To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Powiew Orientu

Calipso - Wto 18 Lis, 2008 21:06

Nabyłam dzisiaj z gazetą film "Nowożeńcy.Niarazie nie mam możliwości,aby go obajrzeć,jednak chciałabym wiedzieć,czy było warto go kupić :mysle:
BeeMeR - Wto 18 Lis, 2008 21:09

Mnie się podobał - to spokojne kino, bez olśniewających tańców, choć z nutką nieprawdopodobieństwa na koniec. :roll:
To ciepły, ładny film - opowieść o aranżowanym małżeństwie dwojga młodych, ale całkowicie obcych sobie ludzi. W dodatku oboje (Esha Deol i Fardeen Khan) pięknie zagrali niepewnych siebie i współmałżonka zwykłych ludzi - bez cudowania i idealizowania - i to właśnie mi się spodobało :)
Film nie jest odkrywczy - bo cóż jest odkrywczego w stwierdzeniu, że małżeństwo to nie bajka :mrgreen: , a każda para skrywa swoje tajemnice - może tylko nie zawsze wiadomo jakie.
Ale historia opowiedziana jest ciekawie i wiarygodnie, no pomijając ostatnie pół godziny... :roll:

Admete - Wto 18 Lis, 2008 21:09

Basiu! Dostałam dzikiego napadu śmiechu podczas czytania Twojej recenzji :rotfl: Maczety rządzą!
Trzykrotka - Wto 18 Lis, 2008 21:27

Admete napisał/a:
Basiu! Dostałam dzikiego napadu śmiechu podczas czytania Twojej recenzji :rotfl: Maczety rządzą!

Maczety i pieluszki! taki Zuy w pieluszce, spod której wystaje wierzchnia odzież spodnia, to jest dopiero widok! :rotfl:

Calipso - Wto 18 Lis, 2008 21:27

Dzięki BeeMeRku :kwiatek:
Admete napisał/a:
Dostałam dzikiego napadu śmiechu podczas czytania Twojej recenzji

Bo recenzje Basi są jedyne w swoim rodzaju :mrgreen: No,może jeszcze jedna osóbka potrafi tak opowiadać :wink:

Trzykrotka - Wto 18 Lis, 2008 21:28

Calipso, a Nowożeńcy to naprawdę bardzo fajny film. Taki bez fajerwerków, ale spokojne, solidne kino.
BeeMeR - Wto 18 Lis, 2008 21:31

Niejedna, Calipso, niejedna :mrgreen:

Miło mi bardzo - ja Arjuna oglądałam dawno temu bez napisów, ostatnio zaś robiłam sobie powtórkę już z nimi :mrgreen:
W każdej wersji mi sie podoba :banan: :banan_czerwony:

Calipso - Wto 18 Lis, 2008 21:53

Od dzisiaj postanowiłam zebrać kolekcję bolly :-D Może to będzie motywacją do kupna odtwarzacza dvd :-)
BeeMeR napisał/a:
Niejedna, Calipso, niejedna :mrgreen:

No ba :mrgreen: Ale poczekam,aż ta dama sama się zgłosi :wink:

BeeMeR - Wto 18 Lis, 2008 22:01

Calipso napisał/a:
Od dzisiaj postanowiłam zebrać kolekcję bolly :-D
oj, nie wszystko co wydają w gazetach jest tego warte :mysle:
Calipso - Wto 18 Lis, 2008 22:06

Dobrze że teraz o tym mówisz :wink: narazie mam tylko jeden film :rumieniec:
Madalam - Wto 18 Lis, 2008 22:08

BeeMeR napisał/a:
Maheshowa panna w tym filmie jest po prostu o-krop-na! A nawet to mało powiedziane, jest fa-tal-na Gra w stylu takim, że Trisha wydaje się superaktorką. A to, że jest absolutnie nierozpoznawalna, to już pikuś Dobrze, że mi chociaż piosenek nie zepsuła


Ojoj, to jest ktoś gorszy od Trishy? :shock: (no, w sumie Bhoomika Chawla by mogła pokonkurować...).

