To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - SUPERNATURAL Next Generation

Deanariell - Czw 26 Cze, 2008 19:35

Caitriona napisał/a:
Zrobiłam projekt na SPN kubeczek

No widziałam, widziałam ;) Jest na kogo popatrzeć :mrgreen:

Caitriona napisał/a:
A kto będzie siostrą przełożoną??

Agn napisał/a:
No, tu może dojść do konfrontacji na linii Admete-Riella. Obie się nadają.

Admete napisał/a:
Rolą przeoryszy podzielę się z Riellą - jej dobrze wychodzi improwizacja ku czci ;-)

A dziękuję, dziękuję za uznanie moich zasług - chociaż to Admete ma większe osiągnięcia na polu szerzenia winchesteryzmu - ja się koncentruję raczej głównie na wielbieniu :kwiatek: No właśnie, żadnych spięć nie będzie - trzeba współpracować Siostry, a nie spierać się o funkcje ;) Prawda? :hug_grupowy: [Normalnie spalą nas na stosie za te herezje :rotfl: ]

Agn napisał/a:
Ale dlaczego męczennika? A, to pewnie ma coś wspólnego z ostatnim odcinkiem, którego jeszcze nie widziałam... *siedzi cicho*

Bystra bestyja z Ciebie ;) Mam nadzieję, że to nie jest jakiś wielki spoiler? I tak pewnie końcówka III serii wywrze na Tobie odpowiednie wrażenie... Bo to dziwna sprawa - w serii I i II nie spodziewałam się tego, co się w końcu wydarzyło... :shock: Z III sezonem jest inaczej - niby wszyscy się spodziewali, że właśnie coś takiego nastąpi, a jednak :paddotylu: ... nie potrafię nadal tego wyjaśnić, dlaczego mimo wszystko człowiek jest w lekkim szoku i pomieszaniu uczuciowym po obejrzeniu ostatniego odcinka... :cry2: Nie mogę się już doczekać, aż skończysz - będzie można wreszcie normalnie podyskutować :cool:

lady_kasiek napisał/a:
My zaś sobie założymy Związek Wyznaniowy Sama Winchestera

Agn napisał/a:
Jeszcze religia nie powstała, a już się schizmę planuje.
praedzio napisał/a:
W ten sposób dotarłyśmy do Winchesterowej Trójcy

No właśnie - kult trójcy świetnie sprawdza się w praktyce :-P Po co rozdzielać tak zwarte wyznanie? Jedne kapłanki będą kadzić starszemu bratu, inne młodszemu - a Papę adorować możemy wspólnie w miarę potrzeb - ja tu nie widzę sprzeczności :wink:

praedzio napisał/a:
Mam już projekt na złocony posążek naszego bożyszcza

No niezły, niezły :oklaski: Ale po co złocony? Najlepszy byłby chyba taki z wosku w naturalnych rozmiarach, żeby wyglądał jak prawdziwy (Deana też bym takiego chciała...) :slina:

Admete napisał/a:
Nie jestem sobie w stanie wyobrazić, co mógłby zrobić nawiedzony wałek do farby, ale na pewno byłyby to rzeczy straszne

Ja jestem w stanie... :-P ale zapewniam Cię, że nie chcesz wiedzieć, co mi przyszło na myśl... :rotfl:

praedzio napisał/a:
Ech, dziewczyny, czy wiecie, że ja was uwielbiam? :D Głupawka z wami to rozkosz w najczystszej postaci. :P

Prawda? A tak w ogóle, to kto powiedział, że jak serial powróci na ekran dopiero jesienią, to mamy tutaj siedzieć cicho i cierpliwie czekać? O Winchesterach można na różne sposoby... i bez przerwy prawie :mrgreen: Głupawki na temat ulubionych bohaterów są esencją radości życia - przynajmniej od czasu do czasu :rotfl: Powiedziałabym nawet, że zdrowie psychiczne wręcz tego wymaga.

praedzio - Czw 26 Cze, 2008 20:01

Deanariell napisał/a:
Powiedziałabym nawet, że zdrowie psychiczne wręcz tego wymaga.

