Seriale - Supernatural
Agn - Pią 20 Lip, 2007 22:45
*confused* Że niby co zastrzelą? Mojego avatara z różowiutkimi serduszkami?
Admete - Sob 21 Lip, 2007 11:02
Cos w tym stylu - no wiesz, rózowy
praedzio - Sob 21 Lip, 2007 17:41
No, dziołszki, obejrzałam sobie Hollywood Babylon i Folsom Prison Blues... Łojeeej! W tym pierwszym rzeczywiście była jazda bez trzymanki...! Zaczęłam się śmiać już w momencie:
Tu, po prawej, znajduje się Dolina Gwiazd. Jest to studio, w którym nagrywany jest serial "Kochane kłopoty". A jeśli będziemy mieć szczęście, może zauważymy którąś z gwiazd tego serialu. [i wjazd na spanikowaną minę Sama]
Później już było tylko lepiej. Jak juz wcześniej powiedziałam, nie oglądam horrorów, jeśli już to przypadkiem. (Ostatni, jaki oglądałam, to był Ring. - Nigdy więcej! - powiedziałam sobie.) Więc nie bardzo mogłam skojarzyć, do jakich filmów są tutaj nawiązania, ale i tak bawiłam się przednio. Pogubiłam się tylko nieco w tej dziwnej terminologii filmowej i okołofilmowej. Ale mam wrażenie, że nie tylko ja. Ostatnia scena - z tym zachodem słońca - genialna!
Natomiast Folsom Prison Blues... Hmmmm... Za dużo naoglądałam się Prison Break... W momencie, kiedy Dean powiedział, że ma plan wydostania się z więzienia, niemal oczekiwałam, że podwinie rękawy i błyśnie stosownym tatuażem...
Natomiast z góry wiedziałam, ze oni do tego więzienia trafili nieprzypadkowo - zaskoczenia więc z mojej strony nie było. Ale odcinek jako całość bardzo mi się podobał. Taka klasyka Supernaturalna.
Poniżej dwa avatarki z tego odcinka. Ładne, prawda?
Admete - Sob 21 Lip, 2007 21:26
No bardzo ładne zdjątka A jak Dean'owi do twarzy w pomarańczowym Poradziłby sobie w więzieniu bez dwóch zdań, karierę by zrobił. A Sammy miał taki zdegustowany wyraz twarzy przez większą część tego odcinka - starszy brat jak zwykle miał plan Ten odcinek dedykujemy Thin. A w Hollywood Babylon rozwalił mnie ten zwiastun w środku odcinka - nie byłam na to przygotowana.
Praedzio odcinek 20 jest słodko - gorzki - bardzo deanowy I przygotuj się na kolejna wersję Sama. Dean i jego kosiarka - to jest to!
praedzio - Sob 21 Lip, 2007 22:29
| Admete napisał/a: | | A w Hollywood Babylon rozwalił mnie ten zwiastun w środku odcinka - nie byłam na to przygotowana. |
No, ja też przez dłuższą chwilę zastanawiałam się, o co chodzi. Aż miałam ochotę popukać w szybkę monitora...
| Admete napisał/a: | | Dean i jego kosiarka - to jest to! | Yyyy...??? Nie mogę się doczekać!
| Admete napisał/a: | | I przygotuj się na kolejną wersję Sama. | Yyyyyy????!!??
Caitriona - Sob 21 Lip, 2007 22:34
A tak, kosiarka jest super i to machnięcie
| praedzio napisał/a: | | Yyyyyy????!!?? |
A dokładnie Praedzio, kolejny model Sama
praedzio - Sob 21 Lip, 2007 22:39
Widzę, że będę miała na co czekać...
P.S. Caiti, bój się Boga! Na kogóż ty ładną mordkę Deanową zamieniłaś?! Na beznosego Voldiego?!
Caitriona - Sob 21 Lip, 2007 23:52
Tak! Mordka Dean wróci, ale na chwilę noszę avka (robota Harry'ego) z 'cudnym' Ralfem
Agn - Nie 22 Lip, 2007 00:25
Odcinek więzienny będzie? AAAAAAAAA!!! To będzie jazda bez trzymanki! *stara sobie nie wyobrażać Deana z tatuażami* lol
Borze, sama w chałupie i nie mam przy sobie Spn, to trzeba być mną... Sori, dziouszki, ja wciąż walę swoim pustym łbem w tej sprawie.
