To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Zmierzch, Nów i inne fazy ;)

Agn - Sob 31 Sty, 2009 22:15

Tutaj: http://www.twilight.fora.pl/

Forum tworzą osoby b. młode (jestem tam najstarsza), ale niegłupie.

Btw Spin, omawiamy tutaj serię w kontekście książki o wampirach. Na tym tle wypada blado. Pocieszę cię jednak, że o serii "Pamiętniki wampirów" mam jeszcze gorsze zdanie (tam nie znalazłam dosłownie NIC dobrego). To dopiero jest kretyńskie! Bo nawet pomysłu dobrego nie miało. I np. "Martwy aż do zmroku" czy "Tuzin czarnych róż". Koszmarki. Aczkolwiek na podstawie "Martwego..." (i innych książek tej autorki, do których nie dotarłam i nie zamierzam) powstał świetny serial "True blood" (dla widzów dorosłych).

trifle - Sob 31 Sty, 2009 23:33

Ściągnęłam sobie ebooka ze Zmierzchem. I po prostu :thud: Nie czytam dokładnie tylko tak przelatuję strony, bo nie ma czasu na wczytywanie się, zwłaszcza na komputerze. Jedno zdanie mnie rozwaliło:

Edward wampirem. Co począć? Przede wszystkim wiedziałam, że nie powinnam tego rozgłaszać.

:rotfl: :rotfl: Umarłam. Co począć? :rotfl:
Całe mnóstwo tu takich kwiatków. Np Bella siedzi na stołówce i żeby się czymś zająć przytuliła policzek do ramienia :lol:
To byłoby zdecydowanie mniej irytujące, gdyby narracja była trzecioosobowa, z taką mową pozornie zależną. Bo tak jak jest - to, noo, zakwik tak zwany :rotfl:

trifle - Nie 01 Lut, 2009 16:30

Agn napisał/a:
Hmm, Trifle, hmm.
CLICK!
Osoby kochające tę serię - nie zaglądajcie w ten temat! Proszę.


:shock: :rotfl:
Cytat:
„Nieśmiało budziła się we mnie nadzieja, że oto stąpam po wodzie, zamiast w niej tonąć.”
Jesus Christ Superstar


Dzięki :rotfl: Poczytałam trochę, resztę sobie zostawię na po egzaminie wtorkowym, przyda się pocieszenie :roll: :lol:
Już doleciałam za połowę książki, był już moment, kiedy Edward odsłonił swoje ekhem "boskie diamentowe ciało" i pokazał, że się świeci :lol: Ile lat ma autorka? Ja nie mogę, czasem mam wrażenie, że sama bym to lepiej napisała :D
A szelmowski uśmiech autentycznie co stronę się pojawia :rotfl: I to opowiadanie "grrr, jestem taki niebezpieczny" :rotfl: "ale wytrzymam, wytrzymam" :rotfl: To powieść grozy jest? :rotfl:
Ja chyba sobie kupię i będę czytać dla poprawy humoru. A jak się można dowartościować przy tym :lol:

Admete - Nie 01 Lut, 2009 17:35

Czytam sobie te perełki - to będzie chyba ulubiony fragmencik:

„Odezwałam się pierwsza, pilnując, żeby nie rozproszyła mnie ta jego cudowna, piękna twarz mrocznego anioła.”

:rotfl:

Thin robisz to samo co przy fanfikach z legosiowego forum ;)

"Angela zdecydowała się na sukienkę w kolorze bladego różu, która leżała na niej zgrabnie mimo wysokiego wzrostu dziewczyny, a w dodatku wydobywała miodowe refleksy w jej jasnobrązowych włosach."

"[Jessica] Pokazała nam biżuterię z imitacji diamentów, pasującą do wybranych wcześniej srebrnych butów."

Pamiętam, że na pewno doczytałam książkę do tego fragmentu o sukienkach. Pamiętam też, że prawie przy tym wymiękłam :frustracja: Każda z moich głupiutkich uczennic mogłaby coś takiego napisać na blogu.

