Aktorzy z wrzosowisk Haworth - Ralph Fiennes
Caitriona - Pią 22 Gru, 2006 22:36
Sto lat dla Ralpha!!
I ukłon w stronę autorki - pięknie Gosia!! :grin: :grin:
Gitka - Sob 23 Gru, 2006 11:06
Oj Gosiu, cudny ten wierszyk i jaki prawdziwy
W dodatku w tak krótkim czasie napisany, Ty to jesteś...
Może jeszcze by ktoś Nam muzykę napisał do niego...
Na jego przyjazd będzie jak znalazł.
to mnie najbardziej wzruszyło
| Cytat: | Zachwycaja sie nim obie
fotki podrzucają sobie
oglądają filmów setki
takie wierne z nich kobietki.
|
Bardzo Ci dziękuję
Gosia - Sob 23 Gru, 2006 13:03
Dzięki dziewczynki
too.
Gosia - Sob 23 Gru, 2006 19:39
Ładna tapetka, pewnie była, ale mozna powtórzyć
Gitka - Nie 24 Gru, 2006 12:15
Gosiu i "Spotkanie z Jezusem" niestety było bez Ralpha
A masz jakąś tapetkę na Święta z nim w roli głównej?
Gosia - Nie 24 Gru, 2006 14:48
Nie ogladalam, niestety. Mialam cos do zrobienia i zapomnialam
Na Święta:
To ze strony (naszej najukochanszej) : http://ralph-fiennes.net/
Gitka - Pon 25 Gru, 2006 13:14
Też nie ogladałam, ale właćzyłam na chwilkę, żeby się przekonać jaka jest wersja.
Fajny ten świąteczny
Ja mam takiego
Gosia - Pon 25 Gru, 2006 20:03
Obejrzalam "Kroplę słońca".
Historia trzech pokoleń żydowskiej rodziny Sonnenscheinów na Węgrzech, od 1900 roku po dzień dzisiejszy. Akcja skupia się na trzech kolejnych męskich potomkach odtwarzanych przez Ralpha Fiennesa. Ich losy ściśle łączą się z historią. Dotyczą ich związków z kobietami, dróg do kariery i zmagań z własną duszą. Rewolucje, obie wojny światowe, stosunek społeczeństwa do ich pochodzenia..wszystko to ma wpływ na ich życie. Zmieniają nazwisko na bardziej "węgierskie", potem przechodzą na wiarę katolicką, co jednak nie uchroni ich przed najgorszymi doświadczeniami w historii XX wieku.
Dziadek
Ojciec
Syn
Wybitny film, jeden z najlepszych w dorobku Ralpha. To z takich dziel w jego dorobku mozna byc dumnym. Gra tu jednoczesnie trzy postacie: dziadka, ojca i syna, bo to film o trzech pokoleniach rodziny żydowskiej. ale wlasciwie wcale nie o tym.
To film o milości, wolności, ironii historii, polityce, odpowiedzialnosci.
Film bardzo bogaty w tresc. Trudno go opowiedziec, choc historia wydaje sie prosta, ale ich losy wcale nie były takie proste. Musieli dokonywac wyborow albo raczej historia dokonywala wyboru za nich. Oni się tylko dostosowywali.
To rzecz rowniez o tym, ze kazdy kolejny rezim bierze odwet na kolejnym, ci co byli na szczycie, stają się ofiarami. I tak bez konca: kołowrót historii. Bo i ich losy, ich wybory tez sie powtarzaly, syn popelnial błedy ojca.
Ralph gra swietnie, wspaniala tez rola Jennifer Ehle, choc pozniej zastępuje ją bardzo dobrze dobrana inna starsza aktorka. Ale jako postac babka Valeria jest nicią łączącą wszystkie pokolenia.
Pięknie podsumowuje całośc list pradziadka czytany na koncu przez jego prawnuka, Ivana.
Film trwa około trzech godzin, ale wcale się nie nuży. Zasługa to scenariusza i świetnej gry aktorskiej.
Cieszę się, że moglam ten film obejrzec. Dziekuje
Gosia - Pon 25 Gru, 2006 20:46
I jeszcze powiem już bardziej na luzie, ze dzis spedzilam upojne trzy godziny z Ralphem.... i było super!
I widac było nawet jego tyłeczek.
Gitka - Wto 26 Gru, 2006 11:53
"Kroplę słońca" ogladałam kiedys w naszej TVP i też leciał pózno, jednak te 3 godzinki przeleciałyyy. Na takim filmie nie ma mowy o nudzie.
Co do tyłeczka Ralpha w tym filmie, to jeśli się nie mylę byl on chudziutki
Ale moge sie mylic, dawno to było...
Gosia - Wto 26 Gru, 2006 22:59
A dzis w Polsacie byla "Pokojowka na Manhattanie". Juz o tym filmie kiedys pisalam, tylko dodam, ze to taka romantyczna bajeczka, ale Ralph jest tu uroczy, w prawie calym filmie sie usmiecha, co jest naprawde niezwykłe jak na niego.
