardziej wydumanych powodów, ale nie na tyle, by ją zabić. Po prawdzie Rose zacznie godzić się z Bellą dopiero w następnej części.
Nawiasem pisząc to by było bez sensu - Rose należy do wampirów, które nie zabijają ludzi, bo takie mają zasady (moralność i takie tam stożki). Gdyby sypnęła Bellę Jamesowi (wrogowi), zaprzeczyłaby kwilącym resztkom logiki, jakie pojawiają się w tej opowieści.
W kwestii piorunów - chodzi o hałas. Supermocarne kije walą w superhiper piłki z taką siłą, że się co prawda sprzęt nie rozleci, ale huk słychać w promieniu kilku mil. Zgranie z piorunami powoduje, że nikt nie podejrzewa, że w pobliżu wampiry grają w baseball, tylko że burza wali jak opętana. :P

Admete - Nie 31 Maj, 2009 12:20

Cytat:
W kwestii piorunów - chodzi o hałas. Supermocarne kije walą w superhiper piłki z taką siłą, że się co prawda sprzęt nie rozleci, ale huk słychać w promieniu kilku mil. Zgranie z piorunami powoduje, że nikt nie podejrzewa, że w pobliżu wampiry grają w baseball, tylko że burza wali jak opętana


Ale głupota....

Agn - Nie 31 Maj, 2009 12:42

No właśnie też rozważałam, z czego zrobione są te kije i piłki, że takie odporne... :>>>
praedzio - Nie 31 Maj, 2009 12:47

:rotfl: :rotfl: :rotfl:
Admete - Nie 31 Maj, 2009 12:56

Agn napisał/a:
No właśnie też rozważałam, z czego zrobione są te kije i piłki, że takie odporne... :>>>


To nawet nie o to chodzi. Ogólnie to kompletna głupota....

Agn - Nie 31 Maj, 2009 13:04

Huk by pewnie zwabił ludzi. A burza wszystko "kamufluje". :P
Admete - Nie 31 Maj, 2009 13:13

Agn napisał/a:
Huk by pewnie zwabił ludzi. A burza wszystko "kamufluje". :P


I akurat te pioruny i grzmoty to wtedy, gdy oni uderzają w piłkę - Meyer niech się puknie w czoło raz a porządnie.

praedzio - Nie 31 Maj, 2009 13:40

Lepiej nie, bo wtedy dopiero byłby huk. ;)
Agn - Nie 31 Maj, 2009 14:03

Admete, ależ to jest wszystko przemyślane. Alice przewiduje, czy komuś się uda zgrać z piorunem. :lol: A poważnie - chodzi tylko nagromadzenie huku (o ile pamiętam). W filmie to zostało pokazane jako zgranie z piorunami co do sekundy.

(Ale to puknięcie w czoło to sobie zapamiętam. KWIIIK!!! :rotfl: )

Calipso - Nie 31 Maj, 2009 16:44

Agn napisał/a:
Rose należy do wampirów, które nie zabijają ludzi, bo takie mają zasady (moralność i takie tam stożki). Gdyby sypnęła Bellę Jamesowi (wrogowi), zaprzeczyłaby kwilącym resztkom logiki, jakie pojawiają się w tej opowieści.

Jednak dla mnie to było ciut dziwne.Tatuś mówi że Bella jest w Edziem i dlatego należy do rodziny,a Roselie tak łatwo to przełknęła.Tiaaa,powiedzmy że wszystko było pięknie.....
Kłeszczyn numer dwa :wink: O co chodzi z nienawiścią pomiędzy Cullen'ami a Wilkami ?
Przyznaję że film ogladałam po grzanym piwie,półprzytomna od gorączki i ze słuchawkami na uszach (ad baseball'a ),stąd moje dziwne pytania :roll:

Agn - Nie 31 Maj, 2009 18:42

A to zostało wyjaśnione w książce nr 2. Wilkołaki są niby naturalnymi wrogami wampirów (to jeszcze nie taki zły pomysł). Wilki chronią ludzi, rozumiesz, przed krwiopijcami. Sam zapach działa na jednych i drugich odpychająco (znaczy się wampiry nie cierpią smrodu wilkołaków, a wilkołaki - mdlącej woni wampirów). Do tego dochodzi (uwaga!) PAKT. Pakt między Cullenami a wilkołakami w Forks (czy tam La Push, nigdy nie doszłam, czy La Push jest częścią Forks czy jako rezerwat funkcjonuje oddzielnie). Cullenowie nie mogą nawet paluchem wkraczać na teren rezerwatu, w zamian za to wilkołaki nie rzucą im się do gardeł. No chyyyyyyba, że nasi drodzy krwiopijcy wychleją jakiegoś śmiertelnika, to wtedy pakt idzie się spuścić w toalecie i robi się wojna.

W kwestii Rosalie - musiała łyknąć. Przeciwko własnej rodzinie nie wystąpi. Poza tym jej nienawiść do Belli jest tak wydumana, że... doprawdy... ten jeden drobiazg się nie liczy. Już nie wspomnę, że w książce Rosalie nawet nie kiwnęła palcem, kiedy Edward podał jej ciuchy Belli, tylko się nadąsała. No to Ed ją olał i to Esme się przebrała.

