Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 2 wątku
Trzykrotka - Nie 18 Maj, 2014 10:21
Master's Sun, drama z 2013, napisana przez team sióstr Hong. Wywołała spore zainteresowanie jeszcze przed emisją. Siostry Hong po przebojowych My GirlFriend Is Gumiho i The Greatest Love napisały Big, o którym wszyscy piszą Drama, Której Tytułu Nie Należy Wymieniać. Oczekiwania i ciekawość były spore.
Drama jednak okazała się hitem, osiągając oglądalność powyżej 20% w finałowych odcinkach - dokręcono też jeden dodatkowy.
O czym jest - otóż o dziwnie wyglądającej heroinie, dupku-do-kwadratu bohaterze, o tajemnicach z przeszłości i o duchach.
Joo Joong Woon (Soo Ji Sub), przez swoich pracowników zwany Master, jest bajecznie zamożnym właścicielem konglomeratu Kingdom, do którego należy między innymi luksusowa galeria handlowa, w której rozegra się lwia część dramy. Podobnie jak Hyun Bin z SG jest cudakiem do kwadratu. Nie boi się windy, ale ... nie potrafi czytać. Literki skaczą mu przed oczami, kiedy tylko spogląda na zadrukowaną stronę. Jest poza tym - tradycyjnie - arogancki, niemiły, spięty, ponury, odpychający - i dziwnie ubrany. Preferuje nie wiedzieć czemu rozpięte koszule z fularem i przykrótkawe spodnie. Jego ulubionym zajęciem, prócz twardych negocjacji handlowych, jest obserwowanie przez złotą lunetę poczynań rywala z konglomeratu Giant, budującego w pobliżu konkurencyjną galerię.
 
Jego prawą ręką, dobrym duchem i zastępczym ojcem jest sekretarz Kim (chyba wszyscy ajussi grali w CH )
Master ma Potworną Ciotkę (choć nie tak potworną jak Kraken) a ciotka - młodszego męża z awansu społecznego. Ciotka będzie wciąż swatała bratanka, a wujaszek - skrycie pomagał mu iść własną drogą.
Kim Mi Kyung doczekała się roli w której może być elegancka i piękna

Pewnej burzowej i pełnej angstu nocy, po przeprowadzeniu udanej transakcji metodą nic na siłę, wszystko młotkiem, nasz bohater zabiera (niechcący) na stopa kobietę, która sprawia wrażenie obłąkanej. Pozbywa się jej przy pierwszej lepszej stacji benzynowej, ale nic nie pomaga - kobieta odnajdzie go i już nie zostawi.
Kobietą tą jest nasze Słońce (czyli Tae-yang) - Tae Kong Sil (Gong Hyo Jin)
 
Tae Yang mieszka w podrzędnym pensjonacie, ma byle jakie ciuchy, wiecznie podkrążone oczy i sprawia wrażenie zdrowo walniętej. Jej tajemnicę zna tylko siostra, barista w galerii Kingdom: dziewczyna zwana Wielkim Słońcem, która zapowiadała się na gwiazdę - piękna, zdolna, świetna studentka, wysportowana i kochana przez wszystkich, po wypadku przeleżała 3 lata w śpiączce i obudziła się z niej jako strzęp człowieka. Żeby przeżyć sprząta w pensjonacie, w którym mieszka i gdzie nikt nie zwraca uwagi na jej dziwność.
Jej sąsiadem, przyjacielem (i Tym Drugim) jest Kang Woo (Seo In Gun) zwany Ciachem, szef ochrony galerii Kingdom.

Koleżanką szkolną - rywalką Słońca jest Tae Yi Ryung- ksywka: Małe Słońce

Kiedyś brzydkie kaczątko, dziś jest gwiazdą filmową, główną modelką Kingdom i kandydatką Cioci na żonę Mastera.
Od czego by tu zacząć...
Tajemnicą Słońca i powodem, dla którego Master jest jej niezbędny po zycia, są duchy, które zaczęła widzieć po przebudzeniu się ze śpiączki. Boi się ich śmiertelnie, a one nie dają jej spać i żyć, bo chcą, żeby załatwiła dla nich różne ziemskie sprawy. Kiedy przypadkowo w samochodzie Słońce dotyka Mastera, duchy znikają. Kobieta przekonuje się, że tylko ten mężczyzna i jego dotyk dają jej spokój i że o jest jej Kryjówką (jedna z ksywek Mastera). O nie znosi być dotykany... Ale i on ma tajemnice z przeszłości, w których rozwiązaniu przyda mu się Milionowy Radar (jedna z ksywek Słońca). Siłą rzeczy muszą się zjednoczyć. A potem - wiadomo, sarange, kissu i tak dalej.
