Seriale - Dramy, czyli urok Azji
Aragonte - Sob 17 Sie, 2013 19:53
Irytuje mnie, że nawet tak doświadczona i inteligentna osoba jak Nadworna Dama Choi nie zaczęła robić jakiejś czystki wśród służby i strażniczek królowej - jakoś nic im nie piknęło, że Główny Zuy przekupuje ludzi i ma swoje uszy w pałacu???
Admete - Sob 17 Sie, 2013 19:55
W końcu im piknie i zostanie wykorzystane
Aragonte - Sob 17 Sie, 2013 21:35
No mam nadzieję, bo na razie to główny Zuy wyciąga wszystkie informacje z pałacu jak z kapelusza.
Admete - Sob 17 Sie, 2013 21:49
A drugiego złego jeszcze chyba nie. Jestem po 18 odcinku CH...Zbliżam się do końca i autentycznie mi żal. Ech...Mogliby nie zabijać Pana Prokuratora i zrobić spin off z nim w roli głównej Taki prawniczo-polityczny z elementami sensacji. Wiem, wiem - to nie Ameryka Ci to by wykorzystali na maksa jedną fabułę, zamiast ruszać do następnej...Teraz ju Pan prokurator wie na pewno. Naprawdę obaj aktorzy dobrze wypadają razem, choć moim zdaniem Jun-hyuk Lee jest intensywniejszy. Może to zresztą wynika z faktu, że w tej dramie jest w moim osobistym odczuciu bardziej męski od Lee Min-ho. Hmmm...Jun-hyuk Lee zagrał prokuratora raz jeszcze w dramie The Equator Man. Streszczenie wygląda ciekawie.
Fragmencik z tej dramy:
http://www.youtube.com/watch?v=USvUBYhAGZg
Aragonte - Sob 17 Sie, 2013 22:04
Co drugiego zuego? Że jeszcze go nie było?
Admete - Sob 17 Sie, 2013 22:08
| Aragonte napisał/a: | | Co drugiego zuego? Że jeszcze go nie było? |
Ta, chyba zgubiłam wyraz na końcu
Aragonte - Sob 17 Sie, 2013 22:13
Domyśliłam się
Ale lecisz z oglądaniem - ja zdążę obejrzeć 2 odcinki, a Ty z piętnaście, choć może i z przewijaniem
Admete - Sob 17 Sie, 2013 22:17
Przy CH w zasadzie nie przewijam. Nie sypiam wiele. Poza tym ja tak mam przed powrotem do pracy. Tak jakby na zapas, bo potem nie będę zbyt często oglądać. Teraz sobie dawkuję. Jeden odcinek CH rano i teraz jeden. Zastanawiam się czy włączyć 19 czy nie, bo pewnie musiałabym już obejrzeć łącznie z 20...No i końcówka 19 mnie lekko stresuje.
Trzykrotka - Nie 18 Sie, 2013 00:54
Jak to dobrze wiedzieć, że kiedy się nie śpi oglądając Faith, ktoś inny nie śpi, bo jest w końcówce CH
Z Generała (póki co - Kapitana) coraz bardziej wychodzi romantyczna część duszy... a o tym może już jutro, bo czas spać
Na razie, specjalnie dla Admete - Prokurator - na pożegnanie
 

Admete - Nie 18 Sie, 2013 00:55
Dooobraaaa...skończyłam. Wzruszyłam się na koniec i jestem troszkę przejechana przez emocjonalny walec, ale tego właśnie oczekuje od czegoś rozrywkowego. Ma mnie poruszyć. Wychodzi na to, że teraz inne kultury maja u mnie na to patent. Chyba dlatego, że inaczej postrzegają pewne rzeczy. CH był dobry przede wszystkim ze względu na ten motyw miłości-nienawiści ojcowsko-synowskiej. Był tez dobry ze względu na różnorodność postaci i ich niejednoznaczność. Ostatnie odcinki zyskały na tym, że romans pozostał w tle.
Mój Pan prokurator - uparty i zdecydowany do końca. Bardzo mnie poruszyły sceny z jego pogrzebu.
Aragonte - Nie 18 Sie, 2013 00:59
Jesteś jak błyskawica, Admete
Trzykrotko, a Ty przy którym odcinku Faith jesteś? Ja dalej tkwię przy jedenastym. I też już widzę jakieś rhomantyczne porywy Choi Younga, nawet jego cioteczka interweniowała u pani doktor.
Aragonte - Nie 18 Sie, 2013 03:05
No dobra, był pojedynek, ale na szczęście nikt nikogo nie pokroił na plasterki. A teraz Kapitan poznaje nowe obyczaje z "Nieba" pod czujnym okiem dwóch zakutych zbroje "przyzwoitek" czających się w krzaczorach Opis sztucznego oddychania - miodzio
Rozumiem, że Choi Young zaczął topnieć podczas jednego ze swoich snów, kiedy zauważył, że jezioro w jego umyśle nie jest już zamarznięte?