Pemberley - Pon 01 Cze, 2009 10:37

Jest pierwszy trailer New Moon
http://www.youtube.com/watch?v=sgQ3C2ouDWw
chyba czekam raczej na drugi..

Calipso - Pon 01 Cze, 2009 19:40

Agn napisał/a:
A to zostało wyjaśnione w książce nr 2. Wilkołaki są niby naturalnymi wrogami wampirów (to jeszcze nie taki zły pomysł). Wilki chronią ludzi, rozumiesz, przed krwiopijcami. Sam zapach działa na jednych i drugich odpychająco (znaczy się wampiry nie cierpią smrodu wilkołaków, a wilkołaki - mdlącej woni wampirów). Do tego dochodzi (uwaga!) PAKT. Pakt między Cullenami a wilkołakami w Forks (czy tam La Push, nigdy nie doszłam, czy La Push jest częścią Forks czy jako rezerwat funkcjonuje oddzielnie). Cullenowie nie mogą nawet paluchem wkraczać na teren rezerwatu, w zamian za to wilkołaki nie rzucą im się do gardeł. No chyyyyyyba, że nasi drodzy krwiopijcy wychleją jakiegoś śmiertelnika, to wtedy pakt idzie się spuścić w toalecie i robi się wojna.

Teraz rozjaśniła mi się scena balu :-) .Jednak chyba jeszcze raz obejrzę Zmierzch,bo dużo rzeczy nie zauważyłam.

aneby - Pon 01 Cze, 2009 22:22

Agn napisał/a:
Wilkołaki są niby naturalnymi wrogami wampirów (to jeszcze nie taki zły pomysł).


A nie są ? :mysle: "Underworld" o tym jest .....

Admete - Pon 01 Cze, 2009 22:50

Obejrzałam ten zwiastun i umarłam ze śmiechu :-P :lol: :rotfl:
Agn - Wto 02 Cze, 2009 00:31

Zupełnie nie rozumiem, co cię tak śmieszy. Bo na pewno nie Laurent-drag-queen :rotfl: , jestem też pewna, że powód zerwania też cię nie rozśmieszył. :rotfl: Kompletnie nie widzę powodów, by śmiać się z komputerowego wilka na końcu. :rotfl:
Nie rozumiem cię, Admete. :rotfl:

aneby napisał/a:
Agn napisał/a:
Wilkołaki są niby naturalnymi wrogami wampirów (to jeszcze nie taki zły pomysł).


A nie są ? :mysle: "Underworld" o tym jest .....

Wiesz co, nie zawsze. Dla mnie wilkołaki to stwory tej samej linii, co wampiry. Znaczy się - należą do tego samego świata. Mogą się nie lubić, ale nie wyhodowały się same z siebie po to, by walczyć z wampirami.

Admete - Wto 02 Cze, 2009 07:04

Tak naprawdę najbardziej mnie śmieszy para głównych bohaterów, te łzawe spojrzenia i rzucanie Bellą o ścianę - jakie romantyczne ;-)
Agn - Wto 02 Cze, 2009 07:53

Bo wiesz, w gorączce chwili Edward ją tylko pchnął, by Jasper jej nie dorwał. Tylko się zapomniał. ;)
Admete - Wto 02 Cze, 2009 07:57

To taka romantyczna przemoc domowa ;-)
Pemberley - Wto 02 Cze, 2009 10:13

Zmierzch otrzymal glowne nagrody MTV, w tym najwazniejsza : Best Kiss 2009

Najlepszy film:"Zmierzch"

Najlepsza rola żeńska: Kristen Stewart "Zmierzch"

Przełomowa rola męska: Robert Pattinson "Zmierzch"

Najlepsza scena walki: Robert Pattinson i Cam Gigandet "Zmierzch"

Najlepszy pocałunek: Kristen Stewart i Robert Pattinson "Zmierzch"

aneby - Wto 02 Cze, 2009 10:17

Pemberley napisał/a:
Zmierzch otrzymal glowne nagrody MTV, w tym najwazniejsza : Best Kiss 2009

Najlepszy film:"Zmierzch"

Najlepsza rola żeńska: Kristen Stewart "Zmierzch"

Przełomowa rola męska: Robert Pattinson "Zmierzch"

Najlepsza scena walki: Robert Pattinson i Cam Gigandet "Zmierzch"

Najlepszy pocałunek: Kristen Stewart i Robert Pattinson "Zmierzch"


:paddotylu: :paddotylu: :paddotylu: :zalamka:

Alicja - Wto 02 Cze, 2009 21:34

nie należy zapominać, że ktoś to jednak ogląda :wink:
Aragonte - Wto 02 Cze, 2009 21:41

Alicja napisał/a:
nie należy zapominać, że ktoś to jednak ogląda :wink:

I czyta :wink:
Ale jeśli Meyer zdobędzie jakieś literackie wyróżnienie, to ja przy świadkach złamię klawiaturę na znak protestu :twisted:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group