To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 2 wątku

Aragonte - Pon 12 Maj, 2014 21:10

Widziałam na Soompi tego posta, ale był na tyle długi, że tylko przebiegłam go wzrokiem, bo mózg mi się szybko zmęczył :wink: Dzięki za przeklejenie.
Ech, przydałoby się polskie tłumaczenie napisów NL... Ale nawet jak go nie będzie, to będę wgryzać się w jedyne dostępne napisy i starać się jak najwięcej zrozumieć.

Chcę kolejne odcinki NL! :excited: :excited:

zooshe - Pon 12 Maj, 2014 22:21

Cytat:
Jestem padnięta, bo całą noc nie spałam, w dodatku jadłam dziś na obiad coś obrzydliwego i już nigdy więcej tego nie zjem. Na szczęście koleżanka z pracy zapodała mi ususzoną przez siebie miętę do zaparzenia (podziałało!), a Anaru poczęstowała potrawą, która ukoiła moje smakowe rozżalenie.
Powinnam iść spać. Ale czekam, aż się melisa zaparzy. No i muszę poczekać, aż włosy kapkę podeschną. Doskonała okazja, by nadrobić zaległości. :mrgreen:

Szczerze współczuję, dolegliwości żołądkowych. :pociesz:
Mój powrót do pracy także nie należał do przyjemnych.

Cytat:
Są dwa wyjścia - albo będzie wyłącznie tym drugim, więc nie ma mowy - dziewczyny nie dostanie. Albo okaże się skończoną szują i podłym padalcem, a więc nie ma mowy - dziewczyny nie dostanie. A poza tym ma kiepską grzywkę

Co ma grzybek do wiatraka. Grzywkę zawsze można rozmiziać.
Ale fakt aktor powinien albo przeprosić się z fryzjerem, albo pokłócić.

Cytat:
A jak robiłaś? Mięsko surowe? Pochwal się należycie, nie każ się ciągnąć za klawiaturę. :D

Nie nie mów, ze nigdy placka po zbójnicku nie jadłaś! :zalamka:

Cytat:
Drama psychiatryczna :wink: It's Okay, That's Love. Tak ją zapowiadają. On jest pisarzem i radiowym DJem, który ma nerwice natręctw i stroni od ludzi. Ona jest początkującym psychiatrą, która próbuje się z nim uporać. Nie twierdzę, że musze to obejrzeć, ale dla obsady pewnie obwącham. Pana nie znam za dobrze, prócz FF, ale panią, Gong Hyo Jin, ogląda się świetnie. Lubię takie aktorki

Ależ aktor Jo In Seong grał także w Classic więc na pewno znasz. Opis całkiem ciekawy.

Cytat:
Bezimienny miecz
Chciałabym móc napisać, że jest to film dobry, ale nie wypada tak kłamać.


Film jest przeciętny niemniej każda okazja by podziwiać Jo Seung Woo jest dobra.

Cytat:
Uchchch... jak mnie denerwuje ta kobieta! Nie wiem, co jest, ale chyba aktorka nie utrafiła w odpowiedni ton. Dla mnie to ona gra wariatkę, taką walniętą, z ADHD, która każe chore dziecko wyrwać ze snu w nocy, bo ona chce mu powiedzieć, że mamusia je kocha. I działa w amoku, jak na prochach i w ogóle i się nie podoba. I postać, i aktorka.

Nawet ją rozumiem i nie wiem czy na jej miejscu nie zachowywałabym się jeszcze gorzej. Wie, że jej córka umrze w takiej sytuacji trudno zachować spokój.
Do aktorki nic nie mam, za to córkę kilka razy miałam ochotę sama ubić za jej wieczne nie słuchanie się dorosłych i uciekanie. :uzi:

Trzykrotka - Pon 12 Maj, 2014 22:39

zooshe napisał/a:


Ależ aktor Jo In Seong grał także w Classic więc na pewno znasz. Opis całkiem ciekawy.

Ja z Classic pamiętam tylko świetliki :cry2: Kiedy oglądałam film, miałam jak Anaru przy GG teraz: czy ten ze spiczastymi uszami to ten sam, który siedział obok tej dziewczyny? Wszyscy mieli jednakowe czapki, a ja ich twarzy nie odróżniałam :frustracja:

Cytat:

Do aktorki nic nie mam, za to córkę kilka razy miałam ochotę sama ubić za jej wieczne nie słuchanie się dorosłych i uciekanie. :uzi:

A mnie się właśnie nie podoba aktorka. Zwłaszcza przy bardzo autentycznym... (ciągle nie spamiętałam jego nazwiska). Ona po prostu źle gra - z tymi wiecznie uchylonymi ustami i zachowaniem jakby była na haju. Irytuje mnie.

