Filmy - Fajny film wczoraj widziałem...
Agn - Wto 21 Lis, 2006 22:29
Cóż, Caroline - jak ja sie przyznam publicznie, że lubię oglądać filmy z Haydenem, to też się na mnie niektórzy dziwnie patrzą. Cóż poradzić? Na Leonardo nie mogę patrzeć, natomiast uwielbiam jego sposób gry. Facet ma świetne wyczucie.
Admete - Wto 21 Lis, 2006 23:11
Dla mnie Titanic jest filmem podwójnym - historią miłosną i filmem katastroficznym. Też płakałam, ale nie z powodu losu zakochanych, tylko poruszona tragedią ludzi. Największe znaczenie miał dla mnie fakt, że to naprawdę się zdarzyło.
Anonymous - Wto 21 Lis, 2006 23:20
Admete czytasz w moich myślach. Mnie ten los głównych bohaterów tak niezupełnie obchodzi. Ale zawsze ryczę jak widzę te parę staruszków leżących w łóżku, matkę tulącą dzieci, księdza z wiernymi recytującego "pan jest moim pasterzem..." Wszystkich czekajacych i niemal pogodzonych.
achata - Śro 22 Lis, 2006 09:03
| AineNiRigani napisał/a: | | Admete czytasz w moich myślach. Mnie ten los głównych bohaterów tak niezupełnie obchodzi. Ale zawsze ryczę jak widzę te parę staruszków leżących w łóżku, matkę tulącą dzieci, księdza z wiernymi recytującego "pan jest moim pasterzem..." Wszystkich czekajacych i niemal pogodzonych. |
Racja. Mieli wiecej takich "autentycznych scen" nagranych, ale ich nie dali w filmie, można obejrzeć dopiero w dodatkach. Ja tylko dodam, że ryczę z powodu Kate. Ta dziewczyna tak zagrała, że za każdym razem jak to oglądam w pełni się z nią identyfikuję.
Agn - Śro 22 Lis, 2006 10:07
Ha! A jak mówiłam, że nie beczę nad losem zakochanych w Titanicu to mi wszyscy prawili, żem nieczuła zimna gęś. Jak widać, nie ja jedna wolę tę drugą warstwę.
Caitriona - Śro 22 Lis, 2006 11:26
Ja również oglądając Titanica wzruszam się właśnie na monentach zwiazanych z katastrofą, z tymi bezimiennymi ludzmi - orkiestra, ta matka z dziećmi... Oglądam go jeszcze dla sukien, zastawy, biżutreii, meblii. Leo jakoś mnie nie zachwyca, natomiast Kate bardzo lubię.
Caroline, a widziałaś Infernal Affairs: Piekielna gra? Masz może porównanie tych dwóch filmów?
Gosia - Śro 22 Lis, 2006 14:31
A ja w ciagu ostatnich dwoch tygodni obejrzalam chyba ze 30 odcinkow Poirota, bo go kupowalam, a nie mialam kiedy obejrzec.
I wreszcie sie doczekal, bo siedze w domu, polegujac glownie w lozku i moge sobie spokojnie go ogladac.
I musze powiedziec, ze uwielbiam Davida Suchet!
Widzialam go kiedys w filmie, gdzie gral przywodce terrorystow, ktorzy porwali samolot (czy to nie byl film z Harrisonem Fordem?) gdzie tez byl swietny !
Kaziuta - Czw 23 Lis, 2006 12:42
Też tak robiłam Gosieńko, ale musiałam taki seans odbyć przed wakacjami bo postanowiłam kolekcje podarować przyjaciółce w Paryżu tez wielkiej fance Pani ACh. David jest najlepszym Poirotem jakiego widziałam.
Gosia - Czw 23 Lis, 2006 12:48
Ja go bardzo lubie, widzialam wczoraj kawalek filmu "Morderstwo doskonale" i ma cos takiego w sobie.... chyba jestem zboczona, ale bardzo lubie jego oczy.
A jako Poirot jest fantastyczny ! Ten chod i te maniery i sposob poruszania.
IDEAL !
P.S. A ten film o terrorystach, to byl z Kurtem Russellem i mial tytul "Krytyczna decyzja".

Mag - Czw 23 Lis, 2006 13:46
Wczoraj obejrzałam film na TVP1 "Przerwać cisze" o matkach łączących pojawienie się autyzmu u ich dzieci ze szczepionką MMR. O walce o badania, obojętności rządu i liczeniu zysków.
Straszny film, przejmujący,jak myślałam, że to mogłoby spotkać moją rodzinę....
I jeszcze ci GÓRNICY......
