Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 2 wątku
Agn - Śro 14 Maj, 2014 11:51
| Cytat: | I dlatego tak mi się ta drama podoba
(oczywiście to nie ma nic wspólnego z głównym bohaterem, nic a nic ) |
Ależ skąd.
Owszem, drama jest fajna, ale główny bohater dodaje jej jeszcze kilka punktów.
| Anaru napisał/a: | Agn napisał/a:
Niestety, ale obawiam się, że zgromadzone tu damy nie hańbią się kłamstwem.
Eee? |
W sensie jako rzekły - co odcinek mamy cliffhanger. A ja miałam jeszcze złudzenia...
| BeeMeR napisał/a: | Dlaczego miałoby to dziwić - ja się relaksuję przy filmach katastroficznych jak miliony umierają (a cierpi i biega w kółko na ekranie garstka ) a Ania przy horrorach |
Khm, tak, tylko że raz GG14D jest mało relaksująca, raczej doprowadza do stanu przedzawałowego, a dwa - trudno ją zrównać z horrorami, które podziwia Ania, a i twoje katastroficzne nierzadko prezentują mimo wszystko... eeee... inny tym rozrywki niż ta drama.
| Trzykrotka napisał/a: | A angielszyzna jest w słownikach.
ling.pl
megaslownik.pl
pl.bab.la
i tym podobnych. |
Megaslownik (mój ulubiony!) z niewiadomych powodów nie ma już angielskiego na swoim składzie. Niemiecki, rosyjski, włoski, francuski - proszę bardzo. Tudzież sł. synonimów. Ale angielski wykasowali, świnie.
| zooshe napisał/a: | Niestety linki na emediabuzz nie działają. |
A chomiś?
zooshe - Śro 14 Maj, 2014 11:53
| Aragonte napisał/a: | Ej no, coś się dzieje na emediabuzz??? Środa dzisiaj, musi działać |
Strona działa po prostu linki do GL wygasły.
Aragonte - Śro 14 Maj, 2014 13:51
Od jakiegoś czasu zapominam to wrzucić - głownie zainteresuje to Admete jako fankę BV, ale może nie tylko
Znalezione na Soompi pozdrowienia od KMM plus autograf
Wydrukowałam to sobie i przypięłam na korkowej tablicy przy kompie stacjonarnym
Admete - Śro 14 Maj, 2014 14:04
Chyba też powinnam wydrukować
Aragonte - Śro 14 Maj, 2014 14:19
Wydrukuj, mówię ci: mała rzecz, a cieszy
Edit: nooo, piąty odcinek już leci, podczytuję pierwsze komentarze na Soompi
Aragonte - Śro 14 Maj, 2014 16:27
Początek piątego odcinka
https://www.facebook.com/...&type=2&theater
BeeMeR - Śro 14 Maj, 2014 16:32
SLA odc 15
Kiedy czytałam o tych publicznych całusach i przytuleniach to mi się to wydawało mocno niezgodne z charakterem nauczycielki (dalej mi się wydaje) ale wyszło ładnie. To właściwie pierwsza scena, w której widzą ją radosną i odprężoną - tak naprawdę. Gdyby takich wspólnych scen było więcej (radosnych i odprężonych - dotychczas także przy nim była w dużej mierze spięta i sztywna), być może mogłabym uwierzyć w jej miłość do niego (że on jest zakochany uwierzyć mi łatwiej) - póki co od pierwszego wspólnego grania mam wrażenie, że kręci ją w nim głównie jego talent, a nie on sam Acz to i tak więcej niż w mężu, w którym nie kręci jej absolutnie nic
Drama zapamięta mi się jako miks czerni i żółci, światła i mroku - większość zdjęć celebruje te właśnie kolory:
Aragonte - Śro 14 Maj, 2014 16:35
Taka sobie fotka z piątego odcinka NL Chyba podejrzenia dotyczące biurowego romansu mają się dobrze - te podejrzliwe spojrzenia
I filmik z kręcenia NL:
https://www.facebook.com/...&type=2&theater
Admete - Śro 14 Maj, 2014 20:42
Jak zwykle miałam szkolenie z koreańskiego W 5 odcinku NL jest sporo ciekawych scen. Z lżejszych jakieś straszne biurowe plotki - nic nie rozumiałam, ale sceny i tak wydawały się zabawne. Natomiast od dramatycznej strony mnóstwo scen, w których SJ zmaga się ze zdobywaną wiedza na temat własnej osoby. Tak mi przyszło do głowy Aragonte, że ten moment samotnej wędrówki do windy jest odwóceniem scen z dram, w których bohater podąża za nieświadomą niczego bohaterką. Tutaj Ji Yoon idzie za Suk Joo, choć motywy są jak na razie nieromatyczne. Inna piękna scena to ta pod domem ojca...Tutaj akurat wszystko rozgrywa się całkowicie bez słów, a i tak mamy jasność, o co chodzi. Dla mnie najważniejszym słowem opisującyj SJ jest samotność.