Anaru - Pon 12 Maj, 2014 22:54

zooshe napisał/a:
Film jest przeciętny niemniej każda okazja by podziwiać Jo Seung Woo jest dobra.

Mniej więcej podobnie argumentowałam Basi, tzn, że dla niego mogę się poświęcić nawet jeżeli film nie jest dobry, zwłaszcza jak jest po naszemu. :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
A mnie się właśnie nie podoba aktorka. Zwłaszcza przy bardzo autentycznym... (ciągle nie spamiętałam jego nazwiska). Ona po prostu źle gra - z tymi wiecznie uchylonymi ustami i zachowaniem jakby była na haju. Irytuje mnie.

Mnie irytowała przez pierwsze dwa odcinki, tak mniej więcej, a nawet przez trzy, bo niewdzięczna jak cholera. Ale w czwartym już mnie nie drażniła. Ja tez ja rozumiem i też wiem, że przypuszczalnie dla uratowania np. dziecku życia byłabym w stanie zrobić wszystko. I nawet to jej rozhisteryzowanie jest zrozumiałe, chociaż kompletnie mi obce ;) .
Ale rozumiem, że Cie irytuje, trudno wtedy, żeby drama wciągała ;)

Trzykrotka napisał/a:
Kiedy oglądałam film, miałam jak Anaru przy GG teraz: czy ten ze spiczastymi uszami to ten sam, który siedział obok tej dziewczyny? Wszyscy mieli jednakowe czapki, a ja ich twarzy nie odróżniałam :frustracja:

Już rozróżniam. :foch2: I to nie tylko po szpiczastych uszach. :P
Ale z Classic nie pamiętam NAWET świetlików. :zalamka:

Aragonte napisał/a:
Ech, przydałoby się polskie tłumaczenie napisów NL... Ale nawet jak go nie będzie, to będę wgryzać się w jedyne dostępne napisy i starać się jak najwięcej zrozumieć.

Utknęło jakoś w martwym punkcie i dalej nie ma nic poza 1 odcinkiem, patrzyłam przed chwilką :(

BeeMeR - Pon 12 Maj, 2014 22:56

Anaru napisał/a:
Ale z Classic nie pamiętam NAWET świetlików. :zalamka:
To tak jak ja ;)

Oglądam NL odc 2 - obrzydliwa ta sprawa o gwałt :(

Agn - Pon 12 Maj, 2014 23:54

Dziewczęta, dziś Zakorkowani serwują audycję o technologii w życiu Koreańczyka.
http://zakorkowani.podoma...T22_00_00-07_00

Admete napisał/a:
Ranyści - psychiatryczna ;) Mus zerknąc ;)

Psychiatryczna? O matko, to mają i takie???
Anaru napisał/a:
Mężowi się nie dziwie, że wiedząc co wie (a przynajmniej jak sądzę wie tyle ile powinien czyli nic ;) ), uważa działania żony za paranoję. Ale nic by mu nie zaszkodziło pomóc przez te dwa tygodnie, choćby dla jej spokoju ducha. :roll:

Ja mu się wcale a wcale nie dziwię, także temu się nie dziwię, że pomagać nie chce. On uważa, że dziecko jest bezpieczne, a jego żonie coś odwaliło. Osobie niestabilnej psychicznie pomaga się proponując (lub bezceremonialnie wysyłając do) wizytę u lekarza, a nie obsesyjnie pilnując dziecka. Obsesyjna obserwacja nie jest zdrowa dla żadnej ze stron. To, co on widzi, to kobieta, która... ja wiem? uderzyła się w głowę odrobinę za mocno i zaczyna świrować.
Trzykrotka napisał/a:
To podobno częste przypadki- takie właśnie burdeliki-agencje towarzyskie działające jako "kluby karaoke."

Mhmm, albo pseudosalony fryzjerskie. ;)
zooshe napisał/a:
Co ma grzybek do wiatraka. Grzywkę zawsze można rozmiziać.

