To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fanfiki, tłumaczenia, literacka twórczość własna - Megafanfik - tom II

Dione - Pon 12 Lut, 2007 12:55

Marija napisał/a:
Dione napisał/a:
:twisted: :twisted: Może jakieś łopaty??? Co???
Lepiej szpadle, jak już :cool: .


Szczerze powiem - różnicy nie widzę, ale ze mnie cienki kopacz :roll:

QaHa - Pon 12 Lut, 2007 12:55

Maryann napisał/a:
A ona znowu swoje... Dobrze wychowany jest, to się pyta o "zdrowie rodziny". I proszę się żadnych podtekstów nie doszukiwać...

ja tu węsze jakis szerszy kontekst z tym zdrowiem rodziny cos za bardzo ten dy na wspomnienie georgiany oczami przewraca , no chyba ze mu cios do oka wpadło tak przy okazji zupełnei mimochodem

Dione - Pon 12 Lut, 2007 12:58

QaHa napisał/a:
Maryann napisał/a:
A ona znowu swoje... Dobrze wychowany jest, to się pyta o "zdrowie rodziny". I proszę się żadnych podtekstów nie doszukiwać...

ja tu węsze jakis szerszy kontekst z tym zdrowiem rodziny cos za bardzo ten dy na wspomnienie georgiany oczami przewraca , no chyba ze mu cios do oka wpadło tak przy okazji zupełnei mimochodem


No widzisz Maryś, nie tylko ja mam takie wrażenie... :twisted:

Kaziuta - Pon 12 Lut, 2007 12:58

Ja mogę ich zabić zapachem śledzi, bo ja ze Szczecina jestem. :wink:
Dione - Pon 12 Lut, 2007 13:03

Świetnie... Broń i plan już mamy. Tylko jeszcze nie wiemy komu ząbki trzeba przestawić :? ??:
Maryann - Pon 12 Lut, 2007 13:04

QaHa napisał/a:
Maryann napisał/a:
A ona znowu swoje... Dobrze wychowany jest, to się pyta o "zdrowie rodziny". I proszę się żadnych podtekstów nie doszukiwać...

ja tu węsze jakis szerszy kontekst z tym zdrowiem rodziny cos za bardzo ten dy na wspomnienie georgiany oczami przewraca , no chyba ze mu cios do oka wpadło tak przy okazji zupełnei mimochodem

Poza Georgianą Darcy nie ma innej bliskiej rodziny, więc o kogo Dy miał pytać ?
A Georgianę widział ostatni raz, kiedy była mniej więcej ośmio-dziewięcioletnim dzieckiem, więc chyba mu w oko nie wpadła, a przynajmniej nie w tym sensie... Chyba, że z zimną krwią planuje małżeństwo dla pieniędzy... :wink:

Marija - Pon 12 Lut, 2007 13:07

Kaziuta napisał/a:
Ja mogę ich zabić zapachem śledzi, bo ja ze Szczecina jestem. :wink:
Ciekawe, skąd śledzie w Szczecinie :cool: ? Jak byłam na Helu, to śledzie przywieźli chyba spod Krakowa (w słoikach) :rotfl: . Łopata to łopata, jak szufla do śniegu, a szpadel rzecz groźna i wyostrzona :evil: .
Dione - Pon 12 Lut, 2007 13:12

Troszkę podrążę ten temat - a skąd my wiemy, że on ją ostatni raz widział jak miała osiem lat? Wydaje mi się, że tak wprost to nie było to powiedziane. Możliwe, że w czasie jakiś odwiedzin w Pemberley mógł ją spotkać ją jako czternasto czy piętnastolatkę. Bingley'owie ją znali, więc czemu Dy nie mógłby jej też częściej widywać, np. raz - dwa razy w roku?
Ania1956 - Pon 12 Lut, 2007 13:18

Dione napisał/a:
Troszkę podrążę ten temat - a skąd my wiemy, że on ją ostatni raz widział jak miała osiem lat? Wydaje mi się, że tak wprost to nie było to powiedziane. Możliwe, że w czasie jakiś odwiedzin w Pemberley mógł ją spotkać ją jako czternasto czy piętnastolatkę. Bingley'owie ją znali, więc czemu Dy nie mógłby jej też częściej widywać, np. raz - dwa razy w roku?


To może same dopiszemy wątek "Georgiana i Dy". :lol:

Maryann - Pon 12 Lut, 2007 13:28

- Nie powiedziałeś mi jak się ma Georgiana - zarzucił mu Brougham - Boże, ona musi
być teraz już całkiem młodą damą.
- Tak...tak, jest nią. Zamierzam przywieźć ją ze sobą z powrotem do miasta w styczniu.
- Ale nie na sezon! Na to chyba nie jest wystarczająco dorosła!


