Filmy - Fajny film wczoraj widziałem...
Agn - Śro 03 Sty, 2007 18:26
*drapie się po głowie* Musiałabym film zobaczyć, chociaż znając styl aktorski polskich produkcji pewnie nie uznam, by ten dialog wyszedł naturalnie. Chociaż jest całkiem zabawny. Sprawdzimy, przekonamy się. 8)
Anonymous - Śro 03 Sty, 2007 18:48
te samice dzika się przewijały przez cały film...
Dodam tylko, ze najbardziej chyba aktorsko odstawała Brodzik jako Jagiętka. Kiepskawo jej poszło ... ale w tego typu produkcji nie aktorstwo jest ważne - tak mi sie wydaje.
P.S. Inna scenka Msza, w której uczestnicza bracia. Prowadzacy mówi "przekażcie sobie znak pokoju..." Nejman wyciaga białego gołąbka i przekazuje reszcie.
Te lochy i zabawa słowami i symbolami - to jest w zasadzie rdzeń filmu
migotka - Śro 03 Sty, 2007 19:08
obejrzaałm Under the Greenwood Tree zafascynowałam sie zarówno scenerią jak i strojami;)
http://www.pbs.org/wgbh/m...wood/index.html
http://www.channelonline.tv/underthegreenwoodtree/
Pemberley - Pią 05 Sty, 2007 14:49
obejrzałam Pachnidło, moge polecić tym wszystkim, ktore nie czytaly ksiazki.
Jest w miarę wierny, ładnie nakręcony i można wejść na chwile w świat zapachów.
Wstep ze scena porodu jest obrzydliwy i zapewne miał ulatwic widzowi pogodzenie sie z z wydarzeniami, ktore nadchodza pozniej. Cały Tykwer. Pokazał Baptyste jako zakochanego w swojej pierwszej ofierze, choc dramatem ksiazki jest owa niezdolnosc do miłości i wynikające z tego niespełnienie, ktorego nie nasyci żadna władza nad swiatemi ludzmi.
No coz, mam nadzieje, ze Damy tego forum wybacza mi moje pomszczenia na pana rezysera, ktoremu do dzisiaj nie mogę przebaczyć skopanego " Nieba " Kieślowskiego . Niech go donnerwetter.
Facit: Oglądnąć warto , ale przeczytać książkę do tego koniecznie!
Alison - Sob 06 Sty, 2007 14:38
Właśnie wróciłam z kina z "Deja vu" - film sensacyjny, strzelawki, wybuchy i te sprawy, ale to dopiero później, początek zapowiada się fascynująco, film bardzo sprawnie zmontowany, zaskakujace zwroty akcji, chwilami męczący, był dość długi fragment gdzie się wynudziłam, wszystko byłoby fajnie jakby nie zaczęli dziurawić czasoprzestrzeni, takie fiction-bzdety mnie niestety mierżą, ale jak kto jest fanką Denzela Washingtona, to jest ci on tam 2,5 godziny na ekranie nonstop, więc w sumie nie żałuję
Alison - Sob 06 Sty, 2007 21:19
| Admete napisał/a: | Fantastyczne bzdety? Znaczy się ide na ten film |
Film jest świetnie zmontowany, ma trochę naprawdę robiących wrażenie scen, szczególnie tych katastroficznych, a jeśli do tego jesteś fanką różnych teleportacji i tego typu bajerów, równoległych rzeczywistości itp., to się chyba nie rozczarujesz.
No i Jim Cazeviel (nie pamiętam jak się go pisze), którego baaardzo lubię, też tam gra taką typową dla siebie rolę faceta, z trochę innej bajki
migotka - Pon 08 Sty, 2007 09:16
obejrzałam wIATR BUSZUJĄCY W JĘCZMIENIU (2006)
Najnowszy film Kena Loacha wzbudził wiele kontrowersji, zwłaszcza w brytyjskiej prasie. W Cannes nagrodzono go Złotą Palmą. Z tą decyzją nie zgodziło się wielu angielskich krytyków, którzy twierdzili, że film zafałszowuje rzeczywistość- Brytyjczycy pokazani są jako dręczyciele, a Celtowie jako troskliwi i sprawiedliwi bojownicy o słuszną sprawę. W rezultacie film otrzymał w brytyjskiej prasie ocenę średnią.
Tymczasem film Loacha ma może swoje wady, ale z pewnością nie jest to film średni. Tematyka, którą porusza, czyli początki istnienia IRA w Irlandii, jest rzeczywiście raczej kontrowersyjna, jeśli wziąć pod uwagę działania tej organizacji w późniejszych latach. Niemniej obraz daleki jest od gloryfikowania Irlandczyków czy samej partyzantki. Jest to film pokazujący kraj w kryzysie, z wszystkimi tego konsekwencjami.