Agn - Nie 01 Lut, 2009 17:40

Owszem, ale biorąc pod uwagę ilość materiału ograniczam się i nie czepiam każdego zdania.

A kiedy skończę podam ile razy przez całą książkę uśmiechnął się Edward, bo skrzętnie notuję każdy jego uśmiech. :twisted:

PS A zauważyłyście cytat, który jest imho b. dobry? Ten, który pachniał mi Winchesterami...

PPS Video do TB: http://www.youtube.com/watch?v=7ve0GB32e9U
W tle jedna z moich ukochanych piosenek Garbage, w tej ciekawszej, mroczniejszej wersji z Romeo * Julliette.

PPPS Spin, TB jak na razie ma jeden sezon. Drugi ponoć ma być w lecie. :)

trifle - Nie 01 Lut, 2009 20:17

Ok :shock: To przegięcie:

Cytat:
Pocałował mnie delikatnie w czoło. Woń jego oddechu nie pozwalała mi się skupić, ściany pomieszczenia zaczęły wirować.


To już nawet śmieszne nie jest :thud:

Film jest o niebo lepszy w odbiorze - nie trzeba znosić wszystkich myśli Belli. Matko jedyna, jaka ona jest głupia!!!

trifle - Nie 01 Lut, 2009 20:18

I akapit niżej, on ją pocałował, a ona zemdlała. O tak: :paddotylu:
trifle - Nie 01 Lut, 2009 20:21

A potem on: żeby dodać mi otuchy, rysował kciukiem kółka na wierzchu mojej dłoni.

I ja to czytam? :mysle:
TO wszystko przez gramatykę! Wszystko jest lepsze :lol:

Agn - Nie 01 Lut, 2009 20:26

Tak, tak, Bella padła, jak ją Edward pocałował. Ja też wtedy padłam. :P
Zastanawiam się, czy ktoś robił redaktorkę temu tekstowi. Już nawet nie chodzi o tłumaczenie (chociaż jemu też by się przydało!), ale tekst sam w sobie. Kurczę, fanfikciarze wiedzą, co to beta. Ale widocznie Meyer nie wie i nikt jej nie powiedział, co to jest kicz. Szkoda. Będę to do znudzenia powtarzać, ale żeby nie było - pomysły mi się diabelnie podobają. Oraz NIEKTÓRE fragmenty.

Aragonte - Nie 01 Lut, 2009 21:20

Spin, wyślij mi tego e-booka, co? Na aragonte@autograf.pl :)
Przeglądałam sobie dzisiaj Zmierzch w Carrefourze i dostarczył mi sporo radości :mrgreen:

trifle - Nie 01 Lut, 2009 21:33

Jeśli polski masz na myśli to zaraz mogę przesłać. Tylko nie wiem, czy to to samo tlumaczenie, co w książce.
Aragonte - Nie 01 Lut, 2009 21:36

Byłoby szkoda, jakby nie było to samo, bo jest przednie, jak słyszałam :twisted:
trifle - Nie 01 Lut, 2009 21:42

Są szelmowskie uśmiechy i tak mnie się kojarzą cytaty od Agn, że brzmiało identycznie ;)

Tu wlepiam początek, ktoś z książką mógłby potwierdzić, czy to to samo ;)

