Filmy - Powiew Orientu
Calipso - Wto 18 Lis, 2008 21:06
Nabyłam dzisiaj z gazetą film "Nowożeńcy.Niarazie nie mam możliwości,aby go obajrzeć,jednak chciałabym wiedzieć,czy było warto go kupić
BeeMeR - Wto 18 Lis, 2008 21:09
Mnie się podobał - to spokojne kino, bez olśniewających tańców, choć z nutką nieprawdopodobieństwa na koniec.
To ciepły, ładny film - opowieść o aranżowanym małżeństwie dwojga młodych, ale całkowicie obcych sobie ludzi. W dodatku oboje (Esha Deol i Fardeen Khan) pięknie zagrali niepewnych siebie i współmałżonka zwykłych ludzi - bez cudowania i idealizowania - i to właśnie mi się spodobało
Film nie jest odkrywczy - bo cóż jest odkrywczego w stwierdzeniu, że małżeństwo to nie bajka , a każda para skrywa swoje tajemnice - może tylko nie zawsze wiadomo jakie.
Ale historia opowiedziana jest ciekawie i wiarygodnie, no pomijając ostatnie pół godziny...
Admete - Wto 18 Lis, 2008 21:09
Basiu! Dostałam dzikiego napadu śmiechu podczas czytania Twojej recenzji Maczety rządzą!
Trzykrotka - Wto 18 Lis, 2008 21:27
| Admete napisał/a: | Basiu! Dostałam dzikiego napadu śmiechu podczas czytania Twojej recenzji Maczety rządzą! |
Maczety i pieluszki! taki Zuy w pieluszce, spod której wystaje wierzchnia odzież spodnia, to jest dopiero widok!
Calipso - Wto 18 Lis, 2008 21:27
Dzięki BeeMeRku
| Admete napisał/a: | | Dostałam dzikiego napadu śmiechu podczas czytania Twojej recenzji |
Bo recenzje Basi są jedyne w swoim rodzaju No,może jeszcze jedna osóbka potrafi tak opowiadać
Trzykrotka - Wto 18 Lis, 2008 21:28
Calipso, a Nowożeńcy to naprawdę bardzo fajny film. Taki bez fajerwerków, ale spokojne, solidne kino.
BeeMeR - Wto 18 Lis, 2008 21:31
Niejedna, Calipso, niejedna
Miło mi bardzo - ja Arjuna oglądałam dawno temu bez napisów, ostatnio zaś robiłam sobie powtórkę już z nimi
W każdej wersji mi sie podoba
Calipso - Wto 18 Lis, 2008 21:53
Od dzisiaj postanowiłam zebrać kolekcję bolly Może to będzie motywacją do kupna odtwarzacza dvd
| BeeMeR napisał/a: | Niejedna, Calipso, niejedna |
No ba Ale poczekam,aż ta dama sama się zgłosi
BeeMeR - Wto 18 Lis, 2008 22:01
| Calipso napisał/a: | Od dzisiaj postanowiłam zebrać kolekcję bolly | oj, nie wszystko co wydają w gazetach jest tego warte
Calipso - Wto 18 Lis, 2008 22:06
Dobrze że teraz o tym mówisz narazie mam tylko jeden film
Madalam - Wto 18 Lis, 2008 22:08
| BeeMeR napisał/a: | | Maheshowa panna w tym filmie jest po prostu o-krop-na! A nawet to mało powiedziane, jest fa-tal-na Gra w stylu takim, że Trisha wydaje się superaktorką. A to, że jest absolutnie nierozpoznawalna, to już pikuś Dobrze, że mi chociaż piosenek nie zepsuła |
Ojoj, to jest ktoś gorszy od Trishy? (no, w sumie Bhoomika Chawla by mogła pokonkurować...).
Ale recenzja świetna, szczególnie ta część o maczetach . Od razu nabrałam ochoty na obejrzenie . Zwłaszcza, że Mahesh może talentu aktorskiego za wiele nie ma, ale zawsze miło na niego popatrzeć .
BeeMeR - Wto 18 Lis, 2008 22:29
Trisha to przy Shreyi (teraz już rozróżniam ) Oscara tamilskiego warta
Zresztą - większość tamilskich/telugu panien tak ma - wszystkie są śliczne, zgrabne, a aktorki z nich hm...
BeeMeR - Wto 18 Lis, 2008 22:35
Ale na panów - Vikram, Surya, Prabhas, Madhavan, Mahesh, Siddarth - też miło popatrzeć jak się biją, tańczą, czarują panny
Zaś jeśli idzie o aktorstwo, to chyba tylko pierwsi dwaj potrafią naprawdę grać - może jeszcze Madhavan no i Kamal Pozostali okazjonalnie
Madalam - Wto 18 Lis, 2008 22:47
Hm, powiało grozą ...
W sumie ja Shriyę widziałam tylko w "Chatrapathi" i jej występu w kategoriach aktorstwa nie ma faktycznie co rozpatrywać .
Z kolei Trisha dla mnie zawsze gra tak samo i produkuje te same miny (no, może z wyjątkiem "Pournami").
Ostatnio oglądałam "Athidi" z Maheshem i, ku mojemu przerażeniu, Amrita Rao zaprezentowała dokładnie tą samą południową manierę grania . Dopiero gdzieś tak pod koniec filmu pokazała się z nieco innej aktorskiej strony. Chyba sobie "Jestem przy tobie" zapuszczę, coby do równowagi wrócić .
