Seriale - Dramy, czyli urok Azji
Aragonte - Czw 17 Kwi, 2014 00:06
| Agn napisał/a: | Ja w sumie uważam, że utrata wzroku to jednak dobry pomysł. Pracował na to, nie ma, że boli. Wiem, że dramy to bajki, jak każdy inny serial, ale niemniej... odrobina realizmu czy też piołunu w miodzie jeszcze nikomu nie zaszkodziła. |
Niby taaaak, ale wiesz, to Anthony... *wzdech*
Idę się pocieszać w towarzystwie pewnego ex-gangstera
Admete - Czw 17 Kwi, 2014 08:50
Ja mam jak Aragonte - to Anthony należy mu się inne zakończenie i już. Dlatego ja ignoruję dwa ostatnie odcinki poza jakimiś fragmentami
Zdecydowanie Ki Dong Chan może nadal nosić garnitur
zooshe - Czw 17 Kwi, 2014 10:24
| Admete napisał/a: |
Obejrzałam dwa zaległe odcinki GG i stwierdzam, że końcówka 14 mnie naprawdę zaskoczyła. Wychodzi na to, że nagle ajummna i Ki Dong Chan mogą się znaleźć po przeciwnych stronach. Albo uratują dziewczynkę albo starszego brata...Ładna była scena czuwania Dong Chana nad śpiąca ajummną. |
Taki odcinek i tylko jedno zdanie. Jestem zdegustowana twoją postawa do tego stopnia że dziś będzie bez zdjęć.
GG14D odc 14 spoilery
Wiemy już prawie wszystko o porwaniu i mordercy ale jedna rzecz mnie bardzo zastanawia. Czy motyw porwania SB z pierwszego odcinka i teraz jest taki sam czy jednak się różni. W pierwszym odcinku mąż oskarżał ajummę, że spuściła SB z oczu kiedy doszło do porwania, czy aż tak dobrze udawał czy faktycznie nie wiedział gdzie przebywa jego córka.
Po drugie w pierwszym odcinku tamten morderca zginął w wypadku i nie powiązano go z zabójstwami tych dziewczyn przez to kolczyki i obrączka, którymi mąż szantażował tamtego gościa nie mogły trafić do męża i nie miał czym go szantażować.
Śmierć policjanta bardzo poetyczna jednak strasznie głupia moim zdaniem. Zamiast dać się po prostu zabić mógł przeżyć i pomóc ajummie w dorwaniu tych gości oraz odpowiedzieć za wszystko co zrobił. DC tyle lat musiał żyć z poczuciem winy, zwykłe przepraszam tu nie wystarczy.
Jeśli chodzi o zakończenie. Nie sądzę aby DC i ajumma stanęli po przeciwnych frontach. Nie wyobrażam sobie aby DC mógł stać z założonymi rękami i czekać na śmierć SB.
Nawet jeśli przez to jego brat przeżyje to przecież i tak nie mógł by z tym żyć.
A poza tym czy zdjęcia z aparatu nie stanowią dowodu że DH nie zapił tej dziewczyny.
Martwi mnie natomiast przepowiednia tej ajummy z początku. dramy:
"One of the two must disappear for this to end."
Agn - Czw 17 Kwi, 2014 10:48
| Aragonte napisał/a: | Niby taaaak, ale wiesz, to Anthony... *wzdech* |
Wiem, ale to Anthony - on sobie poradzi. Wątpisz, że zrobi rewoltę w radiowych dramach? Bo ja uważam, że da radę i będzie tam numerem jeden. I w dodatku sprawi, że ludzie, którzy do tej pory takich rzeczy nie słuchali, na pewno zaczną. Moim zdaniem to jest idealne zakończenie.
Tak jak np. uwielbiam co do detalu zakończenie filmu Jak wytresować sobie smoka - Czkawka ma sztuczną nogę. To było idealne. W porównaniu z przesłodzonymi bajkami, gdzie za wszelką cenę wszystko musi skończyć się co do detalu na różowo dla mnie ten szczegół zasługiwał na wszelkie pochwały.
(Przeczytałam na nowo wczorajszą późnowieczorną rozmowę - niegrzeczne ajummy jesteśmy, tyle wam powiem. )
Aragonte - Czw 17 Kwi, 2014 11:05
| Agn napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | Niby taaaak, ale wiesz, to Anthony... *wzdech* |
Wiem, ale to Anthony - on sobie poradzi. Wątpisz, że zrobi rewoltę w radiowych dramach? Bo ja uważam, że da radę i będzie tam numerem jeden. I w dodatku sprawi, że ludzie, którzy do tej pory takich rzeczy nie słuchali, na pewno zaczną. Moim zdaniem to jest idealne zakończenie.: |
Mój rozum przyznaje Ci sporo racji, ale serce nijak nie może
I nie do końca zgadzam się z tym, co napisałaś wcześniej - że "na to pracował" - genetyka to genetyka, nie miał wiele do powiedzenia, jego jedyna decyzja dotyczyła rezygnacji z lotu na Florydę. Ale ile mu tak szans dawano? 1%? To w sumie się nie dziwię aż tak, że nie wybrał tej opcji.