  
Inni bohaterowie:
Ukochana Mastera z dzieciństwa, Hee Jee, nawiedzająca go jako smutny duch

I tajemnicza Han Na , jakoś z nią powiązana (poznajecie panią Weterynarz? )
Ogląda się to bardzo dobrze. Twist z duchami daje spore pole do popisu, bo pozwala na zrobienie dramy w rodzaju kolejnych 'spraw do załatwienia" - co odcinek inny duch, nowi bohaterowie, różne klimaty i tematy. I sprawy zaginionych osób i zawiedzionych miłości i opuszczonych dzieci i nie lubianych przez koleżanki uczennic... Jest żołnierz - dezerter, jest niespełniony biegacz, są babcie chcące zdradzić tajemnicę schowanych pieniędzy, zdradzana żona i jest duch lubiący kawę.
Dzięki temu drama to nieustająca parada cameo - świetnie się to ogląda. Choć na przykład Gosię duchy odstraszyły. Dołączyła do mnie dopiero przy 5 odcinku.
   
Główni bohaterowie mają tyle tajemnic, że ich wyjaśnianie potrwa aż do ostatniej chwili - to też plus
Minusem jak dla mnie było obsadzenie głównej roli męskiej tym własnie aktorem. Do takiej roli - czegoś pomiędzy Hyun Binem z SG a Seung Wonem z TGL - potrzebny był ktoś bardziej charyzmatyczny i - co tu dużo mówić - lepszy aktorsko.
Drugi mankament - nadmierne (w końcówce) gmatwanie i dramatozy. Nie ma ich dużo, ale zadyszkę i syndrom finału, a który nie ma pomysłu widac było na milę.
Mimo to zachęcam. Jest i śmiesznie i strasznie i bardzo romansowo. Ja obejrzałam z przyjemnością i czekam na kolejne pomysły sióstr.
Aragonte - Nie 18 Maj, 2014 10:45
| Admete napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | No to podobnie oglądamy tę dramę No, starałam się śledzić ten wątek parakryminalny (ale on też wiązał się z naszym ex-gangsterem, więc...)
Oh Dal Gun jest na swój sposób uroczy |
Zdecydowanie uroczy Nie sposób go nie lubić. Nie ma prawdziwej rodziny, więc wstępuje do gangu. Z gangu go wywalają, więc sobie znajduje "rodzinę zastępczą" Wątek dziewczynki jest fajny, mała to taka słodziara. Ten serial to taka obyczajowa historia grupy życiowych rozbitków. W gruncie rzeczy dużo tam sympatii w stosunku do róźnych, niekoniecznie pięknych czy mądrych ludzi. |
Dobre podsumowanie, Admete
Duzo sympatii oraz wiary w więzi międzyludzkie, bo ostatecznie ta fałszywa rodzina zamienia się w prawdziwą. BTW ex-boss Oh Dal Guna jest nazywany przez niego "hyungiem"
Dziewczynka wydaje mi się mocno podobna do małej grającej w My Name Is Kim Sam Soon, muszę sprawdzić, czy to nie ta sama. Tam też była po wypadku, traumie - amnezji nie miała, ale za to nie mówiła
Admete - Nie 18 Maj, 2014 11:26
Trzykrotko te dwie galerie, to normalnie jak dwie fabryki Twix Nie wiem, czy chciałabym to obejrzeć, jeśli dramatoz za dużo. Podoba mi się za to pomysł z duchami.
Aragonte oni faktycznie zostają potem rodziną, to jest bardzo sympatyczne. Grupa obcych ludzi zaczyna się wspierać. Takie coś daje nadzieję.
Trzykrotka - Nie 18 Maj, 2014 12:46
| Admete napisał/a: | Trzykrotko te dwie galerie, to normalnie jak dwie fabryki Twix |
Dokładnie Przy czym jednym z duchowych "klientów" teamu Master and Sun stanie się zmarły właściciel Gianta. I on i jego syn to nasi starzy znajomi
| Admete napisał/a: | Nie wiem, czy chciałabym to obejrzeć, jeśli dramatoz za dużo. Podoba mi się za to pomysł z duchami.
|
Nie za dużo - trochę, umiarkowanie dużo. Da się wytrzymać. Ale zdecydowanie pod koniec drama traci impet. Podobnie było zresztą w Gumiho - po szampańskim początku końcówka cierpiała na zadyszkę. A Gumiho to jedna z milszych dram romantyczno - komediowych, jakie widziałam.
DokKo Anioł Dobroczynności Geniusz PR i bycia gwiazdą!
Uwielbiam go - pisałam już? Po równo uwielbiam Dokko i Cha Seung Wona w roli Dokko. Siostry Hong tę dramę pisały chyba w jakimś boskim natchnieniu
Kwiatowe metafory były zachwycające - ziemniak tez się w nie wpisywał.
