To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji

Agn - Czw 17 Kwi, 2014 22:14

SLA nr 9

No, to rozumiem! Nie widzę, że się tak wyrażę, aktu, tylko wstęp. A i tuż po wypadło lepiej. Są przytuleni i w ogóle.
Robi się jednak nerwowa atmosfera. Skoro przejechaliśmy etap konsumpcji związku, czas, by kochankowie odczuli napięcie i bali się złapania. Kombinują jak konie pod górę, zobaczymy, jak długo to potrwa. W tym wszystkim zastanawia mnie zarówno prof. Kang (mąż Hye Won), jak i Da Mi (dziewczyna Sun Jae) - ile się już domyślają? Ostatnia scena między Hye Won a Da Mi była tak pełna napięcia, że już sama nie wiem. Za to szanowny pan małżonek zdecydowanie wie, co się święci. Może nie wie, czy już się poświęciło, ale głupi nie jest, myślę, że za chwilkę doda dwa do dwóch i wyjdzie mu 4 jak w mordę strzelił.
Ciekawe tylko, jak będzie wyglądała jego ostateczna reakcja. Na razie pokazywano tylko jego podejrzenia, ale mnie się wydaje, że on jest świadomy, tylko może jeszcze nie zdecydowany, czy wkraczać do akcji czy jeszcze nie? Pozwolić i mieć ucznia za wszelką cenę czy też urządzić wiarołomnej małżonce piekło?

Przy okazji - zastanawiałam się, czy nie znam skądś buzi aktorki, która gra Da Mi. No i jednak znam - plątała się po drugim planie w nigdy nie skończonej przeze mnie dramie That winter the wind blows. Też grała taki typ lekko agresywnej dziewczyny.

Admete - Czw 17 Kwi, 2014 23:43

Za drugim razem zajarzyłam, że to ta sama osoba, ale nadal nie pojmuję, co robiła ubrana i umalowana jak niemalże prostytutka. Co do licealistki, to nie znam aktorki, a tutaj jej postać jest jak na razie sympatyczna.
Agn - Pią 18 Kwi, 2014 00:11

Bo nie widziałaś Heirsów! *cwana Agn sprawdziła obsadę* Ile tu się jadu na jej postać polało, pojęcia nie masz... serdecznie życzyłam jej śmierci w męczarniach. Ech... widać lepiej zagrać czasem jakąś sympatyczną postać, bo inaczej do końca życia byłaby Rachel Yoo.
Trzykrotka - Pią 18 Kwi, 2014 01:21

Mówię Wam, jaka to przyjemność... tylko Generała mi brakowało do kompletu, zrobiłam sobie przebieżkę po dramach - tu scena, tam scena, a może jeszcze ten kawałek, w którym odcinku było to i to... Cuudnie! czasami tego brakuje, kiedy człowiek leci do przodu, żeby nadążyć z nowymi odcinkami...
Z nowości tylko SLA 9 i 10 od razu

Agn napisał/a:
SLA nr 9

No, to rozumiem! Nie widzę, że się tak wyrażę, aktu, tylko wstęp. A i tuż po wypadło lepiej. Są przytuleni i w ogóle.

Ach :serduszkate: No po prostu cudo, nie odcinek. Prześliczny wstęp do rzeczy samej, przesliczne wspólne chwile "po." I mam przeczucie, że tutaj skonczą się nam przyjemności tego romansu. Cholera, WSZYSCY się domyślają. I to nie przez Sun Jae, jak się obawiałam, tylko przez zmianę jaka zaszła w Hye Won. Toż ona musiała być żywcem zabetonowana, póki ten chłopak sie nie pojawił.
Ah In w białej koncertowej koszuli wyglądał jak młody bóg. Aż się go chciało pogłaskać (*powiedzmy, że tak to nazwę :cool: )
Zachwyciła mnie scena z samego poczatku odcinka 9, ta, kiedy Hye Won ucieka o świcie taksówką, a Sun Jae zamiast wspólnego śniadania dostaje od niej list miłosny w postaci długiego smsa. Ten sms, w którym ona opisuje krok po kroku, jak do niego szła, jak się wahała, co robiła w jego mieszkaniu, zanim przyjechał... coś pięknego. Jakby sobie samej to wszystko utrwalała w pamięci i rozpamiętywała każdą bezcenną chwilę. Jest taka scena w Królowej Krystynie, w której Greta Garbo, po miłosnej nocy, obchodzi cały pokój w którym to się stało, oglądając go dokładnie, biorąc do ręki przedmioty... Ta scena mi się nasunęła, kiedy zaczęłam oglądać dziewiątkę