Zdefiniuj, proszę, słowo "zdrowie psychiczne"... :rotfl:
Deanariell napisał/a:
No niezły, niezły :oklaski: Ale po co złocony? Najlepszy byłby chyba taki z wosku w naturalnych rozmiarach, żeby wyglądał jak prawdziwy (Deana też bym takiego chciała...) :slina:

Co racja to racja! A ile datków trzeba by było zebrać na pozłocenie.... :confused3: Dobra, zostajemy przy woskowym Samie. ;)

Ja proponowałabym uwiecznić Deana w takiej pozie: http://img518.imageshack....116b0009oz2.jpg

:twisted:

Deanariell - Czw 26 Cze, 2008 20:38

Znalazłam kiedyś coś takiego chyba na LJ :-P Nie my pierwsze zapoczątkowałyśmy kult... :rotfl:
http://www.otofotki.pl/im...1625956042e.gif

praedzio - Czw 26 Cze, 2008 20:39

:shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:

:confused3: :confused3: :confused3: :confused3: :confused3:

:paddotylu: :paddotylu: :paddotylu: :paddotylu: :paddotylu:

*zawał*

Caitriona - Czw 26 Cze, 2008 20:45

Deanariell napisał/a:
Znalazłam kiedyś coś takiego chyba na LJ :-P Nie my pierwsze zapoczątkowałyśmy kult... :rotfl:
http://www.otofotki.pl/im...1625956042e.gif
:thud: :thud: :thud: :thud: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Deanariell - Czw 26 Cze, 2008 23:21

praedzio napisał/a:
Cytat:
*zawał*


A nie mówiłam, że mnie spalą na stosie za herezje? :P :rotfl: Walnięta jestem ,wiem... :sorry3:
Praedzio nie umieraj! :pociesz:

A to fotka, która bez wątpienia była inspiracją autora tego avka - pochodzi ona oczywiście z odcinka "Bloody Mary" ;)
http://www.otofotki.pl/im...1625881698q.jpg

Praedzio napisała:
Cytat:
Ja proponowałabym uwiecznić Deana w takiej pozie: http://img518.imageshack....116b0009oz2.jpg

Powiem tylko jedno: mrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr... :serduszkate:

Aragonte - Pią 27 Cze, 2008 10:28

Deanariell napisał/a:
Caitriona napisał/a:
Zrobiłam projekt na SPN kubeczek

No widziałam, widziałam ;) Jest na kogo popatrzeć :mrgreen:

Też widziałam i powiem jedno - ja chcę taki kubeczek! :serduszkate:

Deanariell napisał/a:
Caitriona napisał/a:
A kto będzie siostrą przełożoną??

Agn napisał/a:
No, tu może dojść do konfrontacji na linii Admete-Riella. Obie się nadają.

Admete napisał/a:
Rolą przeoryszy podzielę się z Riellą - jej dobrze wychodzi improwizacja ku czci ;-)

A dziękuję, dziękuję za uznanie moich zasług - chociaż to Admete ma większe osiągnięcia na polu szerzenia winchesteryzmu - ja się koncentruję raczej głównie na wielbieniu :kwiatek:

Admete - siostra przełożona i misjonarka :mrgreen:

Deanariell napisał/a:
praedzio napisał/a:
W ten sposób dotarłyśmy do Winchesterowej Trójcy

No właśnie - kult trójcy świetnie sprawdza się w praktyce :-P Po co rozdzielać tak zwarte wyznanie? Jedne kapłanki będą kadzić starszemu bratu, inne młodszemu - a Papę adorować możemy wspólnie w miarę potrzeb - ja tu nie widzę sprzeczności :wink:

Ekhm, trójca, powiadacie... tatuś, syn i... syn :mysle: Ja jestem za, żadnej sprzeczności nie widzę i nie planuję schizmy :-D

