Komunikaty - Spotkanie w W-wie????
spin_girl - Czw 12 Lut, 2009 12:07
| lady_kasiek napisał/a: | | pragnę powiedzieć, że po dokładnie 55 minutach wypłynął temat Jaśkowej cnoty |
a potem zostałam wskazana palcem jako autorka wątku i WSZYSCY rzucili mi jakieś dziwne spojrzenie, więc nie drążyłam tematu
Tamara - Czw 12 Lut, 2009 12:10
tego nie pamiętam , a zdanie na ten temat mam takie samo jak Spin , więc NA PEWNO dziwnego spojrzenia nie rzuciłam Spin
spin_girl - Czw 12 Lut, 2009 12:13
| Tamara napisał/a: | :shock: tego nie pamiętam , a zdanie na ten temat mam takie samo jak Spin , więc NA PEWNO dziwnego spojrzenia nie rzuciłam Spin |
no właśnie wołałam Cię na pomoc, ale byłaś taka zagadana, że nie słyszałaś
Anonymous - Czw 12 Lut, 2009 12:24
palec boży należał chyba do mnie
Calipso - Czw 12 Lut, 2009 12:42
| spin_girl napisał/a: | | Jak dla mnie zlot może byc nawet w Paryżu albo na Słowacji! |
Nie każdego było stać na Warszawę,a co dopiero te miasta Rozumiem też,że to nie na poważnie,tylko dla podkreślenia więzi
Ja naprawdę każdą z Was bardzo lubię,ale nie mogę aż tak się poświęcić,żeby zapożyczyć się na wyjazd.Podejrzewam,że nie tylko mnie nie stać na takie wycieczki.
Sorry za zboczenie z tematu
BeeMeR - Czw 12 Lut, 2009 13:24
| spin_girl napisał/a: | Rozmawianie przy obiedzie na temat adaptacji powieści Jane Austen oraz walorów fizycznych chłopaków z SPN jest bezcenne! | bezcenne!
Ja ograniczam się do zlotów w Polsce Kocham ten kraj (i taniej )
asiek - Czw 12 Lut, 2009 14:23
Cudne Kobietki ! ...Ale miałyście fajną imprezę ...a jakie żaaarełko, mniam.
spin_girl - Czw 12 Lut, 2009 15:23
Oj Bosh, mam nadzieję, że nie wyszłam na nadętą burżujkę Nie o to mi chodziło, żeby robic zloty za granicą, ale o to, że gdziekolwiek i kiedykolwiek byłby zlot to zapożyczyłabym się, wzięła urlop albo cokolwiek, byleby tylko nie przegapić.
Alicja - Czw 12 Lut, 2009 15:23
chciałabym również was zobaczyć w końcu, ale nie mogę brać urlopu na kilka dni tylko po to by zostawić męża i małe dzieci , poświęcić ten czas na spotkanie i dojazdy przez całą Polskę w dwie strony moglibyście kiedyś nad morzem się spotkać , na plaży
ale zaznaczam, że podczas wakacji będę z rodziną kilka dni w okolicach Krakowa i Rzeszowa
spin nie wyszłaś na burżujkę , rozumiemy sens wypowiedzi
Anonymous - Czw 12 Lut, 2009 15:25
| Alicja napisał/a: | | ale zaznaczam, że podczas wakacji będę z rodzina kilka dni w okolicach Krakowa i Rzeszowa |
to już masz zaplanowane na mini-mini zlocik
Alicja - Czw 12 Lut, 2009 15:26
pamiętam i cieszę się, mam nadzieję, że spotkam się też z Aine
Dorfi - Czw 12 Lut, 2009 17:07
| Anaru napisał/a: | | Dorfi napisał/a: | Buuu a ja nie dostałam zdjęć do obejrzenia |
No to czemu nie krzyczysz od razu? Te, które chciały, to dostały
Masz pw.
A ja się wczoraj właśnie, po wysłaniu Aine zestawu, zastanawiałam kto by jeszcze ewentualnie chciał, żeby nie uszczęśliwiać na siłę
KTO JESZCZE CHCE? Od razu pisać póki mi linki na pw siedzą
(aaaale mam niechcieja do roboty..... ) |
Dzięki
Krzyczałam na samym początku, ale mnie zagadałyście.
trifle - Czw 12 Lut, 2009 18:26
To już tylko po cichu- czy ktoś oprócz Anaru i Gosi posyłał swoje zdjęcia?
Calipso - Czw 12 Lut, 2009 22:02
| spin_girl napisał/a: | | Oj Bosh |
Spinko,przepraszam bardzo Nie miałam na celu Ciebie urazić Dzisiaj miałam zły humor,to i napisałam pier...nika
Przepraszam
Anaru - Czw 12 Lut, 2009 22:35
| Mag13 napisał/a: | A z trzeciej W. Brytania jest tak daleko, a ja nie lubię latać samolotami i wolałabym bardziej przyziemny wehikuł...... I ile to by kosztowało? |
Kiedy my rok temu w 8 szalonych kobiet poleciałyśmy na kilka dni do kina ( ) do Londynu (kocham to miasto ) płaciłyśmy za bilet samolotowy chyba niewiele ponad 200 zł w obie strony. Tanio, tak obiektywnie patrząc . Do tego dojazd z lotniska pod dom wynajętym busikiem (około 12-15 funtów na głowę chyba, ogólnie chyba około 100 funtów na 8 osób płaciłyśmy z tego co pamiętam ).
