To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Zmierzch, Nów i inne fazy ;)

Agn - Pią 28 Lis, 2008 21:34

Obejrzałam do końca - taki sobie ten wywiad. Ale tam w odnośnikach jest show Ellen D...cośtam. Nigdy nie mogę spamiętać jej nazwiska. :( I tamten wywiad jest super. A Robert wygląda, jakby dopiero wstał z łóżka i nałożył garniturek - włosy z jednej strony przyklapnięte, z drugiej sterczą. Moim zdaniem wygląda to fajnie, tak zupełnie... inaczej.
Agn - Pią 05 Gru, 2008 22:29

Veni, vidi... padłam. Wrażenia tutaj: http://thingrodiel.livejournal.com/

SPOILERY I OGÓLNY CHAOS WYPOWIEDZI!!!

Aragonte - Pią 05 Gru, 2008 23:19

Przeczytałam, dzięki za reckę :mrgreen:
Kiedyś pewnie pójdę się pośmiać :lol:

Harry_the_Cat - Pon 08 Gru, 2008 17:19

To ja zaraz przeczytam :) Sama też już widziałam, więc jak chwilę ochłonę po powrocie, to też skrobnę parę słów.
Aragonte - Pon 08 Gru, 2008 18:41

Jak ochłoniesz? Było aż tak źle czy aż tak dobrze? :wink:
Harry_the_Cat - Pon 08 Gru, 2008 18:43

Nie, jak ochłonę po podrózy! Po filmie nie trzeba było... :lol: Już raczej wyjść z szoku jaki syf panuje w szwedzkich kinach...
Agn - Pon 08 Gru, 2008 19:05

Aż tak źle?
Koniecznie skrobnij słów kilkoro odnośnie filmu, jestem DZIKO ciekawa. :mrgreen:

Harry_the_Cat - Pon 08 Gru, 2008 19:37

No dobra, to skrobnę... choć właśnie zepsuła mi się pralka :cry2:
Anyway... Nie mogę powiedzieć, żeby mi się tak totalnie nie podobało. Ale szczerze mówiąc to cieniutki film i wcale się nie dziwie, że do kontynuacji szukają innego reżysera :-P
Początek jest baaardzo... dziwny - niezręczny. Panuje jakaś głucha cisza i w ogóle brak płynności. I o ile w trailerze podobał mi się niebieski kolor, to w filmie wygląda już bardzo sztucznie.
Zęby Jessiki i Jacoba po prostu biją bielą po oczach. Sceny na biologii - :paddotylu: - załamka. Nie wiem, w książce to tam było jakieś napięcie (przynajmniej ja to tak odebrałam :-P ), a tu??? OMG...
Jak już Bella zdaje sobie sprawę, że Edward jest wampirem, robi się jakby znośniej. Albo już się przyzwyczaiłam. ;) Podobała mi się nawet sekwencja, jak sobie zdaje sprawę z tego, kim/czym on jest. Łącznie ze stylizowaną wizją gryzienia w szyję, choć wszystkie kawałki w sepii to jakaś żenada straszna - jakby ktoś sobie fanvideo robił.. :roll:
W przeciwieństwie do Agn nie zniesmaczyło mnie tak strasznie "migotanie". Chyba oczekiwałam jeszcze gorszych pomysłów... Ogólnie ze scen Bella+Edward, to chyba podobały mi się ze trzy - jak zaprasza ją do siebie do domu, na czubku choinki (tak, to było cheesy, ale chociaż nie słychać, co mówili ;) ) i bal do momentu, kiedy zaczęli smęcić o przemianie. Bardzo rozczarowali mnie Jasper i Alice. Ich role są marginalne, a przez pierwszą połowę filmu Jasper ma ciągle tą samą minę.
Zdecydowanie najlepiej ze wszystkich wypadł Charlie -naprawdę fajnie zagrana postać. Jeśli chodzi KStew, to czasami to wyglądało, jakby zapomniała tekstu. Wiem, chodziło pewnie o to, żeby pokazać jaka jest skrępowana itd, ale nie wypadło to przekonywująca.
RPattz? Nie wiem. Nijako jakoś... Jacoba zmilczę, bo denerwował mnie ten koleś za każdym razem, jak otwierał usta.
A, i jeszcze fajna nawet była scena bejsbolowa. Gra, muzyka itp. Zawsze miałam problem z tą sceną w książce a tu nawet ok. Osobiście do fanów Jamesa nie należę, więc tu nie będę jakoś się zachwycać - zdecydowanie bardziej podobała mi się Victoria.
Jakiś straszny chaos panuje w tej wypowiedzi... Jak coś sobie jeszcze coś przypomnę, to napiszę...