Dziesiątkę wczoraj skończyłam
BeeMeR - Nie 18 Maj, 2014 13:04
| Cytat: | Dziesiątkę wczoraj skończyłam |
A w MaS wydaje mi się, że kilku znajomych widzę (z celebrytką z TGL i panią Choi na czele)- miałam się brać za tą dramę, ale zniechęca mnie główny aktor właśnie - niewiele widziałam go w akcji, ale mam wrażenie, że utalentowany jest mniej niż Księciunio Niemniej może kiedyś, jak już obejrzę inne dramy
Dzięki za recenzję
| Cytat: | | Uwielbiam go - pisałam już? Po równo uwielbiam Dokko i Cha Seung Wona w roli Dokko | Pierwsze słyszę Ale może nie ostatnie
Admete - Nie 18 Maj, 2014 17:11
A mnie się Bad Family nawet podoba - źle ze mną, ale stwierdzam, że KMM podnosi wartość każdej produkcji A tak serio to drama nie jest taka zła o ile załapie się konwencję komediową. Jest więc instruktor tańca i starsza pani od domowych pierogów jako dziadkowie, sprzedawczyni kawy i komornik ( za łagodny do tej pracy ) jako matka i ojciec, bezdomny ( jak się potem okazuje nie do końca bezdomny ) nastolatek i twarda dziewczyna - rybak ( główny bohater przypadkowo spalił jej na początku łódź i teraz jej wisi kasę ). Cała ta zbieranina ma dług u Oh Dal Guna ( KMM ) byłego gangstera. Dal Gun to taki dryblas w garniturze i wiecznie rozchełstanej koszuli ( nie żebym narzekała na to rozchełstanie ). Szorstki, wygadany - o ile nie musi mówić o uczuciach, szczery i lojalny, z wielkim sercem. Postraszyć u mnie, wdać się w bijatykę też może, trochę nieporadny i samotny. Zresztą wszyscy tam są samotni i dlatego, gdy musza stworzyć fałszywą rodzinę dla osieroconej dziewczynki, stopniowo zamienią się w rodzinę prawdziwą.
Dal Gun i jego Jung Ah:
http://www.youtube.com/watch?v=HEKdJ6Y-mpU
Aragonte - Nie 18 Maj, 2014 20:40
Oh Dal Gun uczył już komornika, jak powinien domagać się zwrotu pieniędzy?
W sumie jak tak sobie myślę, to stwierdzam, że Bad Family nie było wcale moim guilty pleasure - za to Boys Before Flowers a i owszem W Bad Family historia jest jednak znacznie lepiej poprowadzona i spójna. BBF miało dla mnie jedną podstawową atrakcję, czyli LMH, a tutaj - poza KMM - jest jeszcze całkiem ciekawy wątek osieroconej dziewczynki.
Admete - Nie 18 Maj, 2014 21:05
Wątek z odzyskaniem targowiska i praca dla ludzi tez sensowny. Ogólnie to drama określonego rodzaju, trochę slapstikowa, przerysowana, ale w obrębie tych założeń bardzo spójna i konsekwentnie poprowadzona. Nie mam tam tego czegoś, co mi często psuje oglądanie dram - nagłego przeskoku nastroju, zmiany w jakimś istotnym wątku, wprowadzenia czegoś ni z gruszki ni z pietruszki.
| Aragonte napisał/a: | | Oh Dal Gun uczył już komornika, jak powinien domagać się zwrotu pieniędzy? |
Uczył, a jakże On jest taki Jak sobie porównuje bohaterów KMM z różnych dram, to jak na dłoni widzę, jakim jest dobrym aktorem.
BeeMeR - Nie 18 Maj, 2014 23:13
Ja jeszcze trochę będę monotematyczna
TGL
Podobało mi się cameo Żabulka, dowiodło to, co już wiedziałam, że to nie była drama dla niego
Acz cieszę się z powrotu duetu w YAAS
Składanie autografów - piękna sekwencja - od początku do końca
Lubię Jenny i jej adoratorów, acz uważam, że powinna ich obu zostawić dla doktorka
Bułeczki i koniczynkę doceniam, ale i tak bym wybrała azalię z resztą rabatki Doktorkowi zaś należy się pocieszenie - a chyba Se Ri go nie dostanie, kanalia jedna
A najbardziej chyba podoba mi się sprawdzanie sobie wzajem pulsu tudzież pracy serca wraz z upewnianiem się kto na kogo działa czy nie działa
Agn - Nie 18 Maj, 2014 23:24
| Trzykrotka napisał/a: | tak, honorarium musiało rekompensować straty moralne |
Mam nadzieję, że są w związku z tym obrzydliwie bogaci... Wszyscy.
| Zooshe napisał/a: | Kurka a ja zamówiłam na stronie Instytutu Slawistyki PAN słownik koreański z odbiorem osobistym w ich księgarni. A dziś wchodzę na stronę ich księgarni i co widzę??
"Z powodu przeprowadzki wydawnictwa sklep nieczynny do odwołania. Przepraszamy. "
Dostałam dane do przelewu, którego co prawda jeszcze nie zrobiłam i nie wiem co teraz?? Płacić im czy poczekać? |
Kontaktować się, jeśli się da. Mail? Napisali coś?
| Zooshe napisał/a: | | To staraj się o urlop i trzymaj kciuki za ładną pogodę. |
Otóż staram się jak mogę. Urlopu nie dostanę na pewno, ale płakusiam już kierownikowi nad uchem, że pożądam wolnego weekendu właśnie wtedy.
| Zooshe napisał/a: | | Wyłączyłam zaraz po tym jak zobaczyłam Księciunia. |
Ja go przepękałam. Na LMH trzeba się troszkę naczekać, ale za to pojawia się w wypasionej furze i w wersji romantycznej.