Ech, fajnie było ten film zobaczyc. Choc i Lopez sobie niezle poradzila, ale Ralph.... no to jest Ralph....... dla niego ten film obejrzalam. Troche lektor mi przeszkadzal, bo zagluszal jego glos... Ale za to moglam sie do woli na niego napatrzec...
 
Anonymous - Wto 26 Gru, 2006 23:19
No wiec ja przyznam, że również oglądałam Pokojówke...
Ale chyba nie powinnam opisywać swoich wrażen...
Gosia - Wto 26 Gru, 2006 23:25
Jestem pewna ze byly te same co moje
Znalazlam info w necie ktore rozszerza nasza wiedze o nowym jego projekcie.
"W przyszłym roku Fiennes planuje także zrealizować swój reżyserski debiut.
Aktor stanie za kamerą filmu "Snow Country", inspirowanego powieścią "Yukiguni", której autorem jest laureat Nagrody Nobla - Yasunari Kawabata. Scenariusz napisał Nicholas Rohl.
Książka ukazała się także w Polsce (pod tytułem "Kraina śniegu"), w 1969 roku , nakładem Państwowego Instytutu Wydawniczego.
Osadzony w pokrytych śniegiem krajobrazach Kanady film będzie opowieścią o namiętnym romansie pomiędzy bogatym, doświadczonym mężczyzną a 17-letnią wychowaną w klasztorze Inuitką.
Realizacja "Snow Country" rozpocznie się we wrześniu 2007 roku w Toronto, Winnipeg i na Arktyce".
No i jeszcze to, ze w 1965 byl japonski film o tytule: Yukiguni (AKA Snow Country) (1965)
http://www.filmweb.pl/Yuk...,Film,id=149890
Wyglada na to, ze scenariusz bedzie mocno przerobiony.
ANGELO - Wto 26 Gru, 2006 23:52
I ja sobie zobaczylam Pokojówke...
Ralph jak zawsze boski :razz: caly w usmiechach i taki uroczy ze tylko moglam
patrzec i patrzec
Gitka - Śro 27 Gru, 2006 16:51
Ja tylko tak z doskoku zerkałam, ale moje dziewczynki to się nadziwić nie mogły, że to ten sam aktor co Lord Voldemort w ich ukochanym Harrym
miłosz - Śro 27 Gru, 2006 19:21
Więc i ja sie przyznam, że ogladałam "Pokojówkę" wyłącznie dla Ralfa. Naprawdę bardzo go lubie w tym filmie, bo wreszcie zagubił gdzieś to swoje zgubienie zresztą już piusałam, że uwielbiam go za "Listę" i za "Wiernego ogrodnika"
KIKA - Czw 28 Gru, 2006 12:45
również oglądałam Pokojówkę... powiem szczerze, że nie przepadałam za Ralphem... znałam go tylko z Angielskiego Pacjenta... jego uroda jako amanta wcześniej nie zyskała mojego uznania... jednak po tej ckliwej komedii romantycznej zmieniłam zdanie... facet się obronił...
:grin:
jego typ urody pasował mi do diabelskich, mrocznych i tajemniczych postaci...
Marija - Czw 28 Gru, 2006 13:21
| KIKA napisał/a: | | jego typ urody pasował mi do diabelskich, mrocznych i tajemniczych postaci... | Mnie tam dalej pasuje do mrocznych postaci, zwłaszcza do Heathcliffa :razz: . Coś jak Aragorn, z niemytymi a długiemi kudły .
KIKA - Czw 28 Gru, 2006 13:55
tak.... zgadzam się Marija.... czas teraźniejszy jest w tym zdaniu bardziej wskazany niż przeszły
to urodzony Heathcliff..... ups.... zupełnie zapomniałam, że widziałam go także w Wichrowych Wzgórzach.....
Gosia - Czw 28 Gru, 2006 13:57
Ale sie ciesze, ze spojrzalas na Ralpha zyczliwym okiem
On ma rozne oblicza
KIKA - Czw 28 Gru, 2006 14:22
bardzo różne .... rzeczywiście zaczynam się przekonywać....
w Pokojówce uśmiech bardzo złagodził jego oblicze, którym mnie zachwycił.....
Gitka - Czw 28 Gru, 2006 14:59
Widzisz Gosiu, jednak to Ralph mial rację, że zagrał w komedii romantycznej.
Tyle ma nowych Fanek
A ja się wzbraniał z oglądaniem tego filmu, przyznam, że niepotrzebnie.
Jednak wolę go takiego mrocznego i już
Gosia - Czw 28 Gru, 2006 15:30
Ja go lubię w prawie kazdym wcieleniu.
"Listy Schindlera" tylko nie ogladalam.... i jakos sie nie palę.
I ja tez sie cieszę, że zagral tez w "Pokojówce" - rozswietlil swoje mroczne oblicze
Annette - Pią 29 Gru, 2006 10:17
Ja też oglądnęłam Pokojówkę i cały film dziwiłam się, że ten sympatycznie słodki :razz: facet, to ten sam co Heathcliff
Gosia - Śro 03 Sty, 2007 18:23
Dostalam dzis pocztą plakat z filmu "Wierny ogrodnik". :grin: :grin: :grin:
Niech winowajca się przyzna, bo chcę go mocno uściskac
|
|
|