Edit: ładna scena z ogrzewaniem odmrożonej dłoni przyszłego Generała "Partnerzy", hihi Kłócą się jak stare małżeństwo
Podobały mi się też te kolejne walki w deszczu przeplatane filozofowaniem Choi Younga oraz scenkami z Doktorką
No dobra, obejrzany 12 odcinek, idę spać, ciąg dalszy jutro
Zuy nr 2 właśnie się objawił, jak rozumiem
Admete - Nie 18 Sie, 2013 07:54
Ten ksiaże - wuj króla - to nowy Zuy. Będzie mieszał Teraz muszę się zabrać za cos lżejszego. Trzykrotko Oh My Lady powinno być dobre? Choc kusi mnie ta drama z kolejnym prokuratorem Czy oglądałyście z tej strony gooddrama? W miarę bezwirusowo?
Trzykrotka - Nie 18 Sie, 2013 09:06
| Admete napisał/a: | | Trzykrotko Oh My Lady powinno być dobre? |
No pewnie Kocham tę dramę. Na dodatek masz ją po polsku.
Polecam po raz kolejny blog o dramach dramabeans.com. Dziewczyny recenzują dramy z dużym znawstwem - można zawczasu dowiedzieć się, czy coś polecają, czy nie.
Znalazłam sobie już na zaś kolejną dramę kostiumową polecaną przez nie. Ale póki co, chciałabym jeszcze tyle zobaczyć! I BBF i Gentleman's Dignity i Secret Garden (Lee Philip!) i Irys, jeśli Agn dobrze zaagituje i siwonową Athenę dokończyć...
Ja korzystam z gooddrama. Póki co oglądałam z niej dramy na 4 różnych komputerach i żaden antywirus się nie odezwał. Wada: masa reklam, przynajmniej u mnie się otwierają bez końca. Lubiłam stronę dramacrazy, ale się zlikwidowała...
O, w Spring Waltz, którą z rzadka podglądam dla Siwona i Daniela Henneya gra lady Choi!
W Faith (Aragonte, o której godzinie Ty skończyłaś oglądanie! Wiem, bo dokładnie wtedy koty mnie obudziły i zajrzałam... ) jestem po odcinku 4. Nadal zachwycam się poprowadzeniem scenariusza. Wątki polityczne są tak splecione z osobistymi, że nie ma czasu na nudę dla tych, którzy nie są zainteresowani burzliwymi dziejami Goreyo. Podoba mi się (perwersyjnie) Kapitan Young z bladymi z gorączki ustami i rozpaloną twarzą. Z Doktorką są na etapie podglądania (on ją, kiedy ogląda sobie stłuczoną nogę), ona jego - kiedy opowiada Królowi, jak został Wudalchi. Te jego senne wypady nad zamarznięte jezioro... Chyba nikt o nich nie wie? Choć to dziwnie brzmi w przypadku tak czynnego człowieka, on ma depresję! Ucieczka w sen to niechybny objaw. Dobrze, że Doktorka to chwyta go za rękę (dla zbadania temperatury), to wparaduje w szortach do siedziby Wudalchi (a nogi ma piękne!)... Nie ma siły, obudzi go. Choć historia jego dziewczyny - wojowniczki jest naprawdę strasznie bolesna...
Zaczyna się niedziela i dopiero wieczorem znowu mam zamiar obejrzeć dalej. Lubię filmy, o których myśli się długo po zakończeniu seansu.
Admete - Nie 18 Sie, 2013 11:10
Trzykrotko zapisałam sobie stronę o tych dramach. I wcześniej polecałyście Poseidona? A jaka to drama? Ta kostiumowa? Czynny człowiek tez może mieć depresję, to fakt.
Dzięki za zdjęcia!
Aragonte - Nie 18 Sie, 2013 11:55
Kapitan jak najbardziej ma depresję. To zamarznięte jezioro to zresztą piękna metafora tej depresji.
Nic mi nie mów o godzinach, Trzykrotko - mam ostatnio kłopoty ze snem (ja odwiedzam zamarznięte jeziora na jawie, nie we śnie, jak Choi Young), więc oglądałam. A ponieważ odcinek 12 podobał mi się bardzo, bo oprócz dramatycznych wydarzeń niósł też sporo romantyzmu i humoru, to sobie przewijałam jeszcze przed snem niektóre sceny
Admete, pamiętasz wojowników Kapitana śledzących go z krzaków podczas rozmów z Eui Soon? A jak plotkowali na jego temat! Gorzej niż baby
zooshe - Nie 18 Sie, 2013 13:18
| Trzykrotka napisał/a: | | Ale póki co, chciałabym jeszcze tyle zobaczyć! I BBF i Gentleman's Dignity i Secret Garden (Lee Philip!) i Irys, jeśli Agn dobrze zaagituje i siwonową Athenę dokończyć... |
Ciężka sprawa, każdy z tytułów zasługuje na agitację. W sobotę wysłałam płytki więc GD możesz niedługo zaczynać.
| Trzykrotka napisał/a: |
Choć to dziwnie brzmi w przypadku tak czynnego człowieka, on ma depresję! Ucieczka w sen to niechybny objaw. |
To nie tylko depresja, Choi Young wręcz szuka śmierci. To dlatego podejmuje się misji przekroczenia bramy i odszukania lekarza z nieba oraz daje się przebić mieczem. Dopiero Eun Soo przebija jego skorupę. Z początku postanawia żyć aby wypełnić swoją obietnicę i ja odesłać a potem wiadomo.
