Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Fantastyka - Fantastyka na małym i dużym ekranie
praedzio - Pon 06 Kwi, 2009 22:03 Czemu mnie to nie dziwi? Admete - Śro 08 Kwi, 2009 18:52 Dollhouse oskarżany jest o seksizm i takie tam...Niektórym ludziom to się nudzi.
A ja mam dobre wieści - Fringe wróciło aneby - Śro 08 Kwi, 2009 19:18
Admete napisał/a:
Fringe wróciło
Nareszcie Caitriona - Czw 09 Kwi, 2009 00:45
Admete napisał/a:
Fringe wróciło
Yupi! Już mi brakowało Olivii i obu panów Bishop Admete - Czw 09 Kwi, 2009 08:16 Walter miał w tym odcinku swoje momenty - biedny Peter Uśmiałam się. A sama historia intrygująca - znów pojawiaja się obserwatorzy.praedzio - Pią 10 Kwi, 2009 22:52 No, w końcu dorwałam Atramentowe serce! http://www.filmweb.pl/f32...towe+serce,2008
Trochę pozmieniano w filmie w stosunku do książki, np. teksty na twarzach (ale to mi się akurat podobało), Smolipaluch jest o wiele przystojniejszy niż w książce, co też mi się podobało. Aczkolwiek fani książki mogą byc nieco wkurzeni. Tak czy siak - film wspaniale się ogląda. Admete - Sob 11 Kwi, 2009 00:03 Chetnie bym obejrzała praedzio - Sob 11 Kwi, 2009 08:33 Dodam jeszcze tylko, że....
Spoiler:
Zakończenie może nie wszystkim się spodobać. Jak wiemy, wyszły trzy tomy opisujące ten świat autorstwa Cornelii Funke (Atramentowe serce, Atramentowa krew i Atramentowa śmierć) i należałoby się spodziewać ekranizacji tychże trzech tomów. Tymczasem zakończenie filmu sugeruje, że miałaby być tylko jedna część filmowa. Smolipaluch bowiem wraca pod koniec do swojego świata, a wiemy, że w książce stało się to dopiero w drugim tomie. Tak samo Resa odzyskała głos dopiero w części drugiej wg książki, natomiast w filmie stało się to już teraz.
Co do gry aktorskiej - o Smolipaluchu już się nie będę wypowiadać, bo kogo może interesować fakt, że facet wygląda genialnie (mimo że do Paula Bettany'ego jestem nastawiona raczej sceptycznie, tutaj to raczej Aine może śpiewać peany), zwłaszcza w scenie żonglowania ogniem... *rozmarzyła się* Eeee... ekhem...
Brendan Fraser grający Mo nawet znośnie to robił, aczkolwiek aktor ten ma pewną manierę, której nie trawię. Mała aktorka odgrywająca Meggie - świetna! Resa (Sienna Guillory) bardzo mi się podobała (zwłaszcza w scenach bezgłosowych ), ciotka Elinor (Helen Mirren), hmmm.... Jak rozumiem, miała wnieść trochę humoru do tej opowieści, ale moim zdaniem scenarzyści troszkę przesadzili. Capricorn (Andy Serkis) - genialny! No, ale to Andy Serkis. A Bastę totalnie skopano. :-/ Tutaj to on bardziej był komediową postacią, niż groźną.
Podsumowując - film, jak już powiedziałam, przyjemnie mi się oglądało. Zwróciłam też uwagę na muzykę. Z zainteresowaniem zauważyłam, że sceny z udziałem Smolipalucha zostały okraszone muzyką bardziej folkową, a na przykład z udziałem Mo, bardziej symfoniczną. Moim zdaniem, wspaniale to rozgraniczyło dwa światy, z których pochodzą obaj bohaterowie.