Płakać się chce..... :cry:
miłosz - Czw 23 Lis, 2006 14:05
| Mag napisał/a: | Wczoraj obejrzałam film na TVP1 "Przerwać cisze" o matkach łączących pojawienie się autyzmu u ich dzieci ze szczepionką MMR. O walce o badania, obojętności rządu i liczeniu zysków.
Straszny film, przejmujący,jak myślałam, że to mogłoby spotkać moją rodzinę....
I jeszcze ci GÓRNICY......
Płakać się chce..... :cry: |
niom też ogladałam i chyba na plus, że to brytyjski film to nie epatował bólem i rozpaczą w stylu amerykańskim. No a w roli lekarza niezbyt udany makler giełdowy z "Nothing hill"
o górnikach - nie wspomnę [*] są dziewczyny ze Śląska - tam na pewno bezmiar tej tragedii odbiera się jeszcze inaczej.
Admete - Czw 23 Lis, 2006 18:59
Obejrzałam dzis w kinie na pokazie przedpremierowym film Narodzenie. Niestety wynudziłam się. To film bardzo familijny, ale moim zdaniem nadaje się do telewziji, a nie do kina. Cóż - sale beda jednak wypełnione dziećmi ze szkół...jako ciekawostke podam, że Heroda grał Ciaran Hinds
miłosz - Czw 23 Lis, 2006 23:04
a ogladnęłam sobie "Archanioła" - moje pojemne serce nacieszyło sie widokiem Daniela a historia z serii political fiction. Całkiem zgrabne i miejscami nawet wiarygodne, choć zakończenie im z lekka nie wyszło;
tu stronka serialu
http://www.bbc.co.uk/drama/archangel/
przecinek - Sob 25 Lis, 2006 18:29
W tym tygodniu obejrzałam dwa filmy. Pierwszy z nich szczerze z wam polecam – „Śniadanie na Plutonie” w reżyserii Neila Jordana. Wspaniała historia Patryka Kici Brandena, dziejąca się w Irlandii w latach 60-tych i 70-tych ubiegłego wieku. Patryk trochę inaczej postrzega rzeczywistość, jest na pewno indywidualnością, a że cała rzecz dzieje się w czasach jeszcze ultrakatolickiej Irlandii i w czasach wzmożonej działalności IRA, to wszystko daje naprawdę wybuchową mieszankę. Dawno już publiczność nie klaskała w filmie po zakończeniu projekcji. Do tego wspaniała plejada aktorska z Cilianem Murphy na czele, to ten niebieskooki chłopak z „Dziewczyny z perłą”. Drugi film to „Hawana” w reżyserii Andy Garcii, historia rodziny Fellove, w przeddzień i w czasie rewolucji. Nie podobał mi się ten film, strasznie drętwe dialogi w typie „jesteś dzisiaj przygnębiona. Nie jestem przygnębiona tylko smutna. Dlaczego jesteś smutna? Smutek to moja natura”, i dalej w ten deseń. Do tego poplątanie gatunków – trochę z Ojca chrzestnego, trochę melodramatu, musicalu (to są najlepsze momenty) i filmu politycznego. Niestety dwie i pół godziny stracone, ratuje ten film jedynie rola Billego Murraya jako bezimiennego pisarza.
Anonymous - Sob 25 Lis, 2006 23:45
Dzisiaj oglądnęłam jedną z propozycji naszej TVP. I przyznam, że mnie zainteresowało, a teraz jestem pod wrażeniem. Pomysł, obsada (Danuta Stenka, Zbigniew Zamachowski, Ewa Gawryluk, Cezary Żak), scenografia dość surowa, i jeśli się nie ogląda od początku, troszkę cieżko się odnaleść, ale przyznaję - film bardzo dobry.
http://www.filmweb.pl/Odw...ie,Film,id=8286
migotka - Nie 26 Lis, 2006 08:30
obejrzałam JASMINUM;) polecam serdecznie, chętnie do niego będę wracała bo poprawił mi niesamowicie humor. już wiem,że będzie to jeden z moich ulubionych;)
http://www.jasminum.pl/
Matylda - Nie 26 Lis, 2006 09:45
Obejrzałam sobie wczoraj znowu Imię róży- chyba leciał dośc niespodziewanie
Uwielbiam tych przerysowanych mnichów, każdy z nich jest taki karykaturalny i tylko jeden wyglądający normalnie to oczywiście Sean
Ciekawe gdzie kręcono ten film??
