To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji

Agn - Czw 01 Maj, 2014 00:44

Powtarzanie boskich inicjałów to nic złego, serio. :mrgreen:
A ja to co? Wyobrażam sobie, jak szczerze nienawidzicie liter L, M i H. ;)

Aragonte - Czw 01 Maj, 2014 00:47

Ależ ja LMH bardzo lubię :) To było moje pierwsze dramowe zauroczenie :serce:
Za młody jest dla mnie, fakt, ale lubić go nie przestałam.

Trzykrotka - Czw 01 Maj, 2014 01:10

Już na nos padam bo godzina późna, a dzień był trudny, ale muszę się podzielić tą piosenką. przez którą teraz leję łzy, a której wcześniej nie znałam.

Piano Man, Billy Joel, który wygląda jak pierwszy lepszy cwaniaczek, ale kiedy zacznie śpiewać, to nie da się przestać słuchać oraz Sun Jae i Hye Won, w dresach, przytuleni do siebie na długość ramienia, połączeni jedną parą słuchawek, słuchający tej piosenki. I - jak ja - Hye Won płacze.

http://www.tekstowo.pl/pi...,piano_man.html

Tutaj piosenka i tekst, bo z tekstem jej trzeba wysłuchać. Jak dla mnie to nie jest wcale piosenka - hymn wszystkich pubów, tylko opowieść o życiu, którego już się nie da zmienić, a które poszło zupełnie nie tak. Dlatego ona płacze, bo to o niej. Ale może być tez o nim.

Za takie momenty uwielbiam SLA. Mało już zostało do końca :(

Admete - Czw 01 Maj, 2014 08:05

Och zawsze lubiłam Billy'ego Joela. Też lubię LMH, uważam, że wśród młodych aktorów jest chyba najzdolniejszy. No i przystojny bardzo, o ile mu nie zrobią krzywdy ubraniem lub grzywką. A właśnie przypomniało mi się za co jeszcze lubię BV - to drama sprzed 6 lat i stroje mają tam normalne. Nie takie obcisłe, nie aż tak wystylizowane. No i nie ma tych okropnych fryzur z grzywkami, do których nigdy się w pełni nie przekonam. Poza tym cała obsada jest dobrze dobrana i świetnie razem wypada. Może najsłabsza jest aktorka grająca nastolatkę, ale reszta świetna. Ścieżka dźwiękowa ( ta oryginalna i ta z muzyki klasycznej ) podoba mi się wyjątkowo.
Właśnie doczytałam w komentarzach na dramabeans, że KMM byłby świetnym koreańskim profesorem Snape'm i doznałam olśnienia. Kang Mae to taki Snape w wydaniu fanfika Toroj! I autorka komentarzy oczywiście przepadła dla KMM i jego postaci, mimo że postać jest zupełnie pokręcona:
Cytat:
"Come on, hands up, who admits to liking Kang Gun Woo the elder despite his asshattery? There were many moments of squee. :D :D :D If I flail or fangirl too much, let me know. I tend to get carried away."

Admete - Czw 01 Maj, 2014 08:20

Agn, Zooshe piszę nowy post, żeby go oddzielić od głównego wątku. Wiem, że nie chcecie nowego wątku dramowego, ale niestety trzeba będzie taki założyć. Nigdy do tej pory nie było tak długiego i niestety obecny jest już technicznie nie do ogarnięcia.. To znaczy, że my go w panelu moderatora nie jesteśmy w stanie załadować, nie otwiera się. Nie możemy więc go zamknąć, nie możemy nic w nim zmoderować, gdyby się w nim coś działo ( nie dzieje się, wiem ). Możemy najwyżej napisać, że już w nim nie dyskutujemy i jest drugi. Nie jestem wam w stanie powiedzieć, co będzie gdy wątek jeszcze bardziej się wydłuży, a przecież nie chcemy, by się kiedyś coś kiedyś technicznie podziało. Proszę was o zrozumienie i wybór nazwy drugiego wątku ( może być taka sama z numerem, może być inna ).
zooshe - Czw 01 Maj, 2014 08:42

No cóż jak trzeba to trzeba. Dodaj po prostu jakąś cyferkę do tytułu.
Admete - Czw 01 Maj, 2014 08:46

OK, poczekam jeszcze na Agn. Musi być formalnie :) A przy okazji Cho Seung-Woo czyli nasz Ki Dong Chan ma w planach jakiś kolejny film czy dramę? Czy może skupi się na występach?
zooshe - Czw 01 Maj, 2014 09:37

Admete napisał/a:

A przy okazji Cho Seung-Woo czyli nasz Ki Dong Chan ma w planach jakiś kolejny film czy dramę? Czy może skupi się na występach?

