To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Richard Armitage - Robin Hood (Seria 1) 2006

bezpaznokcianka - Śro 22 Lis, 2006 20:08

Harry_the_Cat napisał/a:

Poza tym ta scena oświadczyn była taka... moim zdaniem dla niego b. emocjonalna.

Harry... mi tez sie tak wydaje, wszak palal uczuciem do Marian, choc trudno to pojac. Tak sobie tylko jaja robilam :razz: . Wszak czasami to ten ROBIN HOOD wyglada na tandetna parodie ktorej nikt procz Guya nie traktuje serio.

Harry_the_Cat - Śro 22 Lis, 2006 21:06

Wiesz ja sie ni dziwie tak bardzo, ze oni sie w marian kochaja - toz tam nikogo innego w okolicy nie ma... Podobnie moim zdaniem jest z Thorntonem i Margaret.
Gosia - Śro 22 Lis, 2006 21:07

Zapominasz o pannie Latimer i panu Bellu :mrgreen:
Harry_the_Cat - Śro 22 Lis, 2006 21:08

Panna latimer to mimoza - a poza tym w książce jej nie ma :razz:
A pan Bell, no cóz - umarł.

Gosia - Śro 22 Lis, 2006 21:11

Ale nie zapomnial zapisac majatku ;)
Gosia - Czw 23 Lis, 2006 12:46

Obejrzalam trzeci odcinek "ze zrozumieniem" ;)
No i to sie jakos uklada w calosc, bo nie wiedzialam, czemu Guy zasztyletowal tego czarnoskorego, a teraz jakos ma to sens, choc pewnie skorzystal z okazji, zeby wykonczyc rywala...
Ale przyjemnie jest ogladac ten film, wiedzac o co chodzi :D
A Rys..... :thud:

Harry_the_Cat - Czw 23 Lis, 2006 16:00

To co wiele osób wiedziało juz nieoficjalnie wczesniej (ja sie dowiedzialam mniej wiecej tydzień temu) potwierdziło dziś BBC.

Robin Hood wraca na jesieni w srugiej serii. Wyglada na to, że obsada bez zmian :D

http://www.bbc.co.uk/pres.../23/robin.shtml

Gosia - Czw 23 Lis, 2006 16:02

Czyli jednak jest ogladalnosc.
Teraz jak ogladam "ze zrozumieniem" to znosze rozne rzeczy, ktore wczesniej okropnie mnie denerwowaly.
Chyba juz sie przyzwyczailam sie do konwencji. Co nie zmienia faktu, ze ogladam tylko dla Rysia :mrgreen:

Harry_the_Cat - Czw 23 Lis, 2006 16:06

Ja byc może i tak bym chciala obejrzec. Zawsze lubilam RH. Tak, pierwszy szok minal, juz wiemy, czego trzeba sie spodziewac i nie skupiamy sie tylko na wylapywaniu błedów :)
Gosia - Czw 23 Lis, 2006 16:23

A szok byl, niestety :roll:
Spodziewalam sie bardziej ekscytujacego filmu...

Gosia - Czw 23 Lis, 2006 16:26

Nie mowie o wykonaniu Rysia :wink:
KTORE JEST WIELCE EKSCYTUJACE :D

Mowie w ogole, ze ten film sadzilam ze bedzie lepszy.

achata - Czw 23 Lis, 2006 21:56

Obejrzałam wlaśnie siódmy odcinek po czwartym. Ale ten serial się rozkręcił! Nawet mi się podobało [szczere zdumienie]
Zamek w Nottingham swietnie sfilmowany, zreszta ten element scenografii podobał mi się od poczatku. Jasne już jest, że nie ma tu co liczyć na wiernosc historyczną, bo to taka hybryda stylów wciśnięta w kanwy legendy o Robin Hoodzie. Handlarz w odcinku był rodem z dzikiego zachodu, Marian ubrana jak skaut z młodzieżowym kapturem. Ale jakos zupełnie mi to nie przeszkadzało. Rysio w tym odcinku:
:thud: :thud: :thud: :thud: :thud: :thud: :thud: :thud: :thud: :thud: !

Harry_the_Cat - Czw 23 Lis, 2006 22:35

:D

Tak, jak na niego w tym patrze, to nawet moge Marian przełknąć...

Gosia - Pią 24 Lis, 2006 16:51

In next week's Radio Times (on sale from 28 November) we are offering a Robin Hood poster that features on one side Robin Hood and Maid Marion and on the reverse
Richard Armitage as Guy of Gisborne!

All you have to do is collect 2 Tokens - one from next weeks and one from the week after (9-15 Dec) edition (on sale 2 December) and then send in the coupon with Ł2.99 for postage and packaging.

Gosia - Pią 24 Lis, 2006 17:09

Radio Times jest chyba u nas niedostepny, a gdyby byl to by kosztowal krocie :cry:
Harry_the_Cat - Pią 24 Lis, 2006 17:13

