To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Powieści Jane Austen - Duma i uprzedzenie

Tamara - Czw 22 Kwi, 2010 22:03

Pan Bennett początkowo nie wiedział , jaki kwiatek bierze - wszak JA pisze , że ożenił się biorąc za rozum pogodę ducha swojej przyszłej małżonki no i uroda tez odegrała niepoślednią rolę ; A kiedy stwierdził , ze poślubił kobietę głupią , zajął pozycję zapewniająca mu funkcjonowanie w jak najlepszych warunkach . Dziś zapewne po prostu by się rozwiódł :roll: a co do zapewnienia bytu rodzinie - owszem , powinien był oszczędzać , ale skoro cały czas oczekiwali oboje dziedzica :roll: W kwestii majoratu nie mógł zrobić nic . Pana Bennetta bardzo lubię , pewnie dlatego , że posiadam niektóre z nim cechy wspólne :-P

Lady Bertram to nawet na wydawanie poleceń była zbyt słaba :mrgreen: funkcję gospodyni spełniała częściowo ciocia Norris , a pozostałą część wykonywała faktyczna gospodyni . Im wyższa pozycja , tym więcej podwładnych , na których się robota rozkłada .
I amerykańskiej farmy bawełnianej produkującej na handel , gdzie pracowała darmowa masowa siła robocza niewolnicza , nie można porównywać pod względem funkcjonowania z wcześniejszym o kilkadziesiąt lat i istniejącym w innych warunkach społecznych , gospodarczych i politycznych dworem angielskim . Owszem Charlotta Lucas wraca wcześniej z odwiedzin , bo w domu piecze się ciasto , ale pani Bennett trzyma swoje córki z dala od kuchni , bo od tego jest służba . No i Charlotta zostaje pastorową , Bennettówny jednak lądują wyżej na drabinie społecznej - przynajmniej dwie z nich .
Lady Katarzyna też raczej się obowiązkami domowymi nie zajmowała :wink: a funkcje patronki wsi spełniała odwiedzając biednych i "łajaniem wpajając poczucie ładu i dostatku" :mrgreen:

trifle - Czw 22 Kwi, 2010 22:28

Tamara napisał/a:
A kiedy stwierdził , ze poślubił kobietę głupią , zajął pozycję zapewniająca mu funkcjonowanie w jak najlepszych warunkach . Dziś zapewne po prostu by się rozwiódł


A ja myślę, że by się nie rozwiódł, bo by mu się nie chciało ;)

BeeMeR - Czw 22 Kwi, 2010 23:32

Rozwiódł? Nie, po co? - przecież tak mu było wygodnie - miał intelektualną rozrywkę w ukochanej bibliotece, humor ostrzył na żonie i córce, one o niego dbały - cud, mniód i malina ;)
Mówiąc że pani Bennett jest "głupia" mam też na myśli to, że zaczęła jakby martwić się o zamążpójście córek i zdobywanie fortun mężów gdy te dorosły, a nie myślał o tym i ew. oszczędzaniu grosza jak były młodsze - przecież już co najmniej 10 lat nie mogli czekać na dziedzica bo go ani widu ani słychu ni dudu :roll:

Trzykrotka - Pią 23 Kwi, 2010 08:43

BeeMeR napisał/a:
trifle napisał/a:
Czytam i nie widzę odmienności ;) Wszystko, co piszesz, Spin, to postrzeganie pana Benneta z zewnątrz. A Trzykrotka i BeeMer chyba pisały o jego własnym poczuciu zadowolenia z życia:
a też prawdę prawicie, Trifle :mrgreen:

Dokładnie o tym mówiłam.

Alicja - Pią 23 Kwi, 2010 11:18

BeeMeR napisał/a:
Rozwiódł? Nie, po co? - przecież tak mu było wygodnie - miał intelektualną rozrywkę w ukochanej bibliotece, humor ostrzył na żonie i córce, one o niego dbały - cud, mniód i malina

teraz miałby mniej intelektualną rozrywkę - pilot w ręku od tv i gazety, ale miałby :-P
mało mamy tak funkcjonujących panów z małżonką która niewiele ma w głowie? :wink:

JoannaS - Pią 23 Kwi, 2010 11:35

Być może w dzisiejszych czasach w ogóle by się z kimś takim nie ożenił. Po prostu przed ewentualnym ślubem mógłby lepiej poznać wybrankę.
A faktem jest, że pan Bennet znany z kart powieści zawsze zdumiewał mnie beztroską - gdy zrezygnowali już z posiadania dziedzice dlaczego nie zaczął oszczędzać? Co to znaczy, że było za późno? Każda setka zaoszczędzonych funtów (choćby na bezsensownych i kompletnie niepotrzebnych wstążkach, kapeluszach itp.) zapewniła by lepsze widoki na przyszłość córkom.

trifle - Pią 23 Kwi, 2010 15:57

Setki funtów na wstążkach - musiałoby być bardzo dużo tych wstążek :D
Ja myślę, że i nawet dzisiaj pan Bennet by się ożenił, bo tak jest wygodniej, żona by może trochę marudziła, to wkładałby sobie słuchawki do uszu czy inny wynalazek ;)
Nie zaczął oszczędzać - bo tak to jest, odkłada się na później ;)