Ale recenzja świetna, szczególnie ta część o maczetach :mrgreen: . Od razu nabrałam ochoty na obejrzenie :-D . Zwłaszcza, że Mahesh może talentu aktorskiego za wiele nie ma, ale zawsze miło na niego popatrzeć :mrgreen: .

BeeMeR - Wto 18 Lis, 2008 22:29

Trisha to przy Shreyi (teraz już rozróżniam ;) ) Oscara tamilskiego warta :roll:
Zresztą - większość tamilskich/telugu panien tak ma - wszystkie są śliczne, zgrabne, a aktorki z nich hm... :roll:

BeeMeR - Wto 18 Lis, 2008 22:35

Ale na panów - Vikram, Surya, Prabhas, Madhavan, Mahesh, Siddarth - też miło popatrzeć jak się biją, tańczą, czarują panny :excited:
Zaś jeśli idzie o aktorstwo, to chyba tylko pierwsi dwaj potrafią naprawdę grać - może jeszcze Madhavan no i Kamal :mrgreen: Pozostali okazjonalnie :P

Madalam - Wto 18 Lis, 2008 22:47

Hm, powiało grozą ...

W sumie ja Shriyę widziałam tylko w "Chatrapathi" i jej występu w kategoriach aktorstwa nie ma faktycznie co rozpatrywać :-D .
Z kolei Trisha dla mnie zawsze gra tak samo i produkuje te same miny :obrzydzenie: (no, może z wyjątkiem "Pournami").

Ostatnio oglądałam "Athidi" z Maheshem i, ku mojemu przerażeniu, Amrita Rao zaprezentowała dokładnie tą samą południową manierę grania :frustracja: . Dopiero gdzieś tak pod koniec filmu pokazała się z nieco innej aktorskiej strony. Chyba sobie "Jestem przy tobie" zapuszczę, coby do równowagi wrócić :mrgreen: .

Co do panów - o, tak, Surya i Vikram to świetni aktorzy są. Madhavana w sumie widziałam tylko w "Rang de Basanti" i w "Guru". I jeszcze w tamilskiej "Yuvie". Dobry był. A z Kamalem to ja się wreszcie zapoznać muszę :mrgreen: .

BeeMeR - Wto 18 Lis, 2008 22:53

Ja z południowych aktorek lubię Jyothikę - może nie jest tak śliczna i zgrabna jak te lale, ale za to grać potrafi na wyższym poziomie :)

Madalam napisał/a:
Ostatnio oglądałam "Athidi" z Maheshem i, ku mojemu przerażeniu, Amrita Rao zaprezentowała dokładnie tą samą południową manierę grania :frustracja:
Może u nich to się najlepiej sprzedaje? Piszcząca panna w opresji? :roll:
BeeMeR - Wto 18 Lis, 2008 22:56

Madalam napisał/a:
A z Kamalem to ja się wreszcie zapoznać muszę :mrgreen: .
Musisz, musisz :mrgreen: jeśli tylko chcesz :mrgreen:
to świetny aktor (nie w każdym filmie, ale w większości)

Madalam - Wto 18 Lis, 2008 23:04

BeeMeR napisał/a:
Może u nich to się najlepiej sprzedaje? Piszcząca panna w opresji?


Tego się właśnie obawiam :frustracja: . Swoją drogą, "południowi" scenarzyści muszą mieć ciekawe wyobrażenie na temat kobiet :mrgreen: .

Jeśli chodzi o Jyothikę, podpisuję się obiema rękami :-D .

