Ekranizacje - Duma i uprzedzenie (1995)
Fibula - Czw 09 Lip, 2009 20:55
| Calipso napisał/a: | | Anaru napisał/a: | | u nas się i ubiera i zakłada... |
A właśnie,można ubierać się,ale już zakładać coś.Chyba taka jest różnica. |
Doskonale to ujęłaś. Tę zasadę od małego wbijano mi do głowy, skutecznie, jak widać .
Anonymous - Czw 09 Lip, 2009 21:18
tak, czy inaczej dla mnie to jest drobiazg zupelnie nieznaczacy i szkoda by mi bylo czasu na takie rozwazania...
Anonymous - Czw 09 Lip, 2009 21:24
| Calipso napisał/a: | | ale już zakładać coś |
zakładać się też można
Sofijufka - Pią 10 Lip, 2009 05:02
| AineNiRigani napisał/a: | tak, czy inaczej dla mnie to jest drobiazg zupelnie nieznaczacy i szkoda by mi bylo czasu na takie rozwazania... |
no ja na ubieranie np. płaszcza, to mam uczulenie jak inni chociażby na zgrzytanie po szkle...
Tamara - Pią 10 Lip, 2009 09:53
Sofi , z ust mi to wyjęłaś
Anonymous - Pią 10 Lip, 2009 11:19
Totez ja pisze o sobie, bo ja raczej odbieram wszystko całościowo (chociaz i ja mam swoje bziki )
Alicja - Pią 10 Lip, 2009 18:50
i chyba o mnie, bo nigdy na tę formę nie zwracałam uwagi
Alicja - Sob 11 Lip, 2009 20:27
w merlinie można już obejrzeć okładkę nowego wydania filmu, z moimi ulubieńcami
http://merlin.pl/Duma-i-u...t/2,680937.html
Gosia - Nie 12 Lip, 2009 19:55
No i nie powiem. Mam ochotę nabyć
Mam tylko wersje z Przyjaciółki.
Tamara - Nie 12 Lip, 2009 20:51
Jak można być obdarzonym dużą osobowością ?
Alicja - Pon 13 Lip, 2009 13:16
zauważ, można też oddalić spełnioną już miłość
BeeMeR - Pon 13 Lip, 2009 13:38
| Alicja napisał/a: | zauważ, można też oddalić spełnioną już miłość |
aneby - Pon 13 Lip, 2009 17:44
Ale okładka bardzo ładna
Caitriona - Czw 16 Lip, 2009 13:44
Ja także mam tylko wydanie z Przyjaciółki (w cienki opakowaniu i na dodatek zacina się druga płytka) dlatego zaszaleję i to wydanie kupię na 100%. W końcu to mój ukochany serial!
Calipso - Czw 16 Lip, 2009 14:49
Ja mam dwupłytowe wydanie z Tiny i wczoraj zrobiłam sobie małą powtórkę
Admete - Czw 16 Lip, 2009 15:50
Też mam tylko gazetowe, a nowe wydanie ładne jest nad podziw
Caitriona - Czw 16 Lip, 2009 16:05
I z dodatkami
Alicja - Śro 22 Lip, 2009 19:13
| Caitriona napisał/a: | | W końcu to mój ukochany serial! |
jak i mój
damamama - Czw 23 Lip, 2009 12:13
Miałabym ochotę na to wydanie ze względu na dodatki, ale wtedy mój men chyba naprawdę by stwierdził, że jestem tego nie tego.
Trzykrotka - Śro 26 Sie, 2009 15:39
Nie wiem, co to był za impuls, ale pojawił się. I to dość silny. Codziennie oglądam po jednym odcinku, bo tak naprawdę nie mam czasu na to oglądanie.
Uderzyła mnie pewna rzecz, pewnie zresztą jest to banalne sprzostrzeżenie. Ten świat był tak restrykcyjnie podzielony na dwa: kosmos kobiet i kosmos mężczyzn. Osobno spędzali czas, spotykali się bardzo ceremonialnie, mieli ściśle określone zasady koegzystencji (rękawiczki na dotykających się dłoniach, ścisłe reguły korespondencji, zasady konwersacji takie, że ukrywały myśl, zamiast ją podawać). Ale tamte, ówczesne panny właściwie całe były nakierowane na mężczyzn i ich zdobywanie, nie uważacie? Rozmowy podczas bali, przyjęć i zwykłych spacerów, także przy stole, toczą się wokół kawalerów zdatnych do ożenku. Spojrzenia całkiem nieskrywane dążą w pożądanym kierunku. Cała strategia zachowania budowana jest wokół celu: zainteresować go, zaintrygować, skusić, zaobrączkować.
W sumie - to zrozumiałe. Jedynem celem życia większości z nich było zamążpójście, a także jedynym środkiem obrony przed biedą czy wstydem staropanieństwa. Zajęć zaprzątających umysł nie miały zbyt wiele. Te damsko-męskie podchody były chyba namaistką tego, co współczesna dziewczyna dostaje ot tak, wraz z cywilizacją. Nie wiem, może zresztą współczesna dziewczyna w wieku poborowym też ma w głowie tylko pytanie jak zostać panią na Pemberley? Wydaje mi się jednak, ze wtedy to bardziej ewidentnie krążyło w powietrzu.
Świetnie się ogląda ten serial
damamama - Czw 27 Sie, 2009 13:27
| Trzykrotka napisał/a: | | Ale tamte, ówczesne panny właściwie całe były nakierowane na mężczyzn i ich zdobywanie, nie uważacie? |
Zgadzam się. Dla mnie najlepsze jest to, że przy takim nastawieniu to każdy gest czy słowo miało ogromne znaczenie. Ostatnio dojeżdżam do pracy autobusem więc DiU leży sobie w torebce i czytana jest na wyrywki. Za każdym razem się zastanawiam, czy współczesne dziewczyny (mnie nie wyłączając, chociaż do dziewczyny to już mi daleko ) na podstawie takiego książkowego zachowania wywnioskowałyby miłość ze strony faceta?, chłopaka? mężczyzny? czy ukochanego. Myślę, że obecnie dziewczyny muszą mieć podane wszystko na tacy. Przypuszczam iż na powłóczyste lub tajemnicze spojrzenie odpowiedziałyby pytaniem "co się gapisz?"
Alicja - Czw 27 Sie, 2009 15:24
często mogłby nie zrozumieć takich spojrzeń pytanie - czy mężczyźni jeszcze umieją tak patrzeć?
BeeMeR - Czw 27 Sie, 2009 15:36
| Alicja napisał/a: | | pytanie - czy mężczyźni jeszcze umieją tak patrzeć? | Dokładnie - teraz mężczyźni często rozbierają wzrokiem i słowem I to wcale niekoniecznie swoją kobietę
Anonymous - Czw 27 Sie, 2009 16:20
| Alicja napisał/a: | | pytanie - czy mężczyźni jeszcze umieją tak patrzeć? |
a jakże!!
Ja osobiście wprost "uwielbiam" jak mężczyźni rozmawiają z moim biustem, rzucając te "romantyczne spojrzenia"
Anaru - Pią 28 Sie, 2009 00:22
| lady_kasiek napisał/a: | jak mężczyźni rozmawiają z moim biustem, rzucając te "romantyczne spojrzenia" |
One się nazywają cielęce....
|
|
|