Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 2 wątku
zooshe - Sob 17 Maj, 2014 15:18
| Aragonte napisał/a: | Pewnie, że gra - jedną z trzech głównych ról
Gdybym wiedziała, że Cie ten pan interesuje, tobym nagłaśniała to od razu (mnie jego nazwisko nic nie mówiło, chociaż czytałam jakieś fanowskie wynurzenia w sieci). Ja koncentrowałam się jednak bardziej na Kang Mae, czyli KMM aczkolwiek przyznaję, że bohater grający na trąbce ma piękny uśmiech i w sumie to go lubiłam (mimo momentów, kiedy mnie drażnił swoją niedojrzałością i byciem emo).
To jakby to, to mam BV, wiesz |
Jang Geun Suk i emo. Brzmi interesująco. Pomyślę nad dramą tylko najpierw skończę coś z ponapoczynanych.
| Trzykrotka napisał/a: |
Nie poznałabym go w życiu na tym gifie |
Bo tu ma w końcu jakąś normalna fryzurę.
Admete - Sob 17 Maj, 2014 15:20
O tak - sceny w windzie są całkiem dobre w tym serialu. Człowiek uświadamia sobie, że w świecie seriali winda jest rekwizytem nieodzownym - żeby przypomnieć tylko Grey's Anatomy albo NCIS. W tym ostatnim to miejsce głębokich przemyśleń i knucia intryg Wiem, co mówisz o fryzurze, bo przy BV go sprawdzałam i za każdym razem wyskakiwał mi w jakiejś dziwnym uczesaniu
zooshe - Sob 17 Maj, 2014 15:32
| Aragonte napisał/a: |
A w czym on jeszcze grał?
Mogłabym sprawdzić, ale mi się nie chce Zresztą wolę wiedzieć, czy coś polecacie.
|
Widziałam go w Mary Stayed Out All Night i You're beautiful.
You're beautiful to typowy guilty pleasure o specyficznym poczuciu humory. Nie dla każdego.
A o MSOAN pisałam kiedyś w poprzednim wątku. Lekka komedia o dziewczynie która nie chcąc wyjść za mąż za super przystojnego i bogatego faceta, którego wybrał jej ojciec, namawia nowo poznanego lekkoducha i wokalistę zespołu aby udawał jej męża.
Admete - Sob 17 Maj, 2014 15:38
Pamiętam, jak opisywałaś tę dramę. Problem z nim polega na tym, że w długich włosach wygląda zupełnie jak dziewczyna
zooshe - Sob 17 Maj, 2014 15:41
| Admete napisał/a: | Pamiętam, jak opisywałaś tę dramę. Problem z nim polega na tym, że w długich włosach wygląda zupełnie jak dziewczyna |
Cóż muzykom jestem w stanie wybaczyć nieporównywalnie więcej niż zwykłym aktorom.
Admete - Sob 17 Maj, 2014 15:45
Wybaczyć można, zachwycić się już niekoniecznie Facet to ma byc facet,a nie Conchita Podejrzałam go na YT w tym serialu - o ranyści. To jednak w BV wygląda zupełnie fajnie, tak młodziakowato i naturalnie.
Zooshe dla ciebie z BV młody Kang:
http://www.youtube.com/watch?v=0Tg0-WppF1M
zooshe - Sob 17 Maj, 2014 15:58
| Admete napisał/a: | Wybacz można, zachwycić się już niekoniecznie Facet to ma byc facet,a nie Conchita Podejrzałam go na YT w tym serialu - o ranyści. To jednak w BV wygląda zupełnie fajnie, tak młodziakowato i naturalnie. |
Sama uroda to dla mnie jeszcze nie wszystko. Facet musi mieć to coś. A muzycy zawsze mnie kręcili.
Jeśli ktoś już mi się podoba to jego fryzura staje się sprawą drugorzędną choć wiadomo, że ma się preferencje. Postacią którą grał Geun Suk zachwyciłam się od razu więc jego długie włosy zupełnie mi nie wadziły.
