Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - SUPERNATURAL Next Generation
Anonymous - Sob 28 Cze, 2008 19:46 zapodala sobie tapetke z przystojnym Deanem i Samem z murwową nozkaCaitriona - Sob 28 Cze, 2008 19:59 Plakaty są super - szczególnie podobają mi sie nr 3 i 8 Mogłabym takie mieć...Harry_the_Cat - Sob 28 Cze, 2008 20:04 150 postów.... Agn - Sob 28 Cze, 2008 20:29 03x08 jest makabryczno-śmieszny. Sama nie wiem, czy mam się chichrać (ci bogowie! ) czy skręcać się z obrzydzenia (zrywanie paznokcia - Jeeezzzzu...).praedzio - Sob 28 Cze, 2008 20:50 A jak ci się podobała kolęda? Agn - Sob 28 Cze, 2008 21:39 Pisałam jakiś post temu, że padłam ze śmiechu.
Teraz jestem na 03x09. Okropna jest ta kobieta, co gra Tammy. Kompletnie grać nie umie. Zajęta jest eksponowaniem bieli swych zębów przy każdym słowie. Drażni mnie.
Ed.: NIE ZGADZAM SIĘ! JA SIĘ TAK NIE BAWIĘ!!! Musi być jakieś wyjście! Musi być jakiś sposób, by uratować Deana! Musi być i bastaaaaaaaAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Aragonte - Sob 28 Cze, 2008 22:30 Tak tylko wpadnę się przywitać w wątku, bo czasu na oglądanie nie mam
Może jutro wieczorkiem, w trakcie meczu finałowego, hmmmmm...Deanariell - Sob 28 Cze, 2008 23:23
Agn napisał/a:
Ed.: NIE ZGADZAM SIĘ! JA SIĘ TAK NIE BAWIĘ!!! Musi być jakieś wyjście! Musi być jakiś sposób, by uratować Deana! Musi być i bastaaaaaaaAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zapomnij... Przynajmniej nie w III serii... Dlatego tak niecierpliwie oczekujemy czwartej... Bardzo jestem ciekawa, co powiesz jak dotrzesz do ostatniego odcinka... Jeśli zabolała Cię końcówka drugiej, to zakończenie trzeciej... Harry_the_Cat - Nie 29 Cze, 2008 03:58 Oglądam ostatni odcinek.... Chce mieć to już za sobą....praedzio - Nie 29 Cze, 2008 08:03 Oho...! Biedne Kocię... Poszło zapijać smutki przed snem.
Idealna dla wielbicieli zieleni Anonymous - Nie 29 Cze, 2008 09:53 Do twarzy Mu w zielonym Agn - Nie 29 Cze, 2008 10:52
praedzio napisał/a:
Idealna dla wielbicieli zieleni
Tylko zieleni?
Aczkolwiek uważam, że jakiś czas temu (w poprzednim życiu to chyba było) albo Caiti, albo Kot zrobiła ładniejszą. Admete - Nie 29 Cze, 2008 11:55 Zdjęcia, tapety - piekne. Mam zły humor. Chyba powinnam sobie włączyć jakiś odcinek Spn...Remont będzie trwał jeszcze półtora tygodnia...Szczeznę tu na wygnaniu.praedzio - Nie 29 Cze, 2008 11:57
Agn napisał/a:
Tylko zieleni?
Esz, Agn, nie czepiajsa... Przeca to oczywiste, że Sam króluje w naszych serduchach jedynie i niepodzielnie.
Admete, to tylko półtora tygodnia. Ani się obejrzysz, a już będzie koniec. (jakoś trzeba się pocieszać ).
Nie damy ci sczeznąć na wygnaniu! Harry_the_Cat - Nie 29 Cze, 2008 12:04 Obejrzałam nad ranem ten odcinek finałowy....
Nie był zaskoczeniem, po tym, co tu wyłazi na każdym kroku... Także w sumie nie targają mną emocje. Być może dlatego, że na chwilę obecną po prostu nie jestem w stanie uwierzyć, że
Spoiler:
Dean umarł. Mój mózg odmawia przeprocesowania tego faktu i tyle. Nie wierzę, że opcje powrotu są dosyć ograniczone - że niby jako demon? No way! Ale nie podobało mi się, jak to zrobili - to rozrywanie na strzępy niemalże i krew sikająca do góry to im nie wyszła... Tak samo, jak Dean krzyczący w piekle o pomoc...