Dwóch braci, Damien (Cillian Murphy) i Teddy (Padraic Delaney), angażuje się w walki partyzanckie. Każdy z nich przeszedł własną drogę, zanim trafił do IRA. Damien to uzdolniony młody lekarz, który miał szansę wyjechać do Londynu, aby tam pracować w szpitalu. Tę szansę jednak odrzucił. Teddy to z pozoru cichy i spokojny człowiek, cieszący się jednak ogromnym szacunkiem wśród towarzyszy broni. Jest on niekwestionowanym liderem grupy. Drogi tej dwójki schodzą się na krótko, bowiem wkrótce po podpisaniu traktatu pokojowego bracia kłócą się- Damien uważa, że podpisanie pokoju jest zdradą, Teddy zaś cieszy się, ze osiągnął to, o co przecież walczył.
Akcja rozgrywa się w okresie brutalnej pacyfikacji Irlandii po samozwańczym ogłoszeniu niepodległości. Z całą pewnością brytyjscy żołnierze nie byli w tamtym czasie miłymi, pomocnymi chłopcami. Wielu z nich było weteranami Pierwszej Wojny Światowej, byli więc zaprawieni w bojach. Trudno się dziwić, że zachowywali się jak na wojnie, czyli zabijali, upokarzali i torturowali- takie mieli rozkazy. Ale i Irlandczycy nie są pokazani jako chodzące ideały. Za śmierć swoich ludzi mszczą się bez zastanowienia. Zabijają zdrajców, nawet jeśli ci kierowali się głupotą i strachem raczej niż chęcią zysku. Nie wahają się strzelać DO SWOICH; już po podpisaniu traktatu pokojowego. Wojna to wojna. Reżyser nie oszczędzał specjalnie żadnej ze stron.
ZA: WWW.STOPKLATKA.PL
http://www.filmweb.pl/Trailers?id=242114 zawiastuny
http://www.filmweb.pl/Film?id=242114
Pemberley - Pon 08 Sty, 2007 10:19
| Maryann napisał/a: | | Pemberley napisał/a: | | obejrzałam Pachnidło, moge polecić tym wszystkim, ktore nie czytaly ksiazki. |
A tym, które czytały ? |
mozna pojsc dumna i uprzedzona czyli nie po ciezkim dniu i bez oczekiwan typu " wreszcie nakrecono moja ulubiona ksiazke, to bedzie wspanialy wieczor". Film jest zrobiony rzetelnie, aktorzy graja dobrze, obrazy sugestywne, wiec moze to wtedy wystarczy na oczarowanie " magia kina". dla mnie to bylo za malo :sad:
migotka - Pon 08 Sty, 2007 11:23
| Pemberley napisał/a: | | migotka napisał/a: | | obejrzałam wIATR BUSZUJĄCY W JĘCZMIENIU (2006) |
o wlasnie tez chcialam obejrzec! i co warto?????? |
warto! piekne krajobrazy i kawałek historii irlandii. smutny, ale warto...
przecinek - Pon 08 Sty, 2007 20:19
„Wiatr buszujący w jęczmieniu” to bardzo gorzki film, i niestety bardzo prawdziwy także dla nas Polaków. Pokazuje jak bardzo każda rewolucja i każdy przewrót potrzebują mądrych ludzi na właściwych miejscach, którzy pokazaliby gdzie kończy się walka, a zaczyna codzienne życie i którzy mądrze potrafiliby wykorzystać energię, którą w prostych ludziach wyzwala zdobyta wolność. A do tego bardzo dobre aktorstwo i ciekawy nieszablonowy scenariusz.
Karenina - Wto 09 Sty, 2007 11:14
"Wiatr..." jest filmem ziemskim, ale nieziemsko pięknie zrobionym. Doskonałe kino dla miłośników gatunku, ale nie tylko... Wspaniale, że wpleciono dialogi irlandzkie, które brzmią jak muzyka. Obrazy są bajkowe, a w zetknięciu z fabułą jeszcze bardziej potęgują okrutność i brzydotę wojny. Jeden z najbardziej wartościowych filmów, jakie ostatnio widziałam. Tytuł zaś brzmi jak melodia... Bardzo gorąco Was zachęcam do obejrzenia!
bezpaznokcianka - Wto 09 Sty, 2007 21:12
a ja wczoraj bylam na Apocalipto Mela Gibsona...
wiec tak... moj brat w sumie niezle podsumowal fabule - Facet przez pol filmu biegnie.