I też niestety śpiewa tę debilną piosenkę.
| Zooshe napisał/a: | | a co to właściwie jest Lotte Duty Free?? |
O, to: http://en.lottedfs.com/main
Mega sieć sklepów z... eee... kosmetykami? Torbami? Butami? Chyba ogólnie towarami luksusowymi.
| Zooshe napisał/a: | | Raz nie chcę nadużywać dobroci Agn, której zżeram transfer z sierściucha. |
To ja się cieszyłam, że przynajmniej zostanie ów transfer wykorzystany, a ta się kryguje. Ludzie, trzymajcie mnie...
| Admete napisał/a: | KMM uśmiechnięty |
Przy zdjęciu nr 2 wszystko mi zmiękło...
| Zooshe napisał/a: | Kogo moje piękne oczy widzą grającego na trąbce. To Jang Geun Suk też tam gra i to nawet w normalnej fryzurze?!
Dziewczyny nie mogłyście tak od razu. |
Ja dostrzegłam Lee Ji Ah (znamy ją z Legend).
| Zooshe napisał/a: | [Jang Geun Suk ]
Bo tu ma w końcu jakąś normalna fryzurę. |
Nawet ja nie patrzę na niego z bólem...
| Zooshe napisał/a: | | [Cho Seung Woo] A tak prezentuje się w najnowszej fryzurze. Widać pod peruką musi być mu za gorąco bo ostrzygł się niemal na zapałkę. |
I wygląda tak, że...
| Trzykrotka napisał/a: | | Kim Mi Kyung doczekała się roli w której może być elegancka i piękna |
O rany! Wygląda fantastycznie.
Trzykrotko, kusisz tym MS, drama wygląda przefajnie.
Tylko duchy są faktycznie okropne. Ten siedzący przy pani z kawą wygląda jak Edward Cullen po zawziętym obiedzie.
Przyznam się do czegoś... skończyłam oglądać mini-mini z LMH (Zooshe, zaraz cię tym zgnębię na privku), otwieram sobie pocztę, a tam... tata mnie namawia na tę apkę. Widocznie przeznaczenie chciało, bym używała LINE, więc niniejszym się chwalę - mam zainstalowane. I nawet jedną znajomą wyłapałam.
Aragonte - Nie 18 Maj, 2014 23:58
Agn, mnie też wszystko zmiękło na widok tego zdjęcia ale ja w przypadku KMM jestem dość podatna, więc nic dziwnego
Trochę mi się inaczej poukładał weekend, więc z powtórki piątego i szóstego odcinka NL na razie nic nie wyszło
Edit: włączyłam sobie piątkę kolejny raz, i tak nie usnę, bo coś mnie gnębi
Scena na posterunku policji dramatyczna - ciężko współczuć tu Seok Joo, bo sobie zasłużył, ale jego zaszokowanie jest zrozumiałe, skoro o niczym nie pamięta.
Scenka w windzie - miodzio Wyglądają, jakby wracali z randki, więc wcale się nie dziwię komentarzom, pytaniom o zaręczyny i uśmieszkom za ich plecami. I jak cudnie gra oczami KMM! Prawie nic nie mówi w tej scenie, tylko patrzy i leciutko wznosi oczy ku niebu, kiedy Ji-Joon wyznaje, że poszła za nim do biura, bo się martwiła Cudne to jest Niech żyją windy
Na Soompi już umieszczono stosowne gify na ten temat
Stanowczo przyznaję się do trzeciego obrazka
Trzykrotka - Pon 19 Maj, 2014 01:10
| Aragonte napisał/a: |
Stanowczo przyznaję się do trzeciego obrazka |
Hihi... gdybym miała takie nogi, mogłabym nawet robić z siebie króliczka w windzie
| Agn napisał/a: |
Trzykrotko, kusisz tym MS, drama wygląda przefajnie.
Tylko duchy są faktycznie okropne. Ten siedzący przy pani z kawą wygląda jak Edward Cullen po zawziętym obiedzie.
|
Najgorszy był pierwszy Ja się nawet nie dziwię Gosi, że wymiękła po kwadransie oglądania. Ja byłam twardsza. Niektóre duchy (choć wizualnie okropne, postarali się! ) byly fajne. Słońce miało nawet gromadkę znajomych, jak ajussiego spod kosza na śmieci na przykład. Ajussi (a siną gębą pokrytą zaropiałymi strupami ) siedział sobie zawsze na jednej ławeczce koło kosza na śmieci. Kiedy Master tęsknił za Słońcem, siadał na ławeczce i gadał do ajussiego, o którym wiedział, że tam siedzi, a ten w odpowiedzi łomotał klapą kosza
W dramie jest sporo humoru, jak to u sióstr Hong. Ale sporo tez angstu i masa smutku, jak w opowieściach o dzieciach które umarły z braku opieki, czy pewnym psie. Naprawdę dobrze się to ogląda. Na viki (bo ja online oglądałam) mają przyzwoite polskie napisy.