Dzięki dziewczyny, że oznaczacie GG - omijam wszystko wielkim łukiem. Potem będzie wielkie czytanie, na razie trzymać się :trzyma_kciuki: nie zaglądać!

BeeMeR napisał/a:
Rooftop Prince odc 2

Nie potrafią przejść przez ulicę (Choi Young też nie umiał, ale się przynajmniej nie potykał o własne nogi :P ), jazda samochodem ich przerasta

Musze to zobaczyć :lol: Bo mnie się trafił taki podróżnik w czasie*, który tylko w samolocie potrzebował trochę wsparcia. Samochód nauczyl się prowadzić, zakupy robić, pieniędzy używać, telefonu (dla niepoznaki mówił, że w 10 dni opanował telefon...) a grzybka na głowie nożyczkami z apteki sobie zrobił - wzorcowego... Usprawiedliwili go nadzwyczajną inteligencją, ale cinća - po kiego żeśmy z tej epoki Joseon ewoluowali, skoro tak można było.
*Człowiek królowej In Hyun

BeeMer - w poczcie masz dwie porcje sosu marki Dok Go Jin :kwiatek:

Aragonte :kwiatek: za wszystkie materiały o KoD. Właśnie, pokrewieństwo dusz z Pisarką... Jedna rzecz mnie w niej szczególnie zachwyca - że potrafi pisać na kliknięcie. Trzeba - to siada i pisze i to, co pisze jest dobre. Jako pisarzyna - amator (chyba każdy jaki taki humanista przez tę fazę przeszedł) zawsze przechorowywałam fazę "nie mam natchnienia." A potem przeczytałam, że natchnienie to rzecz dla grafomanów... I sama nie wiem, jak to jest. czym jest tworzenie. Czy pracą od - do, czy boskim wiatrem, który cię łapie za włosy.

zooshe - Pią 18 Kwi, 2014 09:06

BeeMeR napisał/a:

trafiają na tego samego policjanta (być może w Seulu jest tylko jeden ;) )

Nie po prostu biedaczek miał pecha.

BeeMeR napisał/a:

oferując barwne dresiki

A było już jak się w windzie przebierali?

BeeMeR napisał/a:
i obnażając ich fatalne fryzury - najokropniejszą ma rzecz jasna książę :zalamka:

Fryzury niebawem znikną, z czego miałam niezłą polewkę. :rotfl:

Admete napisał/a:
Za drugim razem zajarzyłam, że to ta sama osoba, ale nadal nie pojmuję, co robiła ubrana i umalowana jak niemalże prostytutka.

Nie wiem, ale wydaje mi się bardzo pokręconą osobą. W szpitalu jak mówiła z tym policjantem o Gap Dongu brzmiało to tak jakby cierpiała na syndrom sztokholmski.

Admete - Pią 18 Kwi, 2014 10:11

Na pewno coś ma z głową. Jak będą ją chcieli sparować z policjantem, to mi się nie spodoba, bo mnie irytuje.
BeeMeR - Pią 18 Kwi, 2014 10:47

GG14D

Cytat:
przyjmuję wersję, że DC ma 1000 do zajebistości więc robi co chce.
To jest bardzo zdecydowanie również moja wersja :mrgreen: - garnitur dodał mu drugie tyle w moich oczach :serduszkate:
Cytat:
Przeżył?? Wydawało mi się że utonął w samochodzie. :mysle:
Mnie się też tak wydawało, ale potem powiedzieli, że jest "w stanie krytycznym" - a takiego 95% poszkodowanych w dramach wychodzi bez szwanku ;)