Wielbiciele cyklu Cornelii Funke mogą się czuć zawiedzeni, bo na pewno spodziewali się o wiele więcej po filmie (a na pewno po jego zakończeniu), pozostali przyjemnie spędzą czas przy Atramentowym sercu. Ja tam zalecam przeczytanie ww książek. Harry_the_Cat - Nie 12 Kwi, 2009 19:33 Fringe! YES!!!!!Admete - Pon 13 Kwi, 2009 23:03 Praedzio będę Ci towarzyszyć w zachwytach nad Paulem Bettany w roli Smolipalucha w Atramentowym sercu. Jak dal mnie ukradł cały film i jego postaci kibicowałam przez cały czas. Rewelacyjnie zagrał i wyglądał w tych długich włosach świetnie Jak zwykle dobry był Andy Serkis i Jim Broadbent. Piękne krajobrazy i na scenografię też złego słowa nie powiem. Przydałby mi się ten film z polskim dubbingiem dla dzieciaków w szkole. Myślę, że mogłoby się sposobać niektórym.praedzio - Wto 14 Kwi, 2009 07:08 A czy ten film będzie w polskich kinach? Bo jeśli tak, to pewnie z dubbingiem. (brrr )
W innym temacie - pojawił się pilot Capriki.Anonymous - Wto 14 Kwi, 2009 11:31
praedzio napisał/a:
to raczej Aine może śpiewać peany)
Po trzykroc a jusci !!!praedzio - Wto 14 Kwi, 2009 12:37 Hm, nie miałabym nic przeciwko, żeby obejrzeć ten film: http://www.imdb.com/title/tt0452694/Caitriona - Wto 14 Kwi, 2009 14:16 Eric Bana i podróże w czasie, też bym nic nie miała przeciwko Aragonte - Wto 14 Kwi, 2009 14:17
No! Admete - Nie 19 Kwi, 2009 09:19 Oglądam odcinek CSi Las Vegas i zaśmiewam sie okropecznie. Otóż akcja dotyczy morderstwa popełnionego na scenarzyście telewizyjnym. Miał on zamiar zrobić remake znanego i uwielbianego serialu sf Astro Quest z lat 60 Remake miał odbiegać od oryginału ( wyobraźcie sobie Star Trek z lat 60 przerobiony na BSG XXI wieku ;-D ). Na dodatek serial miał być produkowany przez CW Podejrzenie pada na fanów oryginalnego serialu. Bawię się przednio, wyobrażam sobie, jak zareagowałabym, gdyby mi przerobiono drastycznie Babylon 5
Na dodatek pojawia się opinia, że mitologia serialu fantastycznych staje sie dla fanów jak religia praedzio - Nie 19 Kwi, 2009 10:58
Admete napisał/a:
Na dodatek pojawia się opinia, że mitologia serialu fantastycznych staje sie dla fanów jak religia
Coś w tym jest. Anonymous - Nie 19 Kwi, 2009 15:33 No ale czy tylko serialu? Mitologia dotyczy tez filmow i moze jeszcze bardziej ksiazek.Admete - Śro 22 Kwi, 2009 22:34 Zdecydowanie warto dac szansę serialowi The Listener. Obejrzałam kolejny odcinek i stwierdzam, że akcja się rozkręca i zaczynam się przywyczajac do postaci. Nawet pani detektyw jakos mniej mnie irytuje.Admete - Czw 30 Kwi, 2009 22:54 http://www.filmweb.pl/f324810/Star+Trek,2009
Star Trek znów w kinie Nie jestem fanką, ale obejrzeć bym mogła.maenka - Czw 30 Kwi, 2009 23:14
Admete napisał/a:
http://www.filmweb.pl/f324810/Star+Trek,2009
Star Trek znów w kinie Nie jestem fanką, ale obejrzeć bym mogła.
A ja uwielbiam. Mogłabym łyżkami jeśc zwłaszcza Voyagera i ostatnia serie Enterprise. Już się przygotowuje na ucztę zwłaszcza, że zajawki w kinach wyglądają interesująco.Admete - Czw 30 Kwi, 2009 23:20 Z sentymentem wspominam Star trek - Następne pokolenie, bo akurat tylko to znam. Nigdy nie oglądałam filmów kinowych, ani pierwotnego serialu z lat 60. Ogólnie całkiem lubie ST, choć moim uwielbianym serialem kosmicznym jest na pewno Babylon 5. Jest bardziej historyczno - mitologiczny.
Podobaja mi się efekty specjalne w tym nowym filmie. Na razie u nas nie będą grać, szkoda, poszłabym się odprężyć.maenka - Czw 30 Kwi, 2009 23:54
Admete napisał/a:
Z sentymentem wspominam Star trek - Następne pokolenie, bo akurat tylko to znam. Nigdy nie oglądałam filmów kinowych, ani pierwotnego serialu z lat 60. Ogólnie całkiem lubie ST, choć moim uwielbianym serialem kosmicznym jest na pewno Babylon 5. Jest bardziej historyczno - mitologiczny.
Podobaja mi się efekty specjalne w tym nowym filmie. Na razie u nas nie będą grać, szkoda, poszłabym się odprężyć.
PIERWOTNEGO SERIALU NIE POLECAM. Chyba , że ktoś studiuje historię sci-fi. Ale jeśli lubisz Babilon 5 (ja rownież) to z pewnoscia spodoba Ci się Voyager, który ma jeszcze jedną zaletę kapitanem jest kobieta kapitan Janeway a jej pierwszym ofcerem bardzo przystojny (znow, rzecz gustu ale dla mnie tak) Cheecotay z pochodzenia meksykanin.