Trzykrotka - Śro 19 Lis, 2008 00:10

Południowa heroina, jak się już nabiega, napiszczy, nawytrzeszcza oczu, da się uratować od Zuego (a nie każdy Zuy wygląda jak Sonu Sood :serduszkate: ), jeszcze musi się sama hirołowi oświadczyć i powiedzieć mu, jaki jest wspaniały i silny. I nie to, żeby on jej się jakoś odwzajemnił, co to, to nie! Za to jak już się taki Silny i Twardy jak Skała zdecyduje na pannę, to choćby sznurkiem, ale poślubi.
No a na starość Południowa Panna ma szansę na karierę. Nie jakieś tam bollywoodzkie Co tak stoisz, Lajjo, podaj słodycze, córka wychodzi za mąż! Ona wtyka sobie liść betelu w usta i zostaje kultową Wielką Zuą Babą.)

BeeMeR - Śro 19 Lis, 2008 00:25

Trzykrotka napisał/a:
nie każdy Zuy wygląda jak Sonu Sood :serduszkate:
Albo Gopi :serduszkate:

Trzykrotka napisał/a:
wtyka sobie liść betelu w usta i zostaje kultową Wielką Zuą Babą
albo babcią hiroła :mrgreen: :rotfl:

Podsumowanie cudne Trzykrotko! :rotfl:

Calipso - Śro 19 Lis, 2008 14:18

Znalazłam coś takiego :wink: :
Honey Kalaria to jedna z czołowych choreografek, specjalizujących się w indyjskich rytmach. Pokaże Wam ona jak prosto i przyjemnie ćwiczyć tańcząc Bollywood dance wzorem Waszych ekranowych ulubieńców.
http://sklep.tarotnet.pl/...oducts_id=37218
Kto by pomyślał,że bollywoodzki taniec jest aż tak magiczny :lol:

Madalam - Śro 19 Lis, 2008 15:09

BeeMeR napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
nie każdy Zuy wygląda jak Sonu Sood
Albo Gopi


Albo Prakash Raj :mrgreen: . Ach, jaki on był fajny w "Pokiri" :serduszkate: :mrgreen: .

Trzykrotko, piękne podsumowanie :kwiatki_wyciaga: .

Trzykrotka - Czw 20 Lis, 2008 19:23

Calipso napisał/a:

Kto by pomyślał,że bollywoodzki taniec jest aż tak magiczny :lol:

:shock: :shock: :shock: :shock: Istna wiedza tajemna.
Z dziewczynami z Południa jest tak bardzo - na ile zdołałam zaobserwować - dwojako. Są piękne i seksowne, choć na przykład, kiedy Sameera Reddy wystąpiła obok Bipashy Basu i Katriny Kaif w Race, na ich tle wyglądała jakoś ciężko i topornie. W tollywoodach nie maja o zagrania absolutnie nic prócz tego, o czym pisałam (i jeszcze często - gęsto muszą się wbijać w jakąś seksy makro-mini w kręcić pupą w teledysku). Są tylko tłem dla hiroła.
Ale sa też takie gwiazdy jak Nandita Das, Simran, Jothika, które grają, a nie tylko wyglądają.

BeeMeR - Czw 20 Lis, 2008 21:44

A, no tak, zapomniałam o Nandicie - to faktycznie świetna :oklaski: , a do tego i prześliczna aktorka :-D

Simran - przyznam się - nie bardzo kojarzę :rumieniec: choć wygląda na to, że parę filmów już z nią widziałam

Trzykrotka - Czw 20 Lis, 2008 21:57

Z Kannathil Muthamittal ją kojarzysz, grała przybraną mamę Amudhy (a Nandita - rodzoną). I w Pithamaganie miała SA

BeeMeR - Czw 20 Lis, 2008 22:10

No właśnie - zerknęłam na imdb i skojarzyłam te filmy (przy czym z KM pamiętam głównie Nanditę, która była na wizji dużo mniej :P ) oraz Kachche Dhaage (zupełnie jej nie kojarzę :shock: ) i Panchatanthiram (z Kamalem i trupem w zsypie hotelowym :zalamka: ), ale niestety ani jej twarz ani imię nie zapadło mi w pamięć. :mysle:
Może teraz to się zmieni :-D



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group