PS Praedzio... twój avek... ...rozkoszny! (priv!)
A te avki, które stworzyłaś są zabójcze.
praedzio - Nie 22 Lip, 2007 07:54
Cieszę się, że ci się spodobały! Ten odcinek będzie na 100 % w twoim guście... Nie martw się, że nie wzięłaś ze sobą Spn, przyjemność oglądania przygód chłopaków rozciągnie ci się w czasie. Nie to co u mnie - zostało raptem kilka odcinków... A później będę jak reszta dziewczyn siedzieć z wywieszonym jęzorem i czekać zmiłowania, aż pojawi się kolejny sezon...
Dlatego je tak sobie dawkuję (jeden dziennie).
Zdjęcie(a) poszły na priva!
Admete - Nie 22 Lip, 2007 11:51
Alez Gosiu co tam Mroczny Pan - my jako doświadczone hunterki radzimy sobie z takimi - mamy doświadczenie - te stosy odpowiednich seriali robią swoje
Dobrze sobie tak dawkować...Tyle że trzeba mieć silną wolę. Żebyscie wiedziały jakie to męczące czekac na kolejne piątki
praedzio - Nie 22 Lip, 2007 16:07
| Gosia napisał/a: | | Ja chce ogladac Ralpha w pelni urody, a nie bez nosa! |
W takim razie prosimy wystosować odpowiedni list protestacyjny do reżysera HP... Ciekawe, co Ralph na to...
Yyy... Ekhem... Wracając do Supernatural, za mną kolejny odcinek... *smutnieje* Już tylko dwa mi pozostały... *rozjaśnia się* Ale scenka z Deanem koszącym trawnik jest naprawdę zaje... yyy... fajna! Z jaką przyjemnością kosił ten trawnik! Z jaką dumą potem usiadł na schodach z ulubionym piwem! Jakby upolował z dwadzieścia potworów! Ciekawe, czy gdyby musiał skosić trawę na moim podwórku (jest co najmniej dwa razy większe), to też by się za to zabrał z taką ochotą?
A Sam... hm... naprawdę nie wiem, co powiedzieć... Pomijając ten okropny krawat... Był całkiem spoko - jak na kogoś, kto w życiu nie był na łowach...
Ale tak naprawdę, wcale się nie zmienił. Ten sam ostrożny, rozsądny i ujmujący Sam.
Człowiek się zastanawia, co okoliczności potrafią zrobić z człowieka. Nie ma chyba nikogo na świecie, kto by się nie zastanawiał, co by było, gdyby... Ale coś za coś. Życie to kolejne wybory. Ktoś wybiera tak, nie inaczej i... życie idzie dalszym torem.
Tak więc ostrożnie z życzeniami...!
Admete - Nie 22 Lip, 2007 20:13
Bardzo ostrożnie - taki smutny ten odcinek, mimo zabawnych momentów. Dean witający się z matka - łezki same gdzies tam się pojawiają.
praedzio - Pon 23 Lip, 2007 07:49
Fakt. Mi jeszcze podobała się scena, kiedy Dean stał nad grobem ojca. Wtedy to porządnie się wzruszyłam. No i jeszcze, jak Sam i Dean jechali razem samochodem - niby wszystko tak samo, ale inaczej... I znów mi się pojawiła refleksja na temat, co by było gdyby...
przecinek - Pon 23 Lip, 2007 16:31
Bardzo piękny ten odcinek - moją ulubioną sceną jest wieczór, po przyjęciu chyba, kiedy Carmen szykuje się do pracy, na nocną zmianę. Byłam pewna i Dean chyba też że jego dziewczyna wyjmie z szafy bardziej "kusy" strój. I jaka ulga i zadowolenie gdy Carmen okazuje się pielęgniarką. Łezki, a raczej łzy, w tej części pojawiły sie u mnie dopiero pod koniec filmu, gdy Dean oglądał reklamę biura podróży ze zdjęciem takim samym jak u niego w domu, wtedy chyba zrozumiał co stracił i wciąż traci, prowadząc takie życie. Przy okazji jak na pierwsze koszenie trawy to nieźle mu poszło - krasnal ocalał.
