To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji

Aragonte - Nie 13 Kwi, 2014 22:09

To ja dla równowagi wrzucę jakieś filmiki z KoD :mrgreen:

https://www.youtube.com/w...sQTXm7R5_N5-gOx
https://www.youtube.com/w...sQTXm7R5_N5-gOx

BeeMeR - Nie 13 Kwi, 2014 22:26

zooshe napisał/a:
Widziałam że jak zacznę to nie skończę. Jeszcze jeden ładny filmik znalazłam.
https://www.youtube.com/watch?v=b-0DrreFs8w
:serduszkate:
Sad Flower FMV - jakie to ładne :serduszkate:

Blind in love z KoD też lubię :serce:

Aragonte - Nie 13 Kwi, 2014 23:12

Jakby ktoś znalazł mp3 z tytułowym tematem z KoD, to byłabym wdzięczna za podzielenie się :kwiatek:
Nigdzie nie mogę znaleźć :cry2: tzn. poza YT :roll: a korci mnie zmiana dzwonka telefonu :wink:

Agn - Nie 13 Kwi, 2014 23:45

Aragonte napisał/a:
A wiesz, jak fajnie wygląda jako gangster w Bad Family? :serduszkate:

Nie wiem. Może fotkę? :flirtuje:
Zooshe napisał/a:
Na razie jak masz nadmiar wolnego czasu bierz się za GG14D.

Nie mam aż tak. Niby jutro zaczynam urlop, ale chcę nadrobić np. Nine i może w końcu przerobić do końca IG. A dopiero potem GG14D.
Zooshe napisał/a:
Agn napisał/a:
Główna para to policjanci, młodszy nie jest płci żeńskiej, będą się kłócić i sobie dorąbywać od czasu do czasu, jestem pewna...

Na razie mają ochotę się pozabijać.

That's exactly my point. :mrgreen:
Zooshe napisał/a:
Nie wiem czy dobrze przetłumaczyli, ale ten starszy obiecał że odda młodszemu palec (środkowy żeby nie było) jeśli temu młodszemu uda się schwytać mordercę. :opad_szczeny:

Pewnie chodziło o zwrot honoru. :mysle:
Aragonte napisał/a:
A tak w ogóle to zmieniłam na chwilę avka (za godzinkę lub dwie wrócę do Anthony'ego), któremu nadałam roboczy tytuł umieszczony w spoilerze - kto zgadnie, klika w spoiler :-P

Buuu, nie widziałam, jaki to avek. :(
Pokażesz?
Aragonte napisał/a:
Przekonałaś mnie :mrgreen:
Piękne zestawienie :-D

Mnie też. Cudny wpis. :mrgreen:
Aragonte napisał/a:
Kusicie tym panem, kusicie... ale dam sobie trochę czasu na kolejne zauroczenie :wink: Chyba sobie jeszcze fragmenty KoD zapodam, a co...

My z Trzykrotką knujemy, by wspólnie zacząć, bo też jeszcze nie widziałyśmy dramy, więc jakby co, nie jesteś sama. :)
Aragonte napisał/a:
Jakby ktoś znalazł mp3 z tytułowym tematem z KoD, to byłabym wdzięczna za podzielenie się :kwiatek:
Nigdzie nie mogę znaleźć :cry2: tzn. poza YT :roll: a korci mnie zmiana dzwonka telefonu :wink:

A tu nie będzie?
http://chomikuj.pl/johana...29+%28PL%29/OST

Aragonte - Pon 14 Kwi, 2014 01:12

Agn, no właśnie chyba nie ma tego na soundtracku :cry2: To instrumental, ale krótki, może pół minuty liczy, leci z napisami początkowymi (i cudnymi przeróbkami obrazów, np. Anthony występuje jako Napoleon :lol: Dopiero niedawno się przyjrzałam). I tego właśnie nie mogę znaleźć. Tzn. znalazłam gdzieś, ale z nadgryzieniem są problemy :?
To ten kawałek:
http://myfreemp3.eu/music/King+of+dramas+theme#

Avek pokażę jutro :) Może w ogóle wrzucę jakieś avki :)

Edit: może kogoś zainteresuje bardzo ciekawa i staranna analiza KoD :)
http://thefangirlverdict....king-of-dramas/

Edit: ta składanka scen (do piosenki z soundtracku) chyba najbardziej mi się podoba :serce:
http://thefangirlverdict....king-of-dramas/

