To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Deathly Hallows - to dopiero początek!

Aragonte - Śro 20 Lip, 2011 23:01

Agn napisał/a:
Nie wierzę, że to już koniec...

Ano właśnie - chyba stąd wzięły się moje potężne emocje podczas oglądania filmu w piątek. Bądź co bądź czytałam te książki i oglądałam filmy ładne kilka lat - a teraz koniec, nie ma i nie będzie. Buuuu...

Agn napisał/a:
Wróciłam z kina - napisy, 3D, wszystkie bajery (łącznie z okropnie niewygodnymi okularami, ale dla Pottera warto było to znieść). Super efekty, piękne sceny, boska muzyka... miałabym parę uwag, ale co się czepiać? Film był mega.

I co, jak Ci się podobała McGonagall ożywiająca posągi? :mrgreen:

A tak w ogóle to musiałam być nieźle zakręcona w piątek, bo podczas pierwszego oglądania kompletnie mi umknęła scena śmierci Freda, i potem pyskowałam głośno, że ją pominęli :ops1: A przecież scena była, a jakże :ops1: To wszystko przez to kaprawe 3D, człowiek nie ogarnia wszystkiego :wink:
Sceny z Nevillem i Luną na schodach też za pierwszym razem jakoś nie pojmowałam aluzyjnie :wink:

Anonymous - Śro 20 Lip, 2011 23:03

http://bebzol.com/pl/Zami...zami.13572.html


Właśnie ziejemy z Aine z tego.

Agn - Śro 20 Lip, 2011 23:38

Aragonte, pozwól, że zakrzyknę z tobą: MCGONAGALL NA PREZYDENTA!!! Była BOSKA! :mrgreen:
asiek - Pią 22 Lip, 2011 21:13

Obejrzałam film... Bardzo widowiskowy... Generalnie podobał mi się, ale rozczarowana jestem zakończeniem. Dla osoby, która nie zna powieści jest ono nieczytelne... Po prawdzie, to nie wiem dlaczego Harry nie zginął, a kopia zapasowa Voldemorta i owszem zabiła się na śmierć...hmmm... :mysle: No i kwestia czarnej różdżki też zagmatwana. :mysle:
Chyba muszę zerknąć do streszczenia, żeby połapać się co i jak. :wink:
Ścieżka muzyczna całkiem niezła, ale na kolana mnie nie rzuciła... Tym razem Desplat mnie nie oczarował.

Admete - Pią 22 Lip, 2011 21:25

Różdżka nie słuchała Voldemorta, bo nie on był jej panem. Panem Czarnej Różdżki był po śmierci Dumbledora Draco, bo to on go rozbroił. Potem Harry pokonał w walce Draco i to jemu służyła różdżka. Voldemort nie wiedział o tym. Myślał, że różdżka służy Sanpe'owi. Chyba nie pokręciłam...Riella czyta włąśnie VII tom ;) Niektózy nie znoszą epilogu w HP, ale ja go lubię. Przy czym wolę ten w ksiązce, nie w filmie. Chętnie bym drugi raz obejrzała film, ale za drogie bilety i 3D mnie zniechęca. Poczekam na dvd.
asiek - Pią 22 Lip, 2011 21:37

Admete napisał/a:
Różdżka nie słuchała Voldemorta, bo nie on był jej panem. Panem Czarnej Różdżki był po śmierci Dumbledora Draco, bo to on go rozbroił. Potem Harry pokonał w walce Draco i to jemu służyła różdżka. Voldemort nie wiedział o tym. Myślał, że różdżka służy Sanpe'owi.

Tak tłumaczył w finale Harry. :wink: ... Jednak, jak to się ma do tego, że zgodnie z podaniem różdżka należała do tego, kto zabił / a nie rozbroił/ poprzedniego właściciela ? I jeszcze... skoro Draco rozbroił Dumbledora, to jakim cudem różdżka znalazła się w grobie... No i kiedy miała kontakt z Harrym ? :mysle:

A wracając do ścieżki, to chyba najbardziej ujął mnie temat Lily... Jest magiczny...
http://www.youtube.com/watch?v=4rjHINekHIQ

Kala - Pią 22 Lip, 2011 21:37

asiek napisał/a:
Ścieżka muzyczna całkiem niezła, ale na kolana mnie nie rzuciła... Tym razem Desplat mnie nie oczarował.