Nic nie wiem o planach, pewnie jak do tej pory skupi się na filmach i musicalach a w dramie może zobaczymy go dopiero za jakieś kilka lat. :cry2:

A propos musicali, znasz tą piosenkę z Hedwig.
https://www.youtube.com/watch?v=wYAxlboAgJE
Głos to on ma dobry. :serduszkate:

BeeMeR - Czw 01 Maj, 2014 09:51

Cytat:
Tak mi głupio ładować się znowu z LMH między KMM a KMM... Nie chcę dziewczyn wybijać z rytmu...
Hm, czyli ja też nie powinnam pisać że mam maleńki Yoochunowy crush po RP, żeby się nie wcinać? ;) Sama się sobie dziwię, bo on mi się nie podoba, ale na chwilę chyba zaczął ;)
Na tyle, że zerknęłam na bts, a nie zawsze mi się chce, i dochodzę do wniosku, że chyba fani mają trochę racji w tym, że on też zaliczył crush względem swojej partnerki dramowej sądząc po tym jak się o niej wypowiada, uśmiecha, przytula etc. - z drugiej strony fani zawsze zrobią z igły widły i zmontują filmiki tak, by dowodziły tego, czego by sobie życzyli ;)

Aragonte napisał/a:
Ależ ja LMH bardzo lubię :) To było moje pierwsze dramowe zauroczenie :serce:
Za młody jest dla mnie, fakt, ale lubić go nie przestałam.
Dla mnie wielu jest za młodych, ale mnie to nie powstrzymuje przed lubieniem ich :mrgreen:

Admete napisał/a:
KMM byłby świetnym koreańskim profesorem Snape'm
Oj, taaak :mysle: :serduszkate: :serduszkate: :serduszkate:
Admete - Czw 01 Maj, 2014 09:58

Nie znałam tej piosenki - też lubię jak on śpiewa. Dużo w tym śpiewaniu emocji. To zostaje nam oglądanie filmów. BeeMer czasem tak bywa, że ktoś nam nagle się spodoba ;) Ja tam uważam, że łądnie w Three days oddaje zakłopotanie i zainteresowanie policjantką. Mnie już teraz ten Snape nie będzie mógł wyjść z głowy.
Trzykrotka - Czw 01 Maj, 2014 10:14

:lol:
zooshe napisał/a:
No cóż jak trzeba to trzeba. Dodaj po prostu jakąś cyferkę do tytułu.

Albo jakąś ładną nazwę. Kimchi, soju i koreańska wołowina :lol:

Admete - Czw 01 Maj, 2014 10:17

Miałam nadzieję, że popuścicie wodze fantazji ;) Pamiętam dywagacje, jak nazwać kolejna odsłonę wątku spn.
BeeMeR - Czw 01 Maj, 2014 10:32

Admete napisał/a:
BeeMer czasem tak bywa, że ktoś nam nagle się spodoba ;)
Tak jakbym nie wiedziała :mrgreen:
A ja dla niego zawsze miałam miejsce w sercu, taki klasyczny "soft spot", nawet w SKKS, gdzie jest sztywny gra tak sobie różnie :P Acz tam to nieodmiennie zachwyca mnie Wachlarz :serduszkate: , a urzeka Świrus :serce:

Admete - Czw 01 Maj, 2014 10:33

Czy ktoś kiedyś wspominał tutaj o dramie City Hall? Oglądał ktoś?
BeeMeR - Czw 01 Maj, 2014 10:36

Trzykrotka ogląda(ła) - pisała o tym:
http://forum.northandsout...8729.htm#378729
http://forum.northandsout...0520.htm#380520

ja mam w planie - kiedyś, jak wszystko ;)

Agn - Czw 01 Maj, 2014 11:10

Ja właśnie wylatuję, więc tylko - okej, to już dla mnie zrozumiałe. Nie ładuje się. Wobec tego też jestem za numerkiem na końcu tej samej nazwy i już.
Obejrzałam Chingoo 2 wrażenia jutro późnym wieczorem, bo teraz już nie zdążę. Lecę na autobus. Paaaaaaaaaaaaa!

Aragonte - Czw 01 Maj, 2014 11:13

Admete napisał/a:
Właśnie doczytałam w komentarzach na dramabeans, że KMM byłby świetnym koreańskim profesorem Snape'm i doznałam olśnienia. Kang Mae to taki Snape w wydaniu fanfika Toroj!

O, widzę, że też czytasz komentarze na dramabeans :mrgreen: Widziałam to porównanie, faktycznie jest bardzo trafne. Kang Mae ma wiele wspólnego ze Snapem.
Kiedy zabierasz się za kolejne odcinki, Admete? W dziewiątce, jak wiesz, Maestro jeden jedyny raz się roześmieje :wink:

Admete - Czw 01 Maj, 2014 12:36

Jeśli Trzykrotka ma ten serial, to bym spróbowała. Widziałam fragment i może by mi się dało obejrzeć. Agn to się założy taki nowy wątek wkrótce. Może być dziś wieczorem. I czekam na twoje relacje z filmu.
Dzisiejsze esemesy do Aragonte sponsorowały: ciemny garnitur, fioletowy krawat, koszula w prążki. Stwierdziłyśmy obie, że jesteśmy płytkie jako kałuża w czasie letnich upałów. Krótka scena - Kang Mae podchodzi do Ru Mi, patrzy na nią i mówi tym swoim głosem, czy jest zadowolona i że nie powinna już więcej płakać. No i zaliczam zjazd na podłogę ;) Odcinek cudny ( wiem, powtarzam się ;) ). Konflikt z orkiestrą, słuszne wyrzuty ajummy i trębacza, ale z drugiej strony równie słuszne wypunktowanie przez Du Ru Mi, co Kang dla nich zrobił. Faktycznie to, co mówi, jest często okropne, ale ostatecznie doprowadził słabą orkiestrę do dobrego występu, stworzył orkiestrę profesjonalną, dał szansę tym gorszym muzykom ( musiał zrobić to tylnymi drzwiami, inaczej się nie dało ). Na pewno nie potrafi się dobrze komunikować z innymi, rozumie głównie muzykę. Lubi Du Ru Mi, ale ( słusznie ) uważa, ze nie jest dla niej i młody Gun Woo jest w sam raz - dobry mężczyzna już w niej zakochany. I te prawie przeprosiny, a zaraz potem przyjęcie urodzinowe od orkiestry ;)
Aragonte wypisz wymaluj Snape.

Aragonte - Czw 01 Maj, 2014 12:55

Pociesz się, Admete, że ta podłoga została już wyfroterowana przeze mnie - toż nie pierwszy raz to oglądałam i nie pierwszy zaliczyłam zjazd z wrażenia :wink: A niby nic się tam nie dzieje, kurczę - Kang Mae tylko przywołuje Du Ru Mi, podchodzi nieśpiesznie (we wspomnianym wcześniej garniturze, a jakże), patrzy (ale jak patrzy :wink: ) i rzuca dwa zdania tym swoim niskim głosem. No i wystarczy, jestem rozplaśnięta na posadzce :serce:

Przeczytałam posta Trzykrotki o City Hall - chyba mogłoby mnie to zainteresować.

BeeMeR - Czw 01 Maj, 2014 13:21

Admete napisał/a:
Jeśli Trzykrotka ma ten serial, to bym spróbowała
City Hall? Jak nie Trzykrotka, to ja mam i chętnie służę jakby co :kwiatek:

A zachwycajcie się ile wlezie, to mnie ośmiela by się zachwycać również :mrgreen:
Bo czasem to mam wrażenie, że ja z tej kałuży nie wychodzę jak się tak co chwilę zachwycam kim innym ;)

Admete - Czw 01 Maj, 2014 13:29

A to może przy jakimś spotkaniu :) W City Hall gra taki wysoki, interesujący pan ;) Aragonte mówisz, że ta podłoga to jest czysta dzięki tobie? ;) Ważne, by każda znalazła sobie swój obiekt do zachwycania się, a potem to już ogólna szczęśliwość w wątku ;) BeeMer masz bardzo ładny avek.
Przy okazji - są jakieś inne źródła napisów oprócz subscene? Na razie nie ma tam śladu New Leaf, ale może to pod innym tytułem pójdzie?

Aragonte - Czw 01 Maj, 2014 15:12

Zdecydowanie przyczyniłam się do wyfroterowania tego kawałka podłogi :wink:

No dobra, odcinek dziesiąty podejrzany po raz kolejny, idę jeść, bo umieram z głodu.

Admete - Czw 01 Maj, 2014 15:16

Taaa...to znowu ja ;) Korzystam z lazy day ;) Jutro już nie będę mieć tyle czasu na oglądanie. Obejrzałam odcinek 10 Beethoven Virus - mocny był. Koncert ostatecznie doszedł do skutku, mimo kłopotów z chórem, powodzią i ludźmi, którzy stracili z tego powodu domy. Dostaliśmy też retrospekcję z dzieciństwa dyrygenta, więc teraz jego brak umiejętności komunikacyjnych trochę się wyjaśnił. Trudno po czymś takim, dogadywać się z ludźmi. Muzyka stanowiła i stanowi dla niego jedyny sposób wyrażania emocji. Muzyka go uratowała. Żal mi Kang Mae. Lubię ludzi z orkiestry, młodego Gun Woo, Ru Mi, która pozwoliła sobie na fascynację niewłaściwym mężczyzną.
Tym razem esemesów zdecydowanie nie sponsorowała wstrętna piżama szpitalna ;) Idź zjedz, bo zemdlejesz jak Maestro ;)
Troche podejrzałam następne odcinki i martwi mnie odrobinę melodramat ogólny, ale Kim Myung Min gra tak dobrze, że zniosę nawet melodramat ( jakoś ;) ).
Są już napisy do New Leaf.

Aragonte - Czw 01 Maj, 2014 16:13

No niestety, trochę "melo" też będzie, ale jakoś to zniosłam. Jasne, że BV ma lepsze i gorsze odcinki, jak wszystkie chyba k-dramy.
Admete - Czw 01 Maj, 2014 16:18

Ale ma KMM i to jest plus tak duży, że wystarcza za wszelkie wady samego serialu. Aragonte trafiłam na taką nocną rozmowę Kang Mae z Gun Wo...Kang Mae rozbił kieliszek o ścianę. Wow...dobrze to było zagrane.
Muszę sobie zrobić przerwę w oglądaniu BV, bo mam tylko Kang Mae w głowie ;) Ja tak nie mogę się zagłębiać w fikcję, bo mi to szkodzi, a maestro jest wymagająca postacią ;)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group