Admete - Pon 14 Kwi, 2014 05:48

Wszystko,co wkleiłyście,obejrzę po pracy. Jak miałam przerwę w KoD po 10 odcinku,to ciągle oglądałam te fanvidy. Aragonte na pewno zwróciłaś uwagę na tytuły odcinków. swoją drogą, kto napisał KoD?
zooshe - Pon 14 Kwi, 2014 07:41

Agn napisał/a:

Zooshe, nie kuś, no nie kuś, ja cię proszę... aish! Skusiłaś mnie. Główna para to policjanci, młodszy nie jest płci żeńskiej, będą się kłócić i sobie dorąbywać od czasu do czasu, jestem pewna...

Niestety mam złą wiadomość.
Drugi odcinek Gap Dong był jeszcze fajniejszy niż pierwszy, co oznacza, że będę kusić nadal.

Agn napisał/a:

Zooshe napisał/a:
Nie wiem czy dobrze przetłumaczyli, ale ten starszy obiecał że odda młodszemu palec (środkowy żeby nie było) jeśli temu młodszemu uda się schwytać mordercę. :opad_szczeny:

Pewnie chodziło o zwrot honoru. :mysle:

Też liczę, że to tylko taki honorowy zakład i panowie nic nie będą sobie odrąbywać.
Jednak kiedy Mad Monk podpisał ten palec zaznaczając że ma do niego prawa zrobiło się dziwnie.

Gap Dong - odc 2


Zaczyna się robić strasznie. Policja znajduje pierwsze ciało kobiety zabitej w podobny sposób jak zrobił to Gap Dong przed laty.
Sam sposób ukazania miejsca zbrodni, zdjęć ofiary a w końcu sam przebieg zdarzeń, od razu narzuca skojarzenia z serialem Hannibal. Zwłaszcza w scenie kiedy Mad Monk wczuwając się w mordercę analizuje kolejne etapy porwania. Więc zamiast twarzy mordercy widzimy jego osobę jak wiąże i knebluje ofiarę. Creepy.

Policja od razy wpada na to że ma do czynienia z naśladowcą. Tiger podejrzewa Mad Monka, że poszedł w ślady ojca więc odsuwa go od śledztwa, a ten studiując sprawy z przeszłości próbuje przewidzieć gdzie zostanie popełnione morderstwo.

O ile poprzedni odcinek skupiał się na relacji obu policjantów, w tym lepiej poznajemy resztę bohaterów. I tak nasza Rachel tu Ji Wool rysuje komiksy w których główną rolę odgrywają mordercy i podkochuje się w naszym Mad Monku.
Zdążyła już też wpaść w oko Tae Oh, więc szanse na zostanie ofiarą morderstwa rosną.

Jest też Maria Oh, która w młodości była świadkiem jak Gap Dong zamordował inną dziewczynę. Od tej pory ma traumę, a mimo to zatrudnia się jako lekarz w zakładzie psychiatrycznym bo jak podejrzewa właśnie tam zamknięty jest oryginalny GD, a z którego właśnie wyszedł Tae Oh.

No i jeszcze Tae Oh.
Choć nie zostało to pokazane wprost, a dramy lubią zaskakiwać to na tą chwilę jest on głównym kandydatem na naśladowcę. Wszystko, dosłownie wszystko co robi i jak się zachowuje powoduje ciarki na plecach.
A że wygląda przy tym bardzo młodo i niewinnie tylko potęguje to wrażenie.

Tak więc drama choć nie epatuje bardzo przemocą na swój straszny klimat a historia robi się coraz ciekawsza.
I na koniec gify z Tae Oh. Na necie już ktoś okrzyknął go najbardziej seksownym seryjnym mordercą ever.

Spoiler:






Aragonte - Pon 14 Kwi, 2014 08:21

Uffff - dorwałam tę empetrójkę! :banan_Bablu: :cheerleader2: :banan_czerwony:

Admete napisał/a:
Wszystko,co wkleiłyście,obejrzę po pracy. Jak miałam przerwę w KoD po 10 odcinku,to ciągle oglądałam te fanvidy. Aragonte na pewno zwróciłaś uwagę na tytuły odcinków. swoją drogą, kto napisał KoD?