Co do panów - o, tak, Surya i Vikram to świetni aktorzy są. Madhavana w sumie widziałam tylko w "Rang de Basanti" i w "Guru". I jeszcze w tamilskiej "Yuvie". Dobry był. A z Kamalem to ja się wreszcie zapoznać muszę .
BeeMeR - Wto 18 Lis, 2008 22:53
Ja z południowych aktorek lubię Jyothikę - może nie jest tak śliczna i zgrabna jak te lale, ale za to grać potrafi na wyższym poziomie
| Madalam napisał/a: | Ostatnio oglądałam "Athidi" z Maheshem i, ku mojemu przerażeniu, Amrita Rao zaprezentowała dokładnie tą samą południową manierę grania | Może u nich to się najlepiej sprzedaje? Piszcząca panna w opresji?
BeeMeR - Wto 18 Lis, 2008 22:56
| Madalam napisał/a: | A z Kamalem to ja się wreszcie zapoznać muszę . | Musisz, musisz jeśli tylko chcesz
to świetny aktor (nie w każdym filmie, ale w większości)
Madalam - Wto 18 Lis, 2008 23:04
| BeeMeR napisał/a: | | Może u nich to się najlepiej sprzedaje? Piszcząca panna w opresji? |
Tego się właśnie obawiam . Swoją drogą, "południowi" scenarzyści muszą mieć ciekawe wyobrażenie na temat kobiet .
Jeśli chodzi o Jyothikę, podpisuję się obiema rękami .
Trzykrotka - Śro 19 Lis, 2008 00:10
Południowa heroina, jak się już nabiega, napiszczy, nawytrzeszcza oczu, da się uratować od Zuego (a nie każdy Zuy wygląda jak Sonu Sood ), jeszcze musi się sama hirołowi oświadczyć i powiedzieć mu, jaki jest wspaniały i silny. I nie to, żeby on jej się jakoś odwzajemnił, co to, to nie! Za to jak już się taki Silny i Twardy jak Skała zdecyduje na pannę, to choćby sznurkiem, ale poślubi.
No a na starość Południowa Panna ma szansę na karierę. Nie jakieś tam bollywoodzkie Co tak stoisz, Lajjo, podaj słodycze, córka wychodzi za mąż! Ona wtyka sobie liść betelu w usta i zostaje kultową Wielką Zuą Babą.)
BeeMeR - Śro 19 Lis, 2008 00:25
| Trzykrotka napisał/a: | nie każdy Zuy wygląda jak Sonu Sood | Albo Gopi
| Trzykrotka napisał/a: | | wtyka sobie liść betelu w usta i zostaje kultową Wielką Zuą Babą | albo babcią hiroła
Podsumowanie cudne Trzykrotko!
Calipso - Śro 19 Lis, 2008 14:18
Znalazłam coś takiego :
Honey Kalaria to jedna z czołowych choreografek, specjalizujących się w indyjskich rytmach. Pokaże Wam ona jak prosto i przyjemnie ćwiczyć tańcząc Bollywood dance wzorem Waszych ekranowych ulubieńców.
http://sklep.tarotnet.pl/...oducts_id=37218
Kto by pomyślał,że bollywoodzki taniec jest aż tak magiczny
Madalam - Śro 19 Lis, 2008 15:09
| BeeMeR napisał/a: | Trzykrotka napisał/a:
nie każdy Zuy wygląda jak Sonu Sood
Albo Gopi |
Albo Prakash Raj . Ach, jaki on był fajny w "Pokiri" .
Trzykrotko, piękne podsumowanie .
Trzykrotka - Czw 20 Lis, 2008 19:23
| Calipso napisał/a: |
Kto by pomyślał,że bollywoodzki taniec jest aż tak magiczny |
Istna wiedza tajemna.
Z dziewczynami z Południa jest tak bardzo - na ile zdołałam zaobserwować - dwojako. Są piękne i seksowne, choć na przykład, kiedy Sameera Reddy wystąpiła obok Bipashy Basu i Katriny Kaif w Race, na ich tle wyglądała jakoś ciężko i topornie. W tollywoodach nie maja o zagrania absolutnie nic prócz tego, o czym pisałam (i jeszcze często - gęsto muszą się wbijać w jakąś seksy makro-mini w kręcić pupą w teledysku). Są tylko tłem dla hiroła.
Ale sa też takie gwiazdy jak Nandita Das, Simran, Jothika, które grają, a nie tylko wyglądają.
BeeMeR - Czw 20 Lis, 2008 21:44
A, no tak, zapomniałam o Nandicie - to faktycznie świetna , a do tego i prześliczna aktorka
Simran - przyznam się - nie bardzo kojarzę choć wygląda na to, że parę filmów już z nią widziałam
Trzykrotka - Czw 20 Lis, 2008 21:57
Z Kannathil Muthamittal ją kojarzysz, grała przybraną mamę Amudhy (a Nandita - rodzoną). I w Pithamaganie miała SA

BeeMeR - Czw 20 Lis, 2008 22:10
No właśnie - zerknęłam na imdb i skojarzyłam te filmy (przy czym z KM pamiętam głównie Nanditę, która była na wizji dużo mniej ) oraz Kachche Dhaage (zupełnie jej nie kojarzę ) i Panchatanthiram (z Kamalem i trupem w zsypie hotelowym ), ale niestety ani jej twarz ani imię nie zapadło mi w pamięć.
Może teraz to się zmieni
|
|
|