Niestety się zgadzam. Ogólnie uwielbiam muzykę Desplata ("oundtrack do "Dziewczyny z perłą" - cudo!), ale tutaj jakoś nic mnie nie urzekło, a na dodatek brakowało mi starych Potterowskich muzycznych motywów (tych, które dawno, dawno temu stworzył John Williams), a które tak bardzo kojarzą mi się z tą serią. :cry2:

Admete - Pią 22 Lip, 2011 21:50

Moż jednak chodziło o rozbrojenie właściela różdżki, a nie o zabicie. Musiałabym sprawdzić w książce.
Na 100% Draco rozbroił Dumbledora.

asiek - Pią 22 Lip, 2011 21:53

Zastanawiał mnie aktor grający Dumbledora juniora, dopiero po czasie połapałam się, że to Ciaran. :wink:

Admete napisał/a:
Moż jednak chodziło o rozbrojenie właściela różdżki, a nie o zabicie. Musiałabym sprawdzić w książce.

Właśnie w tym problem, że w filmie kilkakrotnie była mowa o zabiciu właściciela, a tu nagle Harry w finale wyskakuje z "rozbrojeniem'. :mysle:

Admete - Pią 22 Lip, 2011 21:55

Też spostrzegłam to dopiero później ;)
Jeśli chodzi o różdżki, to w książce jest jednak trochę inaczej. Mam wrażenie, że w filmie to uprościli. Dumbledore zdobył różdżkę w pojedynku z Grindewaldem. I to była Czarna Różdżka. Używał jej. Zdobył też kamień wskrzeszenia, był w pierścieniu w domu Gauntów.
EDIT: Dumbledore pokonał Grindewalda, ale go nie zabił. Czyli, że nie trzeba zabić.
Różdżkę włożono do grobu Dumbledora, bo była jego różdżką. Inni nie wiedzieli, że jest to jedno z insygniów.
Harry nie zginął także dlatego, że w Voldemorcie płynęła jego krew. Użył jej do odbudowy swojego ciała. Dumbledore powiedział: "Musisz żyć, jeśli on żyje".

Aragonte - Pią 22 Lip, 2011 22:06

Na pewno są jakieś nieścisłości u Rowling, ale akurat rozbieżności z legendą o Insygniach bym się nie czepiała, bo to w końcu tylko Potterowska baśń, nie musi opowiadać całej prawdy :wink: No i nie opowiadała - przecież interpretacja była taka, że to nie żadne Insygnia Śmierci, tylko "magiczne wynalazki".

Admete, ja może i pójdę po raz trzeci, bo jeszcze Zuzie obiecałam, że razem się wybierzemy do kina na HP :wink:
BTW - wrzucisz gdzieś ten avatarek z żabą Neville'a? Nie zdążyłam pożyczyć :wink:

asiek - Pią 22 Lip, 2011 22:13

Admete napisał/a:
Też spostrzegłam to dopiero później ;)
Jeśli chodzi o różdżki, to w książce jest jednak trochę inaczej. Mam wrażenie, że w filmie to uprościli. Dumbledore zdobył różdżkę w pojedynku z Grindewaldem. I to była Czarna Różdżka. Używał jej. Zdobył też kamień wskrzeszenia, był w pierścieniu w domu Gauntów.
EDIT: Dumbledore pokonał Grindewalda, ale go nie zabił. Czyli, że nie trzeba zabić.
Różdżkę włożono do grobu Dumbledora, bo była jego różdżką. Inni nie wiedzieli, że jest to jedno z insygniów.
Harry nie zginął także dlatego, że w Voldemorcie płynęła jego krew. Użył jej do odbudowy swojego ciała. Dumbledore powiedział: "Musisz żyć, jeśli on żyje".