Admete - Sob 17 Maj, 2014 16:04
Tu chyba nie chodzi o same włosy, o strój też, pomalowane oczy. Jasne, że postać jest ważna, no i gra. Akurat aktorem to on jest średnim, nie najgorszym - broń Boże, ale przeciętnym. W BV wygląda zwyczajnie, nosi podkoszulki, dżinsy, ma krótkie włosy. Do 10 odcinka jego postać jest bardzo sympatyczna, potem trochę traci, ale to wina scenarzysty.
zooshe - Sob 17 Maj, 2014 16:29
| Admete napisał/a: | | Tu chyba nie chodzi o same włosy, o strój też, pomalowane oczy. Jasne, że postać jest ważna, no i gra. Akurat aktorem to on jest średnim, nie najgorszym - broń Boże, ale przeciętnym. W BV wygląda zwyczajnie, nosi podkoszulki, dżinsy, ma krótkie włosy. Do 10 odcinka jego postać jest bardzo sympatyczna, potem trochę traci, ale to wina scenarzysty. |
To prawda nie jest wybitnym aktorem. Mimo wszystko mam do niego spory sentyment. Niestety jego ostania drama Pretty man była straszną porażką, wytrwałam tylko do połowy 2 odcinka.
Chętnie zobaczyłabym go w takim "zwyczajnym" wydaniu jak prezentował się na filmiku z BV.
| Admete napisał/a: | Facet to ma byc facet,a nie Conchita |
A jeśli idzie o to co czyni faceta męskim, to jak pisałam ani strój ani fryzura nie ma większego znaczenia.
Np. taki Jo Seung Woo podoba mi się nawet w takim stroju:
Trzykrotka - Sob 17 Maj, 2014 16:32
| zooshe napisał/a: | | Postacią którą grał Geun Suk zachwyciłam się od razu więc jego długie włosy zupełnie mi nie wadziły. |
Popieram w całej rozciągłości to podejście
Ten aktor jest bardzo popularny w Korei - niedawno emitowano dramę z nim pt (nomen omen) Pretty Man Ja go oglądam powolutku w You Are Beautiful. Do roli aroganckiego idola pasuje idealnie, śpiewa nieźle, ale podziwianie go psuje mi Yong Hwa, którego podziwiam zgoła bezkrytycznie
Dok Ko i jego ziemniak Nie dość, że go będzie hodował - w kryształowym kielichu go będzie hodował! Mam go na awatarze. Po wszystkich kwietnych metaforach - ziemniak
Przyznam się, z całą świadomością mojego zdziecinnienia, że kiedy DokKo cisnął pióro do suchego basenu i jeszcze wracał, żeby zamerdać piłeczkami, leżałam ze śmiechu. Jakby miał 10 lat, jak słowo daję Ale z różą w zębach i kokardką na szyi prezentował się wielce powabnie
Dooglądałam właśnie SLA
SPOILERY!
Usatysfakcjonowanam.
Skonczyło się absolutnie bajkowo - na tyle, na ile mogło. Zupełnie cudownie nie mogło, bo byłoby to i niesprawiedliwe i niemożliwe i niedorzeczne. Ale skończyło się tak, jak chciałam, żeby się skończyło. Oraz - w zgodności z dotychczasową charakterystyką postaci.
Po kolei: mąż dupek został dupkiem do kwadratu. Pokarało go za pazerność, pieczeniarstwo i kunktatorstwo. Jego dwie akcje to była żenada do potęgi: sprowadzenie policji dla udowodnienia cudzołóstwa i domaganie się od żony alimentów za "straty moralne." Szkoda każdego słowa - żegnamy tego pana z pogardą
Rodzina Prezesa w gustownych więziennych ubrankach - tego się nie spodziewałam i mam pełną satysfakcję. Aczkolwiek wątpię, żeby tak stało się w prawdziwym życiu. Tacy ludzie z reguły nie odpowiadają za swoje czyny. Zawsze jakiś życzliwy kolega od madżonga pomoże coś zatuszować, a jak już się inaczej nie da, da cynk "wyjedź za granicę."