| BeeMeR napisał/a: | J
Składanie autografów - piękna sekwencja - od początku do końca |
Och tak Niesamowicie miły Dokko o ciepłych oczach (uwielbiam, kiedy robią mu się te oczy takie miękkie, ciepłe i dobre - dałabym się posiekać za takie spojrzenie ), cudna scena z butelką, ktora "od strony obrazka jest chłodniejsza" i chyba pierwsza rozmowa od serca, ta, w której o przyznaje, że podziwia jej hart i godność. Brawo, Dokko!
Nic dziwnego, że choć, jak twierdzi, odkochał się, to kissu pada właśnie w tym odcinku.
Powiem na zachętę przed dalszym ciągiem, że nie jest to kissu ostatni, a za jeden z nich drama dostała oficjalną nagrodę
I w ogóle - sarange, Dokko -ssi
Nie udało mi się w tym tygodniu obejrzeć ani jednego odcinka GG i chyba będę musiała sobie ostatni powtórzyć, bo nie pamiętam na czym stanęło
Za to muszę na szybko, bo pora późna, podzielić się wrażeniami z YAAS.
No bo wreszcie mi kliknęło Długo (3 odcinki) nie wiedziałam, co o tym myśleć. I oglądałam dla obsady i z ciekawości, co się z tego wykluje. Ale czwarty odcinek podbił mnie absolutnie. Już wiem (chyba) jak to powinno się oglądać.
Na pewno drama nie jest li i jedynie komedią. Dramatów jest w niej aż nadto - sprawa matki Srebrnego Dorsza rozpoczęła serię i na pewno będzie się przewijać do końca. Dorsz - za dnia chojrak, w nocy skulony w pozycji embrionalnej
Teraz była paskudna sprawa stalkera. Ktoś kopie dołki pod panią komendant i jej protegowanymi żółtodziobami, szef młodzieży nie ma bladego pojęcia, jak ich trenować i ma gwałtowny temperament, a sami młodzi wciąż się między sobą podsrywają.
Ale w tym wszystkim pojawiają się przebłyski czegoś bardzo ciepłego, co powstaje między tą czwórką. No i sceny komediowe - poduszkę do tłumienia entuzjazmu mam w pogotowiu.
Może scena "kto wytrzyma 12 godzin w zamkniętym samochodzie i wypracuje sobie technikę nie zsikania się na miejscu" była z lekka kibelkowa - niekoniecznie przepadam za takim humorem, choć się -nie poradzę - śmiałam momentami zdrowo. Podobnie było z grzebaniem w śmieciach na przykład.

Ale cała sekwencja (4 odcinek) wzięcia zakładników - genialna, genialna! Kwiczałam jak głupia. Ale co też oni tam wyprawiali, matko kochana
Poddaj się Choi Woo Shik! Jesteś otoczony!
Pierwsza para partnerów - czyli Flądra i Dorsz nie przestaje się brać za łby, ale jak trzeba, to z paniką w oczach improwizuje: To nasza rocznica - setny wspólny dzień
Druga para dogaduje się szybciej i o wiele... ciekawiej - nic nie poradzę, bawi mnie do lez szwagier Koszmita rozsiewający swój czar w kierunku "partnera"
 
Jeszcze do tego kilka fantastycznych scen Team leadera Seoka - i już czekam niecierpliwie na ciąg dalszy.
Znajoma alejka na koniec
Admete - Pon 19 Maj, 2014 07:00
Aragonte te gifki są cudne
BeeMeR - Pon 19 Maj, 2014 09:14
| Trzykrotka napisał/a: | Niesamowicie miły Dokko o ciepłych oczach (uwielbiam, kiedy robią mu się te oczy takie miękkie, ciepłe i dobre - dałabym się posiekać za takie spojrzenie ), cudna scena z butelką, ktora "od strony obrazka jest chłodniejsza" i chyba pierwsza rozmowa od serca, ta, w której o przyznaje, że podziwia jej hart i godność. Brawo, Dokko! | Mnie oczy zwilgotniały lekko pod sam koniec: powiedz trzy razy tak na to, co powiem - zwłaszcza przy tym ostatnim...