Owszem, można potraktować to jako rozwiązanie rodem z moralitetu (i tylko w takiej wersji to znoszę), że to, co go spotkało, to rodzaj "kary" za różne grzeszki, ewentualnie doświadczenie podsunięte po to (tak po buddyjsku), żeby wyrobił sobie jeszcze większą empatię, ale za dużo mnie łączy z Anthonym, abym łatwo się pogodziła z jego kalectwem.
| Agn napisał/a: | (Przeczytałam na nowo wczorajszą późnowieczorną rozmowę - niegrzeczne ajummy jesteśmy, tyle wam powiem. ) |
Ja tam byłam bardzo grzeczna - jak na siebie
Admete - Czw 17 Kwi, 2014 13:49
| Cytat: | | "One of the two must disappear for this to end." |
Tylko do kogo się odnosi? Do matki i córki? Do ajummny i Dong Chana? Do starszego brata i dziewczynki? Jasne, że DC nie byłby w stanie żyć, mając na sumieniu śmierć dziewczynki, ale dylemat ma na pewno. Mam nadzieję, że scenarzysta wymyślił ładną intrygę dzięki której Dong Chan i ajummna przechytrzą porywaczy. Nie mam też pojęcia na ile tamto porwanie różni się od obecnego.
BeeMeR - Czw 17 Kwi, 2014 13:56
| Agn napisał/a: | Przeczytałam na nowo wczorajszą późnowieczorną rozmowę - niegrzeczne ajummy jesteśmy, tyle wam powiem. | Oj tam, oj tam
GG14D odc 13-14 cd, spoilery rzecz jasna.
Wczoraj obejrzałam te dwa odcinki na dobranoc - i tak mi się najlepiej ogląda - w nocy, w ciszy
Sceny w szpitalu psychiatrycznym były ciekawe, ale fluorescencyjny rysunek na ścianie mocno naciągany. Jeszcze bardziej naciągane były ewakuowanie matki po zamachu na wnuczkę prezydenta (bananem ) - bo niby jak on to zrobił, teleportował się z fundacji "dzwoneczek"? Zwłaszcza, że go nawet na teren posesji nie chcieli wpuścić poprzednio. Już prędzej bym uwierzyła, gdyby ją wyciągnął "Team Leader". Swoją drogą te dwie sytuacje: zgaśnięcie światła by zdjąć kobietę z linii strzału (i ewakuować ją) i "Team Leader" samotnie stawiający czoło grupie złych bandziorów by kupić czas (zgadzam się, że to nieszczególnie trafione rozwiązanie) skojarzyły mi się z City Hunterem
Podoba mi się, jak to wszystko jest splątane - acz nawet może trochę zbyt mocno - żeby porwana dziewczynka była pod opieką taty - no na to bym nie wpadła -może dlatego właśnie jest to rozwiązanie doskonałe
A tatuś to niezły przekręt jest Jestem ciekawa jaką rolę odegrał poprzednio w sprawie porwania. Bo że córki nie chciał skrzywdzić to wierzę, ale że całkiem był niezaangażowany to nie.
Admete - Czw 17 Kwi, 2014 14:03
Tatuś jest całkiem do odstrzału moim zdaniem.
BeeMeR - Czw 17 Kwi, 2014 14:11
| Admete napisał/a: | | Tylko do kogo się odnosi? Do matki i córki? | Tak mi się wydaje - acz mogło ewoluować w inną parę. W każdym razie wydaje mi się, że słodkie, lukrowane zakończenie do tej dramy nie pasuje - tu powinno być słodko-gorzkie - tylko w jaki sposób, to jeszcze nie wiem Bo ja chcę, żeby przeżyli wszyscy No przynajmniej matka, córka i bracia
Zdziwiona jestem natomiast, że Team Leader przeżył - moim zdaniem nie miał prawa - ale w dramach jak widać wszystko jest możliwe, więc i pewnie nasza główna czwórka da radę
Agn - Czw 17 Kwi, 2014 16:06
| Aragonte napisał/a: | | że "na to pracował" - genetyka to genetyka, nie miał wiele do powiedzenia, jego jedyna decyzja dotyczyła rezygnacji z lotu na Florydę. Ale ile mu tak szans dawano? 1%? To w sumie się nie dziwię aż tak, że nie wybrał tej opcji. |
Wiedział, że coś się dzieje i nic z tym nie zrobił. A człowiek, który może utracić którykolwiek zmysł (czy w ogóle mieć jakiś uszczerbek na zdrowiu, którego już nie cofnie) uczepi się każdego procenta i będzie walczył do ostatniej chwili. Anthony tego nie zrobił i to mi się wydaje bardziej nielogiczne, że dla niego ważniejsza była jakaś drama.