Admete, dzięki za szczegóły. :kwiatek: ...Jednak one nie wynikają z fabuły, potwierdza to moją tezę, że jest to film dla osób znających powieść.

Admete - Pią 22 Lip, 2011 22:14

Wrzucę :) Proszę bardzo. Ciekawe, jak długo u nas grają...Nie wiecie czy będzie dvd obu części Insygniów łącznie? Bo na razie jest jedna.


Admete - Pią 22 Lip, 2011 22:16

W zasadzie twórcy filmów zakładali, że większość ksiązki zna ;)
asiek - Pią 22 Lip, 2011 22:19

Admete napisał/a:
W zasadzie twórcy filmów zakładali, że większość ksiązki zna ;)

Niestety, należę do mniejszości. :wink: Ekranizacje bardzo lubię / w sumie dzięki dziecku, z którym grzecznie ganiałam do kina :wink: /, ale książki mnie nie wciągnęły, chyba już za staram. :wink:

Aragonte - Pią 22 Lip, 2011 22:19

Admete, dzięki za avek :mrgreen: :kwiatek:
Admete napisał/a:
W zasadzie twórcy filmów zakładali, że większość ksiązki zna ;)

No bo większość zna, co tu kryć :wink:

Aśku, nie ma takiej kategorii "za stara" :wink: Ja teoretycznie też powinnam być "za stara", a czytam i się tym bawię :)

Admete - Pią 22 Lip, 2011 22:21

A ja wolę jednak książki. Zaczęłam je czytać wtedy, gdy u nas nie były jeszcze popularne. Od razu je polubiłam.
Ja jestem "za stara" na Zmierzch ;)

praedzio - Pią 22 Lip, 2011 22:29

Ja ostatniej części też nie czytałam. Nie było kiedy.
Aragonte - Pią 22 Lip, 2011 22:33

Admete napisał/a:
Ja jeste "za stara" na Zmierzch ;)

A ja się upieram, że to nie jest kwestia naszej starości, tylko takiej se formuły "Zmierzchu" :wink:
Gdyby to mnie wciągnęło, tobym przeczytała.

praedzio - Pią 22 Lip, 2011 22:36

Ja na przykład Opowieści z Narnii mogę czytać do zgrzybiałej starości. ;)
Admete - Pią 22 Lip, 2011 22:37

Wiem, żartuję ;) W porównaniu do Meyer, Rowling to geniusz pióra ;) Poza tym pewnie duże znaczenie ma też tematyka. W HP jest fajnie ujęte dorastanie, motyw przyjaźni, seria jest oparta na elementach książek, które rozgrywają się w szkole. Rowling całkiem zgrabnie odmalowała dziecięcych i nastoletnich bohaterów, stworzyła mnóstwo bardzo wyrazistych bohaterów dorosłych. Miała też trochę dobrych pomysłów na fantastyczny świat.
Deanariell - Sob 23 Lip, 2011 00:16

Riella jest rozdarta pomiędzy Potterem (rozdz. 4. Siedmiu Potterów :mrgreen: ) a Martinem (początek "Nawałnicy mieczy"). :P Jedno jest wspólne - tu wojna i tam wojna. ;) Chociaż naturalnie Martin bardziej krwawy i dosadny w opisach. :)
Aragonte - Sob 23 Lip, 2011 00:33

Migaweczka z ostatniej części :mrgreen:

Admete - Sob 23 Lip, 2011 10:47

Fajne te migaweczki. Sprawdzałam wczoraj ceny filmów i te starsze części, jednopłytowe wydania - są po 30 zł.
Anonymous - Sob 23 Lip, 2011 10:51

Nie patrzę!!
Idę do kina w poniedziałek, robotę kończe o 17, akurat zdążę na seans o 17.30. O! a jednak w poniedziałek o 20 będzie z napisami. Idę na 20 :)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group