Richard Armitage - Robin Hood (Seria 1) 2006
bezpaznokcianka - Wto 28 Lis, 2006 15:51
przepraszam ze sie wtracam do zachwytow nad Rysiem z takim malo-rysiowym pytaniem ale... pytanie jest odnosnie nowej wersji Robin Hooda a to chyba ten watek :razz: kiedy w bandzie pojawi sie braciszek Tuk? czy jak mu tam bylo?? o ile sie pojawi... ale to by bylo dziwne, to tak jak Czterej pancerni i pies bez psa! Albo jak Dziewczyna z perla bez perly. No moze troche przesadzam, ale czcigodny zakonnik winien byc czlonkiem bandy Robina. Tylko mi nie mowicie ze Djaq jest zamiast niego..... :neutral:
Harry_the_Cat - Wto 28 Lis, 2006 19:09
Chyba z Tuka zrezygnowali... przynajmniej w 1. serii
Dzięki, Caitri!
Harry_the_Cat - Śro 29 Lis, 2006 01:42
Bosze, jaka jestem dzielna!!! Zrobiłam wersje lepszej jakości!!
Wyszedł duży b. plik, ale różnica też jest spora: http://www.yourfilelink.com/get.php?fid=222776
Uwaga!! 40 MB. - wiem, wiem... ale dopiero sie uczę...
EDYCJA:
O rety, mój geniusz techniczny mnie zaraz przerośnie...
Wymysliłam jak zrobić screencapy z własnego klipu!
Jakos krzywo, czy mi sie zdaje?
achata - Śro 29 Lis, 2006 16:15
Zauważyłyście podobieństwo do dawnego Robin Hooda-Micheala Preada?
A tutaj przypomina mi Beana w "Drużynie ...", po tym jak próbuje zabrać Frodo Pierścień
bezpaznokcianka - Śro 29 Lis, 2006 19:46
Achatko! Na drugim zdjeciu Bean jak zywy,.... eee Boromir tylko lepszy bo brunet pelna geba
Anonymous - Czw 30 Lis, 2006 00:26
Ja tam żadnej fasoli nie widze, na drugim zdjęciu widze Rysia, spoconego i brudnego czyli to co tygryski lubią najbardziej! Ja wiem że to może dziwnie zabrzmi ale na mnie nawet bardziej 'działa' Ryś jako Guy niż Ryś jako Thornton. Widocznie mam słabość do bardzo niegrzecznych chłopców
achata - Czw 30 Lis, 2006 11:48
| otherwaymistercollins napisał/a: | Ja tam żadnej fasoli nie widze, na drugim zdjęciu widze Rysia, spoconego i brudnego czyli to co tygryski lubią najbardziej! Ja wiem że to może dziwnie zabrzmi ale na mnie nawet bardziej 'działa' Ryś jako Guy niż Ryś jako Thornton. Widocznie mam słabość do bardzo niegrzecznych chłopców |
Mnie też sie wydaje, ze lepiej mu pasuje rola Guya. On jest stworzony do roli takich demonicznych typków: jego oczy, uśmieszki. Nawet jego Thornton był trochę bardziej demoniczny niz w ksiażce.
Caitriona - Czw 30 Lis, 2006 11:51
Jako sir Guy podoba mi się nizmernie, ale wolę go jako Johna
Caitriona - Pią 01 Gru, 2006 02:30
Cóz, faktycznie pominęłam odcinek 5. Jakim cudem? Zapomniałam też o 6.... Ale już nadrobiłam wszystko.
Guy niby taki zły chłopiec a nad matką przelłożoną się zlitował i jej tak ładnie pomógł
achata - Pią 01 Gru, 2006 15:26
| Caitriona napisał/a: | Cóz, faktycznie pominęłam odcinek 5. Jakim cudem? Zapomniałam też o 6.... Ale już nadrobiłam wszystko.
Guy niby taki zły chłopiec a nad matką przelłożoną się zlitował i jej tak ładnie pomógł |
No. Słodki jest w tej szóstce. Widać wyraźnie, ze nie jest takim cynikiem jak szeryf i ma jakieś swoje zasady.
Tak swoja drogą, jak to się dzieje, że po takiej porcji złota jaką Robin zainwestował w swoich wieśniaków w szóstce, ciagle jeszcze trzeba ich dokarmiać?
Claire juz skonczyła ten teledysk co o nim Harry pisała. Efektowniej to zrobił to nasz koteczek, ale montaże trójkąta między Guyem, Marian i Robinem są rozwalające!
bezpaznokcianka - Pią 01 Gru, 2006 21:50
| achata napisał/a: |
Tak swoja drogą, jak to się dzieje, że po takiej porcji złota jaką Robin zainwestował w swoich wieśniaków w szóstce, ciagle jeszcze trzeba ich dokarmiać? |
Robin to pewnie raz jednych a raz drugich okrada - najpierw okrada tych bogatych i daje biednym. No to bogaci staja sie biedni a biedni bogaci. A tak w ogole to on i tak tylko po lesie lata ze swoja banda tudziez czasami wytarza sie z Guyem na sciolce. Swoja droga dluugo czekalam na ich pojedynek. A czy zauwazylyscie, ze jak Guy zaczynal miec przewage nad Robinem to konczyli ujecie i szli do innej sceny, a jak ponownie wracali to Robin dziwnym trafem wygrywal... bic sie RH nie umie, musi go montaz wspomagac i tyle
Harry_the_Cat - Sob 02 Gru, 2006 02:15
Właśnie obejrzałam sobie 1 odcinek RH na DVD jakość...