| Aragonte napisał/a: | | za dużo mnie łączy z Anthonym, abym łatwo się pogodziła z jego kalectwem. |
Wiem, że to zabrzmi dziwnie, ale w jego przypadku bycie niewidomym nie kojarzy mi się z kalectwem. Może dlatego, że znalazł się tam, gdzie miał być i na swój sposób wciąż realizuje swoje, hmm, powołanie (nazwijmy to w ten sposób, choć chyba szukałam innego słowa i nie mogłam znaleźć). Chodzi mi o to, że wraz z oślepieniem nie skończył się Anthony. Znalazło się dla niego miejsce. Nie mogę robić tego, okej, robię coś podobnego i jadę z tym koksem dalej.
| Aragonte napisał/a: | Ja tam byłam bardzo grzeczna - jak na siebie |
Ależ ja teeeeeż... *poleruje aureolkę na wysoki połysk*
| Cytat: | Oj tam, oj tam |
Bycie niegrzeczną ajummą nie jest złe, powiem szczerze.
Kiedy te święta się skończą? Kurczę, nie macie pojęcia jaką mam przez was ochotę na GG14D... Kusicielki... zUo wcielone...
BeeMeR - Czw 17 Kwi, 2014 16:27
| Agn napisał/a: | | Anthony tego nie zrobił i to mi się wydaje bardziej nielogiczne, że dla niego ważniejsza była jakaś drama. | To nie była "jakaś" drama - to była jego drama, dla której omal życia nie stracił - więc pewnie uważał, że wzrok może poświęcić
| Agn napisał/a: | | wraz z oślepieniem nie skończył się Anthony. Znalazło się dla niego miejsce. Nie mogę robić tego, okej, robię coś podobnego i jadę z tym koksem dalej. | Ja to tez tak widzę - on jest jak kot - spada na cztery łapy.
| Agn napisał/a: | Bycie niegrzeczną ajummą nie jest złe, powiem szczerze. | Ano
Zwłaszcza, że Dong Chan pięknie mi zrewidował pojęcie ajummy:
kojarzyło mi się tak:
a teraz tak:
| Cytat: | Kiedy te święta się skończą? Kurczę, nie macie pojęcia jaką mam przez was ochotę na GG14D... Kusicielki... zUo wcielone... | Lepiej późno niż wcale
Swoją drogą będziemy musiały się odpowiednio ospoilerować odnośnie finału, by Wam zabawy nie zepsuć
Agn - Czw 17 Kwi, 2014 16:32
| Cytat: | | Ja to tez tak widzę - on jest jak kot - spada na cztery łapy. |
Więc właśnie! I bardzo mi się to podobało!
A że ze swoją kobietą tworzą dream team, no to...
| Cytat: | Swoją drogą będziemy musiały się odpowiednio ospoilerować odnośnie finału, by Wam zabawy nie zepsuć |
Bardzo doceniam, że każda z was zaznacza, kiedy zaczyna pisać o GG14D, więc nie czytam opisów odcinków. Po prostu nagapiłam się na obrazki, naczytałam się waszych ochów i achów (a waszemu znakomitemu gustowi wierzę!), widzę co się dzieje, jak czekacie na kolejne odcinki...
Toż święty by nie wytrzymał, a mnie do świętości daleko!
BeeMeR - Czw 17 Kwi, 2014 16:44
Oj, czekam na ostatnie dwa odcinki, czekam
A właściwie czekam
Ta drama ma doskonale cliffhangery - ostatnio tak byłam nimi zachwycona w City Hunterze
Nawiasem, też nie uważam, by ajumma i ajussi zaczęli działać przeciwko sobie - przynajmniej nie długo - wypracują jakiś kompromis, by walczyć o brata i o dziecko.