SLA

Cytat:
No, to rozumiem! Nie widzę, że się tak wyrażę, aktu, tylko wstęp. A i tuż po wypadło lepiej. Są przytuleni i w ogóle.
No i właśnie takiej sceny - sekwencji mi brakowało poprzednio - była idealna. No i dobrze, że pojawiła się teraz :mysle:

***

Cytat:
Mówię Wam, jaka to przyjemność... tylko Generała mi brakowało do kompletu, zrobiłam sobie przebieżkę po dramach - tu scena, tam scena, a może jeszcze ten kawałek, w którym odcinku było to i to... Cuudnie!
To jest czasem bardzo zdecydowanie potrzebne :banan: :banan:

Cytat:
Człowiek królowej In Hyun
Mam w planie w niedługiej przyszłości :mrgreen:

A teletubisie z Rooftop Prince się dopiero rozkręcają i uczą powoli wszystkiego pod dyktando panny - oczywiście obstawa jest szalenie oburzona tym, jak ona bezpardonowo traktuje księcia krwi :lol: Najchętniej to by ją za o ścięli :mrgreen:
No i ślicznie jak pieski jedli z podłogi :lol: - bo przecież nie mogą z tego samego stolika co książę.
Pierwsze zetknięcie z pieniędzmi było cudne - padem na twarz przed królem jakimśtam :rotfl:
Przebierania w windzie jeszcze nie było, więc już na nie czekam :mrgreen: Jak i na zmianę fryzur - przynajmniej tej książęcej :P

Cytat:
BeeMer - w poczcie masz dwie porcje sosu marki Dok Go Jin :kwiatek:
Bardzo uprzejmie dziękuję :kwiatki_wyciaga:

Cytat:
Jedna rzecz mnie w niej szczególnie zachwyca - że potrafi pisać na kliknięcie. Trzeba - to siada i pisze i to, co pisze jest dobre. Jako pisarzyna - amator (chyba każdy jaki taki humanista przez tę fazę przeszedł) zawsze przechorowywałam fazę "nie mam natchnienia." A potem przeczytałam, że natchnienie to rzecz dla grafomanów... I sama nie wiem, jak to jest. czym jest tworzenie. Czy pracą od - do, czy boskim wiatrem, który cię łapie za włosy.
No właśnie - tu widać z dramami praca jest na akord - trzeba napisać tyle a tyle w takim a takim czasie. No i z jakością wychodzi różnie, jak wiadomo, zwłaszcza pod koniec. Mnie się podobało w KoD, że przynajmniej raz, ale dobitnie zaznaczyli "wprowadzanie się w odpowiednio melancholijny nastrój" filmem Love Letter (Trzykrotka chcesz polski sos do tej wersji, którą dostałaś czy już masz?), żeby pisać melodramatyczne sceny.
Aragonte - Pią 18 Kwi, 2014 12:16

Trzykrotka napisał/a:
Aragonte :kwiatek: za wszystkie materiały o KoD. Właśnie, pokrewieństwo dusz z Pisarką... Jedna rzecz mnie w niej szczególnie zachwyca - że potrafi pisać na kliknięcie. Trzeba - to siada i pisze i to, co pisze jest dobre. Jako pisarzyna - amator (chyba każdy jaki taki humanista przez tę fazę przeszedł) zawsze przechorowywałam fazę "nie mam natchnienia." A potem przeczytałam, że natchnienie to rzecz dla grafomanów... I sama nie wiem, jak to jest. czym jest tworzenie. Czy pracą od - do, czy boskim wiatrem, który cię łapie za włosy.

W sumie to większe pokrewieństwo odczuwam z Anthonym (od dawna nic nie piszę), ale co tam :wink:
A praca scenarzysty dramowego jak najbardziej wydaje mi się pracą od - do. Jeśli trzeba wyprodukować ileś tam odcinków, to nie ma tamto, trzeba pisać, bo plany gonią (a producent stoi nad głową i wytyka błędy :wink: ).