Książkę też lubię
Admete - Nie 26 Lis, 2006 11:07
A ja obejrzalam nowego Bonda i film mi sie podobał - jesli chodzi o filmy sensacyjne, to w tej katagorii jest naprawde dobry. Nowy James bond drapieżny, szorstki, jeszcze nieoszlifowany W końcu to dopiero poczatek kariery, własnie dostał te swoje dwa zera czyli licencję na zabijanie. Pan Craig ma chłodne, przenikliwe spojrzenie i świetnie sie prezentuje w działaniu Rozbawiła mnie bardzo scena mierzenia garnituru przed lustrem.
Jasminum to piekny film I lubię obraz, z którego zrobiłas avatar Migotko.
Gunia - Nie 26 Lis, 2006 12:46
| Matylda napisał/a: | Obejrzałam sobie wczoraj znowu Imię róży- chyba leciał dośc niespodziewanie
Uwielbiam tych przerysowanych mnichów, każdy z nich jest taki karykaturalny i tylko jeden wyglądający normalnie to oczywiście Sean
Ciekawe gdzie kręcono ten film??
Książkę też lubię |
Francja, Niemcy, Włochy. Może tu są jakieś szczegóły:
http://imie.rozy.filmweb.pl/
Wczoraj obejrzałam "Dirty Dancing" - ładny film i ślicznie tańczą (swoją drogą fajnie przetłumaczyli tytuł) , "Blair Witch Project" - dla mnie beznadziejny, bo po legendzie horrorów spodziewałam się czegoś więcej, chociażby chwilowego lasowstrętu, a przez cały seans myślałam, czy zamiast marnować czas lepiej nie pójść na grzyby , "Imię róży" też obejrzałam - od razu podejrzewałam tego ślepego mnicha, bo był najbardziej mrrroczny, "Koszmar z ulicy Wiżów - zniosłam to tylko dla Johnny'ego oraz trochę rodzimej produkcji - "Con amore" taki typowy łzowyciskacz, ale i tak mi się podobał.
Agn - Nie 26 Lis, 2006 21:42
W czwartek zobaczyłam nowego Jamesa Bonda...
Przeciwnicy Daniela Craiga oby udławili się swoimi zarzutami - Daniel spisuje się na medal! Film dobrze się ogląda, niektóre pościgi przegięte (np. pierwszy po rusztowaniach, aczkolwiek podziwiam sprawność uciekającego), ale pikuś - przynajmniej nie było żadnych durnych gadżetów. Za to Bond musiał nieźle kombinować, myśleć... No i "Martini." "Wstrząśnięte czy zmieszane?" "Mam to w dupie." <---- widać, że to dopiero początki.
Polecam. Świetna rozrywka.
PS Wgryzłam się ze smakiem w fotel przy Jamesie wynurzającym się z morza. I to dwa razy!!! Można zejść na palpitację serducha...
Admete - Nie 26 Lis, 2006 22:31
Agn ten pan, który uciekał jest twórca grupy Yamakasi i stylu freerun ( cy jakoś tak ). Jest słynny ze swoich umiejętnosci pokonywania przeszkód, skoków i biegania. Rewelacyjnie to wyglądało.
http://www.filmweb.pl/Seb...tions,id=583635
migotka - Pon 27 Lis, 2006 09:18
dzieciaki mówią na ten styl parkór czy jakoś tak (parkórowcy). ja wczoraj widziałam MIECZ PRZEZNACZENIA
http://www.film.gildia.pl/filmy/shadowless-sword
jak ktos lubuje się w sztukach walki wschodu "z lataniem" to mu sie spodoba. Bajka relaksacyjna
miłosz - Pon 27 Lis, 2006 09:47
a ja sobie wczora obejrzałam "Hotel Ruanda" - masakra około miliona ludzi, bratobójcze walki plemion HUtu i Tutsi i świat, który spokojnie patrzy sobie i garstka żołnierzy ONZ. Jej ta Afryka to nam we w głowach powinna tkwić jak wyrzut sumienia. Dobry film, nie epatuje okrucieństwem.
Admete - Pon 27 Lis, 2006 12:22
Miłosz piekny film. Ja się w paru miejscach bardzo wzruszyłam.
Agn - Pon 27 Lis, 2006 14:44
| Admete napisał/a: | Agn ten pan, który uciekał jest twórca grupy Yamakasi i stylu freerun ( cy jakoś tak ). Jest słynny ze swoich umiejętnosci pokonywania przeszkód, skoków i biegania. Rewelacyjnie to wyglądało.
http://www.filmweb.pl/Seb...tions,id=583635 |
Domyslilam sie, ze facet musi miec cos z nimi wspolnego. Ha! Przeczucie mnie nie mylilo!
Btw przy tym poscigu bylo calkiem zabawnie - facet uciekajacy elegancko przeskakuje przez okienko, a Bond metoda twardziela - przez sciane (to nic, ze z kartonu).
|
|
|