BeeMeR - Czw 17 Kwi, 2014 17:36
Rooftop Prince odc 2
Teletubisie próbują się rozeznać w tym dziwnym świecie w którym się znalazły, czyli oczywiście rozrabiają jak pijane zające Nie potrafią przejść przez ulicę (Choi Young też nie umiał, ale się przynajmniej nie potykał o własne nogi ), jazda samochodem ich przerasta (Misiek robi cudne miny ), wciąż trafiają na tego samego policjanta (być może w Seulu jest tylko jeden ) i generalnie sprawiają wrażenie zbiegów z zakładu dla psychicznie chorych. Gdy demolują dziewczynie pokój, zabiera im ona ciuszki, oferując barwne dresiki i obnażając ich fatalne fryzury - najokropniejszą ma rzecz jasna książę
Następnie każe im odpracować straty - zapłacić przecież nie mają czym. Szkoli ich, musztruje, pilnuje, oprowadza ze sobą jak kolorowe pajacyki (może bardziej niepełnosprytne bałwanki ), a z księciem zapoznaje się bliżej nad soju
Intryga z zaginionym dziedzicem sprowadzona została do minimum - nie powiem, żebym żałowała
Bardzo sympatyczna bzdurka
Agn - Czw 17 Kwi, 2014 18:13
Nieopatrznie zaczęłam oglądać sceny generalskie w Faith, bo zapomniawszy, że w siódmym odcinku jest ta straszna scena, kiedy Young musiał zabić młodego króla. I znowu się zryczałam.
I nawet scenka z kwiatkiem mi tego nie osłodziła, bo wiedziałam, co nadciąga.
Admete - Czw 17 Kwi, 2014 19:18
To będziemy nasze rozważania nad końcówką GG chować w spoilery. Trzeba cierpliwie poczekać. Zaczęłam oglądać Gap Dong i mam mieszane odczucia. Podoba mi się młodszy pan policjant, natomiast starszy ani trochę. Sympatyczna jest ta licealistka od rysowania - zdaje się mangę tworzy Pani psychiatra jest dziwna. Czy mi się dobrze wydaje, że była przy ostatnim zabójstwie sprzed lat. I kim jest ta ruda od napadu?
Agn - Czw 17 Kwi, 2014 19:20
Spoko, pewnie bym grzecznie ominęła wzrokiem...
No dobrze, może lepiej schowajcie, bo jak zobaczę wielkie transparentne "CO TAKIEGO?!" (to tylko przykład), to mogę nieopatrznie kątem oka zahaczyć.
A ja kąt oka posiadam.
Dobra, biorę się za SLA... Z generałem się jeszcze dziś spotkam ( ), ale muszę sprawdzić, co tam u naszej parki.
Admete - Czw 17 Kwi, 2014 19:21
Zdecydowanie mogą być tu jakieś niekontrolowane wybuchy emocji, więc lepiej schować
Agn - Czw 17 Kwi, 2014 19:37
Omo...
No nic, wytrzymam jakoś do wtorku. Muszę.
BeeMeR - Czw 17 Kwi, 2014 19:54
| Agn napisał/a: | Z generałem się jeszcze dziś spotkam ( ) | Przy kominku?
Pewnie, że lepiej emocje odnośnie finału schować w spoilery, bo jak się zobaczy rząd emotek, to...
No, lepiej niech będą pod spoilerem
Agn - Czw 17 Kwi, 2014 20:00
| BeeMeR napisał/a: | Przy kominku? |
Raczej za kratami. W ósmym odcinku będą go więzić w klatce.
Nie wiem, o czym ty myślisz, no doprawdy...
Aragonte - Czw 17 Kwi, 2014 21:08
Zapewne o jakichś częściach uzbrojenia
Agn - Czw 17 Kwi, 2014 21:11
Nie wiem, jaką częścią zbroi jest kominek, ale brzmi frapująco.
zooshe - Czw 17 Kwi, 2014 21:47
| BeeMeR napisał/a: |
Jeszcze bardziej naciągane były ewakuowanie matki po zamachu na wnuczkę prezydenta (bananem ) - bo niby jak on to zrobił, teleportował się z fundacji "dzwoneczek"? |
Też się nad tym zastanawiałam ale przyjmuję wersję, że DC ma 1000 do zajebistości więc robi co chce.
| BeeMeR napisał/a: |
Zdziwiona jestem natomiast, że Team Leader przeżył - moim zdaniem nie miał prawa - ale w dramach jak widać wszystko jest możliwe, więc i pewnie nasza główna czwórka da radę |
Przeżył?? Wydawało mi się że utonął w samochodzie.
zooshe - Czw 17 Kwi, 2014 21:50
| Admete napisał/a: | Sympatyczna jest ta licealistka od rysowania - zdaje się mangę tworzy Pani psychiatra jest dziwna. |
Aktorkę kojarzę głównie z roli w Heirsach gdzie grała wredną sukę do potęgi n-tej, dlatego czytanie o niej w kontekście sympatycznej wydaje się takie dziwne.
| Admete napisał/a: | | Czy mi się dobrze wydaje, że była przy ostatnim zabójstwie sprzed lat. I kim jest ta ruda od napadu? | Ta ruda i lekarka to jedna i ta sama osoba.
|
|
|