Chwała za to, że Hye Won poszła w dobrą stronę. Mnie ona ani ziębiła ani grzała, ale była tak mocno powiazana z Sun Jae, że jej upadek byłby też jego upadkiem - w sensie emocji, czy sensu życia. W gruncie rzeczy ta drama, mimo zachęcającego tytułu, wcale nie była o romansie, tylko o pryncypiach. Przez moment (w 15 odcinku) wydawało mi się, że w Hye Won zwycięży chęć zemsty czy pragnienie władzy. Pozycja Prezeski, zaszczyty, pieniądze, władza i uwolnienie się od uciążliwego męża - miała to na wyciągnięcie ręki. Równocześnie krótkie i oschłe spotkanie z Sun Jae pod drzwiami jego mieszkania pokazało, że Hye Won potężna i bezkarna straci Sun Jae - może bardzie niż a nim zależało jej na całej tej niewinności, którą on symbolizował. W każdym razie to, że ona woli pójść do więzienia, że dopiero w więzieniu śpi tak spokojnie, że chrapie przez sen, bylo dla mnie pięknym zakończeniem tego wątku. Było właściwie miłym happy endem.
Jako wielbicielka Sun Jae jestem szczęśliwa, że afera szkolna nie zakończyła jego wielkich nadziei na karierę. Sun Jae wyjeżdża na festiwal - jestem pewna, że nie skończy jak "piano man" grający do kotleta. Jego list do Hye Won, pełen miłości, jest prześlicznym zakończeniem dramy i kolejnym elementem bajki (ale czy trochę słodyczy nie należało nam się po tej dawce szlamu, którą nam dali twórcy?)
Wątek Sun Jae jest piękny. Piękny jest - pozornie poboczny - wątek sformowania kwintetu, oddania chłopaka dla przegranej sprawy, tego, żeby skazani i tak na porażkę uczniowie mogli odejść z honorem. Podobało mi się też zakończenie wątku Da Mi. Obrazek z grającym Mozarta Sun Jae, z zasłuchanymi, obejmującymi się jego przyjaciółmi był ładnym skrótem.
Nie wróciłabym do tej dramy, ale jak już pisałam - cieszę się, że była
| zooshe napisał/a: |
Np. taki Jo Seung Woo podoba mi się nawet w takim stroju:
|
Padłam i tak będę leżeć Fiu fiu, jakie nóżki!
Admete - Sob 17 Maj, 2014 16:41
| zooshe napisał/a: | A jeśli idzie o to co czyni faceta męskim, to jak pisałam ani strój ani fryzura nie ma większego znaczenia.
Np. taki Jo Seung Woo podoba mi się nawet w takim stroju: |
O nie, nie, nie! Muszę sobie obejrzeć coś innego, żeby zmazać ten obraz Jestem za stara i zbyt konserwatywna na takie rzeczy. Facet, to ma być facet, a kobieta kobieta.
Trzykrotko to teraz BV zdecydowanie
zooshe - Sob 17 Maj, 2014 16:58
| Trzykrotka napisał/a: |
...niedawno emitowano dramę z nim pt (nomen omen) Pretty Man
|
Dramę omijać szerokim łukiem.
| Trzykrotka napisał/a: | Ja go oglądam powolutku w You Are Beautiful. Do roli aroganckiego idola pasuje idealnie, śpiewa nieźle, ale podziwianie go psuje mi Yong Hwa, którego podziwiam zgoła bezkrytycznie |
W takich rolach jest cudowny. Nie bez powodu to właśnie jemu pierwszemu zaproponowano rolę GJP w BBF.
Dzięki Bogu nie zgodził się.
Właściwie każdego aniołka z YAB na swój sposób uwielbiam ale ponieważ Yong Hwa był najmilszy dla Gu Mi Nam więc od razu był bez szans.
| Trzykrotka napisał/a: |
Dok Ko i jego ziemniak Nie dość, że go będzie hodował - w kryształowym kielichu go będzie hodował! Mam go na awatarze. Po wszystkich kwietnych metaforach - ziemniak |
Nie wiem o czym piszecie ale już nie mogę się doczekać.
Trzykrotko jeszcze raz dzięki za napisy.
| Trzykrotka napisał/a: |
Padłam i tak będę leżeć Fiu fiu, jakie nóżki! |
Też uważam że całkiem zgrabne.
A tak prezentuje się w najnowszej fryzurze. Widać pod peruką musi być mu za gorąco bo ostrzygł się niemal na zapałkę.