Tymczasem muszę uciekać, ale potem pewnie poszukam jakich wypowiedzi na temat finału - choć może to być trudne - mamy juz w końcu ponad 120 stron...Agn - Nie 29 Cze, 2008 14:46 *nie dotyka przycisku "pokaż"* Chociaż kusi...
Z odcinka o świętach (chyba jednak więcej rechotałam niż się skręcałam) rozbroił mnie, oczywiście, Dean...
- You know what I'm doing when I wanna swear? I say "fudge"!
- Really?! I'll try to remember that!
(chwilę później Dean)
- If you fudgin' touch me again I'll fudgin' kill ya!!!
A teraz oglądam 03x10. Skonam za moment!
Dean: Who were you dreamin' about?
Sam: What? No one! Nothing!
Dean: Well you can tell me. Angelina Jolie?
Sam: No!
Dean: ...Brad Pitt?! o_O
Kocham braci Winchesterów!
Ed.1:
Sam: Nice to... s... seein' you... Bella...
I ten uśmiech Deana.
Ed.2:
Mniam! Świetny był ten odcinek. Końcówka chwyta za serce (chociaż bardziej beczałam chyba przy 03x09). Taplam się w morzu angstu... ktoś ma chusteczkę? Harry_the_Cat - Nie 29 Cze, 2008 15:26
Agn napisał/a:
A teraz oglądam 03x10. Skonam za moment!
Dean: Who were you dreamin' about?
Sam: What? No one! Nothing!
Dean: Well you can tell me. Angelina Jolie?
Sam: No!
Dean: ...Brad Pitt?! o_O
Kocham braci Winchesterów!
Ed.:
Sam: Nice to... s... seein' you... Bella...
I ten uśmiech Deana.
tiaaa, to było świetnie
ETA:
Niekoniecznie teksty mi leżą, ale miło na fotki popatrzeć:
He may deal with demons and other creatures that go bump in the night on Supernatural and now creator Eric Kripke has sold his soul to Warner Bros television - at least for two years. Although the terms of the deal state that Kripke will continue to executive produce the paranormal series, that doesn't mean Supernatural is entirely safe. The terms of the deal also have Kripke developing new projects for the Warner Bros brand. However, there is an interesting notion that one of these new projects will turn out to be a prequel to Supernatural, set in the era of the old west, revolving around the shows mythology.Deanariell - Nie 29 Cze, 2008 18:26
Harry_the_Cat napisał/a:
Obejrzałam nad ranem ten odcinek finałowy....
Nie był zaskoczeniem, po tym, co tu wyłazi na każdym kroku... Także w sumie nie targają mną emocje. Być może dlatego, że na chwilę obecną po prostu nie jestem w stanie uwierzyć, że...
Reakcja jak najbardziej prawidłowa... jak oglądałyśmy to z Admete, to nas zwyczajnie z lekka zamurowało - nawet komentować w pierwszej chwili nam się jakoś nie chciało... Uczucia przyszły trochę później, po przeanalizowaniu sytuacji na spokojnie... No nie wyglada to rewelacyjnie, ale też nie beznadziejnie - w końcu to SPN - jednak mimo wszystko... nieswojo... Miej również na uwadze to, jak cała sytuacja wpłynie na Sama - próbki były w Mystery Spot...