Nie wiem, wydaje mi się, że zwycięzca konkursu (a więc chodziło o nowicjusza, jak Lee Go Eun). Nie potrafię podać teraz źródła, wyłowiłam to chyba z komentarzy z sieci.

Edit: chyba chodzi o dwie osoby, Jang Hang Joon i Lee Ji Hyo (http://wiki.d-addicts.com/The_King_of_Dramas).

Tytuły widziałam, ale oglądałam w takim tempie (od siódmego odcinka), że nie koncentrowałam się na nich aż tak. Tak więc drama do powtórki :mrgreen:

Szczerze polecam tę fanowską rozkminę KoD - naprawdę wnikliwa mi się wydaje, doczytałam nawet komentarze, bo z nich też można się z nich czasem sporo dowiedzieć (pomijam, że czasem podkarmiają lekko fazę, kiedy chwalą aktorstwo KMM :wink: Chyba jednak obejrzę tę Bad Family jednak :wink: KMM gra po części bałwana, a drama nie jest tak nowoczesna, w dodatku familijna, ale się poświęcę).

I jeszcze mnie taka refleksja naszła: czy Polska jako kraj miała kiedykolwiek taki produkt eksportowy z dziedziny kultury jak koreańskie dramy?? Służący do promocji kraju? Chyba nie? Bo noblistów i Chopina nie liczę, to tzw. wysoka sztuka, a chodziło mi o coś bardziej masowego :mysle:

Trzykrotka - Pon 14 Kwi, 2014 08:58

Dzięki wielkie za artykuł o KoD - już sobie drukuję na długie jazdy autobusem, które mnie dziś czekają :banan: Dramy nawarstwiły się lawinowo, więc tylko od czasu do czasu sama odpalam odcinek KoD i znajduję niespodziewane atrakcje (jak generała Choi Younga i Eun Soo na ekranie za jednym z ludzi wrednego dyrektora Empire :lol: Samo Empire - wróg nr 1 World Productions też mi dostarczył uciechy. Dla oglądających niegdyś Heirs: powtarzane przez bohaterów słowo Jeguk tez wywołału u mnie chichocik. Już nie wspomnę o scenie castingu na głównego bohatera, którą kocham. To, jak obie ekipy robią to jednocześnie, dochodząc do tego samego ostatniego zdjęcia, za każdym razem mnie rozwala. Cudowne jest tu zestawienie kompletnie zielonej Scenarzystki i starych (choć nie wiekiem) wyjadaczy, którzy rozumieją każdy niuans, znają plany, stan zdrowia (co złego jest w depresji?! - Anthony Kim), życie prywatne (Anthony odbił mu dziewczynę) kandydatów. Jak podczas narady sztabowej w sztabie... Napoleona własnie, słusznie Anthony jest na niego upozowany.
Na pewno powolutku obejrzę sobie KoD po raz kolejny :banan:

Póki co skończyłam Beyond The Clouds. Na szczęście bohaterom dano happy end, w trzy lata później, ale dobrze, że nie w 13. Agn :kwiatek: twardo czekam na Ciebie (Aragonte, dołączysz? :kwiatki_wyciaga: ) z God's Gift - pewnie po świętach zaczniemy, co?
Gap Dong i Golden Cross na razie zasysam z myślą o przyszłości, choć nie wiem, czy jednak nie rzucę się na Oskę wcześniej - kusisz zooshe, oj kusisz...
I widzę, że coraz bardziej mi mus tego Salarymana poszukać :mysle: Lubię tę charakterną dziewczynę z KoD, a to, co piszą o dramie brzmi zachęcająco.

3 Days też obejrzałam 9 i 10. Strasznie żal mi, że cameo pana z Poseidona byl;o takie krótkie. Ale można sie było spodziewać takiego obrotu wypadków. Gdyby nie stało się, co się stało, drama mogłaby się skończyć już w 9 odcinku.
Jakoś nie żal mi agentki Lee. Lubiłam tę postać, ale sztywna aktorka mi ją przesłonił. BTW: ta sama aktorka gra w Heartstrings wielką miłość YongHwa - nauczycielkę baletu. Jest dokładniutko taka sama jak w 3 Days - te same śladowe środki wyrazu, ta sama zbolała mina, ta sama fryzura. Tylko ciuchy krótsze i kolorowe. Pani grająca Policjantkę też nie powala kunsztem, ale ma w sobie życie i ciepło.
Bardzo chcę dziś dooglądać odcinki 11 i 12, bo to, co oni szykują intryguje mnie coraz bardziej. I muszę zobaczyć, jak pewny siebie uśmieszek znika z przystonej twarzy prezesa Kima...