BeeMeR - Sob 17 Maj, 2014 17:01
| zooshe napisał/a: | | Np. taki Jo Seung Woo podoba mi się nawet w takim stroju: |
| Trzykrotka napisał/a: | Dok Ko i jego ziemniak Nie dość, że go będzie hodował - w kryształowym kielichu go będzie hodował! Mam go na awatarze. | Poznałam
A rozmowa z ziemniakiem cudnie Hamletowska jest
A to jakby metafora ich ewentualnego związku - widzianego oczyma innych:
Zapomniałam uzupełnić myśl, że w odróżnieniu od GJP Dokko to 100% dorosły mężczyzna, a nie chłopiec ani nie młodzieniec. I dobrze wie czego chce (acz mógłby nieco bardziej finezyjnie proponować "obejrzenie pięterka" zamiast tak obcesowo nazywać rzecz po imieniu I jeszcze dodawać że "potem mu zainteresowanie zapewne przejdzie"
Inna sprawa, że na tym etapie ta propozycja nie mogła zostać przyjęta
Ale zagrywki ma cudne - właśnie rechotałam ze sposobu, w jaki przekazał but młodszej scenarzystce
Nie, Żabul ani inny młodzieniec by nie zagrał tej roli z takim pazurem - niezależnie od tego, że aktor chwilami nieco szarżuje, a chwilami jest jakby "zawieszony". I tak Dokko już dawno kocham A jeszcze większość przede mną
A przy kwietnej kameliowej bajce i kurczakowej metaforze odniosłam wrażenie, że jest lekko szalony - tak "crazy, - not stupid"
Admete - oczywiście, że będę mieć dramę - Ania też chce
Trzykrotka - Sob 17 Maj, 2014 20:24
| zooshe napisał/a: |
Dzięki Bogu nie zgodził się. |
Dzięki Bogu GJP jest doskonały taki jaki jest, od loków po spiczaste czubki butów.
| zooshe napisał/a: |
Właściwie każdego aniołka z YAB na swój sposób uwielbiam ale ponieważ Yong Hwa był najmilszy dla Gu Mi Nam więc od razu był bez szans. |
Prawda Chyba tylko Young Do wyłamał się ze schematu "milszego 'tego drugiego.'"
| zooshe napisał/a: |
Trzykrotko jeszcze raz dzięki za napisy.
|
Cała przyjemność po mojej stronie Dzięki temu mogłam sobie wrócić do TGL i trochę podkurować serce spragnione słodyczy i przeponę spragnioną śmiechu
Mam dziś dramowy maraton Zaczęłam nawet podglądać (tylko podglądać, zacznę na serio kiedy indziej) Doktora Strangera. Ledwie się zaczęło - już trzech znajomych ajussich się pojawiło Ciekawie się zaczyna. Ciekawy jest pomysł na wysłanie bohatera (lat 7) i jego tatę (piekielny ojciec z CH, szef Cha z AL) do Korei Północnej. Kiedyś obejrzę tę dramę.
| BeeMeR napisał/a: |
A przy kwietnej kameliowej bajce i kurczakowej metaforze odniosłam wrażenie, że jest lekko szalony - tak "crazy, - not stupid"
|
Prawda? Zwłaszcza, ze porażkę przyjął z pozornym spokojem i od razu przeszedł do gróźb. A kurczaka przywołał co najmniej kilka razy.
Nawiedzony DokKo. A jaki sexy! Widziałaś, jak chował ulotkę, którą mu chciała odebrać Ae Jeong? A to za dekoltem... a to w kieszeni na tyłku, po której się znacząco klepał... Zgrabny to on, skubaniec, jest!
A dziś - A New Leaf odcinki 5 i 6
Admete, ja na twoim miejscu nie martwiłabym się o oglądalność. Nie zaczęło się szaleństwem, ale z każdym odcinkiem idzie w górę. Już mają dwie cyfry po przecinku, więc fighting!
Bardzo ciekawe te dwa odcinki. Dla mnie przede wszystkim radość - bo sprawy którymi zajmuje się nasz KMM są "ludzkie" i nie muszę łamać sobie głowy nad sporami dwóch przedsiębiorstw. I fajnie też, że one są "przechodnie" - to, co zaczęło się 2-3 odcinki temu, snuje się przez kolejne.
Koncepcja "odkupienia win" przez konkretne naprawianie tego, co się kiedyś naświniło bardzo dobrze rokuje akcji.
