Seriale - Seriale kryminalne i sensacyjne
Admete - Wto 18 Mar, 2008 14:18
Ten serial naprawdę wciąga Ma ciekawe postacie i dobre dialogi. Polubiłam Teda i wszystkie inne postacie drugiego planu. Nawet szefowa Charilie'go nie jest taka zła
Caitriona - Wto 18 Mar, 2008 14:30
| Admete napisał/a: | Nawet szefowa Charilie'go nie jest taka zła |
Serio? Zobaczymy
Ted to kumpel który mieszka nad garazem? Fajny jest
Caitriona - Wto 18 Mar, 2008 16:34
Dziewczyny, w piętek rusza na tv4 rusza Jerycho o 21:00 - warto?
praedzio - Wto 18 Mar, 2008 17:56
| Caitriona napisał/a: | | Dziewczyny, w piętek rusza na tv4 rusza Jerycho o 21:00 - warto? |
Cóż, ja obejrzałam tylko jeden odcinek i jakoś tak średnio mi się podobało, ale myślę, że warto dać szansę serialowi.
| Admete napisał/a: | Nawet szefowa Charilie'go nie jest taka zła |
No, nie jest... Ale denerwuje mnie jej sposób mówienia - jakby ciągle miała coś w ustach...
Ted jest uroczy! Podobał mi się zwłaszcza ten jego lęk przed kojotami.
Admete - Wto 18 Mar, 2008 18:16
To jeszcze nie doszłaś do tego, jak Ted będzie się dopytywał czy nie jest jak Robin albo jak Albert ( z Batmana ). Tez słyszałam o Jerycho róźne opinie, ale na pewno trzeba się samemu przekonać.
praedzio - Wto 18 Mar, 2008 18:36
Nie, wciąż jeszcze jestem przed szóstym odcinkiem - jakoś tak czasu zabrakło... Ale dziś sobie nadrobię!
EDIT: Jestem w trakcie i mało nie zeszłam na zawał ze śmiechu!!!
Charlie czatujący w internecie i posiłkujący się "Internetem dla idiotów"...
Admete - Wto 18 Mar, 2008 19:15
To było piękne I to jak panienki na czacie go podsumowały Swoją drogą to musiało być więzienie o naprawdę zaostrzonym rygorze.
Caitriona - Wto 18 Mar, 2008 20:47
| Admete napisał/a: | To znów ja Obejrzałam właśnie Ashes to ashes i będę musiała obejrzec go raz jeszcze. Doskonały odcinek. Dorównuje najlepszym odcinkom Life on Mars. W końcu więcej tajemnicy, która tak lubiłam w LoM. Gene Hunt ratujący Alex Drake w rytm piosenki Ultravox to niezapomniany obraz. Jestem pod wrażeniem. I biedaczek chyba sie faktycznie zadurzył w Alex Normalnie słodki
Klaun jest naprawde przerażający. Nie dziwie się, że Booth i Sam Winchester ich nie lubią
Następny odcinek tez zapowiada sie ciekawie - Matthew Macfadyen będzie grać i ktos ma umrzeć... |
Boziu, cudne ją ratuje normalnie... I ta cała gatka Luigiego - chyba facet ma rację. I ten rysunek Gene'a Świetny odcinek - ten arlekin czy co to jest będzie mi się chyba śnił po nocach...brr...
Ale jakoś nie podoba mi sie że Drake jest taka oczarowana swoim ojcem chcrzestnym, jakoś dziwnie...
Ale dziewczyna niezła jest - odważyła sie zabrać Quattro
Naprawdę? Będzie duet małżeński? Fajnie!
Admete - Wto 18 Mar, 2008 21:02
Dziewczyna ma jaja Ukradła mu kluczyki i samochód I najwyraźniej tez serce
praedzio - Śro 19 Mar, 2008 20:21
Zrobiłam sobie dziś maratonik trzyodcinkowy z Life (odc. 7-9) i stwierdzam, że się uzależniłam od przenikliwego spojrzenia i osobliwego humoru Charliego...
Uśmiałam się setnie podczas przesłuchiwań Charliego przez Wydział Wewnętrzny. Zwłaszcza z tych chwil tuż po - kiedy w gabinecie szefowej Crewsa i Reese wybuchała karczemna awantura.
No i kurza twarz - ta muzyka! Zwłaszcza w finałowych momentach odcinka. Może gdybym usłyszała te kawałki gdzieś w radio - to nie zwróciłabym na nie specjalnej uwagi - ale w połączeniu z filmem... Dają naprawdę niesamowity efekt!! Zauważyłam, że coś podobnego mam przy oglądaniu SPN.
Już tylko dwa odcinki Life mi zostały... Buuu....
Admete - Śro 19 Mar, 2008 20:23
No buuu...Taki krótki ten sezon. Też tak miałam z muzyką. Osobno pewnie bym jej nie zauważyła, a w filmie działa znakomicie. Uwielbiam te jego nawiedzone teksty w czasie przesłuchania
praedzio - Śro 19 Mar, 2008 20:47
Ponoć już dwa odcinki drugiego sezonu są nakręcone.
