To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Aktorzy - Gerard upiór

miłosz - Nie 22 Kwi, 2007 10:11

Gosia napisał/a:
Mną sie nie przejmujcie, moze jeszcze nie wszystko stracone ;)
Ze mna i Gerardem jest tak: mialam naprawde wczoraj szczere checi.
Pomyslalam, no coz dotad nie bylo najlepiej, ale kto wie? Moze bedzie tak ze sie do niego przekonam. Obejrze te dwa filmy (Upior w Operze" i "Dear Frankie") i moze zmienie zdanie, moze bede zachwycona.
Moze mnie uwiedzie i powali na kolana, tak jak zrobili to: Rufus Sewell jako Lord Mark w "Tristanie i Izoldzie", Edward Norton w "Iluzjoniscie" i w "Malowanym welonie", nie wspominajac juz o Ralphie, Rysiu, Colinie czy Georgu Clooneyu.
Niestety Gerard, ani mnie nie zauroczyl ani nie powalil na kolana. Moze role nie te, moze za krotko byl na ekranie, i nie zdazyl mnie chwycic mnie za serce, choc w tym drugim filmie momentami wygladal calkiem niezle.
Moze gdybym go zobaczyla w jakims innym filmie... a moze jednak nie jest w moim typie.


Gosia to ja ci powiem, że jak cie nie zachwycił to juz nie zachwyci ;) bo to sa póki co dwa jego najlepsze filmy - chyba, że poczekasz na "Terese Raqin" i "Burnsa" i "PS I love you" ;)
No i zawsze mozesz poogladac zdjecia - bo mojem zdaniem to on jest strasnie fotogeniczny :hello:

Anonymous - Nie 22 Kwi, 2007 11:43

Miłosz ma racje, to sa chyba dwa najlepsze i najbardziej wartościowe filmy w jego karierze (chociaż ja Upiora nie lubię. Wolę Larę, on tam wygląda równie apetycznie jak we Frankiem, ale film - hmmm, że się nie wyrażę inaczej )
Harry_the_Cat - Nie 22 Kwi, 2007 11:47

Właśnie Aine, czemu Ty Upiora nie lubisz? Bo Gerry'ego tam nie widać? :rotfl:
Anonymous - Nie 22 Kwi, 2007 12:36

Chyba dlatego, że widziałam lepszą ekranizację. Ta wersja mi się po prostu nie pdoobała, nie przekonała mnie.
Poza tym to, co widać akurat nie bardzo mi sie podoba :mrgreen: Gerry wygląda zabójczo jak jest zarośniety. Taki wygolony jak niemowlecy tyłeczek no nie bardzo mi pasi. :mrgreen: :mrgreen:

Marija - Nie 22 Kwi, 2007 14:21

Znowu jakiś tyłeczek/pośladki w kontekście Gerry'ego :roll: . Fetyszystki?? :mrgreen:
Anonymous - Nie 22 Kwi, 2007 15:05

bo słowo "tyłeczek" w zasadzie bardzo czesto idzie w parze obok imienia Gerry'ego B. :D
Harry_the_Cat - Nie 22 Kwi, 2007 15:07

Bo to taki niegrzeczny chłopiec jest ;) :lol:
Marija - Nie 22 Kwi, 2007 15:18

Przy okazji poproszę o więcej szczegółów :cool: (w takich okularach będę)
Gosia - Nie 22 Kwi, 2007 19:24

"Teresa Raquin"? czy to nie jakis kostiumowiec wedlug literatury francuskiej? Balzac?

P.s. Przyznam sie do czegos okropnego :rumieniec:
Jechalam dzis metrem i wsiadl facet, ktory troszeczke byl podobny do Butlera.
I w tym sobie momencie sobie pomyslalam, ze gdyby stal przede mną Gerry wygladajacy i ubrany tak jak w "Dear Frankie" i zaproponowal randke do kawiarni, to chyba bym nie odmowila To straszne!
;)

Marija - Nie 22 Kwi, 2007 19:28

Zola
Gosia - Nie 22 Kwi, 2007 19:30

To chetnie bym obejrzala :D
Marija - Nie 22 Kwi, 2007 19:32

Ja cos Zoli nie ten tego :? ??: . Zawsze mi sie przypomina biedna Nana.
Gosia - Nie 22 Kwi, 2007 19:36

Ale Zola to swietne "Wszystko dla pan"! Blagam, niech ktos to nakreci, najlepiej niech sie wezmie za to Davies, wyscielam mu droge rozami :grin:
Aragonte - Nie 22 Kwi, 2007 20:02