To ostatnie zdanie jest przefantastycznie zagrane - czapki z głów
Gdybym nie to, że Dokko już dawno mnie ujął za serce to w tej scenie wpadłabym po uszy
Azalia to mi się chyba jeszcze długo będzie kojarzyć
Zdaję sobie sprawę, że zdjęcia zupełnie nie oddają ani czaru ani drapieżności Dokko - właściwie na większości wygląda jakby był smutny - tak to już bywa
| BeeMeR napisał/a: | | Nic dziwnego, że choć, jak twierdzi, odkochał się, to kissu pada właśnie w tym odcinku. | Przecież musiał sprawdzić czy wierny dotychczas tętnomierz mu nie kłamie Nie bez znaczenia również w tym właśnie odcinku popychał ją znacząco w stronę sypialni Tylko to znowu była propozycja nieszczególnie do przyjęcia
Odcinek 10 udowodnił mi jednak, że chwaliłam dzień przed zachodem słońca w kwestii PPL - tu dostajemy właśnie masę takich totalnie oklepanych reklam: kupię dziewczynie wypasiony aparat fotograficzny co to "rozjaśnia i pomniejsza twarz", jej bratankowi nowiuśki sprzęt campingowo-biwakowy, że o notorycznym piciu napojów energetyzująco-witaminowych przez całą dramę to już nie wspominam No,. ale ktoś tą dramę musiał dotować przecież.
Na pociechę dostałam piękne doładowanie x 2 - najpierw komu trzeba w gębę, potem siebie przytulając kogo trzeba
YAAS u mnie chyba poczeka aż skończę przygodę z Dokko - tj. na pierwszy raz, bo coś czuję że ja do niego wrócę
No chyba, że mi tu zasuną numer w stylu Kal Ho Naa Ho to się mogę fochnąć na czym świat stoi
Myślałam, że będę czekać na napisy Dorotki - ale ja dużo intensywniej przeżywam, lepiej zapamiętuję i bardziej mi się podoba jak oglądam w ciągu. A ta drama jest pisana jak dla mnie Siostry Hong zdają się doskonale rozumieć czego mi trzeba: nieustannej, a przynajmniej bardzo częstej interakcji bohaterów - a ci tu właściwie od spotkania do spotkania, od rozmowy do rozmowy, a wątki i postaci drugoplanowe, choć też zabawne i interesujące, są poboczne - a jak jeszcze dodać do tego dużo humoru, ładną chemię, świetnych aktorów - cud miód i malina. Ergo: coś czuję, że z napisami obejrzę jeszcze raz
Aragonte - Pon 19 Maj, 2014 09:57
To ja może poczekam w ogóle na napisy Trzykrotki
Zachęcacie, więc pewnie sięgnę kiedyś po tę dramę.
Trzykrotka - Pon 19 Maj, 2014 10:34
| Aragonte napisał/a: | To ja może poczekam w ogóle na napisy Trzykrotki
Zachęcacie, więc pewnie sięgnę kiedyś po tę dramę. |
Nie żebym chciała nachalnie wpychać coś, co mnie się podoba, ale uważam - a widzę, że i BeeMer i zooshe się ze mną zgadzają - że to naprawdę w kategorii rom-com świetna drama. Taka, która i masuje przeponę i pozwala się wzruszyć i daje chwilę refleksji.
Najchętniej agitowałabym do niej codziennie i natrętnie
Jestem póki co z napisami w 11 odcinku. Trochę więcej niż połowa jest już zrobiona, ale jeszcze trochę do roboty jest, więc Basiu jak najbardziej, idź dalej, bo przecież każdy pretekst żeby jeszcze raz spotkać się z Dokko jest dobry
Teraz, kiedy oglądam dramę po raz drugi i powoli, zachwycam się jeszcze bardziej niuansami relacji tej dobranej - niedobranej pary. I dojrzałością aktorstwa obojga. Bo co by nie powiedzieć o urodzie bohaterki (przeciętnej), to jedak jej typ wrażliwości, taka "cienkość skóry," wrażliwość, kruchość ciała pasuje idealnie do roli Ae Jeong. Ja uwielbiam patrzeć na jej twarz, która prześlicznie odzwierciedla wszystkie zmieniające się w przeciągu jednej sceny emocje.
Kal Ho Na Ho - taaaak...
I popatrz, ile jednak warstw ma Dokko. Po aroganckim gwiazdorze, niedojrzałym kochanku, gościu, który najlepiej dogaduje się z siedmiolatkiem, zawziętym rywalem o wszystko, nawet o to, kto podniesie but lubej z podłogi - w okolicach połowy stawki pojawiają się nowe odcienie jego charakteru. I to, że boi się porażki zawodowej i wypadnięcia z łask. Boi się zwyczajnie, jak człowiek. I to, że potrafi być ciepły i wrażliwy.
No i mamy gwazdora na czerwonym dywanie - jak on bosko wyglądał w smokingu! Z taką figurą jest do niego po prostu stworzony. To, jak dumnie kroczył po czerwonym dywanie. Jak genialnie radził sobie z fanami, kiedy napadli go w szpitalu - widać profesjonalistę.
Ale najlepszy Dokko to ten, który zna proprcję 50/50 Czy nie trafiają prosto w serce sceny, w których delikatnie przygotowuje do tego Ae Jeong? Kiedy ona po dawnemu traktuje go szorstko, a on wie, że "się zepsuł" i że może niewiele już będą mieli okazji do wspólnego jedzenia, rozmów.