Agn - Czw 11 Gru, 2008 17:49

A ja dzisiaj w empiku widziałam już Zmierzch z okładką filmową. Tzn. konkretnie jest ten plakat z Edkiem i Bellą, gdzie Belka wygląda jak owca.
Katarynka - Nie 14 Gru, 2008 15:47

Jestem po trzech częściach przygód Belli i Edwarda i okazuje się, że chyba tylko ja nie jestem pod wrażeniem Edwarda. A po trzeciej części to całkowicie. :( :( :( :( :( :( :(
Agn - Nie 14 Gru, 2008 16:54

Katarynko, ale dlaczego uważasz, że jesteś osamotniona? Ja tam wolę Jacoba, chociaż on też jest ZA BARDZO (ale z drugiej strony kto w tym "dziele" nie jest?). :mrgreen:
Harry_the_Cat - Nie 14 Gru, 2008 17:18

A wiecie,że Taylor ma nie grać w New Moon?
Agn - Nie 14 Gru, 2008 17:22

Też czytałam na imdb. I, kurde, nie zgadzam się! Powiększyć go nie mogą?! Pottera non stop zmniejszają i nikt nie narzeka. Bez przesady! Pff!
Harry_the_Cat - Nie 14 Gru, 2008 17:26

Ja akurat nie rozpaczam ;)
Agn - Nie 14 Gru, 2008 17:39

Wiem, ale ja nie lubię zmiany aktorów. Aktor w końcu nadaje twarz danej postaci, ogólny wygląd i nawet jeśli nie wypadł dobrze (chociaż mnie się tam podobał), to zamienianie go kimś innym mnie drażni, bo musi mi się postać przedzierzgnąć w inną skórę.

W ramach odstresowania się włączyłam kilkaset razy trailer do Little ashes z Rpattzem. Nie mogę się doczekać. Salvador Dali na ekranie, w mordę jeża...
http://pl.youtube.com/watch?v=t4HDCMx9lJY
:thud:

Caitriona - Nie 14 Gru, 2008 21:26

To może być całkiem ciekawe ;)
Katarynka - Nie 14 Gru, 2008 23:38

Agn napisał/a:
Katarynko, ale dlaczego uważasz, że jesteś osamotniona? Ja tam wolę Jacoba, chociaż on też jest ZA BARDZO (ale z drugiej strony kto w tym "dziele" nie jest?). :mrgreen:


Ja chyba też wolę Jacoba, jeśli chodzi o Edwarda to po przeczytaniu trzeciego tomu, pomyślałam że on tak trochę osacza tę Bellę. Nie wiem może się mylę, ale o ile w pierwszym tomie zrobił na mnie pozytywne wrażenie to już w trzecim uważam, że jest koszmarny. Przepraszam wszystkie wielbicielki Edwarda :)

Harry_the_Cat - Wto 16 Gru, 2008 00:34

To jest extra - picspam z Twilight :rotfl: :rotfl: :rotfl:

cz. 1: http://community.livejour...lity/12284.html
cz. 2: http://community.livejour...lity/12506.html