Ja z tej rozmowy wnioskuję, że Dy raczej nie widział jej przez dłuższy czas. Przecież gdyby spotkali się przed kilkoma miesiącami, to wiedziałby, czy ona jest już młodą damą, czy jeszcze nie...

Anonymous - Pon 12 Lut, 2007 13:47

A ileż to razy Darcy pytał się o zdrówko Bennetów?
Maryann - Pon 12 Lut, 2007 13:52

No, na plebanii był tak uprzejmy, że po dłuższym wahaniu zapytał.
A jak zobaczył Lizzy w Pemberley to zapytał nawet kilka razy w trakcie tej samej rozmowy. :wink:

Anonymous - Pon 12 Lut, 2007 13:59

no wiec wlasnie... :D
Maryann - Pon 12 Lut, 2007 14:21

No więc właśnie... :wink:
Pytanie o zdrowie rodziny było ogólnie przyjętą oznaką uprzejmości. A skoro Brougham był uprzejmy (a był), to się pytał...

Anonymous - Pon 12 Lut, 2007 14:24

z tego co kojarzę, to w konwersacjac takowe pytanie - niezbedne. Mozna tez bylo pozniej rozmawiac o pogodzie itepe :D
Maryann - Pon 12 Lut, 2007 14:29

Albo o stanie dróg... :mrgreen:
Alison - Pon 12 Lut, 2007 14:40

Ja też uważam to za całkowicie niewinne pytanie. Myślę, że tu u Dziewczyn działa, że dla chcącego nic trudnego, a one jak prawdziwe kobitki mają pannę na wydaniu, mają sympatycznego kawalera = trzeba ich spiknąć. Więc Ty już Maryanku nic nie interweniuj, bo nawet jak lady Pamela nie stanęła na wysokości zadania, to co to dla Dione stosowny fanficzek skonstruować :wink:
Marija - Pon 12 Lut, 2007 14:42

Dione wyszła otwierać przewód :? ??: . Nici z fanfika :cry2: .
Maryann - Pon 12 Lut, 2007 14:49

Alison napisał/a:
Myślę, że tu u Dziewczyn działa, że dla chcącego nic trudnego, a one jak prawdziwe kobitki mają pannę na wydaniu, mają sympatycznego kawalera = trzeba ich spiknąć.

Biedna Georgiana... Jak nie Wickham jej miesza w głowie, to panna Bingley chce ją skojarzyć ze swoim bratem... Teraz znowu lord Brougham...
Nie ma to jak być bogatą panną na wydaniu... :? ??:

Alison - Pon 12 Lut, 2007 14:50

Przewód otwiera się szybko i bez delikwenta, o ile to taki przewód o jakim myślę :wink:
Marija - Pon 12 Lut, 2007 15:06

Ale Dione otwiera przewód z mikrobami :obrzydzenie: . Taki przewód to już się nadaje do dezynfekcji :party: , hehe....
Alison - Pon 12 Lut, 2007 15:38

Marija napisał/a:
Ale Dione otwiera przewód z mikrobami :obrzydzenie: . Taki przewód to już się nadaje do dezynfekcji :party: , hehe....


No to o takim właśnie myślalam. To nie wiem z czym ona ma tyle roboty, bo to tylko posiedzenie Rady Wydziału i cześć, i przewód otwarty! Ja to nawet nie wiedziałam dokładnie kiedy mój otworzyli. Przed obroną to juz jest łażenia i szlifowania wykładzin i stołków profesorskich, ale przy otwarciu, luzik. Niech lepiej nie kompinuje za bardzo, jeno siada i pisze i Dy'u i Georgianie!

QaHa - Pon 12 Lut, 2007 16:35

Alison napisał/a:
Niech lepiej nie kompinuje za bardzo, jeno siada i pisze i Dy'u i Georgianie!

własnie tu przynajmniej w pełni docenią a co sie nad interpretacja na doktoryzuja to olalala

Alison - Pon 12 Lut, 2007 17:18

QaHa napisał/a:
Alison napisał/a:
Niech lepiej nie kompinuje za bardzo, jeno siada i pisze i Dy'u i Georgianie!

własnie tu przynajmniej w pełni docenią a co sie nad interpretacja na doktoryzuja to olalala


Zgadzam sie z koleżanką przedmówczynią. Po co się produkować nadmiernie tam gdzie człowieka tylko formalnie docenią, my tu doceniamy sercem, duszą i emotkami! :wink:

Gunia - Pon 12 Lut, 2007 18:09

Cos czuję, że kartka Darcy'ego przestanie mnie fascynować, bo przy Dy Darcy to pikuś. :grin:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group