Spoiler:
Dean oficjalnie nie żyje... takie są fakty, z którymi trzeba się chwilowo pogodzić - dlatego to zakończenie jest w pewnym sensie koszmarne i przykre dla wszystkich miłośniczek starszego Winchester'a... Zupełnie inna sytuacja, niż kiedy w drugiej serii umarł Sammy... Wtedy Dean nie pozwolił go nawet tknąć, żeby pochować ciało... wszystko szybko wróciło do "normy" - teraz ma minąć w serialu więcej czasu... Pisałaś, że sposób wysłania Dean'a do piekła nie bardzo Ci się podobał - nikomu przy zdrowych zmysłach się nie podobał - no kto lubi, jak mu tak szarpią ukochanego bohatera?! Przypomnij sobie jednak odcinek z II serii Crossroad Blues - z demonem na rozdrożach, gdzie pojawiły się właśnie pierwszy raz Piekielne Ogary - tam też ludzie byli szarpani w ten sposób... czyli reżyser zachował się konsekwentnie. Pomyśl, dlaczego Dean zaczął być przerażony lekko pod koniec tego wszystkiego? Bo doskonale wiedział, co go spotka i jak mniej więcej się to odbędzie... Mimo że był przygotowany - i tak bolało... Ja bym w tej samej sytuacji wpadła w panikę na długo przed ostatecznym terminem... Wiem też, że widok Dean'a wołającego w piekle o pomoc nie jest najmilszy naszym oczom, ale... pomyśl czego tak NAPRAWDĘ obawiał się w całym swoim życiu Dean? Tylko jednego - samotności... jedyna rzecz, o której mówił i myślał ze szczerą obawą - piekło to właśnie samotność... Nawet im to wyszło - te rozpięte w przestrzeni biegnące znikąd i donikąd liny, na których zaczepione są uwięzione tam dusze... pustka... i ten głos rozpaczy ginący bez echa... Sama wiesz, że Dean większość czasu gra takiego twardziela, a w środku to dosyć wrażliwy facet - każdy w końcu może ulec słabości i podłamać się... Samotność i brak nadziei - to chyba najgorsze piekło, w jakim można się znaleźć... Mnie wzruszyło to wołanie Sama na pomoc, w końcu Dean niczego nie udawał Naturalnie nie przeszkadza to w niczym teorii, że jak już jego dusza ochłonęła nieco po pierwszym szoku i zorientowała się w sytuacji, to pewnie pierwszą myślą była ucieczka z tego miejsca - w końcu pamiętamy, że duch Papy W. jakoś się wydostał... Ja myślę jednak, że tym razem nie będzie to takie proste - za zmartwychwstanie Dean'a ktoś będzie musiał zapłacić wysoką cenę - obawiamy się właśnie, że to najpewniej będzie Sam... W każdym razie sezon IV zapowiada się emocjonująco...
Agn napisał/a:
Mniam! Świetny był ten odcinek. Końcówka chwyta za serce (chociaż bardziej beczałam chyba przy 03x09). Taplam się w morzu angstu... ktoś ma chusteczkę?
Proszę *podaje* Mogę chyba bez ściemniania powiedzieć, że teraz już do samego końca czekają Cię świetne odcinki... Morze angstu i żadnej wysepki na horyzoncie... I SPN so much! Deanariell - Nie 29 Cze, 2008 18:30
Cytat:
The terms of the deal also have Kripke developing new projects for the Warner Bros brand. However, there is an interesting notion that one of these new projects will turn out to be a prequel to Supernatural, set in the era of the old west, revolving around the shows mythology.
Dziki Zachód i demony? Hmmm... no nie wiem... może... Admete - Nie 29 Cze, 2008 18:33 Znalazłam spoilery do 1 odcinka 4 serii, ale nie wiem do jakiego stopnia mozna im ufać.
Spoiler:
Episode 4.1
Lazarus Rising
Int. Unknown Location
A shaken, defenseless Guy crouches beside Bobby, checking his pulse. Castiel states that the guy’s friend is alive. The Guy asks just who is Castiel. Castiel answers with his name. The Guy says that he figured that, but what is Castiel.
Castiel replies that he’s a demon. Guy says that Castiel burned out the poor woman’s eyes. Castiel defends that he warned her to spy oh his true form. It can be overwhelming to humans, so can his real voice, but that our Guy knows that already.
It clicks together for our Guy and he recalls that the voice at the gas station and motel room was Castiel. He tells Castiel to talk quieter next time. Castiel somewhat apologizes saying that it was his mistake. Certain people, special people can see his true visage, and he thought that our Guy would be one of them. But he was wrong.
Guy pokes fun, asking what ‘visage’ Castiel is in now ‘cause he looks like a tax accountant. Castiel says that this look is merely a vessel. Guy states that Castiel is just possessing someone. But Castiel replies that his vessel wanted this.
Guy says that it might’ve been easier if Castiel would’ve shown up in a vessel the first time. But Castiel states that finding a human vessel durable enough to contain him isn’t easy. Guy jokes that he has that same problem with woman then says that he ain’t buying what Castiel is selling, so what is he really?
Castiel says that he already told Guy, and Guy says that right, and why would someone rescue him. Castiel returns that good things can happen and Guy says that it doesn’t in his experience. Castiel asks Guy what’s the matter, doesn’t Guy deserve to live.