Aragonte - Śro 14 Maj, 2014 20:54
| Admete napisał/a: | | Tak mi przyszło do głowy Aragonte, że ten moment samotnej wędrówki do windy jest odwóceniem scen z dram, w których bohater podąża za nieświadomą niczego bohaterką. Tutaj Ji Yoon idzie za Suk Joo, choć motywy są jak na razie nieromatyczne. Inna piękna scena to ta pod domem ojca...Tutaj akurat wszystko rozgrywa się całkowicie bez słów, a i tak mamy jasność, o co chodzi. |
Właśnie dlatego mamy jasność Sceneria, muzyka, no i przede wszystkim gra KMM (którym coraz bardziej się zachwycam ), a dialogi po koreańsku nie przeszkadzają BTW scena piękna i przejmująca.
A kiedy Seok Joo szedł powolutku do windy po rozmowach z rybakami, jego twarz była pozornie nieruchoma i bez wyrazu - pozornie
Te biurowe plotki to moim zdaniem skupiały się na "romansie" Seok Joo i Ji Yoon
I pomyśleć, że najbardziej swojsko Seok Joo będzie czuł się w szpitalu, ech...
Nie mogę się doczekać na jakiś bardziej strawny sosik. No i na kolejny odcinek
Admete - Śro 14 Maj, 2014 20:56
Tak się jeszcze zastanawiam - może jednak tej amnezji nie będa przeciagać? Może Seauk Joo odzyska większość wspomnień i będzie musiał wtedy świadomie zadeycować, kim chce być? A na końcu...cóż...to KMM, więc pewnie mu każą cierpieć Umrze, zachoruje, straci ukochaną, wsadzą go do ciupy Niepotrzebne skreślić - już się boję...
Aragonte - Śro 14 Maj, 2014 21:01
Tak naprawdę byłoby to sensowne, gdyby musiał dokonać w pełni świadomego wyboru własnej drogi. Ale co go na niej czeka, to nie wiem, pewnie coś bolesnego, jak to bohaterów KMM Nadal nie jest jasne, co tam orzekli w szpitalu - moim zdaniem ma jakiegoś krwiaka po wypadku, który może się wchłonąć, ale może też powodować jakieś paskudne efekty (poza amnezją).
I masz rację, hasło "samotność" jest kluczowe (w przypadku Kang Mae też było, samotność i muzyka).
Na Soompi chwalą grę KMM za to, że ta zmiana charakteru nie jest gwałtowna, o 180 stopni, tylko subtelna i wyważona.
Aragonte - Śro 14 Maj, 2014 21:04
Hyhy - na Soompi wyłapali coś, co mnie irytowało przez ostatni tydzień
Nie najlepiej to świadczy o bystrości bohatera
Admete - Śro 14 Maj, 2014 21:04
No nic...trzeba się będzie pewnie ewentualnie przygotować na zakończenie, które niekoniecznie będzie nam odpowiadać.
Aragonte - Śro 14 Maj, 2014 21:06
Widziałaś mego drugiego posta?
Admete - Śro 14 Maj, 2014 21:10
Teraz widzę - zauważyłam to na soompi. Na szczęście pies jest pod opieką zawodowców, którzy pewnie wiedzą, że należy do prawnika
Aragonte - Śro 14 Maj, 2014 22:01
Na pewno wiedzą, ale nadal dziwi mnie, że Seok Joo zignorował zdjęcie na pracowym biurku, a deliberował, skąd wzięła się psia sierść w samochodzie
Agn - Śro 14 Maj, 2014 22:03
Obejrzę jutro wieczorem pewnie. A, nie, dopiero w piątek wieczorem, wygląda na to.