Akurat wobec tego całego Tal Tala nie mam takich zapędów.
A poza tym ta grzywka jest w wydaniu mrocznym, pod nią na pewno kryje się szuja jakich mało, wspomnisz moje słowa!
Cytat:
Nie nie mów, ze nigdy placka po zbójnicku nie jadłaś! :zalamka:

E... nie?
Anaru napisał/a:
Utknęło jakoś w martwym punkcie i dalej nie ma nic poza 1 odcinkiem, patrzyłam przed chwilką :(

Sniff... :(

Trzykrotka - Wto 13 Maj, 2014 08:27

Można by się wziąć samemu, ale kiedy, pytam się. Kiedy? :cry2: Ja nawet przez wyjaśnienie z soompi nie przebrnęłam :rumieniec:

Agn napisał/a:

Psychiatryczna? O matko, to mają i takie???

Piszą, że to będzie pierwsza :mrgreen:

zooshe - Wto 13 Maj, 2014 08:37

Trzykrotka napisał/a:

Ja z Classic pamiętam tylko świetliki :cry2: Kiedy oglądałam film, miałam jak Anaru przy GG teraz: czy ten ze spiczastymi uszami to ten sam, który siedział obok tej dziewczyny? Wszyscy mieli jednakowe czapki, a ja ich twarzy nie odróżniałam :frustracja:

No tak. To pierwsze wrażenie przy zetknięciu z dramami. - Czemu wszyscy są jednakowi?

Trzykrotka napisał/a:

A mnie się właśnie nie podoba aktorka. Zwłaszcza przy bardzo autentycznym... (ciągle nie spamiętałam jego nazwiska). Ona po prostu źle gra - z tymi wiecznie uchylonymi ustami i zachowaniem jakby była na haju. Irytuje mnie.


Mnie jakoś specjalnie nie godziła w oczy jej gra, a to że Jo Seung Woo wybijał się na tle innych to oczywiste.

Anaru napisał/a:

Mniej więcej podobnie argumentowałam Basi, tzn, że dla niego mogę się poświęcić nawet jeżeli film nie jest dobry, zwłaszcza jak jest po naszemu. :mrgreen:

Ten film to i tak nic w porównaniu z 50 odcinkowych seugukiem Horse Doctor, przy którym to zooshe poznała co to ogrom poświęcenia i oddania dla aktora.


Agn napisał/a:

Ja mu się wcale a wcale nie dziwię, także temu się nie dziwię, że pomagać nie chce. On uważa, że dziecko jest bezpieczne, a jego żonie coś odwaliło. Osobie niestabilnej psychicznie pomaga się proponując (lub bezceremonialnie wysyłając do) wizytę u lekarza, a nie obsesyjnie pilnując dziecka. Obsesyjna obserwacja nie jest zdrowa dla żadnej ze stron. To, co on widzi, to kobieta, która... ja wiem? uderzyła się w głowę odrobinę za mocno i zaczyna świrować.

Męża nie lubiłam od początku i nigdy nie polubię. Reprezentuje typowe dla mężczyzn działanie czyli ignorowanie i bagatelizowanie wszystkiego czego nie rozumieją.

Agn napisał/a:

A poza tym ta grzywka jest w wydaniu mrocznym, pod nią na pewno kryje się szuja jakich mało, wspomnisz moje słowa!

Chyba masz jakieś grzybkowe uprzedzenia. Mam ci przypomnieć, że grzybkowy Young Do był milszy niż bezgrzybkowy.
Tal Tal w wydaniu mrocznym. :serduszkate: *zooshe fatazjuje*


Agn napisał/a:

Cytat:
Nie nie mów, ze nigdy placka po zbójnicku nie jadłaś! :zalamka:

E... nie?


Dobrze wyślę ci przepis. Choć wiesz że i tak nie stosuję się do nich.

Trzykrotka - Wto 13 Maj, 2014 09:22

Zerknęłam na omówienie odcinka SLA na outsideseoul. Uuu, ciekawie się robi!

Today’s theme is a couple’s introduction to the world. Hye Won and Sun Jae aren’t hiding any more, and with each passing scene they grow increasingly confident with their public relationship. What started with holding hands on a busy street came to full fruition with the hug at the police station. In front of Hye Won’s friends, frenemies, and professional colleagues, she and Sun Jae act like what they are—lovers.


Ale i tak nie mam żalu, że już się kończy. Ani że oglądałam :wink: Ah In pewnie znowu wskoczy w seguki. Miło go było oglądać w dżinsach i bez koczka na głowie.