Poza tym oni mają fajne pomysły na ulżenie cieżkim tematom przez wprowadzenie wątków komediowych albo z lekka romansowych. Tutaj ten podejrzany biurowy romans ze stażystką ma wielki potencjał IMO (te spojrzenia w windzie! ), zwłaszcza kiedy się okaże, że stażystka zamieszkała z prawnikiem drzwi w drzwi.
Widzę też, że będzie się na pewno działo w wątku KMM-Tal Tal i bardzo mnie ciekawi, jak to i co to będzie. Bo wydaje mi sie, że jeśli bohater KMM będzie chciał iść tą nową drogą załatwiania spraw, to długo w kancelarii miejsca nie zagrzeje.
Tal Tal z ceratową siateczką w kwiatki mnie zabił Rechotałam jak głupia.
W ogóle - żeby dalej było równie dobrze.
Admete - Sob 17 Maj, 2014 21:09
Biurowe plotki to potęga. Nie tylko romans ma, ale też raka Myślę, że wylotka z kancelarii może być tuż tuż. Choć z drugiej strony szef sobie najpierw musi zdobyć kolejnego drapieżnika do spółki, bo bez SJ uciekną mu klienci. Mnie bardzo interesuje także wątek ojcowsko-synowski. Po Spn mam takie małe skrzywienie Za tydzień na pewno wróci sprawa tego gangstera, bo mają rozprawę zapowiedzianą na 22 maja Podoba mi się też ten wątek kryminalno - szpiegowski niemal - SJ zapisujący sobie podsłuchaną rozmowę. Ogólnie tam jest dużo takich różnych, ciekawych choć pobocznych postaci - prokurator Lee, przyjaciel z biura, biurowe stado w tle Cioteczka, braciszek...
| Cytat: | W ogóle - żeby dalej było równie dobrze |
No właśnie - ta drama jest bardzo równa, nie ma na razie wątku, który by mnie raził. Dużo jest takich spraw podskórnych, bohaterowie mają przeszłość, własną historię, nie są szkicami.
Trzykrotka - Sob 17 Maj, 2014 21:18
| Admete napisał/a: | | Cioteczka, braciszek... |
Mnie te watki rodzinne bohaterki najmniej się widzą. Ale to i tak nieźle.
Admete - Sob 17 Maj, 2014 22:56
Mnie też, ale pewnie musza być, żeby odciążyć główny, bardzo poważny wątek. Aragonte podejrzałam ostatnio Bad Family. Dzieło sztuki to nie jest, ale wybrałam sobie do oglądania wątek głównego bohatera i dziewczyny. Zupełnie inny KMM - inna mowa ciała, sposób mówienia. Motyw czarnej owcy w rodzinie i próby storpedowania randki dziewczyny mnie rozbawiły "Będę się zajmował tym, czym się zajmują czarne owce." Oh Dal Gun jest na swój sposób uroczy. Podejrzałam online ostatni odcinek i padłam przy oświadczynach - już bardziej wylewnych nie można było wymyślić
BeeMeR - Sob 17 Maj, 2014 23:19
No właśnie to jest zadziwiające- ten drugi to najczęściej miły facet, milszy nawet niż "Pan Wyjątkowy" (czasem o wiele), a ta druga to zazwyczaj podła i podstępna kanalia w mikro-mini
Pewnie to się sprzedaje
| Trzykrotka napisał/a: | Zwłaszcza, ze porażkę przyjął z pozornym spokojem i od razu przeszedł do gróźb. A kurczaka przywołał co najmniej kilka razy.
Nawiedzony DokKo. A jaki sexy! Widziałaś, jak chował ulotkę, którą mu chciała odebrać Ae Jeong? A to za dekoltem... a to w kieszeni na tyłku, po której się znacząco klepał... Zgrabny to on, skubaniec, jest! | No tak - jak nie prośbą - to groźbą - a jak nie działa -weź większy młotek
I jest seksowny skubaniec (jak chce)
Ta scena mi się bardzo podobała
Ale hit odcinka nr 7 - buty
Panowie to chyba nawet całkiem nieźle się bawili w tej rywalizacji
Rozpoznałam poprzedni avek Trzykrotki
A z piosenek Twin Peaks i Emanuelle - muszę ponownie posłuchać trzeciej
Admete - Sob 17 Maj, 2014 23:44
To już u mnie prawdziwa faza, jak oglądam wszystko, w czym grał KMM Choć naprawdę jego bohater w Bad Family jest na swój sposób cudny i jak zawsze nietypowy. Taki nieporadny w wyrażaniu uczuć, prędki w czynach, prosty, ale nie prostacki, szczery i zabawny.