He’s hit a nerve and our Guy asks why’d Castiel do it. Castiel replies that he has work for Guy.
Int. Hotel Hallway
There’s a knock on the door, and the door opens revealing a hot chic wearing a flimsy robe. She isn’t expected and the girl is a bit confused herself. She asks the two at the door where it is. And Guy returns with a clueless where’s what?
The Hot Chick points out that she’s supposed to have a pizza, and asks if it really takes two guys to deliver it. Guy stammers that he thinks he has the wrong room.
Sam Winchester enters the room, from the bathroom asking if the pizza is here. But he’s startled by what he sees at the door and charges, shoving our Guy against the wall, pulling out a silver knife. The Hot Chick screams.
Int. Motel Room – Later
The Hot Chick is watching on, totally weirded out, she asks if Sam and this guy is together, and Sam says that no, that the guy is his Dad. Hot chick excuses herself without a protest from Sam. She says that she’s just gonna change in the bathroom, and Guy says she could just change right in the room. Hot Chick rolls here eyes and tells Guy to keep dreaming.
Int. Hotel Hallway – Moments Later.
Hot Chick is leaving the hotel room, Sam seeing her out. She tells Sam to call her, and Sam says sure thing, Kathy. The Hot Chick corrects him. Her name is Kristy. She heads down the hall, and Sam closes the door.
Random Scene - - -
It’s Kristy the hot chic from Sam’s room. But she shouldn’t be here. She congratulates Sam on how slick he’s getting, how much he’s improving. Sam asks what took her so long, and Kristy says that a small fry like that, Sam should send ‘em packing’ himself by now, not relying on her.
Sam asks what the hell is going on and Kristy moves over to one of the corpses, inspecting the eyes. She’s tense and unsettled at what’s before her. Kristy says that she wishes she knew, and Sam replies that they were thinking some high level demon attacked Bobby. Kristy says there’s no way. This kind of power makes the sky bleed and the ground quake. No demon can pull something off like that, not even Lilith.
Sam asks then what can. Kristy says its nothing she’s ever seen before.
Random Scene
Sam and Kristy sit at a table, deep in conversation. Kristy asks if Sam’s gonna tell Bobby. Sam says he plans to just got to figure out the right way to say it. He just needs some time. Kristy points out that Bobby’s gonna find out, and if its not from Sam then Bobby’s gonna be really pissed.
Sam returns that Bobby’s going to be pissed anyway, and Kristy says that maybe she should hang around for a bit more. Sam protests, but Kristy says that she may not be in Bobby’s fan club, but she’s not coming between him and Sam either.
Ext. Pamela’s House – Day
Bobby rings the bell and the door opens revealing Pamela, early 40s, sporting a Ramone’s T-shirt. Pamela’s excited to see Bobby and Bobby says that Pamela’s a sight for sore eyes. She asks Bobby if this is the kid.
Bobby says yep and then states that Pamela Barnes is the best damn psychic in the state. Pamela looks the kid up and down and tells the two to come on in.
Int. Pamela’s House—Moments Later
Bobby and Pamela move around the house, toward the kitchen. Bobby asks if Pamela’s heard anything. Pamela says she Ouija-d her way through a ton of spirits, and no one knows what happened or how. Bobby ask what’s the next step, and Pamela suggest a séance ‘cause maybe they can see what they’re up against.
Bobby asks if Pamela’s gonna summon the thing here. Pamela says no, she just wants a sneak peek.
Int. Pamela’s House – Kitchen – Day
Pamela moves to and fro across the room, preparing it for the séance. As Pamela goes to reach for some candles, her shirt lifts revealing a tattoo just about her butt. It says Jesse Forever.
Sam asks who Jesse is and Pamela says it wasn’t forever. Sam says it was Jesse’s loss. Pamela retorts that it might be Sam’s gain. On her way to get more supplies, Pamela looks toward Bobby and says that he’s invited too.
Int. Pamela’s House – Kitchen – Moments Later
Everyone’s around the table, candles lit, ready for the séance. Pamela tells everyone to take each other’s hand, and she’s got to touch something it touched. She reaches for Sam’s lap and Sam stops her. Pamela grins mischievously and says its her mistake.
Pamela presses her palm against Sam’s chest and shuts her eyes, beginning her chant to conjure. She keeps going but stops and in question, says the name Azazel?