Ale wcale nie jest to negatywna ocena, bo naprawde film trzyma w napieciu... ja sie trzeslam z przerazenia caly czas!!!
I do konca nie wiadomo czy glowny bohater osiagnie swoj cel, bo praktycznie caly czas ktos czyha na jego zycie!
moje wrazenia sa takie... baaaardzo realistycznie wszystko oddane - zwlaszcza zabijanie sie i okaleczanie i w ogole skladanie ofiar i krew sie leje...yyy ??:
Mel Gibson jest chory psychicznie... :neutral:
film jest brutalny ale moim zdaniem bardzo prawdziwy, bo nie czarujmy sie - zycie w dzungli nie nalezalo do najlatwiejszych.
SPOILER
Glowny bohater mial farta jak niewiadomoco!! jakbym ja byla na jego miejscu to umarlabym z cztery razy zanim by mnie doprowadzili przed oltarz ofiarny... a to i tak dopiero poczatek jego klopotow.
Raczej dla ludzi o mocnych nerwach czyli na pewno nie dla mnie.
Ja to powinnam kurde jakas znizke dostawac na takie filmy, bo polowy przeciez nie widzialam!
Admete - Wto 09 Sty, 2007 21:44
To znaczy, z eja tez pewnie bede zamykac oczy w trakcie seansu Obejrzałam Diabeł ubiera się u prady i właściwie nie wiem po co Najbardziej podobało mi się wykorzystanie piosenki U2 w trakcie pobytu Andrei w Paryżu i uśmiech Mirandy/ Meryl na końcu. Na plus mogę policzyć to, że Anne Hathaway jest dobrą aktorką i choć nie jest idealnie piękna, to potrafi być urocza. Moze będzie z niej niezła Jane?
Agn - Wto 09 Sty, 2007 22:17
Admete, wobec tego nie czytaj książki. Daruj sobie, strata czasu. Film jest lepszy, a jeśli masz wstrząśnięte, nie zmieszane uczucia wobec niego, to książka cię zmęczy.
Lachchi - Śro 10 Sty, 2007 22:42
Nie znam tej aktorki o której rozmawiacie (a może znam, ino z żadnego filmu nie kojarzę ), więc chciałam zobaczyć jak wygląda... wrzucam na googla i... wyskakują te fotki:

Ładna, zgrabna i nader eksponuje swe walory Czy to o tą aktorkę chodzi?? Możem zacofana, ale mogła już w ogóle bluzki nie zakładać tylko toples przyjść *wiem, czepam się...sori* Chyba nigdy nie zrozumiem mody :sad:
Matylda - Czw 11 Sty, 2007 14:18
Ale w Diable była BARDZO ubrana
Zresztą cały film jest o tym ( między innymi)jak z Kopciuszka zrobić piekność i zmysłową kobietę i to się uwazam filmowcom nie za bardzo udało bo ta dziewczyna była od początku piekna
Matylda - Czw 11 Sty, 2007 14:31
Wczoraj widziałam Marię Antoninę
Prawde mówiąc spodziewałam się czegoś innego
Film dziwny ??: - krótko mówiąc
Mnóstwo kostiumów detali od architektonicznych po inne - trochę sie wynudziłam . Niektóre fragmenty zdecydowanie zbyt długie. No i ta muzyka!! ??: Mocny rock do tych wnętrz i i upudrowanych piętrowych fryzur ??:
Chyba drugi raz juz bym nie chciała go ogladać
miłosz - Czw 11 Sty, 2007 16:43
| Matylda napisał/a: | Wczoraj widziałam Marię Antoninę
Prawde mówiąc spodziewałam się czegoś innego
Film dziwny ??: - krótko mówiąc
Mnóstwo kostiumów detali od architektonicznych po inne - trochę sie wynudziłam . Niektóre fragmenty zdecydowanie zbyt długie. No i ta muzyka!! ??: Mocny rock do tych wnętrz i i upudrowanych piętrowych fryzur ??:
Chyba drugi raz juz bym nie chciała go ogladać |
nie wiem czy pisałam - ale toć to barokowe jakieś i dziwaczne i zupełnie nie "sofiowocoppolowe". Jedna myśl mie sie nasunęła - wycięłabym te magnaterie w czambuł. Okropniaste towarzystwo
Kaziuta - Czw 11 Sty, 2007 23:02
| monika29.09 napisał/a: | Jestem właśnie świeżutko po Holiday z Judem Law i Kate Winslet (m.in.). Kate się zachwyciłam aktorsko, ale JL po prostu rozgrzał mnie do czerwoności (już się trochę rozpisałam w wątku mateuszowym, musiałam jakoś wytłumaczyć zmianę avataru).
