To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Fajny film wczoraj widzialam... III

Sofijufka - Nie 27 Lip, 2008 08:36

o ile si nie mylę, to ten pierwszy film jest zrobiony na podstawie ksiązki "Oścień śmierci"....
Calipso - Nie 27 Lip, 2008 08:52

Sofijufka,być może,ale ja tego nie wiem :ops1:
Admete - Nie 27 Lip, 2008 18:52

Obejrzałam film On, ona i on w reżyserii Ferzana Ozpetka ( Trzykrotko :kwiatek: ). Historia tylko z pozoru trywialna - mąż, żona, kochanek, a tak naprawdę film o wielu rzeczach. Przede wszystkim chyba o tym, że każdy szuka zrozumienia, miłości i że czasami bardzo błądzi. Mimo tego jednak przesłanie filmu jest jasne - trzeba próbować, wybaczać i kcohać, życ.
Trzykrotko czy Ty widziałaś Okna tego reżysera?

Trzykrotka - Nie 27 Lip, 2008 19:47

Widziałam! Okna są chyba jeszcze piękniejsze. Polecam też Saturno Contro.
Cieszę się, że Ci się podobał film, Admete.

Admete - Nie 27 Lip, 2008 20:04

Miałabym ochotę na te Okna, ale skąd to zdobyć?
Caitriona - Pon 28 Lip, 2008 11:32

Admete napisał/a:
Miałabym ochotę na te Okna, ale skąd to zdobyć?


Poczekac na pocztę :mrgreen: :mrgreen:

Admete - Pon 28 Lip, 2008 12:56

Caitrii! ;-) Jesteś niepoprawana ;-)
Caitriona - Pon 28 Lip, 2008 13:49

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
miłosz - Pon 28 Lip, 2008 21:26

dotarłam na "moja dziewczyna wychodzi za mąż" - pierwsza połowa filmu totalnie słaba i jeszcze te dialogi ale szkockie widoki, w drugiej części filmu w połączeniu z grami i zabawami ludu szkockiego , co najmniej frapujace. Żeby nie było zbyt fajnie to koniec słodycz taka, ze .......... ale ta Szkocja - te które w tamtym kierunku sie wyprawiaja to zobacza na żywo ale cała reszta może sie napatrzeć i posłuchac piesni Roberta Burnsa w wykonaniu kevina McKidda i znalazłam w necie http://pl.youtube.com/watch?v=_dfM-itVirM galerie szkockich przystojniaków
a Patryczek słodki - ale kino nie ma mu nic do zaoferowania

Gosia - Pon 28 Lip, 2008 22:28

Tu się niestety zgadzam. On jest fajny, ale filmy w ktorych gral ostatnio w kinie, nie sa zbyt ambitne.
A Szkocja piękna!

Aragonte - Wto 29 Lip, 2008 22:18

Byłyśmy dzisiaj z Praedzio na kinowym Archiwum X. Podobało nam się :mrgreen:
Ale z uwagi na to, że nawet Onet poskąpił wieści o akcji tego filmu i unosi się wokół niego aura tajemniczości, to nie napiszę nic więcej :wink:

praedzio - Wto 29 Lip, 2008 22:20

Wciąż przeżywam jeszcze seans, więc nic więcej nie napiszę, tylko będę sobie nucić piosenkę z napisów końcowych. ;)
Aha, wskazówka dla wybierających się do kina: koniecznie zostańcie na napisach końcowych, bo po nich jest malutki bonusik. :mrgreen:
P.S Aragonte!!! Co za empatia!! :lol: :lol: :lol:

asiek - Wto 29 Lip, 2008 22:35

Aragonte napisał/a:
Byłyśmy dzisiaj z Praedzio na kinowym Archiwum X. Podobało nam się :mrgreen:
Ale z uwagi na to, że nawet Onet poskąpił wieści o akcji tego filmu i unosi się wokół niego aura tajemniczości, to nie napiszę nic więcej :wink:

Okrutnica ! :cry2:

Aragonte - Wto 29 Lip, 2008 22:41

No co, niektórzy spoilerów nie lubią :-P I w przypadku tego rodzaju filmu zgadzam się - żadnych spoilerów!
Ale wielbicieli Archiwum, Supernatural i podobnych klimatów namawiam na pójście do kina :wink:

Admete - Wto 29 Lip, 2008 22:59

Pojechała do stolicy i dręczy. Tu oczywiście tego nie grają...
praedzio - Śro 30 Lip, 2008 07:52

Mea maxima culpa! :D
Nie grają tego u ciebie? :shock: W Białymstoku leci od piątku... :mysle:
Chciałam oczywiście podziękować Aragonte, bo dzięki niej mogłam dostać zniżkowy bilet. :kwiatek:

Od spoilerów się wstrzymam, ale od pewnych ogólnych uwag nie. :P
A więc po pierwsze: uprzedza się rodowitych Rosjan tudzież ogólnie sąsiadów zza wschodniej granicy wzięcie ze sobą na seans leków nasercowych, gdyż czeka na nich wstrząs lingwistyczny pod postacią usiłujących gadać po rosyjsku Amerykanów; po drugie wielbicieli G.W. Busha również uprasza się o asekurowanie jakimiś lekami uspokajającymi, gdyż twórcy The X-Files pojechali sobie po nim troszkę :lol: ; po trzecie - melomanów powinna zainteresować ścieżka dźwiękowa do filmu, gdyż moim zdaniem była wielce udatna.
Dziękować za uwagę.