Bobby asks her what she’s seeing and Pamela says that it’s name is Azazel. And then picks up the chant, saying that she commands Azazel to show it’s face.
Pamela keeps repeating, a racket begins, the table is even shaking under the force of it all. Bobby warns that they should stop. Pamela says that she’s almost got it and commands Azazel to show it’s face now.
Pamela lets loose an agonized scream and collapses. Bobby panics calling out to Pamela, and she stirs weakly, asking what happened?
Harry_the_Cat - Nie 29 Cze, 2008 18:49 Odpowiedź na spoilery Rielli:
Spoiler:
Deanariell napisał/a:
Jednak Dean nawet go nie pozwolił pochować - teraz ma minąć w serialu więcej czasu...
No właśnie zastanawiałam się, czy go pochowają czy nie i jak to wpłynie na jego powrót. Bo nie wierzę już zupełnie, że nie wróci, nie?
Deanariell napisał/a:
Pisałaś, że sposób wysłania Dean'a do piekła nie bardzo Ci się podobał - nikomu przy zdrowych zmysłach się nie podobał - no kto lubi, jak m tak szarpią ukochanego bohatera?!
Tak, ale mi raczej chodziło o to, że to zachowanie to trochę nie w stylu Deana. No i na co ma mu się to zdać...? Przecież jest w piekle...
Deanariell napisał/a:
Ja bym w tej samej sytuacji wpadła w panikę na długo przed ostatecznym terminem...
No właśnie - przed. A nie po. Jasne, że bał się strasznie, ale jak już trafił do piekła, to przecież wiedział, że nikt kto chciałby mu pomoc go nie usłyszy...
Deanariell napisał/a:
piekło to właśnie samotność... Nawet im to wyszło - te rozpięte na biegnących znikąd i donikąd liny, na których zaczepione są uwiezione tam dusze... pustka...
Tak, to mi się podobało. Wielka otchłań.
Deanariell napisał/a:
Ja myślę jednak, że tym razem nie będzie to takie proste - za zmartwychwstanie Dean'a ktoś będzie musiał zapłacić wysoką cenę - obawiamy się właśnie, że to najpewniej będzie Sam...
Tak, to możliwe. To by było takie zatoczenie koła. Ale właśnie dlatego mam nadzieję, że tym razem to się potoczy jednak nieco inaczej. Do tej pory każda ofiara powodowała kolejną - więc ten system nie do końca się sprawdza. Sam powinien sobie z tego zdawać sprawę - Dean nie będzie chciał wrócić w ten sposób. Dla niego zawsze celem nadrzędnym było chronienie Sama.
Dla mnie bardzo ciekawa będzie konfrontacja Sama z Lillith.
Czy ja dobre wrażenie odniosłam, że Lillith nie miała wystarczającej mocy, żeby na końcu zniszczyć Sama? Czy sobie dopowiadam?
Ciekawa jestem też, co będzie z Ruby. I na swój sposób żałuję, że postać Belli nie została bardziej rozwinięta. Myślę, że to trochę przez strajk.
Agn - Nie 29 Cze, 2008 19:00
Deanariell napisał/a:
Mogę chyba bez ściemniania powiedzieć, że teraz już do samego końca czekają Cię świetne odcinki... Morze angstu i żadnej wysepki na horyzoncie...
Riella, umówmy się - czy ty mnie kiedykolwiek ciemnotę wciskałaś względem Spnu? Bo sobie jakoś nie przypominam, tak więc ja ci wieeeerzę.
Spoilerów nie czytam, broń Eru. Dziękuję za chowanie ich. I U all!Deanariell - Nie 29 Cze, 2008 19:12
Harry_the_Cat napisał/a:
Ciekawa jestem też, co będzie z Ruby. I na swój sposób żałuję, że postać Belli nie została bardziej rozwinięta. Myślę, że to trochę przez strajk.
Ruby ma również ponoć nie wrócić (względy finansowe - serial ma mieć obcięty budżet...), a postać Belli nie spodobała się widzom w USA - bez sensu, nie?
Spoiler:
Harry_the_Cat napisał/a:
Tak, ale mi raczej chodziło o to, że to zachowanie to trochę nie w stylu Deana. No i na co ma mu się to zdać...? Przecież jest w piekle...