Cytat:
Jadąc z mamą na lotnisko, szeroko otworzyłyśmy samochodo¬we okna. W Phoenix były dwadzieścia cztery stopnie w cieniu przy absolutnie bezchmurnym niebie. Miałam na sobie moją ulubioną koszulkę - bez rękawów, z białej siateczki - włożoną specjalnie z okazji wyjazdu. Do samolotu zamierzałam wziąć kurtkę.
Celem podróży było miasteczko Forks położone na północno - zachodnim krańcu stanu Waszyngton, na półwyspie Olympic. Pada tam częściej niż w jakimkolwiek innym miejscu w Stanach i jest to jedyna rzecz, jaka wyróżnia tę mieścinę. To właśnie przed tymi posępnymi, deszczowymi chmurami uciekła moja matka, gdy miałam zaledwie parę miesięcy. Ona uciekła, ale ja musiałam spę¬dzać w Forks bite cztery tygodnie każdego lata. Wreszcie, jako czternastolatka, zbuntowałam się i od trzech lat jeździłam z tatą, co roku na dwutygodniowe wakacje do Kalifornii.
Mimo to zgodziłam się tam wrócić. Sama skazałam się na wy¬gnanie. Byłam przerażona. Nienawidziłam tego miejsca.
Za to Phoenix uwielbiałam. Kochałam je za słońce i upał, za bijącą od tego miasta żywotność, za tempo, z jakim się rozwijało.
- Bello - odezwała się mama w hali odlotów - pamiętaj, że nie musisz tego robić. - Powiedziała to po raz setny i niewątpliwie ostatni.

Harry_the_Cat - Nie 01 Lut, 2009 21:53

Pierwsze zdanie takie samo.
trifle - Nie 01 Lut, 2009 21:56

A następne już nie? :mysle:
Agn - Nie 01 Lut, 2009 21:59

Wszystko się zgadza, to jest to samo.
Aragonte - Nie 01 Lut, 2009 22:01

No to Trifle - wysyłaj :twisted:
Chyba potrzebuję odmóżdżenia, od wczoraj przeczytałam dwa harlekiny i nadal odczuwam brak cukru w cukrze :wink:

trifle - Nie 01 Lut, 2009 22:42

Poszło było!
Smacznego :mrgreen:

Jakby co - kolejne dwie części w tej formie też posiadam..

Agn - Nie 01 Lut, 2009 22:54

Wrażenia, mam nadzieję, jakieś się pojawią?
Aragonte - Nie 01 Lut, 2009 23:16

trifle napisał/a:
Poszło było!
Smacznego :mrgreen:

Jakby co - kolejne dwie części w tej formie też posiadam..

No nie wiem, czy to już nie będzie przesada - nadmiar cukru szkodzi uzębieniu :-P
I dzięki :kwiatek:

Agn napisał/a:
Wrażenia, mam nadzieję, jakieś się pojawią?

Na pewno - nawet jeśli z jakichś względów nie doczytam do końca :)

Agn - Nie 01 Lut, 2009 23:22

Aragonte napisał/a:
No nie wiem, czy to już nie będzie przesada - nadmiar cukru szkodzi uzębieniu :-P

A co z nadmiarem zębów atakujących cukier? :wink:

trifle - Nie 01 Lut, 2009 23:27

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
No nie wiem, czy to już nie będzie przesada - nadmiar cukru szkodzi uzębieniu :-P

A co z nadmiarem zębów atakujących cukier? :wink:


Ja jeszcze nie wiem, czy przeczytam resztę. To jest dziwne... jak taka chora fascynacja. Wiem, że to zła literatura jest, a czytam :mysle:

Agn - Nie 01 Lut, 2009 23:32

You don't know the power of the dark side, Trifle! Ta książka to zuo w najczystszej postaci. Wiesz, że to szmira, a czytasz...
Btw w temacie, w którym wybebeszam kolejne rozdziały, dorzuciłam nowe kwiatki. CLICK!

spin_girl - Pon 02 Lut, 2009 09:59

Aragonte, ja to mam wyłącznie po angielsku, jak chcesz, to Ci, oczywiście prześlę.
"Szelmowski usmiech"? Tłumaczowi/tłumaczce chyba zabrakło weny. W oryginale jest 'smile', 'grin', 'smirk', 'chuckle' itd.

Admete - Pon 02 Lut, 2009 12:50

Zła literatura nie ma nade mną władzy ;-)

Wierzę, że po angielsku mogło się lepiej czytać. W obcym języku mogę przełknąć coś, czego nie przeczytam po polsku. W moim przypadku jest to niższa znajomość języka, a więc większa tolerancja na ewentualne błędy.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group