Anty - grzybowej kampanii ciąg dalszy. Dzisejszy odcinek sponsoruje szwagier Koszmita


Tal Tala też dorzucę.
Jin Lee Han w wersjach obu:

Admete - Wto 13 Maj, 2014 11:07

Bez grzyba zdecydowanie lepiej.
Aragonte - Wto 13 Maj, 2014 11:13

Grzyby w końcu bywają często trujące :-P

A co do tłumaczenia NL - gdybym znała lepiej angielski, tobym się za nie wzięła, ale trochę się obawiam, że wyjdą mi jakieś bzdury :?

Trzykrotka - Wto 13 Maj, 2014 11:32

Myślę, że z tłumaczeniem byłaby fajna zabawa, zwłaszcza tych różnych zgryźliwych tekstów bohatera KMM. Ale trzebaby bardzo się temu poświęcić, żeby robić w miarę na czas (nawet tłumaczenie Heirs na akord było wyzwaniem), a bez bzdur własnie :kwiatek: Ale mam nadzieję, że damy radę i bez tego.

Admete napisał/a:
Bez grzyba zdecydowanie lepiej.

Ba...
Najgroszą krzywdę zrobiono panu So Jin Sub z Master's Sun.
Wygląda nieźle. Nie powalająco, ale nieźle

Nie jest też chudzinką, tylko mężczyzną mocno zbudowanym.
Żeby nie było za dobrze, w dramie dali mu na łeb to, co spłaszczało mu czoło i odbierało wszelki wyraz twarzy.


Ale przecież mogło być i tak, prawda? :confused3:


Na dobicie Siwon blond :confused3:


Na poprawę humoru Siwon goły

i ubrany jak młody książę

I jako SuJU

zooshe - Wto 13 Maj, 2014 11:43

Trzykrotka napisał/a:

I jako SuJU
[url=http://images63.foto...25m.jpg]Obrazek[/URL]

Te portki to chyba sobie razem z LMH pożyczają.

BeeMeR - Wto 13 Maj, 2014 11:56

zooshe napisał/a:
Ten film to i tak nic w porównaniu z 50 odcinkowych seugukiem Horse Doctor, przy którym to zooshe poznała co to ogrom poświęcenia i oddania dla aktora.
a skończyłaś już?

Trzykrotka napisał/a:
Ale i tak nie mam żalu, że już się kończy. Ani że oglądałam :wink:
Tak jak i ja - ale cieszę się że już będzie niedługo koniec, bo w gruncie rzeczy bohaterowie SLA mnie ani ziębią ani grzeją.
Trzykrotka - Wto 13 Maj, 2014 12:22

BeeMeR napisał/a:
cieszę się że już będzie niedługo koniec, bo w gruncie rzeczy bohaterowie SLA mnie ani ziębią ani grzeją.

Podobno były plotki o przedłużeniu do 20 odcinków, ale (też podobno) na 19 maja twardo rozpisana jest następna drama na tym kanale (na szczęście nieciekawa :mrgreen: )

Aragonte - Wto 13 Maj, 2014 12:35

BeeMeR napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Ale i tak nie mam żalu, że już się kończy. Ani że oglądałam :wink:
Tak jak i ja - ale cieszę się że już będzie niedługo koniec, bo w gruncie rzeczy bohaterowie SLA mnie ani ziębią ani grzeją.

No to czuję się ostatecznie zniechęcona do tej dramy, bo bohaterowie mogą mnie wkurzać, ale muszą wywoływać jakieś uczucia, inaczej szkoda mi czasu na oglądanie :wink:

Trzykrotka - Wto 13 Maj, 2014 13:06

Bohater budzi wiele ciepłych uczuć :wink: To jest bardzo pozytywny, czujący, troskliwy, kochający, uczciwy, szczery chłopak. I bardzo prosty - muzyczny geniusz, ale samorodny, niewykształcony, zwyczajny tam sobie pracownik firmy kurierskiej. Drama tak jest pomyślana, żeby tło romansu - czyli bardzo, ale to bardzo wyrafinowane sfery intelektualno - artystyczno - finansowe pokazać mniej więcej tak, jak KKM w 1 odcinku NL. A bohaterkę - wykształconą, kulturalną itd - jako ofiarę tego systemu.
Bohaterka jest za zimna, żeby ją szczerze lubić, całe tło jest elegancko paskudne. Ale główny bohater lśni jak czysty brylant. Ja głównie dla niego oglądam.