A tak w ogóle to mogę pisać tego posta, bo zaspałam i spóźniłam się na pociąg (bilet mi przepadł :frustracja: Na następny wydam dwa razy więcej kasy, bo to ekspres :frustracja: ). A zaspałam, bo zamiast grzecznie iść spać o normalnej porze, jak Admete wczoraj mi radziła, włączyłam sobie Beethoven Virus i oglądałam prawie do trzeciej.
No i mam za swoje :zalamka:

Admete - Pią 18 Kwi, 2014 12:22

A mówiłam, mówiłam ci wczoraj an Skype - nie włączaj już niczego, idź spać. To nie słucha starszej siostry, bo nie ;)
Aragonte - Pią 18 Kwi, 2014 12:30

Obiecałam sobie, że zerknę tylko na jeden odcinek jakiejś dramy z KMM, ale trochę mi nie wyszło :wink:
Bardzo mi się podoba OST do Beethoven Virus. KMM gra tutaj postać niby ciut podobną do Anthony'ego Kima, ale w sumie jak na razie mniej sympatyczną. Wrócę do pierwszych odcinków, bo znalazłam wczoraj wersję z polskim sosem.
A tak w ogóle dowiedziałam się z obejrzanego wczoraj odcinka, że temperatura pomieszczenia może mieć znaczenie dla tonacji granej melodii :shock: W życiu by mi nie przyszło do głowy, że tak może być :mysle:

Agn - Pią 18 Kwi, 2014 12:51

Trzykrotko, jaka piękna brewka!

Trzykrotka napisał/a:
Jako pisarzyna - amator (chyba każdy jaki taki humanista przez tę fazę przeszedł) zawsze przechorowywałam fazę "nie mam natchnienia." A potem przeczytałam, że natchnienie to rzecz dla grafomanów...

Mogę się z tym nie zgodzić? Wprawdzie jestem grafomanką, ale jak siadam pod przymusem, to pisać - jestem w stanie coś napisać, ale jest to koślawe, toporne, wymuszone, wypocone i przemęczone. A jak mnie złapie wena, to pisze mi się lekko, a niektórzy twierdzą, że i dowcipnie.
Bo na akord moim zdaniem potrafi pisać także zwykły rzemieślnik. I podejrzewam, że pod batem pisała np. scenarzystka Heirsów, dzięki czemu mamy momenty harlekinowate i dramatozy (acz wszystkie należycie przeżyte i opłacone rzewnymi łzami), zamiast obiecanej lekkiej komedii romantycznej.
Poszukiwanie wena jest wg mnie dla grafomanów tylko wtedy, gdy grafoman pozuje na artystę, a tak naprawdę kompletnie niczego nie tworzy.
Wg mnie wena to nie tyle sama chęć pisania, co dobry pomysł, który chce się zrealizować. :)
Trzykrotka napisał/a:
Cholera, WSZYSCY się domyślają. I to nie przez Sun Jae, jak się obawiałam, tylko przez zmianę jaka zaszła w Hye Won. Toż ona musiała być żywcem zabetonowana, póki ten chłopak sie nie pojawił.

Podejrzewam, że Hye Won dopiero teraz poznaje, czym są uczucia. Ale mniemam, że jej dotychczasowe przyzwyczajenia do ściśle określonej roli w małżeństwie odezwie się z czasem, zacznie burzyć porządek, w którym jak trybiki wszyscy się odnajdują, dojdzie też do tego "co ludzie powiedzą?" i różnica pokoleń.
Tak zgaduję.
No i fakt - ona się zmieniła, wszyscy to zauważają. Idę o zakład, że pierwsza skapnie się Young Won i urządzi jej z tej okazji niezłe piekło.
Trzykrotka napisał/a:
Usprawiedliwili go nadzwyczajną inteligencją, ale cinća - po kiego żeśmy z tej epoki Joseon ewoluowali, skoro tak można było.

No jak to po kiego? Po grzybka właśnie! ;)
Trzykrotka napisał/a:
Człowiek królowej In Hyun

Tytuł dramy? Film? :mysle:
Aragonte napisał/a:
Obiecałam sobie, że zerknę tylko na jeden odcinek jakiejś dramy z KMM, ale trochę mi nie wyszło :wink:

Wiesz, to jak z wyjściem na jedno piwo - nie ma czegoś takiego. :P Następnym razem posłuchaj, jak ci dobra dusza radzi. :D

BeeMeR - Pią 18 Kwi, 2014 13:29

Agn napisał/a:
Człowiek królowej In Hyun

Tytuł dramy? Film? :mysle:

drama:
http://wiki.d-addicts.com/Queen_In_Hyun%27s_Man

Trzykrotka - Pią 18 Kwi, 2014 13:54

Agn napisał/a:

Mogę się z tym nie zgodzić?