Tamara - Pią 23 Kwi, 2010 18:49

BeeMeR napisał/a:
przecież już co najmniej 10 lat nie mogli czekać na dziedzica bo go ani widu ani słychu ni dudu :roll:

A niby dlaczego :roll: w końcu pani B. jak to kiedyś wyliczyłyśmy miała około 42-3 lat , więc ostatnie dziesięć spokojnie mogli spędzić na próbach prokreacyjnych :-P Powiedzmy , że stracili nadzieję , gdy doszła do czterdziestki , ale przedtem :roll: ? JA pisze , że pani Bennett jeszcze wiele lat po urodzeniu Lidii myślała , że urodzi syna , więc musieli cały czas podejmować wysiłki w tym kierunku , mając nadzieję , że zostaną uwieńczone sukcesem :mrgreen: Więc w ciągu 2-3 lat oszczędzić dużo przy pięciu dorosłych córkach nie mieli szansy :roll:

nicol81 - Pią 23 Kwi, 2010 21:02

Lady Bertram mogła spoczywać na kanapie, bo jej obowiązki przejęły droga siostra i siostrzenica :mrgreen: Ponadto maż jej był bardziej zaanagażowany w zycie domowe niż np. pan Bennet.
(Nawiasem mówiac, postać sir Thomasa rozwala obronę pana B. opartą na jego nieszczęsliwym małżeństwie- baronet też nie poślubił intelektualistki, a jego stosunek do całej sytuacji był całkiem odmienny)

Tamara napisał/a:
owszem , powinien był oszczędzać , ale skoro cały czas oczekiwali oboje dziedzica

A co ma dziedzic do oszczędzania? :roll: To by tylko zmieniło, że nie skończyłyby pod płotem...

Tamara napisał/a:
Owszem Charlotta Lucas wraca wcześniej z odwiedzin , bo w domu piecze się ciasto , ale pani Bennett trzyma swoje córki z dala od kuchni , bo od tego jest służba . No i Charlotta zostaje pastorową , Bennettówny jednak lądują wyżej na drabinie społecznej - przynajmniej dwie z nich .

Wylądowały, bo miały szczęscie- tego nie można było przewidzieć. Państwo Bennet potwornie zaniedbali edukację córek w wielu aspektach :roll:

- Pią 23 Kwi, 2010 21:08

nicol81 napisał/a:
Państwo Bennet potwornie zaniedbali edukację córek w wielu aspektach :roll:

co zostało "subtelnie" wytknięte przez Lady Katarzynę :wink: :-P

milenaj - Pią 23 Kwi, 2010 21:21

nicol81 napisał/a:
Lady Bertram mogła spoczywać na kanapie, bo jej obowiązki przejęły droga siostra i siostrzenica


Zgadzam się. Valerie Grosvenor Myer w biografii Jane Austen pisze, że na poczatku XIX wieku panie brały na siebie dużo obowiązków. W obawie przed zniszczeniem same myły porcelanę i krochamliły pranie.
Jeżeli nie było gospodyni, samemu trzeba było planować posiłki, organizować dostawy i szkolić służących.

Tamara - Pią 23 Kwi, 2010 21:52

milenaj napisał/a:
nicol81 napisał/a:
Lady Bertram mogła spoczywać na kanapie, bo jej obowiązki przejęły droga siostra i siostrzenica


Zgadzam się. Valerie Grosvenor Myer w biografii Jane Austen pisze, że na poczatku XIX wieku panie brały na siebie dużo obowiązków. W obawie przed zniszczeniem same myły porcelanę i krochamliły pranie.
Jeżeli nie było gospodyni, samemu trzeba było planować posiłki, organizować dostawy i szkolić służących.

Owszem , jak kogo nie było stać na gospodynię to tak . W DiU nie ma nikogo , kto nie miałby licznej służby - pomijając państwa Collinsów , ale skoro panie siadywały przed południem w małym saloniku z widokiem nie od frontu jak biblioteka pana Collinsa , to znaczy że Charlotta nawet będą pastorową na skromnym stanowisku mogła sobie pozwolić na siedzenie :-P
Nawet panie Dashwood miały dwie służące i służącego , nawet panie Bates żyjące na granicy ubóstwa miały służącą .

nicol81 - Czw 29 Kwi, 2010 19:43

Panie Bates miały jedną służącą, ale też w ich kilku pokoikach niewiele było do roboty.
U JA chyba tylko pani Smith z "Perswazji" nie ma służącej, co pokazuje, że już była na totalnym dnie. :?

aś napisał/a:
nicol81 napisał/a:
Państwo Bennet potwornie zaniedbali edukację córek w wielu aspektach :roll:

co zostało "subtelnie" wytknięte przez Lady Katarzynę :wink: :-P

No i nie bez kozery :roll:

Tamara - Czw 29 Kwi, 2010 22:18

Lady K. miała na myśli edukację w stylu Karoliny Bingley - kunszta i salonowe zachowanie , co w rzeczywistości funta kłaków nie warte i o czym trafnie pan Darcy się wypowiadał :serce: natomiast Elżbieta i Jane miały cechy charakteru , które potrafiły to salonowe wychowanie zastąpić czymś nierównie wartościowszym .
nicol81 - Sob 01 Maj, 2010 12:59

Lady K. mówiła ogólnie o guwernatkach- czego uczyły, to już zależało. W przypadku Bennetówien potrzebne było nie tylko wykształcenie, ale i utemperowanie przede wszystkim najmłodszych.
Darcy nigdy nie mówił, że kuszta nie są nic warte- Georgiana też była w nich kształcona- tylko że ich znajomość, nie wystarczy do bycia nazywaną "wykształconą kobietą". Przede wszystkim podkreślał oczytanie, którego Bennetównom też brakowało.

