To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fanfiki, tłumaczenia, literacka twórczość własna - Megafanfik - tom II

QaHa - Czw 15 Lut, 2007 10:26

Maryann napisał/a:
Biedny Darcy...

mozna to poptraktowac jako zemste losu za jego niecne knowania
szczerze mowiac wstyd aby powazny czlowiek bawil sie w takie intrygi

Maryann - Czw 15 Lut, 2007 10:45

Jakie TAKIE INTRYGI ? Obrona przyjaciela przed łowczynią majątków to są INTRYGI ? To jest przyjacielska przysługa... :wink:
Maryann - Czw 15 Lut, 2007 10:46

QaHa napisał/a:
mozna to poptraktowac jako zemste losu za jego niecne knowania

A Fletcher pewnie jest tego losu narzędziem... :wink:

QaHa - Czw 15 Lut, 2007 10:49

jakos ten los lady Panela musiała spersonifikować hehehe
QaHa - Czw 15 Lut, 2007 10:49

jakos ten los lady Pamela musiała spersonifikować hehehe
QaHa - Czw 15 Lut, 2007 10:52

kurcze jakis dublet sie mnie czepił :-(
czy te podwojne posty to moze oznaka ze zaczne sie jąkac albo jakies inna przykra tikowatosc mnei opanuje??
niech jakis moderator to wytnie bo mi wstyd :oops:

Alison - Czw 15 Lut, 2007 11:10

Możesz jeden z nich usunąć :smile:

A co do Fanfika to... Wczorajszy pierwszy komentarz był: Biedny Fletcher.... dzisiejszy: Biedny Darcy - ale my mamy miękkie serca :wink:
A tak swoją drogą nie ma nic gorsze go jak spotkać takiego upierdliwca co ma dużo wolnego czasu "na mieście". :? ??:

QaHa - Czw 15 Lut, 2007 11:22

Alison napisał/a:
A tak swoją drogą nie ma nic gorsze go jak spotkać takiego upierdliwca co ma dużo wolnego czasu "na mieście".

takie upierdliwce bardzo czesto cierpia na skrajne samouwielbienie i potrafia człowieka zadusic swoim JA

Maryann - Czw 15 Lut, 2007 11:44

Alison napisał/a:
Wczorajszy pierwszy komentarz był: Biedny Fletcher.... dzisiejszy: Biedny Darcy - ale my mamy miękkie serca :wink:

A zmiękną nam jeszcze bardziej...

Alison - Czw 15 Lut, 2007 11:52

Maryann napisał/a:
Alison napisał/a:
Wczorajszy pierwszy komentarz był: Biedny Fletcher.... dzisiejszy: Biedny Darcy - ale my mamy miękkie serca :wink:

A zmiękną nam jeszcze bardziej...


Oj w sobotę przewiduję sporą odwilż i rozmiękczenie trwałe :wink:

Maryann - Czw 15 Lut, 2007 12:03

No, po tym sobotnim rozmiękczeniu to jeszcze sporadyczne przymrozki mogą wystąpić... :wink:
Ale lato gorące przed nami, oj gorące...

Marija - Czw 15 Lut, 2007 12:10

Jak już takie tajemnicze jesteście, to do końca :wsciekla: Człowiek czyta, czyta, a tu tylko Fleczer i Fleczer na zmianę z krawatem. Gdzie ta wiosna jest?? :evil:
Maryann - Czw 15 Lut, 2007 12:19

Toż pierwsze odgłosy już w sobotę. Poczem krótka przerwa na lekkie ochłodzenie (bo o tej porze roku pogoda zmienną jest), a potem... :serduszkate: chyba najbardziej roztapiająco-rozczulający fragment w całym II tomie. Śliczności, takie, że... Aaaach... :wink:
Ania1956 - Czw 15 Lut, 2007 12:26

Maryann napisał/a:
Toż pierwsze odgłosy już w sobotę. Poczem krótka przerwa na lekkie ochłodzenie (bo o tej porze roku pogoda zmienną jest), a potem... :serduszkate: chyba najbardziej roztapiająco-rozczulający fragment w całym II tomie. Śliczności, takie, że... Aaaach... :wink:


Apetyt mi rośnie na samą myśl o tych smacznych scenach ( tak jak dzisiaj na pączki których bez żadnych skrupułów zjadłam już 6 a do końca dnia jeszcze parę godzinek zostało...) :banan: :banan: :banan: :banan: :banan: :banan: (to są pączusie z lukrem i nadzieniem z róży, częstujcie się ) :rotfl:

QaHa - Czw 15 Lut, 2007 13:05

Maryann napisał/a:
Toż pierwsze odgłosy już w sobotę. Poczem krótka przerwa na lekkie ochłodzenie (bo o tej porze roku pogoda zmienną jest), a potem... chyba najbardziej roztapiająco-rozczulający fragment w całym II tomie. Śliczności, takie, że... Aaaach...

pozostaje zacisnąc zęby d soboty
:? ??:
hmm chyba mi wylecą

Anonymous - Czw 15 Lut, 2007 14:28

to jak to !!! Tłusty czwartek, ostatni, a nam tutaj pościć każą?
Wstyd !!!