Admete - Nie 18 Sie, 2013 14:55
Wojownicy byli bardzo zainteresowani uczuciami dowódcy Sympatyczne to było. Poczekaj do późniejszych odcinków, pośmiejesz się. A mnie się przypomina końcowa scena pomiędzy CH a przybranym ojcem. To mówione słabnącym głosem "tato". Miał trzech ojców, a ten najważniejszy prawie zniszczył mu życie. Myślicie, że potem CH utrzymywała kontakt z biologicznym ojcem?
Aragonte - Nie 18 Sie, 2013 15:05
| zooshe napisał/a: | | To nie tylko depresja, Choi Young wręcz szuka śmierci. |
Zooshe, do tego właśnie doprowadza czasem ludzi depresja Kapitan nie ma po co żyć, jak uważa, więc szuka śmierci, o co w jego zawodzie nietrudno
Admete, już teraz na szczęście mogę się pośmiać czasami i bawią mnie różne smaczki typu pani Choi dająca Kapitanowi w ucho
Edit: zamiast lecieć dalej z oglądaniem, powtarzam sobie fragmenty tego dwunastego odcinka. Jakie piękna końcówka, Kapitan walczący w deszczu
I nic to, że kategorią wiekową bliżej mi do Nadwornej Damy Choi, pozachwycać mogę się bezkarnie
I jak miło pomyśleć, że od tego rodzaju słodkości się nie tyje
W głowie mi kołuje melancholijny motyw z I Am Woodalchi, który przewijał się podczas walk w deszczu
Aragonte - Nie 18 Sie, 2013 18:58
Obejrzałam odcinek 13.
Korupcja! Faktycznie kwota jest dość mizerna jak na korupcję. Rozumiem, że Kapitan musi wystawić swoich ludzi, tj. ich obwinić (a faktycznie zawinili głupotą, podejrzliwości nie ma w nich za grosz) albo wziąć winę na siebie?
Admete - Nie 18 Sie, 2013 19:08
12 odcinek to ten z podarowanym sztyletem, ale jeszcze nie z nauka posługiwania się nim. Lee Min ho wygląda dużo lepiej w dłuższych włosach i zaczesanych do góry. Zupełnie inaczej niż w City Hunter. A na końcu tego odcinka faktycznie świetna walka na miecze i liczenie zabitych...I tam jest monolog o życiu i pani doktor.
Sprawdziłam - nauka posługiwania się nożem jest w odcinku 13
Aragonte - Nie 18 Sie, 2013 19:27
Tak, sztylet pojawia się dopiero w trzynastce.
Walka z dwunastki mnie zachwyciła, tzn. sposób, jak to sfilmowano I jest w tym jakaś głębia, nie chodzi tylko o nawalankę, tylko o sens życia
Aragonte - Nie 18 Sie, 2013 19:43
No ładnie, to ja wysyłam dramatycznie brzmiącego smsa do Agn (z pytaniem o Kapitana), a ona mnie brutalnie zlewa
Admete - Nie 18 Sie, 2013 20:06
Może zajęta albo nie usłyszała telefonu
Aragonte - Nie 18 Sie, 2013 22:57
No mam nadzieję, że się jakoś wytłumaczy
I wracam do odcinka czternastego, przerwanego na skypowanie a jednocześnie usiłuję gotować obiad na jutro, czyli risotto - wiem, że to włoska potrawa, a nie azjatycka, ale jakoś tak mi się skojarzyła Mam nadzieję, że odcinek nie wessie mnie aż tak, żebym żarcie przypaliła.
Edit: ale najpierw pytanie, eee, lingwistyczne Kiedy pierwszy razy Kapitanowi wymknęło się to "imja"? Czy przypadkiem nie właśnie w trzynastym lub czternastym odcinku? Bo mam mgliste wrażenie, że już to raz wpadło mi w ucho, a pewna nie jestem
Edit: no i Kapitan zdegradowany z powodu pomówień o przyjęcie łapówki W dodatku, jak rozumiem, próbują go odsunąć od króla te łajzy, które wcześniej chronił Swoją drogą zarzuty Króla, że urzędnicy czepiają się małej łapówki, a ignorują te naprawdę potężne przekręty, zabrzmiały mi mocno współcześnie i aktualnie.
Oglądam dalej. Szkoda, że nie ma z kim komentować, bu.
|
|
|