Muxi - Nie 02 Maj, 2010 20:46

Ostatnio znalazłam na jakiejś stronie o Dumie i Uprzedzeniu fotki ze ślubu Lizzy i Darcego z tego filmu z 2005 r. oglądałam ten film ale nic tam takiego nie było , nawet w amerykańskiej wersji. Wiecie może gdzie znajdę te ujęcia?
Anonymous - Nie 02 Maj, 2010 22:12

To mogła być sesja zdjęciowa aktorów takioe z ławką i parkiem?



A ja ostatnio się zastanawiałam, skoro córka Lady K była taką dziedziczką to dlaczego adoratorzy łasi na pieniądze się dookoła niej nie kręcili. Ja wiem, ze niby Darik był pirmus inter pares, ale jakiś młodzian mógł liczyć, ze AŻ tak oczaruje młodą pannę B.

- Nie 02 Maj, 2010 22:45

lady_kasiek napisał/a:
A ja ostatnio się zastanawiałam, skoro córka Lady K była taką dziedziczką to dlaczego adoratorzy łasi na pieniądze się dookoła niej nie kręcili. Ja wiem, ze niby Darik był pirmus inter pares, ale jakiś młodzian mógł liczyć, ze AŻ tak oczaruje młodą pannę B.

myślę, że szanowna mamusia by na to nie pozwoliła. córka nigdzie nie wychodziła, a jeśli opuszczała dom, to tylko w towarzystwie osób, które zaaprobowała lady Katarzyna (czyli pani Jenkinson). wydaje mi się, że ona po prostu nie miała JAK poznać owych młodzianów :-P :wink:

nicol81 - Pon 03 Maj, 2010 10:57

lady_kasiek napisał/a:
niby Darik był pirmus inter pares

Darsik mimo koligacji szlacheckich nie miał tytułu. Anna mogła zrobić lepszą partię- niewiele dziedziczek miało własne posiadłości. Myslę, że lady K. bała się, że straci władzę w Rosings- a Darsik wszak był jej rodziną, więc na niego mogła liczyć.

Anonymous - Pon 03 Maj, 2010 11:01

eee wystarczyłoby tylko załatwić ANnie tytularnego, ale pokornego, na pewno takich nie brakowało. Coś wydaje mi się, że Lady nie wykazała się tu sprytem. Bo Darcy mimo, że rodzina to osobowość miał i istniało duże ryzyko, ze sprzeciwiał się będzie ciotuni.
Calipso - Pon 03 Maj, 2010 15:03

Muxi, zapraszam do przywitalni :kwiatek: http://forum.northandsouth.info/426,2800.htm
nicol81 - Pon 03 Maj, 2010 21:26

lady_kasiek napisał/a:
eee wystarczyłoby tylko załatwić ANnie tytularnego, ale pokornego, na pewno takich nie brakowało. Coś wydaje mi się, że Lady nie wykazała się tu sprytem. Bo Darcy mimo, że rodzina to osobowość miał i istniało duże ryzyko, ze sprzeciwiał się będzie ciotuni.

Darcy mógł się sprzeciwiać, ale był porządnym gościem i domu by jej nie pozbawił.

Anonymous - Pon 03 Maj, 2010 21:35

Domu nikt by jej nie pozbawił do śmierci....
Tamara - Pon 03 Maj, 2010 21:54

nicol81 napisał/a:
Przede wszystkim podkreślał oczytanie, którego Bennetównom też brakowało.

O Jane i Elżbiecie nigdzie nie jest powiedziane , ze miały niedostatki w lekturach , a Mary chyba wszystkie prześcignęła , jeżeli idzie o liczbę przeczytanych książek :-P zresztą Kitty i Lidia też coś czytywały , skoro dziwiły się , że pan Collins nigdy nie miał w ręku powieści :roll:

Anonymous - Pon 03 Maj, 2010 21:58

Ja ciągle ubolewam nad losem Mary tak BTW, żal mi jej. Lidia ciemna pusta lala znalazła faceta. Jane i Lizzy równiez. Kitty też znajdzie, jakiegoś mundurowca, albo drugiego pana Benneta, który polubi ją za młodość, a póxniej będzie sobie pluł w brodę a biedna Mary. W moim idealnym świecie Collins by ją wziął za żonę, ale nie oczywiście, świat jest podły i zostala sama.... muszę jakiś fanfik dorwac gdzie Mary też żyje długo i szczęśliwie.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group