Właśnie zamówiłam sobie "Z Koreańczykiem za rękę" Anny Sawińskiej. Ufff... Teraz będę czekała jak na szpilkach.
Dobranoc!
Trzykrotka - Śro 14 Maj, 2014 23:34
| Agn napisał/a: |
Właśnie zamówiłam sobie "Z Koreańczykiem za rękę" Anny Sawińskiej. |
Brzmi romansowo!
Zdaj koniecznie sprawę - ciekawa jestem tej książki.
| BeeMeR napisał/a: | SLA odc 15
|
Jakie to ładne! Ona z taką uśmiechniętą, a nie napiętą twarzą, wygląda jak na swoim zdjęciu z czasów kiedy miała 20 lat. I razem są obrazem szczęścia - niechby tylko na chwilę.
Pewnie dopiero w piątek obejrzę SLA.
Dziś obejrzałam dopiero Gap Donga 7 odcinek.
Matko kochana, to święta prawda, co Matilda na ma bluzie - w tym mieście wszyscy mają nierówno... i chyba dlatego tak się to dobrze ogląda. Słodki Tae Oh proponuje Mad Monkowi "teraz ty bądź Gap Dongiem," jakby odstępował mu zaproszenie na bal, Tiger wysyła Mad Monka do szpitala (chyba chciał trafić w pistolet i poszło rykoszetem). Maria kumuluje wokół siebie masę emocji, do których teraz dochodzi zazdrość Matildy o Mad Monka i zazdrość (nie wiem czy tak to można nazwać) Tae Oh na widok zażyłości Monka z Marią.
Tym razem nie było żadnej zbrodni, ale Tae Oh wyraźnie wskazał, kogo sobie upatrzył na ofiarę. I ofiara chyba zdała sobie sprawę z tego, z kim ma do czynienia.
Najlepsze, że właściwie już wszyscy wiedzą, kto jest naśladowcą. I niczego nie mogą mu udowodnić.
Aragonte - Śro 14 Maj, 2014 23:56
Od razu mówię, że nie podgoniłam dziś za bardzo napisów do trzeciego odcinka New Leaf (coś tam dorobiłam, ale niewiele, bo coś mi spadło na głowę ) , więc jeśli ktoś chce oglądać ten odcinek, to niech nie czeka, tylko ogląda. Może kiedyś (kieeeedyś) dokończę
A! Zastanawiam się nad podsunięciem jakiejś sympatycznej obyczajowo-romansowej dramy (koniecznie z polskimi napisami, w sumie to optymalny byłby lektor, ale cóż) swojej mamie. Coś byście polecały? Bo z tych, które widziałam, nic mi nie przychodzi do głowy, a myślę, że tak naprawdę to dramy mogłyby się mamie spodobać
zooshe - Czw 15 Maj, 2014 08:12
Dzięki dziewczyny za pomoc z TGL.
Jesteście kochane.
To zdjęcie z psem na biurku i mnie się rzuciło w oczy. Ciekawe kiedy główny zainteresowany w końcu zauważy.
| Cytat: | Właśnie zamówiłam sobie "Z Koreańczykiem za rękę" Anny Sawińskiej. Ufff... Teraz będę czekała jak na szpilkach. |
Czekamy na recenzję.
| Cytat: | Dziś obejrzałam dopiero Gap Donga 7 odcinek.
Matko kochana, to święta prawda, co Matilda na ma bluzie - w tym mieście wszyscy mają nierówno... i chyba dlatego tak się to dobrze ogląda. |
No właśnie jeszcze do niedawna sądziłam, że Matylda jest najnormalniejsza z nich wszystkich, ale ostatni odcinek pokazuje, że się myliłam.
| Cytat: | | Najlepsze, że właściwie już wszyscy wiedzą, kto jest naśladowcą. I niczego nie mogą mu udowodnić. |
No właśnie wszyscy go podejrzewają nie mają tylko dowodu. Mnie zastanawia, jak w dalszym ciągu będzie unikał schwytania.