Na razie jest mi gorąco łamane przez duszno (na wspomnienia pięknych oczu, klaty, sposobu całowania, czułości w obliczu + tego, jak wygląda w jasno-niebieskiej koszuli), więc piszę niewiele, ale ślad zachwytu zostawiam. O rety.... :oops:
m. |
Ja też właśnie obejrzałam "Holiday" i polecam wszystkim,którzy chcą miło spędzić wieczór. Przyjemny, ciepły film o miłości. JL tez zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie, a jak się okazało ,że jest cudownym ojcem wdowcem to wymiękłam.
Nawet C.Diaz była w porządku chociaż nie pałam zbyt wielką sympatia do tej pani.
Oczywiście wzruszyłam się do łez przy scenie ze starszym panem scenarzystą.
Agn - Pią 12 Sty, 2007 23:14
Obejrzałam wczoraj Kumpel gangstera - rąbniętą komedię z Gerardem Depardieu i Jeanem Reno. Powiem krótko - polecam! Zabawne jak diabli (becząca puszka bije wszystko na łeb na szyję), panowie spisali się na medal (te końskie oczy Jeana ), można się nieźle wytarzać ze śmiechu. Film krótki boleściwie... ale za to jaka puenta.
miłosz - Sob 13 Sty, 2007 00:15
nominaCJE DO bafty
http://www.bafta.org/site/page287.html
9 nominacji ma "Casino royale"
bezpaznokcianka - Pon 15 Sty, 2007 13:00
a ja widziałam MISS POTTER i powiem wam, że piękny film.
Smutny trochę, ale bardzo mi się podobał.
I jaka obsada!!
Może to trochę spoiler będzie ale - prócz Rene i Ewana gra tam... pan Collins 95 oraz pan Gibson z Wives and daughters oraz panna Browning z tegoż samego!
Byłam w szoku
a film możliwe, że podobal mi się też dlatego, że odczuwam pewne podobieństwo z panną Beatrix P. Też tylko rysuję i nie wyjdę za mąż
Admete - Pon 15 Sty, 2007 23:16
Alez Ci zazdroszczę tego filmu! No naprawdę - marzę o tym, zeby go zobaczyć
Wczoraj przypomniałam sobie Czerwonego smoka według powieści Harrisa. To moja ulubiona powieść tego autora, a ponieważ ostatnio widziałam też ponownie wcześniejszą adaptację tej książki, więc nabrałam ochoty. Bardzo mi się Norton w tej wersji nowszej podoba - jego agent Graham ma taką smutna zmęczoną twarz i błękitne oczy, w których odbija się jego cierpienie. Nigdy natomiast nie byłąm "fanką" Lectera. To odrażający typ, w wykonaniu podstarzałego Hopkinsa jest wprost nie do zniesienia. Milczenie owiec ( filmowe i książkowe ) też jest niezłe, natomiast Hannibala nie czytałam ani nie widziałam i nie mam na to ochoty.
Gunia - Wto 16 Sty, 2007 14:01
A ja wczoraj natchniona pomysłem Matuli zamierzałam obejrzeć "DiU" analizując wnętrze Darcy'ego, które poznałam w fan ficku, ale pro forma przejrzałam co jest na moich czterech i akurat na Polsacie leciał "Leon zawodowiec", więc "DiU" nie obejrzałam.
Bardzo lubię ten film. Nie przepadam za taki strzelankami, narkotykami itp. ale to jest wyjątek. Świetnie zagrane przez Natalie Portman i Jeana Reno, no i ta piosenka w ostatniej scenia powoduje, że wyglądam tak: .
bezpaznokcianka - Wto 16 Sty, 2007 14:09
| Gunia napisał/a: | A ja wczoraj natchniona pomysłem Matuli zamierzałam obejrzeć "DiU" analizując wnętrze Darcy'ego, które poznałam w fan ficku, ale pro forma przejrzałam co jest na moich czterech i akurat na Polsacie leciał "Leon zawodowiec", więc "DiU" nie obejrzałam.
Bardzo lubię ten film. Nie przepadam za taki strzelankami, narkotykami itp. ale to jest wyjątek. Świetnie zagrane przez Natalie Portman i Jeana Reno, no i ta piosenka w ostatniej scenia powoduje, że wyglądam tak: . |
o tak.. ja LEONA to mogę oglądać non stop i za kazdym razem zwrócę na coś innego uwagę. Ale zawsze jestem pełna podziwu dla gry Natalie... jest niesamowita w tym filmie.
|
|
|