Fantastyka - Deathly Hallows - to dopiero początek!
Aragonte - Śro 20 Lip, 2011 23:01
| Agn napisał/a: | | Nie wierzę, że to już koniec... |
Ano właśnie - chyba stąd wzięły się moje potężne emocje podczas oglądania filmu w piątek. Bądź co bądź czytałam te książki i oglądałam filmy ładne kilka lat - a teraz koniec, nie ma i nie będzie. Buuuu...
| Agn napisał/a: | | Wróciłam z kina - napisy, 3D, wszystkie bajery (łącznie z okropnie niewygodnymi okularami, ale dla Pottera warto było to znieść). Super efekty, piękne sceny, boska muzyka... miałabym parę uwag, ale co się czepiać? Film był mega. |
I co, jak Ci się podobała McGonagall ożywiająca posągi?
A tak w ogóle to musiałam być nieźle zakręcona w piątek, bo podczas pierwszego oglądania kompletnie mi umknęła scena śmierci Freda, i potem pyskowałam głośno, że ją pominęli A przecież scena była, a jakże To wszystko przez to kaprawe 3D, człowiek nie ogarnia wszystkiego
Sceny z Nevillem i Luną na schodach też za pierwszym razem jakoś nie pojmowałam aluzyjnie
Anonymous - Śro 20 Lip, 2011 23:03
http://bebzol.com/pl/Zami...zami.13572.html
Właśnie ziejemy z Aine z tego.
Agn - Śro 20 Lip, 2011 23:38
Aragonte, pozwól, że zakrzyknę z tobą: MCGONAGALL NA PREZYDENTA!!! Była BOSKA!
asiek - Pią 22 Lip, 2011 21:13
Obejrzałam film... Bardzo widowiskowy... Generalnie podobał mi się, ale rozczarowana jestem zakończeniem. Dla osoby, która nie zna powieści jest ono nieczytelne... Po prawdzie, to nie wiem dlaczego Harry nie zginął, a kopia zapasowa Voldemorta i owszem zabiła się na śmierć...hmmm... No i kwestia czarnej różdżki też zagmatwana.
Chyba muszę zerknąć do streszczenia, żeby połapać się co i jak.
Ścieżka muzyczna całkiem niezła, ale na kolana mnie nie rzuciła... Tym razem Desplat mnie nie oczarował.
Admete - Pią 22 Lip, 2011 21:25
Różdżka nie słuchała Voldemorta, bo nie on był jej panem. Panem Czarnej Różdżki był po śmierci Dumbledora Draco, bo to on go rozbroił. Potem Harry pokonał w walce Draco i to jemu służyła różdżka. Voldemort nie wiedział o tym. Myślał, że różdżka służy Sanpe'owi. Chyba nie pokręciłam...Riella czyta włąśnie VII tom Niektózy nie znoszą epilogu w HP, ale ja go lubię. Przy czym wolę ten w ksiązce, nie w filmie. Chętnie bym drugi raz obejrzała film, ale za drogie bilety i 3D mnie zniechęca. Poczekam na dvd.
asiek - Pią 22 Lip, 2011 21:37
| Admete napisał/a: | | Różdżka nie słuchała Voldemorta, bo nie on był jej panem. Panem Czarnej Różdżki był po śmierci Dumbledora Draco, bo to on go rozbroił. Potem Harry pokonał w walce Draco i to jemu służyła różdżka. Voldemort nie wiedział o tym. Myślał, że różdżka służy Sanpe'owi. |
Tak tłumaczył w finale Harry. ... Jednak, jak to się ma do tego, że zgodnie z podaniem różdżka należała do tego, kto zabił / a nie rozbroił/ poprzedniego właściciela ? I jeszcze... skoro Draco rozbroił Dumbledora, to jakim cudem różdżka znalazła się w grobie... No i kiedy miała kontakt z Harrym ?
A wracając do ścieżki, to chyba najbardziej ujął mnie temat Lily... Jest magiczny...
http://www.youtube.com/watch?v=4rjHINekHIQ
Kala - Pią 22 Lip, 2011 21:37
| asiek napisał/a: | | Ścieżka muzyczna całkiem niezła, ale na kolana mnie nie rzuciła... Tym razem Desplat mnie nie oczarował. |
Niestety się zgadzam. Ogólnie uwielbiam muzykę Desplata ("oundtrack do "Dziewczyny z perłą" - cudo!), ale tutaj jakoś nic mnie nie urzekło, a na dodatek brakowało mi starych Potterowskich muzycznych motywów (tych, które dawno, dawno temu stworzył John Williams), a które tak bardzo kojarzą mi się z tą serią.
Admete - Pią 22 Lip, 2011 21:50
Moż jednak chodziło o rozbrojenie właściela różdżki, a nie o zabicie. Musiałabym sprawdzić w książce.
Na 100% Draco rozbroił Dumbledora.
asiek - Pią 22 Lip, 2011 21:53
Zastanawiał mnie aktor grający Dumbledora juniora, dopiero po czasie połapałam się, że to Ciaran.
| Admete napisał/a: | | Moż jednak chodziło o rozbrojenie właściela różdżki, a nie o zabicie. Musiałabym sprawdzić w książce. |
Właśnie w tym problem, że w filmie kilkakrotnie była mowa o zabiciu właściciela, a tu nagle Harry w finale wyskakuje z "rozbrojeniem'.
Admete - Pią 22 Lip, 2011 21:55
Też spostrzegłam to dopiero później
Jeśli chodzi o różdżki, to w książce jest jednak trochę inaczej. Mam wrażenie, że w filmie to uprościli. Dumbledore zdobył różdżkę w pojedynku z Grindewaldem. I to była Czarna Różdżka. Używał jej. Zdobył też kamień wskrzeszenia, był w pierścieniu w domu Gauntów.
