To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Fajny film wczoraj widzialam... III

Admete - Wto 27 Maj, 2008 12:49

No to w końcu jest ten syn czy go nie ma? Ciekawa jestem, a na razie do kina nie mam czasu iść, więc sie nie dowiem.
BeeMeR - Wto 27 Maj, 2008 15:07

Admete
Spoiler:
Jest, jest :)

Admete - Wto 27 Maj, 2008 15:42

Zaspoileruj mi więcej na ten temat :-) Możliwe, że z powodu konca roku i wszystkich papierków ominie mnie zarówno Narnia jak i Indiana.
Harry_the_Cat - Wto 27 Maj, 2008 20:30

BeeMeR napisał/a:
mnie się Indiana-dziadek-Johns całkiem podobał


Harrison był ok. Reszta gorzej. A już zupełnie mi Shia nie pasował :confused3:

Pemberley - Śro 28 Maj, 2008 14:49

Najnowszy Indiana nie jest zly, ale nie powala na kolana. Trojka byla zdecydowanie duzo lepsza. Film mozna spokojnie obejrzec na telewizorku, efekty sa jak przed dwudziestu lat, (robione zreszta ponoc ta sama technika co wtedy dla zachowania autentycznosci) no i troche za duzo jak dla mnie nawiazan do innych filmow Spielberga, zwlaszcza
Spoiler:
ET dzwoni dom
.
A co do pewnych tekstow to nie bardzo rozumiem, czy autor scenariusza nie wiedzial, ze Lipsk w czasach zimnej wojny byl sobie lezal na terenie tych zlych Niemiec, czy mamy to odebrac jednak jako ostateczne ujawnienie sympatii komunistycznych Indiany?? :mrgreen:

RaczejRozwazna - Śro 28 Maj, 2008 20:21

Admete napisał/a:
Zaspoileruj mi więcej na ten temat :-) Możliwe, że z powodu konca roku i wszystkich papierków ominie mnie zarówno Narnia jak i Indiana.


No co Ty! Indiana jak Indiana, ale Narnia?!! :wink:

Ale co do Indiany - mnie tam się młody Jones podobał. Ryczałam ze śmiechu podczas jego "akcji" i "tekstów" typu: Nieźle się bijesz jak na staruszka. Ile masz lat? 80?.

Natomiast "odlotowa" końcówka jak dla mnie nieco przesolona. Chociaż warto usłyszeć Indianę mówiącego do syna per "Junior" na końcu. I tekst: "Jeśli gdzieś tam Twój dziedek to słyszy to pęka ze śmiechu" :mrgreen:

Admete - Śro 28 Maj, 2008 20:44

Nie bardzo mam czas i nie mam z kim iść, bo przyjaciółka idzie z uczniami ( też organizuję, ale w życiu bym z uczniami nie poszła, never ), a reszta znajomych nie ogląda takich filmów. Nie mam też nastroju, cały czas zajmuję się jakimiś głupotami. Na przykład 300 "cegiełek" robię na festyn...
RaczejRozwazna - Śro 28 Maj, 2008 21:02

Admete napisał/a:
Nie bardzo mam czas i nie mam z kim iść, bo przyjaciółka idzie z uczniami ( też organizuję, ale w życiu bym z uczniami nie poszła, never ), a reszta znajomych nie ogląda takich filmów. Nie mam też nastroju, cały czas zajmuję się jakimiś głupotami. Na przykład 300 "cegiełek" robię na festyn...


jaki festyn? O rany, jak słyszę o "pracy ręcznej" to oblewają mnie zimne poty...

Admete - Śro 28 Maj, 2008 22:00

Wsiowy festyn ;-)
Aragonte - Śro 28 Maj, 2008 22:08

Admete napisał/a:
Wsiowy festyn ;-)

Nie mów, że to piknik europejski :lol: Połowa moich ksiażek i gadżetów irlandzkich (włącznie z butami do stepu) wyląduje w ten weekend na stoisku irlandzkim, tworzonym przez klasę mojej przyjaciółki :)

praedzio - Czw 29 Maj, 2008 08:39

Widzę, że nie tylko moja szkoła organizuje festyn. :D Łączę się z wami w bólu.
Admete - Czw 29 Maj, 2008 13:22