Aragonte - Nie 18 Maj, 2014 00:26
| Admete napisał/a: | To już u mnie prawdziwa faza, jak oglądam wszystko, w czym grał KMM Choć naprawdę jego bohater w Bad Family jest na swój sposób cudny i jak zawsze nietypowy. Taki nieporadny w wyrażaniu uczuć, prędki w czynach, prosty, ale nie prostacki, szczery i zabawny. |
Witaj w klubie
Padł już tekst typowy dla Oh Dal Guna "do you want to smell dirt?" Bawił mnie ten jego biznes z wynajmowaniem fałszywych gości na śluby i inne okazje
Oh Dal Gun jest naprawdę do polubienia i jego wątek z zainteresowaniem oglądałam do końca (niektóre przewijałam, bo mnie nudziły, jak np. wątek blondwłosego fałszywego brata ).
Jasne, że sięgnęłam po tę dramę wyłącznie z powodu KMM, ale nie żałuję spędzonego nad nią czasu, bo fajnie było widzieć go w kolejnej roli - masz rację, on nawet sposób poruszania miał inny jako Oh Dal Gun, taki rozkołysany (chyba nawet bohaterka go sparodiowała w którymś odcinku ), kompletnie inny niż np. chód Kang Mae w Beethoven Virus.
A co do New Leaf, to sobie powtarzam je od początku (już z polskim sosem), jutro pewnie obejrzę ostatnie odcinki kolejny raz i może napiszę coś konkretniejszego.
Na razie wyduszę tylko tyle: kurczę, boję się o Seok Joo, nie widzę dla niego szczęśliwego zakończenia
I wcale nie jestem też pewna, czy będzie jakiś prawdziwy romans między parą głównych bohaterów
Admete, przesyłka pójdzie w poniedziałek
A tak poza tym to rozgryzłam dziś tożsamość kolejnego utworu z BV - w czasie słuchania własnych płyt
To część trzeciej symfonii Brahmsa, Poco Allegretto:
http://www.youtube.com/watch?v=1trE3ms3AGo
Nad utworem, który Maestro puszczał nowemu burmistrzowi, jeszcze się zastanawiam - może to Czajkowski?
Admete - Nie 18 Maj, 2014 00:58
Kiedy w serialu był wykorzystany ten motyw? Też nie widzę pozytywnego rozwiązania dla SJ...A Oh Dal Gun kupił mnie od razu - jasne, że był już ten tekst i kopanie dołu z frustracji On jest taki fizyczny we wszystkim i absolutnie niezdarny w relacjach z innymi. A sceny jak rozdaje "rodzince" wypłatę, a potem ją odbiera Też przewijam sceny, ale jak jest KMM, to oglądam.
Trzykrotka - Nie 18 Maj, 2014 01:16
| BeeMeR napisał/a: |
Ta scena mi się bardzo podobała |
Oj tak Ae Jeong trafiona zatopiona, a wszystko potwierdzone przyrządami medycznymi
| BeeMeR napisał/a: |
Ale hit odcinka nr 7 - buty
Panowie to chyba nawet całkiem nieźle się bawili w tej rywalizacji
|
Jeszcze jak! Przy czym w kategorii "padłam i już nie wstanę tak się śmieję" wygrał doktorek, któremu dziecko odłączyło prąd
Na dobranoc dla zafazowanych TGL i KMM: w 10 odcinku TGL mamy rozdanie Koreańskich Nagród Filmowych. Na gali pojawił się Król
... i KMM
Aragonte - Nie 18 Maj, 2014 01:24
| Admete napisał/a: | | Kiedy w serialu był wykorzystany ten motyw? |
Nie pamiętam teraz, ale Brahms przewijał się parę razy - niekoniecznie musiał to być utwór przygotowywany na koncert (na koncercie grali jeden z Hungarian Dances, nr 5), może tylko leciał w tle, ale rzucił mi się w uszy, chyba już kiedyś tego słuchałam. Poszukam
| Admete napisał/a: | A Oh Dal Gun kupił mnie od razu - jasne, że był już ten tekst i kopanie dołu z frustracji On jest taki fizyczny we wszystkim i absolutnie niezdarny w relacjach z innymi. A sceny jak rozdaje "rodzince" wypłatę, a potem ją odbiera Też przewijam sceny, ale jak jest KMM, to oglądam. |
No to podobnie oglądamy tę dramę No, starałam się śledzić ten wątek parakryminalny (ale on też wiązał się z naszym ex-gangsterem, więc...)