Aragonte - Wto 13 Maj, 2014 16:11

Czytałam Wasze opinie i chyba jednak nie moja bajka :wink:
Na razie będę karmić fazę na KMM - jeśli się utrzyma, to pewnie dojdzie do tego, że będę oglądać w necie 50-odcinkową historyczną produkcję z jego udziałem, mimo że pod charakteryzacją trudno go rozpoznać :-P

Admete - Wto 13 Maj, 2014 16:19

:lol: Pełnia poświęcenia :) Ale najpierw White Tower ( mimo zakończenia ). Zapowiedź następnego odcinka NL ( inny zwiastun niż przy odcinku 4 ):

https://www.facebook.com/...312038255614186

Aragonte - Wto 13 Maj, 2014 16:22

Coś mi się zdaje, że Seok Joo będzie chciał wystąpić - dla odmiany - jako obrońca tej aktorki...

Pisałam już, że nie mogę się doczekać na kolejny odcinek? :excited:

Edit: widziałam na Soompi gif z tej sceny z dłońmi. Jakie on ma szczupłe ręce.

Admete - Wto 13 Maj, 2014 16:24

Ja też. Ta zapowiedź wygląda interesująco. Cały czas podoba mi się nowoczesna muzyka w serialu.
Aragonte - Wto 13 Maj, 2014 16:26

Fakt, ogółem ścieżka dźwiękowa jest przyjemna - żadnych k-popowych piosenek, tylko niezła muzyka ilustracyjna. I oby tak zostało :trzyma_kciuki:

Nierozważnie kliknęłam "przetłumacz" na fejsie przy opisie tego piątego odcinka i oto, co mi wypluło: "W piątym odcinku gaiguoqianshan przyczepy" :lol: :lol:

Admete - Wto 13 Maj, 2014 16:30

Dobre to tłumaczenie ;) Zajrzyj na soompi, jakie tam piękne gify z dłońmi wkleili - z tego zwiastunu.

EDIT: Zauważyłam, że już widziałaś te gify ;)

Aragonte - Wto 13 Maj, 2014 16:45

No pewnie, że widziałam :serduszkate:
Na Soompi zerkam regularnie, chociaż nie wszystko czytam, bo nie zawsze ogarniam większe teksty po angielsku.

BeeMeR - Wto 13 Maj, 2014 16:53

Trzykrotka napisał/a:
Bohater budzi wiele ciepłych uczuć :wink: To jest bardzo pozytywny, czujący, troskliwy, kochający, uczciwy, szczery chłopak. I bardzo prosty - muzyczny geniusz, ale samorodny, niewykształcony, zwyczajny tam sobie pracownik firmy kurierskiej. Drama tak jest pomyślana, żeby tło romansu - czyli bardzo, ale to bardzo wyrafinowane sfery intelektualno - artystyczno - finansowe pokazać mniej więcej tak, jak KKM w 1 odcinku NL. A bohaterkę - wykształconą, kulturalną itd - jako ofiarę tego systemu.
Bohaterka jest za zimna, żeby ją szczerze lubić, całe tło jest elegancko paskudne. Ale główny bohater lśni jak czysty brylant. Ja głównie dla niego oglądam.
U mnie właśnie nie budzi zbytnio - to miły chłopak, ale szczerze mówiąc dużo bardziej rusza mnie muzyka dramy niż on :P Odpoczywam przy niej - i to jest główny powód, dla którego ja przy dramie zostałam - oraz piękne kadrowanie :serce:
Kobieta jest właśnie zimna: nie zimna suka, tylko zimna ryba - doskonale konfucjańska. Bohaterowie mnie nie przekonali że są "parą stworzoną w niebie", nie umiem im kibicować bo ja uważam, że i tak nie mają przyszłości. Ale ja absolutnie nie wierzę w związki z 20-letnią różnicą wieku - no i nie zmieniałam zdania - za dużo widzę różniących ich spraw i poglądów, wypisz wymaluj przepaść pokoleniową - nie umiem tego przeskoczyć.
Ja dramy nie polecam - ale też i nie odradzam jeśli ktoś ma ochotę. Dla mnie jednak jest letnia - nie oburza mnie, ani nie zachwyca. Ot jest.

Aragonte, Anaru - ja Wam nieodmiennie polecam City Huntera :kwiatek: :kwiatek:
Tak tylko przypominam ;)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group