Admete napisał/a:
Nie jestem sobie w stanie wyobrazić, co mógłby zrobić nawiedzony wałek do farby, ale na pewno byłyby to rzeczy straszne

Wałek do farby w rękach Kripke? Nie, tego nie byłabym w stanie oglądać :confused3:

A tak w ogóle to dzisiaj kończę korektę chałtury, wysyłam i planuję wieczorem małą sesję SPN :banan_czerwony: Ostatni dzień w pracy lekko mnie wykończył - siedziałam tam od dziewiątej rano do trzeciej w nocy prawie. Ale żyję :mrgreen:

Aha, pochwalę się - poznałam w realu Praedzio :-D
Praedzio, mogę powiedzieć o zboczonym pięćdziesięciolatku? Moooogę? :mrgreen:

Anonymous - Pią 27 Cze, 2008 10:42

Aragonte napisał/a:
Wałek do farby w rękach Kripke?

na pewno bo takim odcinku któryś z braci zostałby impotentem :mrgreen:
tak mi się skojarzyło nie wiem dlaczego

Aragonte - Pią 27 Cze, 2008 10:51

lady_kasiek napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Wałek do farby w rękach Kripke?

na pewno bo takim odcinku któryś z braci zostałby impotentem :mrgreen:
tak mi się skojarzyło nie wiem dlaczego

Kasiek :paddotylu: ty perwersyjna istoto! Nawet nie nasuwaj mi takich wizji!

*odchodzi spluwając przez lewe ramię, żeby odczynić Kripkowe uroki*

praedzio - Pią 27 Cze, 2008 10:59

Aragonte napisał/a:
Praedzio, mogę powiedzieć o zboczonym pięćdziesięciolatku? Moooogę?

*zrezygnowanym tonem*
Możesz... ;)
Aragonte napisał/a:
Admete napisał/a:
Nie jestem sobie w stanie wyobrazić, co mógłby zrobić nawiedzony wałek do farby, ale na pewno byłyby to rzeczy straszne

Wałek do farby w rękach Kripke? Nie, tego nie byłabym w stanie oglądać


Ej, ej...! W najbliższych dniach zabieram się za malowanie swojego pokoju (niektórzy pukają się w czoło, że po co, skoro się przeprowadzam) i proszę mnie tu nie straszyć żadnymi nawiedzonymi narzędziami typu wałek (Bogu dzięki, maluję pędzlem). :bejsbol: ;)

Anonymous - Pią 27 Cze, 2008 11:19

My mówimy o wałku bo to taka forma pocieszenia strach bowiem myśleć co może zrobić taki pendzel
Admete - Pią 27 Cze, 2008 11:29

Praedzio gdzie się przeprowadzasz? znalazłas nowa pracę? Zostawcie w spokoju nawiedzone wałki i inne zbrodnicze akcesoria zua ;) Prosze się zabrać za wielbienia. Zapalić kocioł wódki, posypać solą, odczynić uroki i takie tam obrządki, żeby można się zabrać za egzorcyzmy ;-) Moge zostać siostrą misjonarką tytularną. A co ;-) - w końcu szerzę wyznanie. Zaraz sprawdze kubeczek, a fotka z Deanem przy barze godna czci ;-)
soph - Pią 27 Cze, 2008 12:02

Siostro Misjonarko a jaką rolę w naszych obrzędach będą odgrywały ręczniczki ? :wink:
praedzio - Pią 27 Cze, 2008 12:04

Na posągu Deana specjalna kapłanka mogłaby zawiązać święty turban. ;)

Posągiem Samuela zajmę się sama. :mrgreen:

Deanariell - Pią 27 Cze, 2008 12:11

praedzio napisał/a:
Zdefiniuj, proszę, słowo "zdrowie psychiczne"... :rotfl:

Długo się zastanawiałam nad definicją, ale stwierdzam, że ciężko to pojęcie ubrać w ramki ;) Bo tak np. ja się czuję (póki co :P ) psychicznie zdrowa - a jednak znaleźliby się ludzie, którzy sądząc po moich wypowiedziach (oraz treści uwielbianych przeze mnie seriali), najchętniej wysłaliby mnie na leczenie... Przykład? Ostatnio nagabywała mnie telefonicznie pani z telekomunikacji z propozycją zmiany abonamentu na korzystniejszy - odmówiłam - na jej pytanie o powód odmowy, skoro to taka dobra oferta (!!!), odpowiedziałam, że zwyczajnie nie mam teraz nastroju do zmian i czuję do nich niechęć :P Panią lekko mówiąc zatkało - kompletnie nie przemówiła do niej moja argumentacja... :rotfl: Niech się cieszy, że jej nie zaczęłam opowiadać o III serii SPN - jest tam taki odcinek, gdzie jedna bardzo zła istota robi ludziom ziaziu za pomocą linii telefonicznych :excited:

Spoiler:
Kapitalny jest tam ten moment, kiedy Dean'owi wydaje się, że słyszy w słuchawce głos ojca... Biedny... :cry2: I tym razem to Sam podchodzi do całej sprawy sceptycznie...

Wniosek: telefony (i nowe abonamenty) również mogą być niebezpieczne! A pani się nie zna! :rotfl:

lady_kasiek napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Wałek do farby w rękach Kripke?
na pewno bo takim odcinku któryś z braci zostałby impotentem :mrgreen:

:shock: :paddotylu: :confused3: :-P <------- bardzo wymowny komentarz, prawda? ;)

lady_kasiek napisał/a:
mówimy o wałku bo to taka forma pocieszenia strach bowiem myśleć co może zrobić taki pendzel

Nie pomyślałam o pędzlu! :rotfl:

Aragonte napisał/a:
pochwalę się - poznałam w realu Praedzio

Ale miałaś faaaajnie!!! Ja też tak chcę :mrgreen:
Aragonte napisał/a:
Praedzio, mogę powiedzieć o zboczonym pięćdziesięciolatku? Moooogę?

Opowiedz! Opowiedz! :excited:

Aragonte napisał/a:
A tak w ogóle to dzisiaj kończę korektę chałtury, wysyłam i planuję wieczorem małą sesję SPN

:oklaski: :oklaski: :oklaski:

praedzio napisał/a:
Ej, ej...! W najbliższych dniach zabieram się za malowanie swojego pokoju

Nawet mi nie mów... mnie czeka remont całej chaty, bo jeszcze nie zdążyliśmy wykończyć całej od nowości... :( Nie wyobrażam sobie tego bajzlu... za stara na to jestem... no ale nie ma wyjścia... :confused3: Zanim to się skończy, to sama będę nawiedzona i ktoś będzie musiał odprawić nade mną egzorcyzmy... :-|

Aragonte napisał/a:
Admete - siostra przełożona i misjonarka
:rotfl:
Admete napisał/a:
Moge zostać siostra misjonarka tytularną. A co ;-) - w końcu szerzę wyznanie.

Zaiste, szerzysz ;) No to teraz trzeba chyba popracować nad projektem habitów? :-P

Admete napisał/a:
Zostawcie w spokoju nawiedzone wałki i inne zbrodnicze akcesoria zua ;) Proszę się zabrać za wielbienia.

Jasssssne, sesesesesesese :-D No to już - przyjmuję odpowiednią postawę przed ołtarzykiem... :thud: :thud: :thud:

Anonymous - Pią 27 Cze, 2008 12:14

praedzio napisał/a:
Posągiem Samuela zajmę się sama.

To Ty tak myslisz :mrgreen:

Deanariell - Pią 27 Cze, 2008 12:23

soph napisał/a:
Siostro Misjonarko a jaką rolę w naszych obrzędach będą odgrywały ręczniczki ?

praedzio napisał/a:
Na posągu Deana specjalna kapłanka mogłaby zawiązać święty turban.