Oh Dal Gun jest na swój sposób uroczy
Edit: Admete, ten fragment symfonii Brahmsa pojawił się pod koniec pierwszego odcinka, na koncercie, który Kang Mae przerwał, nie zważając na obecność prezydenta na widowni, bo orkiestra go nie zadowalała Sprawdziłam właśnie
Admete - Nie 18 Maj, 2014 08:12
| Aragonte napisał/a: | No to podobnie oglądamy tę dramę No, starałam się śledzić ten wątek parakryminalny (ale on też wiązał się z naszym ex-gangsterem, więc...)
Oh Dal Gun jest na swój sposób uroczy |
Zdecydowanie uroczy Nie sposób go nie lubić. Nie ma prawdziwej rodziny, więc wstępuje do gangu. Z gangu go wywalają, więc sobie znajduje "rodzinę zastępczą" Wątek dziewczynki jest fajny, mała to taka słodziara. Ten serial to taka obyczajowa historia grupy życiowych rozbitków. W gruncie rzeczy dużo tam sympatii w stosunku do róźnych, niekoniecznie pięknych czy mądrych ludzi.
Super, że zlokalizowałaś tego Bramhsa.
BeeMeR - Nie 18 Maj, 2014 09:31
| Trzykrotka napisał/a: | w kategorii "padłam i już nie wstanę tak się śmieję" wygrał doktorek, któremu dziecko odłączyło prąd | U mnie też Popłakałam się tu ze śmiechu - zresztą nie pierwszy raz
Jeszcze jestem cały czas przed połową, kocham tą dramę - właśnie za lekkość i fantastyczne operowanie znanymi motywami - przerobiłam już też Kopciuszka (punkt bodaj wieńczący motyw "buty" ) - a robi to w sposób świeży i humorystyczny.
Podoba mi się, że Dokku staje "do walki" obok niej (acz bierze impet na siebie, zresztą jako gwiazdor może sobie na pozwolić dużo bardziej niż skandalistka - i wywijas robi cudny, żeby oboje wyszli obronną ręką ), podczas gdy doktorek najpewniej schowałby ja za siebie, pod klosz ochronny - i wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że mowa o osobie, która od 10 lat próbuje utrzymać się w świetle reflektorów. Jakby się chciała chować już dawno zmieniłaby branżę, jak koleżanka z zespołu - a raczej dwie.
A w kwestii kwiatów - jak początkowo czytałam, że Dokku daje jej kwiaty, to myślałam o tradycyjnych, które są miłe, ale szczerze mówiąc na dalszą metę ani mnie ziębią ani grzeją, wymagają niewiele więcej zachodu niż podpis na czeku a więdną i tak szybko. Ale TE kwiaty, jak kamelie czy azalie - oj, nie więdną, z książeczką czekowa nie mają nic wspólnego. Wręcz rozkwitają w pamięci i sercu, nie dając o sobie zapomnieć
Zresztą on w ogóle ma fantazję i tupet we wszelkich sprawach - czy to ubioru (paski z kratką) czy zaproszeń na randkę (a to podjedzie pod dom i gnie się w ukłonach, a to sobie pannę porwie jej samochodem, czy "śmiga" jej przed nosem własnym, a to lunapark wynajmie - życie z nim miałoby w sobie coś z przejażdżki rollercoasterem - ja nawet chwilami odnoszę wrażenie, że on nie jest do końca stabilny emocjonalnie (śmiech to ma szalony na pewno), a dojrzały w jakiś sposób również, ale ją i jej marzenia zdaje się rozumieć doskonale. Na pewno lepiej niż doktorek. I zna swoją kontraktową dziewczynę - podobało mi się, że od razu odgadł, że musiała jakoś AJ popuścić feralnego dnia.
Kwiaty i anioł dobroczynności
|
|
|