Gosia napisał/a:
P.s. Przyznam sie do czegos okropnego :rumieniec:
Jechalam dzis metrem i wsiadl facet, ktory troszeczke byl podobny do Butlera.
I w tym sobie momencie sobie pomyslalam, ze gdyby stal przede mną Gerry wygladajacy i ubrany tak jak w "Dear Frankie" i zaproponowal randke do kawiarni, to chyba bym nie odmowila To straszne!
;)

Haaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Ja bym na pewno nie odmówiła :wink:

Aragonte - Nie 22 Kwi, 2007 20:09

Gosia napisał/a:
Ale Zola to swietne "Wszystko dla pan"! Blagam, niech ktos to nakreci, najlepiej niech sie wezmie za to Davies, wyscielam mu droge rozami :grin:

Też jestem za, bardzo lubię "Wszystko dla pan" :grin:

Anonymous - Nie 22 Kwi, 2007 21:16

Aragonte napisał/a:
Gosia napisał/a:
P.s. Przyznam sie do czegos okropnego :rumieniec:
Jechalam dzis metrem i wsiadl facet, ktory troszeczke byl podobny do Butlera.
I w tym sobie momencie sobie pomyslalam, ze gdyby stal przede mną Gerry wygladajacy i ubrany tak jak w "Dear Frankie" i zaproponowal randke do kawiarni, to chyba bym nie odmowila To straszne!
;)

Haaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Ja bym na pewno nie odmówiła :wink:


Ja bym mu niczego nie odmówiła :D

Marija - Nie 22 Kwi, 2007 21:38

AineNiRigani napisał/a:
Ja bym mu niczego nie odmówiła :D
W tym metrze?? :paddotylu: Oj, moje Damy, oj oj... :rotfl:
Anonymous - Nie 22 Kwi, 2007 21:46

Maryś - gdziekolwiek. Ja tam nie jestem pruderyjna :mrgreen:
Harry_the_Cat - Nie 22 Kwi, 2007 21:55

Cóż.... Ja chyba podobnam do Aine... :rumieniec:
Marija - Nie 22 Kwi, 2007 21:58

Ja pruderyjna jestem, bo najbliższe metro w Pradze :mrgreen: . Jechałam, to wiem :cool: .
Caitriona - Pon 23 Kwi, 2007 00:49

Tak tylko się zastanawiam czy to jeszcze na temat jest czy już nie...
Ale tak czy siak też bym mu nie odmówiła ;)

Gosia - Pon 23 Kwi, 2007 08:14

Ale z tym wszystkim to przesada :cool:
QaHa - Pon 23 Kwi, 2007 13:29

jakby mi Gerry w metrze zaproponował kawiarnię to bym wiała gdzie pieprz rośnie (taka szczera prawda, dostaję ataku paniki jak mnie jakies obce stworzenie zaczepia ni z gruchy ni z pietruchy - absolutnie nie romansowa jestem, ograniczam sie do oglądania i wzdychania do ekranu)
Real Gerry a gośc z DF to nie to samo, podejrzewam, że ten real jest wystarczajaco rozwydrzony przez fanki i taka ja to absolutnie psu mu na budę potrzebna hehehehe

Anonymous - Pon 23 Kwi, 2007 18:37

Ja tam nie mam takich oporów. Kawka w miejscu publicznym - czemu nie. A gdyby to był Gerry, czy ktoś wyglądający jak on. Co do reszty - zależy od okoliczności. Gdyby z góry wiadomo było, że sprawa jest jednorazowa - poszłabym na całość. Cóż, jak wspominałam, pruderyjna nie jestem, konwenanse tez często łamię.
Jeśli jednak szykowałoby się coś większego, z cała pewnością moje zachowanie byłoby inne. Poważne sprawy wymagają poważnego zachowania i poważnego traktowania. Li i jedynie.

miłosz - Wto 24 Kwi, 2007 12:45

kawka kawką a tu takie:

W maju HBO2 kilkakrotnie pokażę Grę ich życia.

czwartek 3 maja - godz. 19:20
sobota 12 maja - godz. 08:05
środa 16 maja - godz. 17:50
środa/czwartek 16/17 maja - godz. 04:30
poniedziałek 28 maja - godz. 15:25


Przypominam takżę o Lucy w Clubie co niedziela o 08:20 i 14:45.

a tu zdjecia z takiego konkursu co to był na WP
http://film.wp.pl/idGalle...42&ticaid=139fc

hmmm tylko nie wiem czy chętnie bym sie dołączyła do tej armii



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group