No właśnie... ja też się z tym nie zgadzam, tym bardziej podziwiałam odwagę Pisarki, która w trakcie emisji dramy zmieniła kierunek z "noir" na "melo." Bo przecież gdyby natchnienie ją opuściło... :confused3:

O Człowieku królowej In Hyun już kiedyś pisałam. Bardzo fajna jest ta drama, niezwykle całuśna (podobno aktorzy w życiu też są/byli parą) a nawet łóżkowa, z ciekawie wykorzystanym pomysłem podróży w czasie.
No fakt, po grzybka :rotfl:

Cudna brewka, prawda? Mój wkład w rozmowy od KoD :serduszkate: Nie mogłam jej się oprzeć.
Aragonte... :confused3: :confused3: :confused3:

BeeMeR - Pią 18 Kwi, 2014 14:04

Trzykrotka napisał/a:
podziwiałam odwagę Pisarki, która w trakcie emisji dramy zmieniła kierunek z "noir" na "melo."
Czego się nie robi dla Anthony'ego ;)

Trzykrotka napisał/a:
Bo przecież gdyby natchnienie ją opuściło... :confused3:
Natchnienie siedziało tuż obok i pilnowało czy dobrze pisze ;) Nawiasem - ja bym nie mogła pisać (skupić się odpowiednio) w bliskim towarzystwie - musiałabym zostać sama, żeby dobrze słyszeć własne myśli i je przelewać na papier/ komputer :mysle:
Agn - Pią 18 Kwi, 2014 15:42

BeeMeR napisał/a:
drama:
http://wiki.d-addicts.com/Queen_In_Hyun%27s_Man

Wygląda królewnowato. Warto? :D
Chyba że już o tym ktoś pisał... dalibór, nie pomnę wszystkiego. :mysle:
Trzykrotka napisał/a:
O Człowieku królowej In Hyun już kiedyś pisałam. Bardzo fajna jest ta drama, niezwykle całuśna (podobno aktorzy w życiu też są/byli parą) a nawet łóżkowa, z ciekawie wykorzystanym pomysłem podróży w czasie.

*smętnie patrzy na swoją powiększającą się listę dram do obejrzenia* Już wiem, co będę robiła w następnym wcieleniu - nadrabiała to wszystko. :?
Cytat:
Czego się nie robi dla Anthony'ego ;)

Prawda!
BeeMeR napisał/a:
Nawiasem - ja bym nie mogła pisać (skupić się odpowiednio) w bliskim towarzystwie - musiałabym zostać sama, żeby dobrze słyszeć własne myśli i je przelewać na papier/ komputer :mysle:

Ja też. Zwariowałabym w takich warunkach. Muszę mieć ciszę, bo inaczej wyobrażam sobie, jak człowiek zagląda mi przez ramię i się ze mnie śmieje. To frustrujące i gaszące zapał lepiej niż straż pożarna. :?

Dawno niczego nie fafluniłam o LMH, a jest doskonała okazja, choć dziś na smutno - miały się odbyć koncerty pod banderolą Lotte Dutty Free, na których największymi atrakcjami mieli być LMH i Park Shin Hye. Niestety, zdarzył się wypadek z promem (wciąż ponoć usiłują ratować ludzi, ale już są bardzo niewielkie szanse :( ). Gwiazdy grzecznie poprosiły, by w związku z zaistniałą sytuacją nie organizować koncertu. No i znaleźli się w nieciekawej sytuacji. Odwołano wszystkie koncerty poza jednym, ponieważ mieli na nich być zagraniczni fani. Pomimo próśb koncertu nie udało się odwołać, organizatorzy cisnęli z każdej strony. Koncert się odbędzie (tudzież już się odbył - mamy różnicę czasową, a datą był 18. kwietnia), ale postanowiono, że będzie tak uproszczony jak tylko się da.
Przykra sytuacja. :(