Deanariell - Wto 24 Lip, 2007 01:52
| praedzio napisał/a: | | Mi jeszcze podobała się scena, kiedy Dean stał nad grobem ojca. |
No ba... Witam powrócona znad morza - ale mi się tu myszki rozplotkowały, kiedy ja wygrzewałam swoje stare kocie kości na plaży (Admete - zobaczymy się jutro wieczorkiem - a właściwie dzisiaj - wymienimy newsy... zrobiłam kilka pięknych fotek morzu - w tym roku motywem przewodnim były mewy i falochrony oraz woda w różnych konfiguracjach ).
Nadrobiłam zaległości i poczytałam, co tu "naprodukowałyście" przez ten czas - no pięknie pięknie Ja generalnie mogę się podpisać pod komentarzami Admete (zgadzam się - Wyspiański miał na myśli SPN, tylko wtedy jeszcze o tym nie wiedział ) , więc właściwie duchem byłam tu jakby obecna... Nie będę ukrywać, że osobiście jestem zdecydowanie fanką starszego brata (no cóż... Agn, może to przez te moje włosy ... ). Ale z drugiej strony "mały" Sammy... Uświadomiłam sobie, iż Sama darzę podobną miłością, co Dean, tyle że siostrzaną. Bardziej jednak (zdecydowanie!) bliższa jest mi postać Deana (i to nie tylko ze wzgledu na silne oddziaływanie JA Effect ) - pewnie przez to, że też jestem najstarsza i mam jedynie siostrę właśnie... Nic nie poradzę na to - emocje przeżywane przez Deana w stosunku do brata są mi z tego powodu wyjątkowo bliskie (u nas w domu podobnie było też i pod tym względem, że to moja siora była zawsze tą "córką marnotrawną", której jednak o wiele więcej rzeczy uchodziło na sucho, niż mnie ) i dotykają moich osobistych odczuć czy lęków. Dean jest w gorszej sytuacji od Sama - ten ma swoją niezależność, tamten silnie wpojone poczucie obawiązku (do granic bólu... końcówka II sezonu należy bez wątpienia do Deana i tutaj - raz jedyny - to jego uśmiech szelmowski rulez! (wcześniej jednak trzeba przejść przez... brrrr... ) - nie umniejszając oczywiście siły Samowego wyszczerzu - works everytime Natomiast po "Heart" miałam ochotę przytulić obu... Oj, oj... prawie mi pękło serce z nadmiaru wrażeń - zakończenie odcinka MISTRZOWSKIE! Zatkało mnie tak bardzo, że JA - jakem Gadatliwa Riella - zaniemówiłam na dłuższą chwilę...
Ps. Kilka odcinków wcześniej... Agn - wampiry nie były tandetne... zwyczajnie nie o głębię wampirzej natury tu chodziło tym razem... Chociaż przy "Bloodlust" można by nieco polemizować w tym względzie - "straśnie" lubię ten odcinek
Deanariell - Wto 24 Lip, 2007 02:06
| przecinek napisał/a: | | Przy okazji jak na pierwsze koszenie trawy to nieźle mu poszło - krasnal ocalał. |
Dean to "Kosiarz Umysłów"
praedzio - Wto 24 Lip, 2007 16:05
No i z wielkim hukiem obejrzałam finał drugiego sezonu. Zarezerwowałam sobie specjalnie więcej czasu, żeby obejrzeć dwa odcinki jeden po drugim (inaczej chyba bym zeszła na zawał albo cuś). Muszę przyznać, że po tym co mi powiedziałyście, albo raczej co mi tak starałyście się nie powiedzieć miałam stracha przed obejrzeniem finału. Myślałam, ze będę musiała z jednej strony postawić wiadro albo całą wannę najlepiej, co by mieć do czego przelewać swoje łzy, natomiast z drugiej strony stertę prześcieradeł, żeby móc w coś wysmarkać swój nos...