I powiem też, że ogromnie podoba mi się to, jak Dokko okazuje Ae Jeong nie tylko miłość, ale też pożądanie - wyraźnie, ale nie nachalnie i nie obleśnie. Lubię obraz jego rąk wędrujących po jej plecach. to wtulenie jej w siebie tak ciasne, jakby byli jednym ciałem.
Piękna, piękna, piękna drama, angażująca człowieka całym sercem w swój świat
Anaru - Pon 19 Maj, 2014 10:48
| Trzykrotka napisał/a: | | Nie żebym chciała nachalnie wpychać coś, co mnie się podoba, ale uważam - a widzę, że i BeeMer i zooshe się ze mną zgadzają - że to naprawdę w kategorii rom-com świetna drama. Taka, która i masuje przeponę i pozwala się wzruszyć i daje chwilę refleksji. |
I już czeka u mnie na swoją kolejkę, bo sie doczekać do Krakowa nie mogłam. Miałam w piątek zacząć na poprawę humoru, ale wyszło tak, że nie wyszło , więc jeszcze nie zaczęłam. Ale ja li i jedynie z napisami Trzykrotki zobaczę.
I drama z Duchami mnie zainteresowała.
Trzykrotka - Pon 19 Maj, 2014 10:50
| Anaru napisał/a: |
I już czeka u mnie na swoją kolejkę, bo sie doczekać do Krakowa nie mogłam. Miałam w piątek zacząć na poprawę humoru, ale wyszło tak, że nie wyszło , więc jeszcze nie zaczęłam. Ale ja li i jedynie z napisami Trzykrotki zobaczę.
|
Duchy polecam mimo drętwego hiroła.
Obiecuję robić te napisy w tempie BeeMer po mnie jeszcze robi korektę i wyłapuje literówki i inne kwiatki.
BeeMeR - Pon 19 Maj, 2014 11:07
| Trzykrotka napisał/a: | | zachwycam się jeszcze bardziej niuansami relacji tej dobranej - niedobranej pary. I dojrzałością aktorstwa obojga. Bo co by nie powiedzieć o urodzie bohaterki (przeciętnej), to jedak jej typ wrażliwości, taka "cienkość skóry," wrażliwość, kruchość ciała pasuje idealnie do roli Ae Jeong. Ja uwielbiam patrzeć na jej twarz, która prześlicznie odzwierciedla wszystkie zmieniające się w przeciągu jednej sceny emocje. | Ona jest ładna, może nie piękna, ale tak normalnie ładna - tylko niekoniecznie w tej fryzurze Jest ciepła - i w spojrzeniu i w działaniach, to najważniejsze.
On też nie jest klasycznie przystojny, ale "sexy beast" z niego, że mucha nie siada
A spojrzeniem też potrafi grać - bardzo mi się podobało jak spojrzał na swego asystenta gdy ten coś tam chlapnął tak, że ten uciekał gdzie pieprz rośnie . Asystenta też uwielbiam - a on swoją gwiazdę doskonale zna i najpewniej lubi, mimo oczywistych wad gwiazdora - ładnie próbował chronić tożsamość odkrytej w kinie randki Dokko
| Trzykrotka napisał/a: | | Kal Ho Na Ho - taaaak... | Nic więcej nie mów w tym temacie bo już prawie ryczę. Doskonale wiemy, Dokko i ja, co naprawdę oznacza to 50:50
| Trzykrotka napisał/a: | | I popatrz, ile jednak warstw ma Dokko. Po aroganckim gwiazdorze, niedojrzałym kochanku, gościu, który najlepiej dogaduje się z siedmiolatkiem, zawziętym rywalem o wszystko, nawet o to, kto podniesie but lubej z podłogi - w okolicach połowy stawki pojawiają się nowe odcienie jego charakteru. I to, że boi się porażki zawodowej i wypadnięcia z łask. Boi się zwyczajnie, jak człowiek. I to, że potrafi być ciepły i wrażliwy. | I przy całej tej niedojrzałości emocjonalnej jest odpowiedzialny za swoje czyny - co widać np. w kwestii butów. Narozrabiał - posprzątał i to z mykiem, jakiego nie powstydziłby się Anthony Kim dla swojego podopiecznego, gdyby ten był skłonny wyskoczyć z pieniędzy lekka ręką
| Trzykrotka napisał/a: | | I powiem też, że ogromnie podoba mi się to, jak Dokko okazuje Ae Jeong nie tylko miłość, ale też pożądanie - wyraźnie, ale nie nachalnie i nie obleśnie. Lubię obraz jego rąk wędrujących po jej plecach. to wtulenie jej w siebie tak ciasne, jakby byli jednym ciałem. | Dokładnie - i to jest pięknie pokazane, wprost, nie przez zastępcze ptaszki i kwiatki (no dobra, kwiaty akurat mówią dużo ), ale bardzo ładnie. A do rak wędrujących po plecach czy włosach mam ogromną słabość
Bardzo lubię też dość nietypowy "bromance" Jak oni cudnie knują - jak dwa dzieciaki właśnie, acz jeden podszyty hmm, powiedzmy: warstwami
| Trzykrotka napisał/a: | | Jestem póki co z napisami w 11 odcinku. Trochę więcej niż połowa jest już zrobiona | To chyba poczekam przynajmniej na te, bo zerknęłam na polskawe (musiałam zobaczyć doładowanie, nieprawdaż? ) i to hm, tego - to nie to samo Polecam poczekać na napisy Trzykrotki - pierwsza klasa
Literówki ludzka rzecz
A ja mam co nadrabiać
Acz nie da się ukryć, że i tak mi po głowie chodzi Dokku
| Anaru napisał/a: | I drama z Duchami mnie zainteresowała. | Już jej pół mam, do spotkania będzie całość pl
Aragonte - Pon 19 Maj, 2014 11:16
Mogę się uśmiechnąć o Greatest Love? Bo może jednak dotrę na spotkanie w sobotę
BeeMeR - Pon 19 Maj, 2014 11:19
| Aragonte napisał/a: | może jednak dotrę na spotkanie w sobotę |
Ja będę miała jakby co
Admete - Pon 19 Maj, 2014 13:12
Knajpa z gniazdkiem nam potrzebna
Aragonte - Pon 19 Maj, 2014 13:17
Stanowczo
Co do New Leaf - podobno w tym tygodniu objawi się narzeczona Seok Joo.