Dwa skrinki dla Was:
(mój podpis wygląda jakby jakoś blado...)
achata - Sob 02 Gru, 2006 14:59
Jakośc pierwsza klasa! Gdyby to był inny film, to bym ci pewnie pozazdrosciła tego DVD,
Więcej "skrinków" jest niezykle mile widzianych
Harry_the_Cat - Sob 02 Gru, 2006 20:20
To wrzycam jeszcze dwa
kikita - Nie 03 Gru, 2006 23:34
 
Anonymous - Nie 03 Gru, 2006 23:39
Widzę, że jeśli ja mam spokojny weekend to inni mają przechlapany i na odwrót :cry:
A 9 odcinek warto obejrzeć, zwłaszcza dla Rysia (po co ja to piszę? Toż to oczywiste!). Podobała mi się zwłaszcza końcówka i Guy wrzeszczący i uciekający przed wybuchem . No i te ujęcia z Guyem i lecącą strzałą! I rozmowa Guya z Marion! I wszystkie Guyowe spojrzenia, gesty, słowa...dobra skończe lepiej bo zaraz się rozpłynę z zachwytu
PS. Rodzice pytali się mnie dziś co chce dostać na Świeta. Powiedziałam że chce Guya-Rysia. Jak myślicie uda się im go dla mnie zdobyć?
kikita - Pon 04 Gru, 2006 01:25
| Cytat: | PS. Rodzice pytali się mnie dziś co chce dostać na Świeta. Powiedziałam że chce Guya-Rysia. Jak myślicie uda się im go dla mnie zdobyć? |
To może zabawie się w Mikołaja i do tego czasu az rodzice znajdą Twój wymarzony obiekt
starczy Ci to????
Harry_the_Cat - Pon 04 Gru, 2006 09:14
Ponieważ mąż niechcący zamnkął mnie w domu - na zamek, którego nie da się otworzyć od śrdka - mam teraz chwilę, żeby opisać wrażenia z 9. odcinka. Oglądałam trochę na raty, co nie sprzyjało skupieniu i zrozumieniu, i kończyłam dziś w nocy, a właściwie nad ranem.
Oczywiście bardzo podobała mi się interacja na linii Guy-Marian-Robin. Robin wyraźnie chwilami zazdrosny, Marian na początku miała sporo ciepłych uczuć wobec Guya. Szkoda, że tak szybko wróciła do bardzo złej opinii o nim.
Cudownie zagrany przez Richarda Gisborne - nie pewny swojej pozycji, nie mogący się zdecydować, komu pozostać lojalny. A scena z Szeryfem - wspaniała. Gdzieś przeczytałam, że niektórzy tylko czekali, aż szeryf pocałuje Guya w szyję i trochę tak to wyglądało. Wielkie brawa dla Keitha Alana również.
Właściwie to główną postacią w tym odcinku był Guy - jego stosunek do Lamberta, Marian, szeryfa. Nie odniosłam wrażenia, że Guy tak naprawdę traktował Lamberta, jak przyjaciela, myślę, że po prostu korzystał z jego zdolności. Wyraźnie kocha Marian - na swój pokrętny sposób, oczywiście - widziałyście jak spojrzał na jej dłoń na swoim ramieniu? I to, jak ona niepewnie tę dłoń tam kładła...
Ona strasznie nim manipuluje. W sumie to dobrze, że Guy nie podążył za jej radą...
Jeśli chodzi o zakończenie odcinka, to średnio mi się podobało. Trochę ten, naciągane...
Historia Mucha fajna, ale nie wiem za bardzo jak pociągną ten wątek. Much przecież wrócił do lasu, a jego szlachectwo nie zostało jeszcze ustalone z królem.
No to chyba tyle na teraz.
Harry_the_Cat - Pon 04 Gru, 2006 09:18
I jeszcze, żeby Was nieco przerazić - fotka Marian z zajawki świątecznych atrakcji w BBC:
Caitriona - Pon 04 Gru, 2006 14:38
AAAAAA!!! Toż to straszne jest! Dobrze że tu nie ma dzieci
Serio: źle wygląda........
Ale tzn. że zostawi Guya na lodzie przed ołtarzem???
Harry_the_Cat - Pon 04 Gru, 2006 18:18
http://www.youtube.com/watch?v=EKsSK5qC8nE <-- Zajawka świątecznych programów BBC - pojedyncze ujęcia z RH
Gosia - Czw 07 Gru, 2006 11:09
To ile ma byc tych odcinkow w I sezonie?
Harry_the_Cat - Czw 07 Gru, 2006 11:42
13, a co, Gosieńko?
Gosia - Czw 07 Gru, 2006 15:33
Ja tylko chcialam wiedziec, ile nam jeszcze ogladania zostalo
Harry_the_Cat - Czw 07 Gru, 2006 18:44
| Gosia napisał/a: | | Harry, ładnego masz avatarka na C19 |
Dzieki. Sama zrobiłam!
|
|
|