Żaden europejski - wsiowy jak cholera ;-)
RaczejRozwazna - Czw 29 Maj, 2008 14:40

takie są najlepsze. :lol:
Admete - Czw 29 Maj, 2008 14:48

Nie z mojego punktu widzenia ;-)
RaczejRozwazna - Pią 30 Maj, 2008 01:10

Właśnie wróciłam z "Księcia Kaspiana". Fantastyczny!!! zamieściłam dość przydługawą (no cóż :wink: ) quasi recenzję w wątku narnijskim. Gorąco polecam, ale należy unikać jak ognia dubbingu. Tytułowy książę rewelacyjny i ma bardzo piękne, czarne oczy :-P
Caitriona - Pon 02 Cze, 2008 08:36

Admete napisał/a:
Ostatnio widziałam film koreański Classic.
Wzruszałam się i śmiałam w trakcie oglądania tego filmu. Naprawdę piękna rzecz :-) Polecam.


Też obejrzałam i również mogę polecić. Podobała mi się cała historia, prosta ale w sumie niesamowita. Troszku się pośmiałam, trochę było mi żal. Ale całość bardzo dobrze zrobiona i miło się ogląda. Ja nie znam kina z tamtych stron - ale to co widziałam dotychczas (Turn left, Turn right, Classic, Siworae, niektóre anime) bardzo mi się podobało.

Admete - Pon 02 Cze, 2008 14:07

Siworae? O czym to? Nie znam. Może to IL Mare?
Anonymous - Pon 02 Cze, 2008 16:54

Oglądnełam "Elżbieta. Złoty wiek" nmiestety film mi się nie spodobał. Może nawet nie tyle nie spodobał co nie zrobił wrażenia. czuję niedosyt :| jedynie muzyka mi się bardzo podobała i stroje królowej. i szkoda mi było, że armada przegrała
Trzykrotka - Pon 02 Cze, 2008 17:31

A Clive? Jakże to tak? Nie podobał Ci się błękitnooki pirat, Kaśku? :-D
Anonymous - Pon 02 Cze, 2008 17:35

Nie napisałam? :mysle:
tak no... pirat był kolejną ozdobą bardzo miłą memu oku :ops1: ale za mało, za mało :wink:

Caitriona - Pon 02 Cze, 2008 21:40

Admete napisał/a:
Siworae? O czym to? Nie znam. Może to IL Mare?

Tak; to jest pierwowzór Domu nad jeziorem :D

Clive w Elizabeth jest powalający.... Cudowny... Jak opowiada o porózach królowej to normalnie mam ochotę popłynąc z nim gdziekolwiek, a dodam ze za morzem nie przepadam ;)

Anonymous - Pon 02 Cze, 2008 22:13

Caitriona napisał/a:
a dodam ze za morzem nie przepadam

za to ja uwielbiam i on faktycznie pięknie opowiada, i o tym gdy pojawia się strzępek, mgła i masz nadzieję, że to ląd

nicol81 - Pon 02 Cze, 2008 22:17

lady_kasiek napisał/a:
Oglądnełam "Elżbieta. Złoty wiek" nmiestety film mi się nie spodobał. Może nawet nie tyle nie spodobał co nie zrobił wrażenia. czuję niedosyt :| jedynie muzyka mi się bardzo podobała i stroje królowej. i szkoda mi było, że armada przegrała

Lady Kasiek, w prezencie proszę komentarz do tego filmu :mrgreen:
http://history-spork.live...816.html#cutid1

Anonymous - Pon 02 Cze, 2008 22:21

po angielskiemu :| moje oczy dziś tego nie zniosą są opatrzone i wypłakane zestresowane bardzo.
trifle - Pią 06 Cze, 2008 11:23

A ja obejrzałam niedawno opisywane już przez Admete i Caitrionę "Turn left, turn right". To właściwie taki film dla nastolatków, te wszystkie niedoszłe spotkania i przeszkody troszkę mogą zirytować, ale para głównych bohaterów jest tak sympatyczna i tak miło się ich ogląda, że przymyka się oko. Naprawdę rzadko mi się zdarza, żeby aktorzy, tacy młodzi, właściwie od razu wzbudzili tak pozytywne emocje. No i trzęsienie ziemi - Deus ex machina po prostu :D


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group