Właściwie się nie dziwie, ze go tu dostac nie można. To tak, jakby TeleTydzień na Wyspach sprzedawali...
Harry_the_Cat - Nie 26 Lis, 2006 11:13
Temat postu: Odc. 8 - Tattoo? What tattoo?
Obejrzałam odcinek 8. Siódmy podobał mi sie bardziej, ale ten też był niezły.
Trochę dłużyła mi się walka w lesie ( :roll: ) i wkurzała mnie Djaq, ale było parę bardzo interesujących kwestii.
Najciekawsza była dla mnie rozmowa Guya z Robinemm w czasie ich bójki/walki no i to, że widać, że Guy ewidentnie nie jest tchórzem. Poza tym to, co mówi Guya dla mnie niestety (z tej drogi juz nie ma dla mnie powrotu)było kolejnym znakiem, ze on nie jest taki do konca zły. Metody moze nie zawsze sa w porzadku, ale nie mozna mu odmowic pewnych racji.
Ogólnie rozmowa Guya z Robinem to zderzenie dwóch poglądów. Robin - ślepo wierny Ryszardowi i jego idei walki o odzyskanie Ziemi Świętej. Guy - tez w sumie ślepo wierny Janowi - nie rozumie po co krol jedzie w miejsce, ktorego nikt w Angli nie potrafi nawet wskazac na mapie, walczyc w cudzej wojnie - papieza - zostawiajac swoj kraj. To bylo takie b. wspolczenie w sumie, ale nawet mnie to b. nie razilo, bo pamitetam, ze takie same rzeczy mowila moja historyczka w odniesieniu do sytuacji zwyklych ludzi w czasie wypraw krzyzowych.
Tzn. i tak myslę, że Guyowi ktoś zapłacił za ten zamach, ale przynajmniej miał jakieś logiczne motywy... chyba... Chociaż chyba muszę to obejrzeć jeszcze raz.
No i podobało mi się, że Marian nie uwierzyła Robinowi tak ślepo - i coś tam próbowała w obronie Guya powiedzieć. W ogóle postawa wszystkich z gangu byla jakby potwierdzeniem słów Guya - Robin tu gada o Angli, a oni maja swoje problemy "tu i teraz" - szeryf ma Djaq.
Nieźle szeryf rozwiązał kwestię tatuażu, nie sądzicie?

To tyle na razie. Jak cos mi isę przypomni, to dopiszę. I postaram się więcej szczegółów z rozmowy Guya z Robinem wyłapać.

PS. Tez tatuaż wcale nie wyglądał na taki, co to 4 godziny trzeba go nakładać... :roll:

Gosia - Nie 26 Lis, 2006 11:21

Ja tez obejrzalam. Mnie takze nuzyla walka w lesie, choc bylo duzo fajnych ujec Guya ;)
Jakos mi nie trafia do przekonania, ze Guy by kilkoma uderzeniami, nie polozyl na łopatki tego niskiego, chuderlawego Robina :roll:
Oczywiscie dziekuje za wyjasnienia, Harry, bo ni w zab nie rozumialam ich rozmow.
Ale Robin wydawal mi sie jakis chory, skoro chcial mscic sie tak szpetnie na Guyu: zabic, okaleczyc, zranic... Jego kompani byli zaskoczenia jego postawa.
Tu wyszla jakas zla natura Robina, z czego sie ciesze :lol: .

Screencapy:



P.S. Mam nadzieje, ze ten tatuaz w calosci zniknal :cool:

Harry_the_Cat - Nie 26 Lis, 2006 11:26

A no i pojawła się w rozmowie kwestia Marian - Guy sie nabijał z Robina, że tak sobie czasem mysli o nim, jak codziennie kładzie sie w łóżku Robina, no i kiedyś tam przecież bedzie Marian obok... (nie dosłownie, ale taki był sens)
Gosia - Nie 26 Lis, 2006 11:30

Tak, kwestia Marian rozwscieczyla Robina najbardziej.
Czy to raczej nie wygladalo na jego chec zemsty za Marian ;) i w ogole proba usuniecia rywala ...?

Aha, i jeszcze ubawila mnie ucieczka z tego magicznego pokoju tej ciemnoskorej dziewczyny :roll:

Gosia - Nie 26 Lis, 2006 11:33

Aha, a najbardziej ubawila mnie scena, gdy obaj byli przywiazani do drzewa :mrgreen:
Harry_the_Cat - Nie 26 Lis, 2006 11:35

Ale Guy się wcale nie bał... Ekstra :mrgreen:

Choć trochę jęczał, jak szeryf rozwiązywał sprawę tatuaża...

Harry_the_Cat - Nie 26 Lis, 2006 13:18
Temat postu: avki
Zrobiłam kilka avków:



(wiem, że te dwa ostatnie b. podobne, ale to ujecie mi sie straaaasznie podoba :) )

achata - Nie 26 Lis, 2006 13:45
Temat postu: Re: avki
Harry_the_Cat napisał/a:
Zrobiłam kilka avków:
(wiem, że te dwa ostatnie b. podobne, ale to ujecie mi sie straaaasznie podoba :) )

Te dwa ostatnie rozwaliły mnie zupełnie

achata - Nie 26 Lis, 2006 13:53

Gosia napisał/a:
Ja tez obejrzalam. Mnie takze nuzyla walka w lesie, choc bylo duzo fajnych ujec Guya ;)
Jakos mi nie trafia do przekonania, ze Guy by kilkoma uderzeniami, nie polozyl na łopatki tego niskiego, chuderlawego Robina :roll:
Oczywiscie dziekuje za wyjasnienia, Harry, bo ni w zab nie rozumialam ich rozmow.
Ale Robin wydawal mi sie jakis chory, skoro chcial mscic sie tak szpetnie na Guyu: zabic, okaleczyc, zranic... Jego kompani byli zaskoczenia jego postawa.
Tu wyszla jakas zla natura Robina, z czego sie ciesze :lol: .

Screencapy:
P.S. Mam nadzieje, ze ten tatuaz w calosci zniknal :cool:

ALe mi zrobiłyście apetyt na ten odcinek :( na trzecim zdjeciu Guy wygląda prawie jak Aragorn, a co to jest na czwartym? Dziwne jakieś



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group