Ja lubię zmieniające się relacje między Dani a Charliem - widoczne to było zwłaszcza w odcinku, w którym Dani się upiła. Bardzo się zżyli ze sobą.
Zawsze kiedy Charlie wyskakuje z jakimś tekstem, Dani tylko wywraca oczyma
Rozczuliło mnie dziś to, że Dani nie skorzystała z okazji by zmienić sobie partnera.
Admete - Śro 19 Mar, 2008 20:49
Ona się w życiu nie przyzna, ale zwyczajnie go polubiła Tylko nie chcę między nimi żadnych romansów
praedzio - Śro 19 Mar, 2008 20:57
No way. Za bardzo iskrzy między Charliem a Constance!
Caitriona - Czw 20 Mar, 2008 12:21
O, nie! Romas między Charliem i Dani byłby jakoś nie na miejscu... Ale przyznam, że ta cała pani prawnik też mi nie bardzo odpowiada...
Podoba mi się Ted - jak się facet bał kojotów
Fajny jest ten serial!!
praedzio - Czw 20 Mar, 2008 12:31
A jak wam się podoba Olivia?
EDIT: No i obejrzałam dwa ostatnie odcinki Life...
Cieszę się, że Charlie rozwikłał sprawę, na której najbardziej mu zależało. Ale przede wszystkim z tego, że ma już to za sobą (o tyle o ile ). Przypuszczam, że sam się bał swojej reakcji na spotkanie z prawdziwym zabójcą. Dla niego było to prawdziwym oczyszczeniem.
No i muzyka... Ech, co się będę powtarzać...!
The Frames - Finally
Admete - Czw 20 Mar, 2008 19:06
Dzięki za piosenkę W tym serialu mnóstwo rzeczy się tak ładnie zazębiało. Ten skazaniec z 1 odcinka, nóż, pomarańcze, dziewczynka, która juz nie jest dziewczynką...Wykopywanie i zasypywanie dołu...
praedzio - Czw 20 Mar, 2008 19:38
A wiesz, że ja sobie pomyślałam, że ta niby-córka Hollisa czy jak mu tam, mogłaby być ową zaginioną Rachel? Zanim Jack Reese oznajmił to Charliemu. Ot, takie przeczucie.
Podobała mi się jeszcze ostatnia rozmowa Charliego z eks-żoną. Tak ładnie ją przeprosił... Aż miałam ochotę ją szturchnąć, żeby coś zrobiła, czy powiedziała. A ona tylko siedziała tam na tej ławce jak skamieniała.
Caitriona - Czw 20 Mar, 2008 19:43
A co miała powiedzieć? Sori, że Cie zostawiłam?
Dotrałam do końca - kolejny jakże udany serial. Polubiłam Lewosa jeszcze bardziej
Bardzo mi się podobał dobór muzyki w Life.
Admete - Czw 20 Mar, 2008 19:46
Naprawdę udany serial i na pewno do niego wrócę Tak mi się wydaje, że żona Charlie'go naprawdę żałuje swojej decyzji sprzed lat.
Caitriona - Czw 20 Mar, 2008 19:47
Też mam takie wrażenie. Ale jak jej tego konia podorował to myślałam ze padne...
Admete - Czw 20 Mar, 2008 19:51
To było dość zaskakujące - nic dziwnego, że oddała. Choc pewnie to jej nowy mąż miał na to wpływ A potem Charlie gadał do konia. Mnie się jeszcze podobał ten powracający motyw braku mebli "Może to są wszystkie meble?"
praedzio - Czw 20 Mar, 2008 19:54
| Caitriona napisał/a: | | Ale jak jej tego konia podarował to myślałam ze padne... |
To było niezłe.
Ta jego żona to w ogóle przez cały serial była jakaś... sama nie wiem... słaba.
Było widać to w tych migawkach z przesłuchań czy wywiadów chociażby. Charlie miał rację - ona była zbyt młoda i słaba, żeby to wszystko udźwignąć. Potrzebowała silnego wsparcia, bo sama takim wsparciem być nie mogła i nie umiała.
Swoją drogą, ciekawa jestem, jakim Charlie był człowiekiem, zanim został wrobiony i skazany.
Admete - Czw 20 Mar, 2008 19:58
Mnie się wydaje, że był bardzo zwykłym facetem. Miał pracę, żonę, skromne marzenia.
praedzio - Czw 20 Mar, 2008 20:05
| Admete napisał/a: | | A potem Charlie gadał do konia. |
Do konia jak do konia - gadał też do trupa. I jak się z tego tłumaczył owemu trupowi
| Admete napisał/a: | Mnie się jeszcze podobał ten powracający motyw braku mebli |
Mhm... Znamienne to było. "Może powinniśmy sobie sprawić nowe meble?"
|
|
|