To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Fajny film wczoraj widziałam... II

Marija - Sob 21 Kwi, 2007 23:53

Ha ha...Wlasnie dzisiaj przegladalam, ale duzo postow jest pustych, szczegolnie tych starszych :cry: . Na posladki nie natrafilam niestety :roll: .
Harry_the_Cat - Sob 21 Kwi, 2007 23:56

To był mój komentarz "live" dzisiaj w czasie seansu ;) Dziewczyny mało nie spadły z krzeseł :lol:
Gosia - Sob 21 Kwi, 2007 23:56

Ale dotąd nie pisalysmy o tym na forum Marijo, w watku Upiora chyba o tym nie bylo mowy.
O wypychaniu spodni Gerry`ego w "Upiorze w operze" dowiedzialam się dzis od Harry. :mrgreen:

Marija - Nie 22 Kwi, 2007 14:17

A, to mam nadzieję, że też się dowiem w odpowiednim czasie :grin: . Fascynujący temat...
QaHa - Nie 22 Kwi, 2007 18:27

:-) aja sobie poodgrzewałam starsze filmy jak np "roztańczony" buntownik"
http://www.filmweb.pl/Roz...e,Film,id=31873
jakem była jeszcze dziołchą bbbbb młoda to mi sie owe filmidełko podobało i dalej uważam, że jest urocze takie na pograniczu kiczu, ale bardzo ładnie tańczą
później jeszcze "the snow walker" w łapki mi wpadł
http://www.filmweb.pl/Zim...,Film,id=121827
tego wcześniej nie oglądałam i oczywiście jak to mam w zwyczaju powzruszałam się troszeczkę niby od samego początku wie sie jak się akcja skończy ale i tak żal serce ściska - to dzieło gdzie człowiek sobie więcej dopowiada sam.
o czym to :
on miejscowy podrywacz i macho - pilot podziwiany i kochany, przez co rozwydrzony i arogancki wobec otoczenia wyrusza z kolejnym zadaniem na daleką północ planując na boku załatwić sobie jakieś lewe interesy. Gdy dociera do celu spotyka na miejscu grupę eskimoskich rybaków, którzy pomagają mu rozładować samolot i ubłagują go a raczej przekupują ( bo nasz macho bynajmniej do specjalnie gołębiastych sercowo nie należy a Eskimosów to raczej nie uważa za pełnowartościowych obywateli) aby zabrał do szpitala młodą dziewczynę chorą prawdopodobnie na gruźlicę, zapłata jest na tyle cenna, że się chlopak godzi dziewczynę zwija do maszyny ale niestety samolocik nie dolatuje - rozbija sie w głuszy i zostają sami skazani na siebie i naturę - to tyle tytułem zaciekawienia.
napisze tylko, że jeśli ktoś się spodziewa jakiejś gwałtownej pro miłosnej burzy uczuć, to się rozczaruje film jest dość subtelny i dzięki tremu bardziej prawdziwy nikt tak szybko nie pozbywa sie zahamowań i wyniesionych z własnej kultury stereotypów. Bohaterowie oswajają sie z sytuacja i sobą bardzo powoli .... :-)

Admete - Nie 22 Kwi, 2007 20:07

Ten kicz w Roztańczonym buntowniku jest zamierzony :-) Bardzo lubie ten film.
Natomiast ja dzis obejrzałam Dear Frankie i musze stwierdzić, że naprawde warto było. Film z gatunku tych skromnych, opowiada o takim zwykłym, szarym życiu. Mimo tego jednak daje nadzieję, że warto walczyć o swoje. Przypominał mi Billy Elliot'a.

Matylda - Nie 22 Kwi, 2007 21:20

A ja dwa dni temu widziałam na HBO film Trzy siostry
I bardzo , bardzo mi się podobał
Film współczesny, w którym wychodzą rózne tajemnice rodzinne. O różnej miłości ( ojcowskiej siostrzanej, do męża , kochanka .....) , o nienawiści , o zaufaniu, obojętności itd
Bardzo polecam

Gosia - Nie 22 Kwi, 2007 21:21

Jeszcze wracajac do Dear Frankie.
W tych klipach po raz pierwszy uslyszalam muzyke z tego filmu, nie wiedzac skad ona pochodzi.
A same klipy są naprawde urocze i jeszcze w polaczeniu z ta muzyka...:
Old Fashioned Gentlemen
http://www.youtube.com/watch?v=SkFQGkl1b5E
A Tribute to Old Fashion Girls
http://www.youtube.com/watch?v=eCy6sF6E4jQ

Aragonte - Nie 22 Kwi, 2007 21:44

Admete napisał/a:
Natomiast ja dzis obejrzałam Dear Frankie i musze stwierdzić, że naprawde warto było. Film z gatunku tych skromnych, opowiada o takim zwykłym, szarym życiu. Mimo tego jednak daje nadzieję, że warto walczyć o swoje. Przypominał mi Billy Elliot'a.

Prawda? :grin: Ucieszyłam się tym odkryciem, bo Billy'ego baaaardzo lubię.