Admete - Śro 30 Lip, 2008 09:07

Nie grają niestety...Nie widzę w zapowiedziach w żadnym z dwóch kin.
praedzio - Śro 30 Lip, 2008 10:06

Może w przyszłym tygodniu zaczną wyświetlać?
W filmie mogliśmy też zobaczyć Calluma Keitha Renniego, którego ostatnio wszędzie pełno... ;)

Caitriona - Śro 30 Lip, 2008 10:57

praedzio napisał/a:
W filmie mogliśmy też zobaczyć Calluma Keitha Renniego, którego ostatnio wszędzie pełno...

Był nawet w SPN, ale ja tam go lubię więc mi to nie przeszkadza :D :D
Ja wybieram się pod koniec pierwszego tygodnia sierpnia, już nie mogę się doczekać :D

praedzio - Śro 30 Lip, 2008 12:14

Caitriona napisał/a:
ale ja tam go lubię więc mi to nie przeszkadza :D :D

Ale ja wcale nie twierdzę, że go nie lubię - tylko ostatnio jakoś mi się trafiają same filmy/seriale z nim: BSG, SPN, Tin Man, The X-Files, Dark Angel...

Aragonte - Śro 30 Lip, 2008 21:43

Ha, swoją drogą przejrzałam inne filmowe stronki i bodajże na filmwebie filmowe Archiwum zjechali... Ale przyznaję uczciwie: ja oglądałam to nie jako fanka serialu, bo go nie oglądałam, więc ciężko mi się odnosić do smaczków tegoż, zachowanego lub niezachowanego klimatu etc. W każdym razie, jeśli ktoś pożąda spoilerów - to znajdzie :roll:
BeeMeR - Śro 30 Lip, 2008 22:05

A my byłyśmy dziś z siostrami na filmie Karmel.
Piękny film - o samotności, przyjaźni, bardzo ludzkich (głównie kobiecych, ale nie tylko) problemach i zmaganiach z codziennością. Wzruszyłam się też - i odnalazłam kilka scen z własnego bądź znajomych życia :mysle:
Film polecam zdecydowanie.

Admete - Śro 30 Lip, 2008 23:46

Karmel to przepiękny film - wzruszyłam się na nim bardzo.
Obejrzałam dziś Upiora w operze - byłam na tym w kinie i wtedy zupełnie mi się nie podobał. Teraz było zdecydowanie lepiej, ale to nie jest mój ulubiony film muzyczny. Ma doskonałe momenty - sam początek, pomysł z czarno białymi fragmentami, przepiękne dekoracje, świetne role drugoplanowe. Muzyka podoba mi się częściowo, najgorszym utworem, który za każdym razem przyprawia mnie o irytację, jest fragment, gdy Upiór zabiera Christinę do katakumb Opery - normalnie upioro - disco - jeśli taka aranżacja była w przedstawieniu od początku, to dużo lepiej byłoby ją zmienić. Poza tym wszystkie miłosne duety nudne do bólu - w tych scenach reżyser zapomniał o montażu i jakoś nie przyszło mu do głowy zagonić do roboty choreografów. Przecież to film, nie teatr! W teatrze soliści nie mogliby za bardzo tanczyć, bo przeciez złapaliby zadyszkę, ale w filmie ten problem odpada. A tak mamy drewnianą laleczkę Christine i niewiele lepszego wicehrabiego. Butler wypada już lepiej, jego rola jest romantycznie przerysowana i dobrze, bo to pasuje. Jedyny moment wzruszenia przeżyłam przy jego końcowej piosence. O ile aktorka w roli Christine była tragicznie słaba, to jestem sekretną wilbicielką divy Carlotty czyli panny Driver :-) Najlepszym fragmentem w całym filmie jest dla mnie maskarada ( w końcu tańczą! ) i dopiero teraz uświadomiłam sobie w jakim stopniu Farah Khan złożyła w Om Shanti Om hołd Upiorowi w operze :-) To znaczy wiedziałam, że nawiązywała do niego, ale teraz widzę to wyraźniej. Dwa fragmenty - Maskarada i koncówka Om Shanti Om.

http://www.youtube.com/wa...feature=related

http://www.youtube.com/watch?v=M7bTMbNY-7w

A tu jeszcze fragment wersji z 1990 roku - jest cała na YT. Podobała mi się bardziej.

http://www.youtube.com/wa...feature=related

EDIT - zapomniałam napisać, że madame Giry też jest bardzo dobra.

Alicja - Czw 31 Lip, 2008 09:14

praedzio napisał/a:
Od spoilerów się wstrzymam, ale od pewnych ogólnych uwag nie.

chociaż ktoś się zlitował, dla osoby, która oglądała serial od pierwszego odcinka dobry jest każdy smaczek, jak rozumiem nie należy żałować na bilet i pędzić w sobotę do kina

asiek - Czw 31 Lip, 2008 10:24

Admete, a gdzie Twoja "upiorna" rencenzja ? :-D Wczoraj tu była i znikła. :mysle:
Ja też obejrzłam "Upiora w Operze" i mimo całej mojej sympatii do Gerry'go film nie zachwycił mnie. Pewnie dlatego, że nie przepadam za musicalami. Dawniej i owszem chętnie oglądałam filmy muzyczne, ale od dłuższego lekko mnie drażnią, wyjątkiem jest "Skrzypek na Dachu". :serce: ...A wracając do "Upiora..." muzyka nie powaliła mnie. Owszem jest kilka pięknych nutek, ale generalnie nie czuję się nią zauroczona.
Gerry aktorsko całkiem, całkiem zwłaszcza w końcówce, ale co tu dużo kryć, wolę go pięknego niż upiornego. :-P Z pozostałych aktorów chyba najlepiej wypadła Minnie Driver.
A co mnie urzekło ? ...Zdjęcia :-) ...to połączenie czerni, sepii i koloru wypadło bardzo ciekawie. :-)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group