Maryann - Czw 15 Lut, 2007 14:34

A kto tu mówił o poście ? Dzisiaj danie było i jutro też będzie...
Anonymous - Czw 15 Lut, 2007 15:00

Post od lukrecyji !!! Tłusty czwartek to czas na słodkości - w sam raz na słodziutki fragmentcik.
Co Ty na to, hę?

Marija - Czw 15 Lut, 2007 15:03

AineNiRigani napisał/a:
Post ok lukrecyji !!! Tłusty czwartek to czas na słodkości - w sam raz na słodziutki fragmentcik.
Co Ty na to, hę?
Hehe, uważaj, żeby się nie zlitowały :wink: . Z jednej strony pączek, z drugiej Fleczer z krawatem. I tak przez jakieś cztery dni jeszcze :? ??: .
Maryann - Czw 15 Lut, 2007 15:05

Ale od dziś aż do przyszłego wtorku - a więc również w "pojutrzejszą" sobotę - mamy ostatki. Więc sobotnie pyszniutkie ciasteczko Alison będzie jak najbardziej na czasie.
A że dzisiejsze trochę mało kaloryczne... :? ??: Cóż, może w USA nie mają tłustych czwartków i lady Pameli zbrakło praktyki ? :wink:

Anonymous - Czw 15 Lut, 2007 15:06

Marija napisał/a:
Z jednej strony pączek, z drugiej Fleczer z krawatem. I tak przez jakieś cztery dni jeszcze :? ??: .


Ten pączek, to niby Darcy? :twisted: :twisted: :twisted:

Marija - Czw 15 Lut, 2007 15:07

AineNiRigani napisał/a:
Ten pączek, to niby Darcy? :twisted: :twisted: :twisted:
Nie, zwykły, z lukrem :evil: . Czemu Darcy? Taki grubiutki? :mrgreen:
Maryann - Czw 15 Lut, 2007 15:10

Raczej taki słodziutki. :mrgreen: A jeśli jeszcze z ajerkoniakiem, to nawet może z lekka w głowie zawrócić... :wink:
Alison - Czw 15 Lut, 2007 15:11

Oj Moje Panie, jak będziecie tak wybrzydzać, to zamknę ABT i i koniec będzie lukrecyi i pączków z lukrem :evil: . Co to by chciały się samą bitą śmietaną objadać? A w życiu też tak macie? Trzeba dziegciu pojeść żeby miodu popić :razz:
I masz tu działalność pro bublico bono. Człowiek po nocach im te lukrecje tłumaczy ( a myślicie, że tłumaczenie tych szczypanek krawieckich Fletchera to taki raj? :roll: ) a te tylko pączków wypatrują. Już przy N&S zrobiłam bład i tłumaczyłam same rodzynki, potem do rodzynek zabrakło komuś ciasta i zrobił się taki miszung, że już się dawno zagubiłam z kretesem i patrzeć już na tą książkę nie mogę. Z fanfikiem tak nie będzie!
I jakby się ktoś przestraszył, to niech się nie boi, bo się wcale nie zdenerwowałam. Dyć wim, że babie nigdy nie dogodzisz :wink:

QaHa - Czw 15 Lut, 2007 15:13

Alison napisał/a:
Oj Moje Panie, jak będziecie tak wybrzydzać, to zamknę ABT i i koniec będzie lukrecyi i pączków z lukrem . Co to by chciały się samą bitą śmietaną objadać? A w życiu też tak macie? Trzeba dziegciu pojeść żeby miodu popić
I masz tu działalność pro bublico bono. Człowiek po nocach im te lukrecje tłumaczy ( a myślicie, że tłumaczenie tych szczypanek krawieckich Fletchera to taki raj? ) a te tylko pączków wypatrują. Już przy N&S zrobiłam bład i tłumaczyłam same rodzynki, potem do rodzynek zabrakło komuś ciasta i zrobił się taki miszung, że już się dawno zagubiłam z kretesem i patrzeć już na tą książkę nie mogę. Z fanfikiem tak nie będzie!
I jakby się ktoś przestraszył, to niech się nie boi, bo się wcale nie zdenerwowałam. Dyć wim, że babie nigdy nie dogodzisz


Ale za to jak soe babie rzuci jakis rodzynek to na rekach nosi, zachwyty pieje i :thud: :thud: :thud:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group