Obyło się bez jednego i drugiego, na szczęście. Jak ja nie cierpię Unhappy Endów! Aleeee....! No, właśnie. Tak do końca bez wzruszeń to się nie obyło.
I jestem w kropce. Bo zanim dziewczyny nie obejrzą, nie powinnam tu spoilerować...
Powiem tak: przy końcu pierwszego odcinka obraz mi się nieco rozmazał przez łzy, które napłynęły mi do oczu. Ale to chyba nikogo (kto obejrzał, rzecz jasna!) nie dziwi. No, a początek drugiego odcinka dla Deanowych fanek rzeczywiście musiał być mocno poruszający... Skoro nawet ja raz czy dwa chlipnęłam pod nosem (nieszczęśliwy szczeniaczek????)
Dobra, to na razie tyle moich wrażeń - za oknem zbiera się na burzę i muszę uciekać...
P.S. Agn, w ostatnim odcinku zobaczysz jeszcze Papę Winchestera...
Admete - Wto 24 Lip, 2007 16:46
No tak trudno bez spoilera jasne, że łezki musiały być. Dla każdego coś dobrego - najpierw dla fanek Sama, potem dla dziewczyn Deana - ta rozmowa z Bobbym i to co Dean zrobił później. Ale jego uśmiech na końcu wynagradza wszystko Teraz scenarzysci musza zadbac, żeby nie s..znaczy zepsuć trzeciej serii.
praedzio - Wto 24 Lip, 2007 20:03
To znowu ja! Ponieważ burza z piorunami przerwała moje wynurzenia, postanowiłam jeszcze dodać parę słów. Trudno! Będzie spoiler!
Podobało mi się bardzo rozwiązanie kwestii papy Winchestera. Kolejny moment, w którym się wzruszyłam. To była niesamowita scena. I rokuje nadzieję na przyszłość, co nie? Historia wszak lubi się powtarzać...
Podobała mi się również rozmowa braci, w której Sam mówi Deanowi, że nie tylko Dean czuje się odpowiedzialny za brata. Wszakże Sam również poświęciłby wszystko dla Deana... Jak się tu nie wzruszyć wobec takiego przejawu braterskiej miłości?
No, dobra, kończę, bo znowu łezki gromadzą mi się w oczach...
Admete - Śro 25 Lip, 2007 11:27
Własnie to oddanie i poświęcenie jest nawazniejsz. uwaga duzy wywiad z Kripke - widać, że boja się niezadowolenia fanów i wiecie co? Trzeci sezon naprawde zapowiada się interesująco
http://community.tvguide....-Wont/800019020
Drogie damy oto Ruby i Bela
http://imdb.com/name/nm1556320/
http://imdb.com/name/nm1659348/
Ta druga jest naprawdę ładna
Wywiad z obiema aktorkami
http://www.scifi.com/scif...gory=1&id=42554
A tu jeszcze coś, co mnie mocno rozbawiło Wyobrażacie to sobie? Agn tam jest spoiler
*
*
*
*
*
*
*
*
"And what of Dean, who has only a year to live? "[He's] already inclined to be a hedonist."
praedzio - Śro 25 Lip, 2007 12:05
| Admete napisał/a: | | "[He's] already inclined to be a hedonist." |
| Admete napisał/a: | | Drogie damy oto Ruby i Bela |
No, właśnie się zastanawiałam co za jedne. Ale zajrzałam na forum tutaj i mi się rozjaśniło we łbie.
Admete - Śro 25 Lip, 2007 12:16
Normalnie nie moge sie przestać śmiać - teraz to już będzie w każdym odcinku - obżeranie się i szukanie - ekhem - innych przyjemności
Caitriona - Śro 25 Lip, 2007 12:18
Admete, możesz tak w trzech słowach powiedzieć o co chodzi wtym wywiadzie?
praedzio - Śro 25 Lip, 2007 12:26
No, dziołszki... padłam trupem i leżę... UWAGA MEGASPOILER!!!
Dean zostanie tatusiem...!
|
|
|