Nie podoba mi się ten pomysł, no ale cóż robić...
Aragonte - Pon 19 Maj, 2014 14:11
Trzeba jeszcze mieć dysk
Zapowiedź siódmego odcinka NL:
https://www.facebook.com/...314028872081791
Chyba będzie proces aktorki (stawiam na to, że Seok Joo i Ji Yoon odtwarzają przebieg ataku, tj. udowadniają, że nie mogło się tak to odbyć), a ta kobieta na początku to pewnie narzeczona??? I coś mi się zdaje, że nie zostanie rozpoznana przez Seok Joo, co zakończy się awanturą, a może ujawnieniem amnezji????
Nie mogę się doczekać
zooshe - Pon 19 Maj, 2014 14:58
Tyle napłodziłyście, że aż trudno nadążyć. Nie mam za bardzo czasu na rozpisywanie się więc krótko i wybiórczo.
| Cytat: | | Uwielbiam go - pisałam już? Po równo uwielbiam Dokko i Cha Seung Wona w roli Dokko. |
Doskonale cię rozumiem. Dokko to fantastycznie napisana postać.
Obejrzałam odc 3, strasznie podobała mi się scena u projektanta i to jak się ukrywał przed ajummami. Liczę że tego byłego managera jeszcze spotka coś złego.
Wygląda też na to że dresiki Hyung Bina na dobre weszły do koreańskiej kinematografii.
Szkoda że w YAAS nie ma za wielu scen, a akcja skupia się bardziej na rekrutach.
Master Sun - opis ciekawy ale aktor nieco zniechęca. Chyba najpierw oblukam It's Okay, That's Love, gdzie aktor jest...
| Cytat: | Otóż staram się jak mogę. Urlopu nie dostanę na pewno, ale płakusiam już kierownikowi nad uchem, że pożądam wolnego weekendu właśnie wtedy. |
A kiedy będziesz wiedzieć na bank??
| Cytat: | Ja go przepękałam. Na LMH trzeba się troszkę naczekać, ale za to pojawia się w wypasionej furze i w wersji romantycznej.
I też niestety śpiewa tę debilną piosenkę. |
Dam filmikowi drugą szansę.
| Cytat: |
To ja się cieszyłam, że przynajmniej zostanie ów transfer wykorzystany, a ta się kryguje. Ludzie, trzymajcie mnie... |
Dobrze wiedzieć.
| Cytat: | Przyznam się do czegoś... skończyłam oglądać mini-mini z LMH (Zooshe, zaraz cię tym zgnębię na privku), otwieram sobie pocztę, a tam... tata mnie namawia na tę apkę. Widocznie przeznaczenie chciało, bym używała LINE, więc niniejszym się chwalę - mam zainstalowane. I nawet jedną znajomą wyłapałam. |
To takiej reklamie wprost nie można odmówić.
| Cytat: | Za to muszę na szybko, bo pora późna, podzielić się wrażeniami z YAAS.
No bo wreszcie mi kliknęło Długo (3 odcinki) nie wiedziałam, co o tym myśleć. I oglądałam dla obsady i z ciekawości, co się z tego wykluje. Ale czwarty |
YAAS Mnie jeszcze nie kliknęło, ale nadal ciekawi mnie co będzie dalej i liczę skrycie na więcej scen z wiadomo kim.
O dziwo najbardziej irytuje mnie żabul ze swoim podejściem "Mam wieczny PMS". I jak mógł sobie od tak zniknąć po tym jak nawalił.
Podobała mi się natomiast akcja z zakładnikami.
| Cytat: |
Jestem póki co z napisami w 11 odcinku. |
Podeślesz 10 te??
|
|
|