BeeMeR - Czw 15 Maj, 2014 08:45
TGL odc 2-3
Ja jestem trafiona-zatopiona jeśli idzie o dramę - podoba mi się
Nawet jeśli było kilka słabszych scen, jak wskakiwanie (po ścianach i z gwiazdami) do szpitalnego pokoju Gookko, które jest trochę na siłę, całość jest sympatyczna wielce. Oczywiście nawet nie udaję, że jestem obiektywna i bynajmniej nie twierdzę że drama spodoba się każdemu - ale to jest mój ulubiony rodzaj wątku romantycznego gdzie on to arogancki palant, zimny drań, który przeradza się już powoli w gorącego kochanka, a przynajmniej adoratora - tj. ma już wyraźne symptomy trafienia-zatopienia, chyba nawet już sobie uświadamia, że to nie serce-zastawka szwankuje i skutkuje przyspieszeniem tętna tylko zgoła co innego Gokku jest władczy, bywa wredny - zwłaszcza dla swojego asystenta (przemaluj moje kwestie z żółtych na niebiesko ) no i dla tych, których nie lubi ( jak cudnie wybierał sukienki waląc nimi menedżera Cadles w twarz ) no i dla panny - rządzi się, wydaje je polecenia, a potem się irytuje że ona ich słucha (i nie odbiera jego telefonu) albo nie słucha (i odbiera telefon) ale co chwilę coś dla niej robi, głównie anonimowo.
Panna jest ok, w sumie taka jak powinna być - nie zwala z nóg urodą jak "ta druga" - śliczna i szalenie zgrabna Yoo In Na (nogi to ona ma do samej ziemi, jak wszystkie "drugie"), ale jest ładna, radosna i ciepła - wystarczająco, by roztopić taki lodowiec emocjonalny jak Gokko początkowo.
Bardzo mi się podoba jej więź z bratem - jak się wspierają i rozumieją, oboje doskonale zdając sobie sprawę, że żyją blaskiem przebrzmiałej sławy i to się może lada chwila skończyć (a jak rżą z wyobrażenia Gokko w sukienkach ).
Podoba mi się również "ten drugi" - lekarz
Jeśli idzie o aktorstwo zdaję sobie sprawę z pewnych niedoskonałości, zwłaszcza odtwórcy głównej roli, złośliwy by się przyczepił ciągle podobnych min i co jakiś czas "wrażenia naćpania" ale ja tam już dawno jestem kupiona i mnie się podoba bardzo
Ta druga i ten drugi (w okularach i bez)
asystent o anielskiej cierpliwości, bohaterka z bratem, tuląca się butelki z Gokko (cały czas pisze mi się Gokku), reszta jej rodzinki, :
Trzykrotka - Czw 15 Maj, 2014 09:25
Ja z postaci uwielbiam jeszcze panią Moon, która żelazną rączką w aksamitnej rękawicy prowadzi DokKo przez meandry biznesu. Szyk, francyska klasa, cierpliwość, uroda i w ogóle - szacun. Że ona z nim nie zwariowała, to cud.
Kocham też doktorka. Na dramabeans, u których TGL, zwane tam The Best Love, ma wybudowany ołtarzyk okadzony tysiącem kadzideł, padały na jego temat teksty typu ty słodki nerdzie, ty. A do Ae Jeong wezwania marry him. Now! No ale czy to nie ciapul - kiedy oglądając Kang Se Ri w mini-mini i z nogami po niebo stwierdza, że jak będzie nosiła takie szpilki, to sobie zdeformuje midnicę, o, nawet on już widzi symptomy tej deformacji Albo kiedy podczas spotkania każe jej pokazywać język i daje poradę lekarską odnośnie odżywiania
Cha Seung Won momentami szarżował rolę Dokko, ale wydaje mi się, że emocjonalnie wygrał ją bardzo subtelnie i w sumie oddał idealnie pokręconą osobowość bohatera. Dokko jest jak przerośnięty Gu Jun Pyo - wielki dzieciuch, ale jak trzeba - skała i opoka. Seksowna skała i opoka. Wredna skała i opoka . Oj, tej wredoty jest w nim masa. A dobroć i słodycz musi się przez nią przebijać. Stąd DoKko zaraz zacznie operować kwiatowymi metaforami, którymi oszołomi Ae Jeong.
A doktorek będzie bułeczką - pożywną, ale nie zapełniającą serca tak, jak kwiaty.