A z głupotek na poprawę humoru - nie wiem, kto wpadł na taki pomysł i dlaczego uznał go za fajny, ale jest tak głupi, że aż śmieszny. :mrgreen:
http://www.dramafever.com...ets-weird-fast/

Aragonte - Pią 18 Kwi, 2014 19:41

Trzykrotka napisał/a:
Aragonte... :confused3: :confused3: :confused3:

No co? :wink:
Brewka przeurocza :serce: Serce oddałam Anthony'emu, ale Siwona w jego roli uwielbiam.

BeeMeR - Sob 19 Kwi, 2014 10:23

Aragonte napisał/a:
Serce oddałam Anthony'emu, ale Siwona w jego roli uwielbiam.
MOje serce jest bezpieczne, ale Siwona w tej roli też uwielbiam :serduszkate:

The Fatal Encounter - przyznaję, że bardziej mi się podobał tytuł The King's Wrath
Zwiastun mam wrażenie jest ten sam, minus plecy Hyun Bina ;)
http://www.youtube.com/watch?v=OeWLOQQa_Ss

Skończyłam wczoraj Love Phobia - ładny film, końcówka dość nieprzekonywająca dla mnie, ale i tak mi się oczy spociły trochę ;)

BeeMeR - Sob 19 Kwi, 2014 14:55

LMH - o niebo bardziej mi się podoba granatowo-różowa wersja niż beżowo szara :mrgreen: Fotel też ;)
https://www.youtube.com/w...nxCNg4Xg-E&hd=1

zooshe - Sob 19 Kwi, 2014 16:01

BeeMeR napisał/a:
LMH - o niebo bardziej mi się podoba granatowo-różowa wersja niż beżowo szara :mrgreen: Fotel też ;)
https://www.youtube.com/w...nxCNg4Xg-E&hd=1

Czemu zawsze nie ma takiej fryzury. :serce:

Czy będę monotematyczna jeśli napiszę, że ubóstwiam tą scenę.





I jakie miny robi. :serduszkate:

BeeMeR - Sob 19 Kwi, 2014 16:46

Rooftop Prince odc 3-4

Dalej jest uroczo i zabawnie, przy przebieraniu się w windzie dostałam głupawki jak się patrzy :rotfl: Książę skrócił fryz, ale to jeszcze nie jest dobra fryzura. Liczę na jakąś jeszcze lepszą - a nuż będzie :trzyma_kciuki: Muszę przyznać, że w tych dżinsach wygląda szalenie zgrabnie :shock: W tych historycznych szatkach jakoś tak dość obszernie wygląda - w 3 dniach miśkowato a tu szczuplutko :oklaski:

Tu: 1. wizyta w podręcznym ciucholandzie,
2. kto wyżej zadrze nosa
3. winda :lol:


Nie ma róży bez kolców, wspomniana przeze mnie pani nie jest najsłabszą aktorką dramy, ten pan (znany mi z BBF czy PT) jest gorszy :roll:


Agn - Sob 19 Kwi, 2014 17:18

BeeMeR napisał/a:
LMH - o niebo bardziej mi się podoba granatowo-różowa wersja niż beżowo szara :mrgreen: Fotel też ;)
https://www.youtube.com/w...nxCNg4Xg-E&hd=1

Mnie się ta różowa marynarka nie podoba. Nadaje się wyłącznie do zdarcia! Ale już np. ten widok jest... :serce:

zooshe napisał/a:
Czemu zawsze nie ma takiej fryzury. :serce:

Bo życie byłoby zbyt piękne, a poza tym trzeba kusić kobietę, by zechciała własnoręcznie rozprawić się z grzybkiem / zaczeską / czymkolwiek, co go próbuje oszpecić (jak wiemy, jego oszpecić nie jest w stanie absolutnie nic).
BeeMeR napisał/a:
Muszę przyznać, że w tych dżinsach wygląda szalenie zgrabnie :shock:

Ale jakie buty mu do tego kazali włożyć! *Agn załamana*
BeeMeR napisał/a:
W tych historycznych szatkach jakoś tak dość obszernie wygląda - w 3 dniach miśkowato a tu szczuplutko :oklaski:

Bo on jest w gruncie rzeczy całkiem zgrabny, tylko że buzię posiada nie z tych idealnych (tj. wstające kości policzkowe, podbródek w wersji V i cała ta reszta), to się jakoś wydaje, że on krąglutki będzie wszędzie. Ale nie bój bidy, Korea by mu nie pozwoliła na paradowanie z brzuszkiem.
BeeMeR napisał/a:
wspomniana przeze mnie pani nie jest najsłabszą aktorką dramy

No nie, czy ten Kraken jest wszędzie?! :obrzydzenie:

W Faith dojechałam już do dwunastki. Daejang właśnie zabijał 7 zabójców i liczył, mówiąc przy tym o Eun Soo...
Nie jesteście zdziwione, że absolutnie zmiękłam przy tej scenie? :serduszkate:
Oczywiście kiedy oboje kłócili się przed królem jak stare małżeństwo dostałam dzikiej chichrawy. :mrgreen:

BeeMeR - Sob 19 Kwi, 2014 17:29

Agn napisał/a:
Mnie się ta różowa marynarka nie podoba. Nadaje się wyłącznie do zdarcia!
Ja tam marynarkę przełknęłam, róż w końcu oswojony jest dramowo i skośnie, prędzej wywaliłabym sweterek spod spodu :P no ale fryzura choć raz ok :mrgreen:

Agn napisał/a:
Ale jakie buty mu do tego kazali włożyć! *Agn załamana*
Nie załamuj się, buty takie właśnie mają być :mrgreen: (chyba się już zmienią w kolejnych odcinkach), chłopaki się strasznie cieszyły, że znalazły "królewskie, joseońskie" buty to i dały najważniejszemu ;)

Agn napisał/a:
on jest w gruncie rzeczy całkiem zgrabny
Oj jest - tu to wreszcie widać :mrgreen: - no i miło popatrzeć. Twarz ma mało wyjściową, gra jak potrafi, raz lepiej raz słabiej ale to pikuś, i tak go lubię :mrgreen:

Cytat:
Oczywiście kiedy oboje kłócili się przed królem jak stare małżeństwo dostałam dzikiej chichrawy. :mrgreen:
Uwielbiam tą scenę :serduszkate:

Ciekawe, czy Ania coś obejrzała po drodze czy spała :mysle:
Wiem, że obejrzała Hosta - całego :mrgreen:

Agn - Sob 19 Kwi, 2014 17:34

BeeMeR napisał/a:
Ja tam marynarkę przełknęłam, róż w końcu oswojony jest dramowo i skośnie, prędzej wywaliłabym sweterek spod spodu :P no ale fryzura choć raz ok :mrgreen:

Sweterek był normalny. Nawet bufek nie miał ani wyszytych serduszek...
BeeMeR napisał/a:
chłopaki się strasznie cieszyły, że znalazły "królewskie, joseońskie" buty to i dały najważniejszemu ;)

*headdesk*
Cytat:
Uwielbiam tą scenę :serduszkate:

Ja też. :mrgreen: *cieszy się jak dziecko*

BeeMeR napisał/a:
Ciekawe, czy Ania coś obejrzała po drodze czy spała :mysle:
Wiem, że obejrzała Hosta - całego :mrgreen:

Powiedziała, że weźmie w obroty pewnego generała, może liznęła temat... :mysle:

Komuś wielkanocnego króliczka? :mrgreen:
Spoiler:


Admete - Sob 19 Kwi, 2014 18:10

Zooshe też mi się ta scena bardzo podobała i przewijałam, żeby sobie powtórzyć. Nowe odcinki GG będą w tym tygodniu, czy przerwa? A Gap Dong?
zooshe - Sob 19 Kwi, 2014 19:12

Admete napisał/a:
Nowe odcinki GG będą w tym tygodniu, czy przerwa? A Gap Dong?

Gap Dong gdyby miało być to już by było. Jak będzie z GG nie mam pojęcia, wiele dram ma wstrzymaną emisję.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group