Autobusy są chyba w podobnych cenach (tylko sprawdź czy w obie strony, bo nie wiem czy tyle to nie wyjdzie Ci w jedną ), wtedy jedziesz ponad 20 godzin zazwyczaj, dawniej płynęło się promem i witały człowieka piękne klify , teraz się jedzie Eurotunelem.
Londyn jest piękny, to moje drugie ukochane miasto po Krakowie .
I lot trwa chyba tyle co jazda Expressem z Krakowa do Warszawy
| trifle napisał/a: | To już tylko po cichu- czy ktoś oprócz Anaru i Gosi posyłał swoje zdjęcia? |
Uhum, Caitri I Kasiek
Agnesse - Czw 12 Lut, 2009 22:49
| Cytat: | A z trzeciej W. Brytania jest tak daleko, a ja nie lubię latać samolotami i wolałabym bardziej przyziemny wehikuł...... I ile to by kosztowało? | Jeżeli nie lubisz latania i chcesz coś naziemnego, to jeżdżą autokary,tyle, że podróż trwa ok. 24 h. Bilet w obie strony, zależnie od przewoźnika ok.500-600 zł, może więcej.
| Cytat: | dawniej płynęło się promem i witały człowieka piękne klify , teraz się jedzie Eurotunelem. | Niekoniecznie, zależy od przewoźnika, niektórzy dalej pływają promami i te klify w słoneczny dzień wyglądają ślicznie.
| Cytat: | | pójścia do British Museum |
Warto, nawet bardzo. odwiedź jeszcze Natural History Museum.
Wlk. Brytania nie jest wcale tak daleko Autobus z lotniska (z Heatrow jeździ metro) pod Victorię ok. 15 funtów. Jeżeli będziesz podróżować po mieście komunikacją miejską warto kupić Oyster Card, sprawdź czy bardziej opłaca Ci się wgrać na nią travel card czy po prostu zdeponować pieniądze. Wszystkie potrzebne informacje znajdziesz tu: http://www.tfl.gov.uk/
Rozejrzyj się za jakimś lokum, jeżeli nie masz jeszcze nic zaklepanego. Hotele są dość drogie, cena waha się w zależności od dzielnicy.
Anonymous - Czw 12 Lut, 2009 23:03
z tego co my z maniutką patrzyłyśmy bilet lotniczy do Londynu nie jest jakoś zabójczo drogi...
trifle - Czw 12 Lut, 2009 23:12
24h w autobusie???
Jak Cejrowski mówił - choćby nie wiem, jak spokojni ludzie, ugodowi, mili, po 7h wspólnej jazdy siedząc obok np jakiegoś ekhem okrągłego człowieka, tylko się cedzi przez zęby: "onnnn się na mnnnnie przelewa....". I autobusem - jeśli rzeczywiście samolotem można za jakieś 250zł w obie strony - zdecydowaaaanie drożej.
Kaśkowe zdjęcia już mam
Caitriiiiii...
Aragonte - Czw 12 Lut, 2009 23:13
| trifle napisał/a: | 24h w autobusie??? |
Ja przeżyłam plus jeszcze z 12 z Londynu do Dublina.
I promem płynęłam I widziałam białe klify Dover
trifle - Czw 12 Lut, 2009 23:15
Ja jechałam 12h do Brukseli i myślałam, że zwariuję. 12h do Niemiec i to samo. Tyle, że ja nigdy nie śpię w podróży. Kimam, jestem śpiąca, ale nigdy nie zasypiam. To i mniejszą tolerancję na czas jazdy, niewygody itp mam
Anonymous - Czw 12 Lut, 2009 23:18
jeśli nie jadę w korkach w których huśta mnie w przód i w tył. Jedzie ze mną Edmund i Jaś to moge jechać. Uwielbiam jechać w nocy i w deszczu. Powrót ze stolicy taki miałam i mogłam jechac i jechać...
Anaru - Pią 13 Lut, 2009 00:07
| trifle napisał/a: | 24h w autobusie??? |
Ja kiedyś wracałam z Londynu 30 godzin!!!!
Zwiedzaliśmy nocą kawałek Europy przy okazji, bo firma robiła przesiadkowe rozwożenie i zbieranie pasażerów
Miałam dzięki tremu przepiękne zapalenie żyły i powiedziałam sobie, że nigdy więcej, Teraz to już tylko samoloty - tanie, szybciutkie
trifle - Pią 13 Lut, 2009 00:22
| Anaru napisał/a: | | trifle napisał/a: | 24h w autobusie??? |
Ja kiedyś wracałam z Londynu 30 godzin!!!!
Zwiedzaliśmy nocą kawałek Europy przy okazji, bo firma robiła przesiadkowe rozwożenie i zbieranie pasażerów
Miałam dzięki tremu przepiękne zapalenie żyły i powiedziałam sobie, że nigdy więcej, Teraz to już tylko samoloty - tanie, szybciutkie |
No właśnie. Mi z kolei kolana wysiadają absolutnie w autobusach Też lubię jechać, i też w nocy i w deszcz z muzyką, ale nie aż tyle godzin.
Zloty forumowe powinny zatem pozostać w obrębie polskich granic
Anonymous - Pią 13 Lut, 2009 00:25
Oj faktycznie obok mnie spała jakaś dziewoja to przez 4 godziny siedziałam na pupie nieruchomo... to potem jak wstałam myślałam, ze nie wyprostuję nóg...
widze tutaj w planach zlot na północy bardziej....
u daleko będę miała.
Anaru - Pią 13 Lut, 2009 00:31
| lady_kasiek napisał/a: | | widze tutaj w planach zlot na północy bardziej.... |
Gdzie na północy? Do Krakowa zapraszamy
|
|
|