QaHa - Nie 22 Kwi, 2007 21:58

Dear Frankie jest wspaniały - ogromnie mi się podobał :-)
Harry_the_Cat - Nie 22 Kwi, 2007 22:02

Naprawdę bardzo miło wspominam wspólne ogladanie Wiadomej Sceny z DF - o wiele lepiej sie oglada w towarzystwie damskim niż z małzonkiem. Chociaż i tak podejrzewam - nawet mimo dzisiejszych wyznań Gosi - że mój mąż ma wyższe zdanie o atrakcyjności Gerry'ego niż Gosia własnie...
Admete - Nie 22 Kwi, 2007 22:03

Anglicy potrafia robić takie kino - bardzo zwykli bohaterowie,przeciętne życie, ale bez ponuractwa takiego jak u nas. U nas wezmą się za taki temat i od razu człowiek ma się ochotę pociać ;-)
Marija - Nie 22 Kwi, 2007 22:12

Admete napisał/a:
U nas wezmą się za taki temat i od razu człowiek ma się ochotę pociać ;-)
Co się dziwisz, jak bohater też ma taki zamiar :? ??: . Sami tacy pokręceni, że ze świecą takich desperatów szukać. A reżyser znajdzie, i nam pokaże, żeby my się rozerwali w kinie :wsciekla: .
Gosia - Nie 22 Kwi, 2007 22:25

Harry_the_Cat napisał/a:
Naprawdę bardzo miło wspominam wspólne ogladanie Wiadomej Sceny z DF


Mnie tez sie milo ogladalo :lol:
Doszlo do tego, ze mierzylysmy dlugosc wiadomej sceny ze stoperem w reku :rotfl:

Harry_the_Cat - Nie 22 Kwi, 2007 22:26

No. 35 sekund.... od momentu aż zaczęli patrzec na siebie do chwili kiedy ich usta sie stykają.... Ale mierzyłyśmy dopiero za 3. razem. :wink:
Admete - Nie 22 Kwi, 2007 22:27

Chodzi o pocałunek? Dla mnie najbardziej przejmująca jest ta, gdy Lizzy siedzi przez całą noc na ławce...
Marija - Nie 22 Kwi, 2007 22:28

Gosia napisał/a:
Doszlo do tego, ze mierzylysmy dlugosc wiadomej sceny ze stoperem w reku :rotfl:
:paddotylu: [jak to się mówi: post bezwartościowy intelektualnie? :cool: ]
Harry_the_Cat - Nie 22 Kwi, 2007 22:28

No pocałunek nie byc może najbardziej przejmujący. Ale miał inne walory :rumieniec:
Harry_the_Cat - Nie 22 Kwi, 2007 22:29

Marija napisał/a:
Gosia napisał/a:
Doszlo do tego, ze mierzylysmy dlugosc wiadomej sceny ze stoperem w reku :rotfl:
:paddotylu: [jak to się mówi: post bezwartościowy intelektualnie? :cool: ]


"O niskiej wartości intelektualnej" ;) :mrgreen:

trifle - Nie 22 Kwi, 2007 22:29

Marija napisał/a:
Admete napisał/a:
U nas wezmą się za taki temat i od razu człowiek ma się ochotę pociać ;-)
Co się dziwisz, jak bohater też ma taki zamiar :? ??: . Sami tacy pokręceni, że ze świecą takich desperatów szukać. A reżyser znajdzie, i nam pokaże, żeby my się rozerwali w kinie :wsciekla: .


No właśnie. Bo to 'ambitna rozrywka' jest.
Brakuje mi u nas takich filmów jak Dear Frankie, o zwyczajnych ludziach i problemach, ale bez ponuractwa i wszechobecnych wulagryzmów :? ??:

QaHa - Nie 22 Kwi, 2007 22:32

jestem przerażona DF został rozłożony na elementy proste :neutral:
Gosia - Nie 22 Kwi, 2007 22:32

Jedna scena tylko, ktora naszym zdaniem tego wymagala :mrgreen:
QaHa - Nie 22 Kwi, 2007 22:35

trifle napisał/a:
Brakuje mi u nas takich filmów jak Dear Frankie, o zwyczajnych ludziach i problemach, ale bez ponuractwa i wszechobecnych wulagryzmów :? ??:

właśnie postuluje wysłać naszych reżyserów na douczanie albo zamknąć ich w jakimś miejscu gdzie optymizmu życiowego trochę by im do łba nakładli - ja tam realizmu życiowego mam dość na codzień - nie potrzebuję film oglądać aby mieć do czynienia z wulgaryzmami

Marija - Nie 22 Kwi, 2007 22:36

QaHa napisał/a:
jestem przerażona DF został rozłożony na elementy proste :neutral:
Qaha, jak to jednak słychać: umysł politechniczny! :thud: "Elementy proste"!! :shock:
QaHa - Nie 22 Kwi, 2007 22:40

no tak jeszcze człowiekowi dokopali, że sie górnolotnie nie wyraża i syntetycznie na dzieło spogląda. Ja się wzruszam serio serio ale tak cichaczem a co do dogłębnej analizy to wolę słuchać niż sama rozdrabniać


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group