Justine - Wto 16 Gru, 2008 23:57

Byłam na przedpremierowym pokazie filmu "Zmierzch". Nie słyszałam wcześniej o książce więc nie wiedziałam czego się spodziewać. Film bardzo mi się spodobał (scena meczu bejsbolowego rządzi :) ) na drugi dzień nabyłam książkę i się rozczarowałam. Szybko się czyta, bo jest napisana bardzo prostym językiem. Nie wiem czy to wina tłumaczenia, ale niektóre fragmenty strasznie mnie irytowały. Nie mogłam znieść Belli, była taką niezdarą, że mialam ochote potrząsnąć nią i krzyknąć żeby "się ogarnęła" :) Dobrze, że w filmie taka nie jest. I te ciągłe powtórzenia przy spotkaniach z Edwardem: "szelmowski uśmiech", "łobuzerski uśmiech", miałam wrażenie, że autorka książki zna tylko te dwa słowa.
Postać Charliego w książce jest nudna i nic nie wnosi, w filmie zagrana jest bardzo dobrze.

Muzyka skomponowana przez Cartera Burwella świetnie pasuje do filmu. Słucham jej od tygodnia na okragło, a szczególnie Bella's Lullaby.

Większość osób, które najpierw czytały książkę jest zawiedziona filmem, a ja jestem zdziwiona, że z takiej sobie książki powstała tak dobra ekranizacja/adaptacja :)
Może jestem za stara na takie książki :) albo za dużo się spodziewałam po obejrzeniu filmu, ale jedynym powodem dla którego sięgnę po dalsze części jest ciekawość co się dzieje z głównymi bohaterami.

Harry_the_Cat - Śro 17 Gru, 2008 07:19

To my CI możemy powiedzieć, a Ty sobie oszczędź może czytania ;)
Agn - Śro 17 Gru, 2008 21:39

Ależ nie, czytaj, czytaj. Dlaczego tylko my mamy mieć zlasowane mózgownice?

A moim skromnym zdaniem film jest z 10 razy lepszy od książki. Jasne, to jeszcze nie znaczy, że jest to DOBRY film, ale oglądało się go nienajgorzej. I jest zabawny. A Charlie rządzi (szczególnie z giwerą).

Harry_the_Cat - Śro 17 Gru, 2008 21:41

Agn napisał/a:
Dlaczego tylko my mamy mieć zlasowane mózgownice?


:rotfl:

A widzisz... ja myślę, że książka jest szmirą, ale chyba wolę ją czytać, niż oglądać film. Po dwóch tygodniach pamiętam go jako straszliwie niebieski :shock:

Agn - Śro 17 Gru, 2008 21:47

A ja pamiętam... sporo. Np.
- nawiązanie do okładki książki (no wiem, to proste, ale zapadło mi w pamięć, a to fajnie, bo okładki akurat te książki mają fajne)
- piosenki Rpattza podczas sceny w restauracji i przy wysysaniu Belli
- klatę Cama Gigandeta (hehe)
- muzykę
- humor zamierzony
- humor niezamierzony
- mecz baseballa (i ta piosenka!)
- Jacoba (szczególnie z końcówki filmu, strasznie mi się tam podobał)
- przyjaciół Belli
- wjazd Edwarda, by ratować Bellę przed potencjalnym gwałtem
- ratowanie Belli przed potencjalnym rozjechaniem
- scenę w szpitalu (i zasłonka Charliego!)
- matkę Belli pytającą, czy uprawia bezpieczny seks
- gotowanie dla Belli (i Emmet machający nożem hihihi)
- Victorię (która była b. ładna)
- niezłych Cullenów
- scenę walki
- że Belka DZIĘKI CI BORZE SZUMIĄCY nie zemdlała w trakcie pocałunku
- jw. w trakcie nawalanki Edward vs. James
oraz wiele, wiele innych.
Kurczę, pójdę jeszcze raz. Tym bardziej, że przyjaciółka chce na to iść w styczniu.

Harry_the_Cat - Śro 17 Gru, 2008 21:52

Eeee ja tez to pamiętam. Było niebieskie, no nie?
Agn - Śro 17 Gru, 2008 22:10

:rotfl: Tak, w większości przypadków. :rotfl:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group