Trochę zdjęć:
Wiadomo, że kiedy na ekranie jest LMH z podmalownym okiem, nie patrzy się na nikogo innego. Ale proszę - zobaczcie na fotce, kto wystąpił obok niego w klipe Dary

To zdjęcie z jakiegoś blogu poświęconego LMH
zooshe - Czw 15 Maj, 2014 11:34
| BeeMeR napisał/a: | zdobyłaś sobie? J całość prócz odcinka 3 pobrałam z emediabuzz z mega (ew. filefactory) - (bo to ładniejsza wersja niż doramax) |
Dzięki uprzejmości Agn powoli nabywam.
Na razie widziałam 1 odcinek.
Dokko jest niesamowity. Porównania z GJP jak najbardziej uzasadnione. Tylko o ile początkowy GJP momentami mnie wkurzał tak Dokko głównie śmieszy.
Tak dac się wrobić przy teleturnieju.
O bohaterce jeszcze nie wiem co myśleć. To kurczowe trzymanie się showbiznesu nawet za cenę robienia z siebie idiotki. Mam nadzieję że ma ku temu lepsze powody niż tylko parcie na szkło.
BeeMeR - Czw 15 Maj, 2014 11:52
| Trzykrotka napisał/a: | | Ja z postaci uwielbiam jeszcze panią Moon, która żelazną rączką w aksamitnej rękawicy prowadzi DokKo przez meandry biznesu. Szyk, francyska klasa, cierpliwość, uroda i w ogóle - szacun. Że ona z nim nie zwariowała, to cud. | A tak, ona też jest cudna - i ładnie mu wytłumaczyła, jak rozpoznać, że kogoś lubi (na pewno się nie domyśla kogo ). On jest trudny ( A Kang Min z KoD to nie? ), ale pani Moon, asystent, bohaterka - każde z nich znalazło do niego odpowiedni klucz i to działa. Może raz lepiej raz gorzej, ale wydaje mi się, że działa na każdym łączu
Doktorek jest absolutnie cudny również - ja ich już kocham obu
Nieżyciowy jest jednakże - faktycznie rozbieranie pięknej kobiety na czynniki pierwsze jak macica czy język rozkłada na łopatki
| Trzykrotka napisał/a: | | Dokko jest jak przerośnięty Gu Jun Pyo - wielki dzieciuch, ale jak trzeba - skała i opoka | Trochę tak, ale w nim obudziła się już opiekuńczość - jakaś potrzeba chronienia jej przed złym światem i porażką, na którą jest skazana wcześniej czy później - ona była sławna 10 lat temu, ale to minęło i coraz mniej się pamięta - są nowi celebryci, młodsze zespoły na topie. A ona wciąż się ładuje w jakiś skandal lub skandalik i ma coraz więcej antyfanów i nienawistnych komentarzy. A u GJP to bardziej widziałam próbę zarzucenia panny miłością i prezentami, a opieka i poznanie świata i marzeń GJD były na samym końcu (tj. poznał jej rodzinę dość wcześnie, ale długo zupełnie nie łapał co jest dla niej ważne i jak żyje i pracuje).
| Trzykrotka napisał/a: | | A doktorek będzie bułeczką - pożywną, ale nie zapełniającą serca tak, jak kwiaty. | Normalnie bym powiedziała, że wolę bułeczkę, bo kwiatami człowiek nie wyżyje ale na razie biorę oba warianty
Summa summarum: bardzo ładnie skontrastowani są bohaterowie, już na wstępie doskonale widać, co kogo w kim interesuje (poza urodą), intryguje, zadziwia czy pociąga (bo w niektórych dramach to tak mocno na sowo honoru ktoś się kimś interesuje - czasem mam wrażenie, że wyłącznie z definicji, że ktoś jest głównym bohaterem ) oczywiście z najczęstszym motywem (że dana osoba nie padła na kolana jak wszyscy dotąd) na czele.
Zapomniałam jeszcze wspomnieć, ze Koreańczycy mają niesłabnącą inwencję w kwestii zapisu swoich wybranków in-spe w komórkach
No i kwestii estetycznej - bohaterka miała absolutnie okropną spódnicę wyglądającą jak z podszewki, przezroczystą jak halka, spod której doskonale widać było granatowe legginsy Teleturniejowy kostium też był okropny - no ale właśnie - był teleturniejowy
|
|
|