To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Jane Eyre (2006) cz. 2

asiek - Pią 14 Lis, 2008 14:25

W tej ekranizacji Rochester nie udaje niedostępnego, bo mu pilno do ożenku i nocy poślubnej. :mrgreen:
Alicja napisał/a:
może znowu to wycięli?

Finał oszczędzili i dali w całości, :wink: ale za to wcześniej nie żałowali sobie i kilka scen machnęli. :?

Sofijufka - Pią 14 Lis, 2008 14:34

tego Rochestera zreszta nie oszpecili, bo ani blizn na tawarzy nie ma, ani reki nie stracił, a Jane aż sie oblizuje na jego widok... To co ma ona protestować...
nicol81 - Pią 14 Lis, 2008 14:37

asiek napisał/a:
za to wcześniej nie żałowali sobie i kilka scen machnęli.

Zresztą bardzo niechlujnie, bo strasznie to było widać...

damamama - Pią 14 Lis, 2008 15:05

Sofijufka napisał/a:
tego Rochestera zreszta nie oszpecili, bo ani blizn na twarzy nie ma, ani reki nie stracił, a Jane aż sie oblizuje na jego widok... To co ma ona protestować...


Zgadzam się. Zewnętrznie po nim nie widać, że przeżył tragedię. Może uznał za normalne, przyjazd Jane oraz to że zapewne chętnie wyjdzie za niego za mąż. W książce to on protestował a ona chciała. :mrgreen:

Alicja - Pią 14 Lis, 2008 19:39

asiek napisał/a:
W tej ekranizacji Rochester nie udaje niedostępnego, bo mu pilno do ożenku i nocy poślubnej.

co dało się zauważyć :-D
damamama napisał/a:
Może uznał za normalne, przyjazd Jane oraz to że zapewne chętnie wyjdzie za niego za mąż
trochę był zdziwiony, gdy próbował poznać kto chodzi po pokoju.
Sofijufka napisał/a:
bo ani blizn na tawarzy nie ma

no i troszkę mu tam machnęli oparzeniznę przy oku :? a rękę ma zawiniętą

aneby - Pon 17 Lis, 2008 00:26

Obejrzałam pierwsze 2 odc i szczerze mówiąc mam ochotę na więcej :slina: szkoda, ze jest już tak późno. Książkę czytałam daaawno, z innych ekranizacji coś tam widziałam w tv, ale tej nie. Ta jest bardzo w stylu BBC, czołówka kojarzy mi się z BH (z Gilian Anderson) i muzyka na początku też. Rochester pochmurny i tajemniczy, ale jak spojrzy :serduszkate:
W ogóle zwracam uwagę na oczy, na grę spojrzeń. Jane ma ładne oczy i wcale nie jest brzydka. Po prostu ma charakter.

Edit : mam wersję z napisami, Mag

Alicja - Pon 17 Lis, 2008 06:51

aneby napisał/a:
Po prostu ma charakter.

mnie coś przeszkadza w jej urodzie, sama nie wiem co
a ta z wersji z Ciaranem była jeszcze bardziej charakterna :wink: i też ma piękne oczy :-D
Mag13 napisał/a:
Czy TVN Style ma zwyczaj powtórnego pokazania serii w niedługim odstępie od pierwotnej emisji?

tvn style rzadko powtarza filmy, przynajmniej te kostiumowe

Sofijufka - Pon 17 Lis, 2008 08:43

Ta z Ciaranem była za ładna, a ta ma coś nieprzyjemnego w ustach, choć niebrzydką i charakterna górna część twarzy...
A co do powtarzania - przecież puszcali w małym odstępie czasu powtórki RiR, Jarmark próżności, Panią Bovary...

Alicja - Pon 17 Lis, 2008 10:32

:mysle:
Sofijufka napisał/a:
a ta ma coś nieprzyjemnego w ustach
może to właśnie to, bo ja zawsze patrzę na usta i oczy, sama nie wiem, ale coś mi skrzeczy :roll:
Sofijufka napisał/a:
przecież puszcali w małym odstępie czasu powtórki RiR, Jarmark próżności, Panią Bovary...

ale to chyba jakąś metodą prób i blędów, bo nie wszystkie. Mam wrażenie, że jeszcze JA też była powtarzana

aneby - Pon 17 Lis, 2008 16:48

Mag13 napisał/a:
rozmowę na schodach, gdy mowa jest o odczuwaniu miłości

Wycięli to ? :zalamka: przecież to ważna scena ! Już wiem dlaczego nie lubię naszej szanownej tv. Jak dla mnie to tam nie ma sceny z udziałem Jane i Rochestera, którą można by wyciąć. To jest główny wątek filmu. Poza tym od wycinania scen jest montazysta w trakcie produkcji filmu. :confused3:

Alicja - Pon 17 Lis, 2008 19:20

oczywiście, ze wycinają, jeszcze się klient rozochoci i będzie pisał listy, że chce więcej :roll:
aneby - Wto 18 Lis, 2008 09:58

Obejrzałam JE do końca zarywając noc i :serduszkate: To będzie druga (zaraz po N&S) moja ulubiona ekranizacja. Dlaczego te filmy trwają po 4 godz :frustracja: oglądałabym częściej, ale nie mam czasu :cry2:
Za to zaraz dla przypomnienia sięgnę po książkę :mrgreen:

Przeczytałam też całość watków o JE 2006 i dołączyłabym do klubu wielbicielek, ale tu już nikogo nie ma :cry2: Jestem sto lat za Wami :cry2:
Nie skojarzyłam, ze Toby grał ksiecia Orsino. Tam dopiero wyglądał :slina:

asiek - Wto 18 Lis, 2008 10:25

aneby napisał/a:
Przeczytałam też całość watków o JE 2006

Oj, wrzało w tych wątkach, wrzało ! :-P :-D
aneby napisał/a:
i dołączyłabym do klubu wielbicielek, ale tu już nikogo nie ma

Jesteśm, jesteśmy ! :-D :banan_Bablu: ...W ubiegłym tygodniu też oglądałam serial głęboko w noc. :mrgreen:

Alicja - Wto 18 Lis, 2008 15:06

ja nie czytałam bo nie miałam na to czasu ( na tym forum to można 24 h. na dobę :roll: ) poza tym opinie innych nie zmieniają mojego odczucia. Często wolę przeczytać dopiero PO obejrzeniu filmu i wyrobieniu własnej opinii aby się nie sugerowac podświadomie. :wink: A jak wrze to wolę uciekać :mrgreen: Ja wiem, lepiej się ogląda gdy wspólnie można wymieniać wrażenia. :-D

ale jakie nie ma nikogo? My jesteśmy. Już dostałam po głowie, że nie lubię tej Jane tylko inną :wink:
aneby napisał/a:
Dlaczego te filmy trwają po 4 godz oglądałabym częściej, ale nie mam czasu

Bleak House albo Nasz wspólny przyjaciel trwają jeszcze dłużej :mrgreen:

Harry_the_Cat - Wto 18 Lis, 2008 16:44

O, pamiętam, jak z Otherway oglądałyśmy po nocy odcinki.... To były czasy...
nicol81 - Wto 18 Lis, 2008 19:14

aneby napisał/a:
Dlaczego te filmy trwają po 4 godz :frustracja: oglądałabym częściej, ale nie mam czasu :cry2:

Wydaje mi się, że właśnie długość stanowi w dużej mierze o ich uroku- mogą zawrzeć wiele scen i nie śpieszą się z akcją.

aneby - Wto 18 Lis, 2008 20:01

Moje narzekanie na długość było :wink: wiem, że w krótszym filmie wiele rzeczy trzeba by wyciąć. Bleak House dawkowałam sobie po 3 odc, ale nie wciagnął mnie tak jak JE . Nie był tak "motylkotwórczy" :mrgreen:
Gosia - Wto 18 Lis, 2008 21:04

Był, był. A poza tym akcja bardzo wciągała, ja nie mogłam się doczekać kolejnych odcinków. Ach, jakie to było dramatyczne oczekiwanie na sosik :mrgreen:
aneby - Wto 18 Lis, 2008 21:12

Gosia napisał/a:
sosik

:mysle: chyba nie mam ....

aneby - Czw 20 Lis, 2008 11:06

Czy ktoś wie, czy będzie polskie dvd JE 2006 ? Widziałam oryginalną wersję na allegro, ale drogo. Ponad 75 zł. Juz bardziej się opłaca z Anglii sprowadzić.
aneby - Pią 21 Lis, 2008 00:05

Właśnie kupiłam na ebayu. wyszło koło 58 zł z wysyłką. Da się przeżyć.
aneby - Sob 06 Gru, 2008 22:00

Tak, też to zauważyłam. Zwłaszcza odc. 3 gdy mrs Fairfax mówi, ze lato trwa długo, a jedna z następnych scen zaczyna się od widoku kwitnącego drzewa, albo też scena, gdzie Jane po nocnym koszmarze wybiega na spotkanie Rochestera wydawałoby się późną jesienią, a następnego dnia kwitnące drzewo.
Nie wiem czy jest to wynikiem niedbalstwa realizatorów, czy pośpiechu czy lekceważenia widza
(może nie zauważy).

Gunia - Sob 13 Gru, 2008 17:21

A ja w życiu jeszcze nie zwróciłam na to uwagi, chociaż serial widziałam ładnych parę razy. :roll:
Alicja - Nie 14 Gru, 2008 08:12

mogę przyznać, że ja też nie, zwracałam uwagę na aktorów i mimikę ich twarzy, ale przyroda mnie nie kręciła :wink:
wniosek z tego taki, że testy pisane przez Mag raczej obleję :wink:

szarlotka - Śro 24 Gru, 2008 09:08

Ja niestety mam chyba najbardziej opóźniony zapłon w galaktyce :( Zobaczyłam JE 2006 dopiero przy okazji emisji na TVN Style. Na początku jakoś nie miałam entuzjazmu (eee, znowu Jane Eyre, nudne starzywo...), ale potem się zachwyciłam i uzależniłam. Toby Stephens i Ruth Wilson zupełnie mnie ujęli, do tego fantastyczna muzyka i zdjęcia, mnóstwo scen, do których mam ochotę wracać (z chorobliwą częstotliwością ;) . Właściwie jedyne, co mi się nie podoba, to kiczowata ostatnia scena z obrazem z wyrastającą kwiecistą ramą, masakra. Po przekopaniu się przez Wasze pasjonujące dyskusje sprzed chyba dwóch lat widzę, że dużo mnie ominęło (czy ktoś jeszcze wzdycha do Rochestera??? :) )

A a propos nieścisłości: nie wiem, czy dobrze pamiętam, ale w scenie po pożarze Jane wychodzi z pokoju Rochestera w tym szlafroku (czy kocyku, czy co to tam było :) , ale do swojego pokoju wchodzi już chyba bez. Hmmm...



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group