BeeMeR napisał/a:

Najpierw kilka słów o INR3:

Taka landrynka jest mi potrzebna od czasu do czasu - miła, łatwa i przyjemna, lekka i niezobowiązująca.

Oj tak :serduszkate: Bo na przykład INR1 zaczyna się tak: para najpierw się kocha, potem jedzie na przejażdżkę rowerową, po której pilnie ma gdzieś się udać. Pan jednak odmawia przebrania się i prysznica, mówiąc, że jest zmęczony. Więc pani motywuje go - UWAGA - puszczając mu bąka w twarz :obrzydzenie:
Wybaczcie, dla mnie to był koniec dramy, choć bardzo chciałam doczekać Jin Hyuka. Jeśli oglądam rom-com, to wolę landrynki. Albo coś, jak moja czekolada u Wedla (Admete: jeszcze raz dzięki za spotkanie :przytul: ) - deserowa z chilli. BeeMer, prawda, że scena uwodzenia Wana w łazience była bosska? Długo biedak nie mógł być "trudny do zdobycia."

BeeMeR napisał/a:
Z parą najmłodszą wszystko było ok do czasu końcówki zupełnie od czapy :zalamka: (...) obrót o 180 stopni i wyjazd od czapy :zalamka:

Prawda? :zalamka: Nie znoszę takich rozwiązań.

Aragonte - Pon 14 Kwi, 2014 09:12

Agn pytała o tajemniczy avek, no to wklejam :wink:


Nie wierzę, po prostu nie wierze, aby to ujęcie powstało przypadkowo :lol:

Ta scena też mnie rozwalała - denerwujący się ratingiem gwiazdor rozgryza zgniecioną butelkę :-P


I zmykam do pracy, mocno niewyspana - przez KoD i grzebanie w necie spałam może cztery godziny.

Aragonte - Pon 14 Kwi, 2014 09:19

Trzykrotka napisał/a:
[iAgn :kwiatek: twardo czekam na Ciebie (Aragonte, dołączysz? :kwiatki_wyciaga: ) z God's Gift - pewnie po świętach zaczniemy, co?
Gap Dong i Golden Cross na razie zasysam z myślą o przyszłości, choć nie wiem, czy jednak nie rzucę się na Oskę wcześniej - kusisz zooshe, oj kusisz...
I widzę, że coraz bardziej mi mus tego Salarymana poszukać :mysle: Lubię tę charakterną dziewczynę z KoD, a to, co piszą o dramie brzmi zachęcająco.

Nad GG myślę, owszem, ale jak znam siebie, to pewnie albo będę oglądać za szybko, albo za wolno, jeśli faza na KoD mi się utrzyma :wink:
BTW te scenki, które wymieniłaś, są świetne :D Zresztą tam jest multum takich scen i rozwiązań (końcówka jest ciut słabsza IMHO, brakuje mi chociażby reakcji jego teamu na to, co spotkało Anthony'ego, pozostał mi jakiś niedosyt... No i poszli w "melo", a wcześniej dość konsekwentnie go unikali, może jednak zaważyło na tych zmianach przedłużenie dramy o te dwa odcinki).
Nad Salaryman też się zastanawiam, znalazłam zachęcające komentarze (no i byłaby to kolejna drama o dramie :wink: ).

Agn - Pon 14 Kwi, 2014 09:23

Zooshe, miałaś napisać, że drugi odcinek jest kijowaty i nie warto brać się za dramę! I co ja teraz zrobię?
Z gifów patrząc seryjniak mi się nie podoba. A umalowanie na końcu i uśmieszek - powinien jeszcze mówić "Why so serious?" i będzie do końca się kojarzył z Jokerem. :P

Kochane, są już nowiutcy Zakorkowani. Jak raz o showbiznesie.
http://zakorkowani.podoma...T21_00_00-07_00
Hiehiehie na zdjęciu Ania całuje fotkę Kim Soo Hyuna. ;) Acz obawiam się, że nie będzie to wesoła audycja.

zooshe - Pon 14 Kwi, 2014 09:43

Agn napisał/a:
Zooshe, miałaś napisać, że drugi odcinek jest kijowaty i nie warto brać się za dramę! I co ja teraz zrobię?