Wiadomo, że na nic się nie zda - myślę jednak, że to zachowanie wynika z faktu, że w końcu jasno dotarło do niego, że sytuacja z lekka przerosła oczekiwania i wymknęła się spod kontroli... Dean zresztą nabrał pewnej refleksyjności w III serii, zauważyłaś pewnie? Nie wiem... dla mnie tu nie ma sprzeczności - Sam też się sporo zmienił...
Harry_the_Cat napisał/a:
No właśnie - przed. A nie po. Jasne, że bał się strasznie, ale jak już trafił do piekła, to przecież wiedział, że nikt kto chciałby mu pomoc go nie usłyszy...
Może właśnie dlatego w końcu pozwolił sobie na takie wołanie? Wcześniej starał się trzymać fason... do końca... ...even heroes fall...
Harry_the_Cat napisał/a:
Sam powinien sobie z tego zdawać sprawę - Dean nie będzie chciał wrócić w ten sposób. Dla niego zawsze celem nadrzędnym było chronienie Sama.
No tak... ale teraz Dean'a nie będzie przy nim przez jakiś dłuższy czas - a demony wakacji nie mają... Sam będzie próbował pewnie za wszelką cenę wyciągnąć duszę brata z piekła - myślę, że nie będzie oglądał się na konsekwencje albo najpewniej będzie mu się na początku wydawało, że nad wszystkim panuje...
Harry_the_Cat napisał/a:
Bo nie wierzę już zupełnie, że nie wróci, nie?
Dean? Jest jak karaluch - musi wrócić! SPN bez Dean'a?! Nieeeeee... to by się Kripke nie udało! Coś wymyślą...
Harry_the_Cat napisał/a:
Czy ja dobre wrażenie odniosłam, że Lillith nie miała wystarczającej mocy, żeby na końcu zniszczyć Sama? Czy sobie dopowiadam?
Bardzo dobrze ale miecz jest obosieczny - moc, którą posiada Sam nie jest dobra, jeśli zacznie jej używać, to może się to dla niego samego równie źle skończyć - taka przynajmniej jest sugestia w serialu...
Harry_the_Cat - Nie 29 Cze, 2008 19:20
Deanariell napisał/a:
a postać Belli nie spodobała się widzom w USA - bez sensu, nie?
Bo ma brytyjski akcent?
Spoiler:
Deanariell napisał/a:
Harry_the_Cat napisał/a:
Sam powinien sobie z tego zdawać sprawę - Dean nie będzie chciał wrócić w ten sposób. Dla niego zawsze celem nadrzędnym było chronienie Sama.
No tak... ale teraz Dean'a nie będzie przy nim przez jakiś dłuższy czas - a demony wakacji nie mają... Sam będzie próbował pewnie za wszelką cenę wyciągnąć duszę brata z piekła - myślę, że nie będzie oglądał się na konsekwencje albo najpewniej będzie mu się na początku wydawało, że nad wszystkim panuje...
Tak, to w stylu Sama. Z resztą obaj bywają w gorącej wodzie kąpani...
Deanariell napisał/a:
Harry_the_Cat napisał/a:
Bo nie wierzę już zupełnie, że nie wróci, nie?
Dean? Jest jak karaluch - musi wrócić! SPN bez Dean'a?! Nieeeeee... to by się Kripke nie udało! Coś wymyślą...
To by nie było SPN juz.... No i myślę, ze to, że pokazali Deana w piekle to tez właśnie dlatego, że tak zupełnie nie zniknie z ekranu. Dużo więcej angstu by jednak było, gdyby go już wcale nie pokazali po tym, jak Sam trzyma w ramionach jego ciało....
Deanariell napisał/a:
Harry_the_Cat napisał/a:
Czy ja dobre wrażenie odniosłam, że Lillith nie miała wystarczającej mocy, żeby na końcu zniszczyć Sama? Czy sobie dopowiadam?
Bardzo dobrze ale miecz jest obosieczny - moc, którą posiada Sam nie jest dobra, jeśli zacznie jej używać, to może się to dla niego samego równie źle skończyć - taka przynajmniej jest sugestia w serialu...
No wiem, wiem. Dlatego pewnie też nie chcieli przystać na sugestię Ruby, że Sam byłby w stanie sprzątnąć Lillith z powierzchni, gdyby chciał. No i pamiętam, co powiedział Deanowi Papa Winchester...