Ja proponuję zostawić na posągach (oczywiście realistycznych i naturalnej wielkości :P - matko... posąg Sama byłby z mojego niskiego punktu widzenia ogroooomny... :wink: ) te zue ręczniczki w miejscach im przeznaczonych, czyli na biodrach - odsłaniałoby się je uroczyście w okresie wielkich świąt... To dopiero byłby natchniony widok do rozmyślań i medytacji... :-P :rotfl:

praedzio - Pią 27 Cze, 2008 12:25

*drugi zawał* :thud:
Deanariell - Pią 27 Cze, 2008 12:33

praedzio napisał/a:
*drugi zawał* :thud:

Praedzio ja Cię bardzo proszę, przystopuj z tymi zawałami, bo przy trzecim nam tu zejdziesz i będę Cię miała na sumieniu... :rotfl: A nie wiem czy demony chciałyby moją duszę za Twoje życie, nie nazywam się (niestety... :( ) Winchester, więc nie mam tam takich chodów... :sorry3:
Może herbatki ziołowej na uspokojenie? ;) :herbatka:

praedzio - Pią 27 Cze, 2008 12:34

*Podsuwa wiaderko*
Polewaj! :D

Anonymous - Pią 27 Cze, 2008 12:37

[quote="Deanariell"][quote="soph"]Siostro Misjonarko a jaką rolę w naszych obrzędach będą odgrywały ręczniczki ? [/quote]
[quote="praedzio"]Na posągu Deana specjalna kapłanka mogłaby zawiązać święty turban.[/quote]
Ja proponuję zostawić na posągach (oczywiście realistycznych i naturalnej wielkości :P - matko... posąg Sama byłby z mojego niskiego punktu widzenia ogroooomny... :wink: ) te zue ręczniczki w miejscach im przeznaczonych, czyli na biodrach - odsłaniałoby się je uroczyście w okresie wielkich świąt... To dopiero byłby natchniony widok do rozmyślań i medytacji... :-P :rotfl: [/quote]
Rozmyślań i medytacji??? :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Deanariell - Pią 27 Cze, 2008 14:14

Aragonte z piwnicy napisał/a:
Rozmyślań i medytacji??? :rotfl: :rotfl: :rotfl:

A czegóż innego? :-P W naszym świątobliwym zakonie? :roll: :wink:

Agn - Pią 27 Cze, 2008 20:04

lady_kasiek napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Wałek do farby w rękach Kripke?

na pewno bo takim odcinku któryś z braci zostałby impotentem :mrgreen:
tak mi się skojarzyło nie wiem dlaczego

Albo by wałek... albo nie skończę. *udaje, że jej nie ma*

Deanariell napisał/a:
Admete napisał/a:
Nie jestem sobie w stanie wyobrazić, co mógłby zrobić nawiedzony wałek do farby, ale na pewno byłyby to rzeczy straszne

Ja jestem w stanie... :-P ale zapewniam Cię, że nie chcesz wiedzieć, co mi przyszło na myśl... :rotfl:

Ale JA bym chciała wiedzieć! :mysle:

lady_kasiek napisał/a:
praedzio napisał/a:
Posągiem Samuela zajmę się sama.

To Ty tak myslisz :mrgreen:

Właśnie! Solistka się znalazła...

praedzio - Pią 27 Cze, 2008 20:33

No, proszę - bunt?! ;) Jestem najstarsza stażem z naszej czwórki (myślę, że Aragonte również się dołączy do naszego kółka różańcowego ;) ) w oglądaniu SPN! :mrgreen: Tak więc niewiele w tym temacie macie do gadania! :P

P.S. No, dooobraaa... Jak się zasłużycie, to dostąpicie zaszczytu spowijania Samowych bioder świątobliwym ręcznikiem ;)

*zagląda podejrzliwie do filiżanki z capuccino*
Ktoś mi czegoś dosypał? :wink:

Agn - Pią 27 Cze, 2008 20:39

Najstarsza? Proszę o jakieś dowody!

*odpala szósty odcinek*

PS Dosypał? *przygląda się białemu proszkowi* To chyba cukier?



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group