Odcinek był kijowaty i nie warto się brać za tą dramę.
Lepiej? :-P

Dzisiaj kolejny GG. :banan_czerwony:

Agn - Pon 14 Kwi, 2014 10:50

Musisz sie bardziej starac, bo wypadlas nieprzekonujaco... :P

Audycja Zakorkowanych momentami zabawna, ale tak naprawde piekielnie smutna i dajaca wiele do myslenia.

zooshe - Pon 14 Kwi, 2014 11:19

Agn napisał/a:
Musisz sie bardziej starac, bo wypadlas nieprzekonujaco... :P

Damn it! :frustracja:

Agn napisał/a:
Audycja Zakorkowanych momentami zabawna, ale tak naprawde piekielnie smutna i dajaca wiele do myslenia.

Posłucham w drodze do pracy, a tym czasem Afera kiślowa z Polską w tle.
http://www.asianjunkie.co...an-on-facebook/

Z czego to ludzie potrafią zrobić newsa. :zalamka:

Trzykrotka - Pon 14 Kwi, 2014 11:38

Bardzo fajna audycja, choć przykra. Nieodmiennie nasuwa mi się myśl, że to, o czym mówia, choć moze nie aż na taką skalę, dotyczy wszelkich światowych showbiznesów, niestety. Wystarczy popatrzeć na to, co wypluwa, jako produkt ko ncowy, współczesny Hollywood. Tyle, że tam jeszcze jest cały rynek alternatywny.
Który oczywiście robi wszystko, żeby wejść do mainstreamu... i tak bez końca.
Moja mama wczoraj zastanawiała się, jak to jest, że nie odróżnia od siebie polskich młodych wokalistów i wokalistek. Ano właśnie, dlaczego? :roll:

BeeMeR - Pon 14 Kwi, 2014 12:12

Agn napisał/a:
Hiehiehie na zdjęciu Ania całuje fotkę Kim Soo Hyuna. ;)
No właśnie, oni cudnie ilustrują audycje tematycznie :oklaski: :mrgreen:

Ja ostatnio słuchałam o etykiecie oraz kulturze korporacyjnej (omal nie wysiadłam przy fragmencie o kolektywnym spluwaniu po lunchu :paddotylu: :obrzydzenie: )

No i w kontekście tego wyścigu pracusiów, kariery uzależnionej od lat pracy tez mi się końcówka wątku młodej dziewczyny wydaje idiotyczna :zalamka: Już nie mówiąc o tym, że jeśli ktoś całe życie (czy przez rok ciułał grosz do grosza to może sobie i markową torebkę kupi, ale na roczny urlop to nieszczególnie wyjedzie trwonić te grosze :roll: )
No i w dramie prócz romansów pięknie widać obraz pracy: wieczorami, w weekendy, także niedzielę, spanie na kibelku itp.
A poza tym strasznie przykra była reakcja na nowinę o nieślubnym dziecku :( Później złagodzona wprawdzie.

Trzykrotka - Pon 14 Kwi, 2014 13:16

BeeMeR napisał/a:
w kontekście tego wyścigu pracusiów, kariery uzależnionej od lat pracy tez mi się końcówka wątku młodej dziewczyny wydaje idiotyczna :zalamka:

Właśnie - totalnie nie grająca z charakterem postaci. Taka... amerykańska. Podejrzewam, że chodziło scenarzystom o pokazanie, że właściwa miłość uskrzydla dziewczynę do wyzwolenia się z pułapki wyścigu szczurów. Ale to nie ta dziewczyna :confused3: I nie okazywanie miłości przez opuszczenie jej obiektu. Już nawet dramowo myśląc: kończy się to powrotem do miłego, który w tym czasie rozejrzał się po swiecie i znalazł jakąś inną Kim sam Soon na przykład :-D


BeeMeR napisał/a:
A poza tym strasznie przykra była reakcja na nowinę o nieślubnym dziecku :( Później złagodzona wprawdzie.

Nie tylko szefa i prezeski, ale samych najbliższych współpracowników. Smsa dodającego otuchy przyszłej matce Shing Shing napisała pod dyktando Wana i to on - wychowany w kulturze zachodniej - go wysłał. Jej palec nie chciał iść do klawisza.