EDIT: Dumbledore pokonał Grindewalda, ale go nie zabił. Czyli, że nie trzeba zabić.
Różdżkę włożono do grobu Dumbledora, bo była jego różdżką. Inni nie wiedzieli, że jest to jedno z insygniów.
Harry nie zginął także dlatego, że w Voldemorcie płynęła jego krew. Użył jej do odbudowy swojego ciała. Dumbledore powiedział: "Musisz żyć, jeśli on żyje".
Aragonte - Pią 22 Lip, 2011 22:06
Na pewno są jakieś nieścisłości u Rowling, ale akurat rozbieżności z legendą o Insygniach bym się nie czepiała, bo to w końcu tylko Potterowska baśń, nie musi opowiadać całej prawdy No i nie opowiadała - przecież interpretacja była taka, że to nie żadne Insygnia Śmierci, tylko "magiczne wynalazki".
Admete, ja może i pójdę po raz trzeci, bo jeszcze Zuzie obiecałam, że razem się wybierzemy do kina na HP
BTW - wrzucisz gdzieś ten avatarek z żabą Neville'a? Nie zdążyłam pożyczyć
asiek - Pią 22 Lip, 2011 22:13
| Admete napisał/a: | Też spostrzegłam to dopiero później
Jeśli chodzi o różdżki, to w książce jest jednak trochę inaczej. Mam wrażenie, że w filmie to uprościli. Dumbledore zdobył różdżkę w pojedynku z Grindewaldem. I to była Czarna Różdżka. Używał jej. Zdobył też kamień wskrzeszenia, był w pierścieniu w domu Gauntów.
EDIT: Dumbledore pokonał Grindewalda, ale go nie zabił. Czyli, że nie trzeba zabić.
Różdżkę włożono do grobu Dumbledora, bo była jego różdżką. Inni nie wiedzieli, że jest to jedno z insygniów.
Harry nie zginął także dlatego, że w Voldemorcie płynęła jego krew. Użył jej do odbudowy swojego ciała. Dumbledore powiedział: "Musisz żyć, jeśli on żyje". |
Admete, dzięki za szczegóły. ...Jednak one nie wynikają z fabuły, potwierdza to moją tezę, że jest to film dla osób znających powieść.
Admete - Pią 22 Lip, 2011 22:14
Wrzucę Proszę bardzo. Ciekawe, jak długo u nas grają...Nie wiecie czy będzie dvd obu części Insygniów łącznie? Bo na razie jest jedna.
Admete - Pią 22 Lip, 2011 22:16
W zasadzie twórcy filmów zakładali, że większość ksiązki zna
asiek - Pią 22 Lip, 2011 22:19
| Admete napisał/a: | W zasadzie twórcy filmów zakładali, że większość ksiązki zna |
Niestety, należę do mniejszości. Ekranizacje bardzo lubię / w sumie dzięki dziecku, z którym grzecznie ganiałam do kina /, ale książki mnie nie wciągnęły, chyba już za staram.
Aragonte - Pią 22 Lip, 2011 22:19
Admete, dzięki za avek
| Admete napisał/a: | W zasadzie twórcy filmów zakładali, że większość ksiązki zna |
No bo większość zna, co tu kryć
Aśku, nie ma takiej kategorii "za stara" Ja teoretycznie też powinnam być "za stara", a czytam i się tym bawię
Admete - Pią 22 Lip, 2011 22:21
A ja wolę jednak książki. Zaczęłam je czytać wtedy, gdy u nas nie były jeszcze popularne. Od razu je polubiłam.
Ja jestem "za stara" na Zmierzch
praedzio - Pią 22 Lip, 2011 22:29
Ja ostatniej części też nie czytałam. Nie było kiedy.
Aragonte - Pią 22 Lip, 2011 22:33
| Admete napisał/a: | Ja jeste "za stara" na Zmierzch |
A ja się upieram, że to nie jest kwestia naszej starości, tylko takiej se formuły "Zmierzchu"
Gdyby to mnie wciągnęło, tobym przeczytała.
praedzio - Pią 22 Lip, 2011 22:36
Ja na przykład Opowieści z Narnii mogę czytać do zgrzybiałej starości.
Admete - Pią 22 Lip, 2011 22:37
Wiem, żartuję W porównaniu do Meyer, Rowling to geniusz pióra Poza tym pewnie duże znaczenie ma też tematyka. W HP jest fajnie ujęte dorastanie, motyw przyjaźni, seria jest oparta na elementach książek, które rozgrywają się w szkole. Rowling całkiem zgrabnie odmalowała dziecięcych i nastoletnich bohaterów, stworzyła mnóstwo bardzo wyrazistych bohaterów dorosłych. Miała też trochę dobrych pomysłów na fantastyczny świat.
Deanariell - Sob 23 Lip, 2011 00:16
Riella jest rozdarta pomiędzy Potterem (rozdz. 4. Siedmiu Potterów ) a Martinem (początek "Nawałnicy mieczy"). Jedno jest wspólne - tu wojna i tam wojna. Chociaż naturalnie Martin bardziej krwawy i dosadny w opisach.
Aragonte - Sob 23 Lip, 2011 00:33
Migaweczka z ostatniej części
Admete - Sob 23 Lip, 2011 10:47
Fajne te migaweczki. Sprawdzałam wczoraj ceny filmów i te starsze części, jednopłytowe wydania - są po 30 zł.
Anonymous - Sob 23 Lip, 2011 10:51
Nie patrzę!!
Idę do kina w poniedziałek, robotę kończe o 17, akurat zdążę na seans o 17.30. O! a jednak w poniedziałek o 20 będzie z napisami. Idę na 20
|
|
|