W kontekscie aktualnych Zakorkowanych przypomniałam sobie od nowa Marry Him If You Dare - tamta śliczna dziennikarka ewidentnie była ofiarą opisanych praktyk prezesów. I paskudne było, że młody czebol tak ją za to potępił. Ciekawe, kto wymusił na niej taką a nie drogę, jak nie podobni mu panowie, tylko starsi... Wychodzi na to, że lepiej jest być nieatrakcyjną myszką, po cichutku robić swoje :ops2:

Admete - Pon 14 Kwi, 2014 13:35

Aleście natworzyły, a ja tylko na chwilkę. Poczytam potem dokładniej, to się ustosunkuje do tego lub owego. Ja mam w planach na pewno New leaf, może to o seryjnym mordercy...Salaryman to History of salaryman czy coś innego?
Trzykrotka - Pon 14 Kwi, 2014 13:48

Admete napisał/a:
Salaryman to History of salaryman czy coś innego?

History of Salaryman, ze Scenarzystką z KoD

BeeMeR - Pon 14 Kwi, 2014 13:56

Trzykrotka napisał/a:
Właśnie - totalnie nie grająca z charakterem postaci. Taka... amerykańska. Podejrzewam, że chodziło scenarzystom o pokazanie, że właściwa miłość uskrzydla dziewczynę do wyzwolenia się z pułapki wyścigu szczurów. Ale to nie ta dziewczyna :confused3:
No właśnie - ona przecież początkowo twardo dążyła do tego co chciała - stabilizacji - i ponaglała chłopaka by zdał egzamin (co to za egzamin swoją drogą? :mysle: Czy to do służby zamiast woja czy co? :co_stracilam: ) i zaczęli wreszcie życie razem, a nie na waleta. No i w tym kontekście wymiana chłopaka na model pracujący i zarabiający, zdeklarowany i do wspólnego życia gotowy jak najbardziej doskonale się czyta, ale opuszczenie takiego i udanie się w podróż dookoła świata to już czyste WTF.
Uskrzydlenie miłością jak najbardziej - ale ta postać to zupełnie nie w ten sposób.
Troszkę niewykończony wydał mi się wątek dzieciowy - tj. ja w sumie nie wiem co on w niej widział, ale domyślam się że coś było ;)

Trzykrotka napisał/a:
Nie tylko szefa i prezeski, ale samych najbliższych współpracowników. Smsa dodającego otuchy przyszłej matce Shing Shing napisała pod dyktando Wana i to on - wychowany w kulturze zachodniej - go wysłał. Jej palec nie chciał iść do klawisza.
No właśnie to koszmarna hipokryzja - ciche społeczne przyzwolenie na seks pozamałżeński, opowiadanie sobie nawet nowiny kto co i jak, ale wpadka to nagle wielka zmiana frontu - tak nie wolno, lepszy ślub na niby, choćby i samo zaproszenie :shock:
I w ogóle pytania, niemal naciski: "zatrzymasz to dziecko, no jak to"? :confused3:

BeeMeR - Pon 14 Kwi, 2014 14:01

Miałam wczoraj wielką ochotę na koreańskiego gigantycznego jaszczura, ale Pulgasari nie chciało współpracować (idzie bez napisów lub w innej opcji z napisami a bez obrazu), więc chyba nie dane mi zapoznać się z potworami, bo nie jestem hardkorowcem by się połakomić na którąś z powyższych opcji, zapoznałam się zatem z:

Detective K - Secret Of Virtuous Widow (2011)
Joseoński detektyw - olaboga! :paddotylu:
Jazda bez trzymanki, kojarząca mi się z bollywoodzkimi oldskulami - tj. czysta rozrywka, przygoda do granic absurdu i daleko poza nie wykraczająca. Bawiłam się nieźle, ale zdecydowanie jednorazowo.
Mamy zatem detektywa (Kim Myung-Min) który znajduje towarzysza w treserze zbłąkanych psów (Oh Dal-Su, znany mi ze Złodziei) i razem na rozkaz króla prowadzą śledztwo w sprawie cnotliwej wdowy - a potajemnie także inne, splatające się z tytułowym. Ale te pościgi, wybuchy, wielkie psy (Baskerwillów ;) ), człowieka w krzywej masce i co komu zawinili chrześcijanie to już trzeba obejrzeć samemu:


A na koniec widoczek chyba dokładnie z mistycznych gór Wol Ryunga z GFB :serduszkate:

Agn - Pon 14 Kwi, 2014 20:48

Włączyłam sobie 5 odcinek Wonderful days. Rozkosznie mi. :)
Hae Won wzięła chyba najdłuższy prysznic na świecie, jednocześnie go nie biorąc. Ale z drugiej strony też bym wolała udawać, że moczę się w wannie niż dać się tknąć temu jej przydupasowi. Acz mogła go nie wzywać, by ją utulił. W sumie zastanawiam się, po co ona z nim jest. Na mój gust nic do niego nie czuje (wiadomo!), ale... może jest z nim na złość sobie albo żeby nie biegać znów za Dong Saenem, trudno określić.
Urocza bójka, brat-prokurator wyciąga braci młodszych i starszych z aresztu... a przy okazji też zajmuje się zmianą pieluch dziadkowi. Acz przy myciu mógłby pomyśleć o nałożeniu rękawiczek i cokolwiek w krawacie i białej koszuli tego nie robić (choć nie ufajdał się, to musi być jakieś +100 do zajebistości).
W ogóle przeplatanie bohaterów w tej dramie mi się podoba, jedni z drugimi powiązani. Niektórzy, np. nauczycielka, pewnie jakoś też się dowiążą, bo wietrzę, że Dong Hui da sobie spokój z szukaniem żony, która go porzuciła, pewnie też się wyjaśni, że jest ojcem a nie bratem dzieciaków, i coś czuję, że go z nauczycielką będą swatać.
No co? Lubi ładnych chłopców, nawet przypinki z boysbandami dzieciom rozdawała. :P
Może jeszcze jeden odcinek? Hmm... :mysle:

Aragonte - Pon 14 Kwi, 2014 20:52

Obejrzałam tego kawałek Detective K., ale przerwałam, nie wciągnęło mnie. Faktycznie jednorazówka.

Obiecałam Agn fotkę poglądową KMM jako ex-gangstera z Bad Family (2006). Ta powinna pasować :wink:


Dla porównania pokażę, jak wyglądał w Beethoven Virus, dramie z 2008:


To chyba też z tego okresu:


Nie mam sensownego zdjęcia z White Tower, gdzie grał chirurga, więc wrzucę ujęcie naszego Anthony'ego ze wspólnego oglądania filmu :mrgreen: No cóż, stylówa Antosia moim zdaniem nie przysparzała mu urody (acz była genialna).


No i może jeszcze zdjęcie, które sprawiło, że zaczęłam się głupio uśmiechać do monitora :serduszkate:


I wiecie co? Zamierzam to wszystko (w sensie dostępne dramy i filmy z KMM) powoli obejrzeć :mrgreen:
Zła tylko trochę jestem, bo dogrzebałam się w sieci do pewnego spoilera o White Tower... :roll:

Idę, zanim mnie ktoś pogoni za nadmiar fotek (choć pana w garniturze Admete pewnie doceni :wink: ).

Agn - Pon 14 Kwi, 2014 20:57

Aragonte napisał/a:
Obiecałam Agn fotkę poglądową KMM jako ex-gangstera z Bad Family (2006). Ta powinna pasować :wink:

O mniam! :slina:
Aragonte napisał/a:
Dla porównania pokażę, jak wyglądał w Beethoven Virus, dramie z 2008:

Lol, jaka grzywa! :lol:
Aragonte napisał/a:
stylówa Antosia moim zdaniem nie przysparzała mu urody (acz była genialna).

On był tak zrobiony od stóp do głów, że mi się podobał. Nic nie poradzę. :rumieniec:
Aragonte napisał/a:
No i może jeszcze zdjęcie, które sprawiło, że zaczęłam się głupio uśmiechać do monitora :serduszkate:

Hihi, jaki rozkoszny! :D
Aragonte napisał/a:
I wiecie co? Zamierzam to wszystko powoli obejrzeć :mrgreen:

Yeah!
Aragonte napisał/a:
Idę, zanim mnie ktoś pogoni za nadmiar fotek

Ej, jak to jest za dużo, to ja rezygnuję z obstrykiwania bohaterów Wonderful days - umyślałam pokazać wam, kto jest kim, bo czemu nie, ale to może być faktycznie za dużo fotek na wasze nerwy. :D



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group