To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Fajny film wczoraj widziałem...

Anonymous - Pią 27 Paź, 2006 00:51

nie lubie takich filmów. Szczególnie gdy przy wojnie zaczepnej pisze się o obowiązku... brrr
Caitriona - Pią 27 Paź, 2006 01:11

Ja takie filmy oglądam rzadko. Ostatnio był to "Jarhead" (też dobry).
A ten film nie jest o obowiazku tylko o tych chłopakach i samej walce. Ale wiem - rzadko która dziewczyna oglada takie filmy. Napisałam o nim bo uważam, ze jest to dobry film.

Anonymous - Pią 27 Paź, 2006 01:23

film wojenny też może byc dobry (np. Good morning Wietnam. Strasznie ryczę jak słyszę Armstronga w tym filmie). Ja tylko mówie o ideologii towarzyszacej takim filmom amerykańskim. Wkurza mnie. Chyba dlatego tak kocham M.A.S.H.'a.
Harry_the_Cat - Pią 27 Paź, 2006 08:42

AineNiRigani napisał/a:
Ja tylko mówie o ideologii towarzyszacej takim filmom amerykańskim. Wkurza mnie. Chyba dlatego tak kocham M.A.S.H.'a.


Zgadzam się. Zawsze na końcu powiewa gdzieś amerykańska flaga.

Trzykrotka - Pią 27 Paź, 2006 08:51

To powiewanie weszło już do obiegu: czasami, kiedy sobie z kolegą - filmożercą recenzujemy jakiś film, mówimy: flaga powiewała - i już wiadomo o co chodzi. Amerykanie mają mało zmysłu ironii. Czasami myślę, że Polacy mają go za dużo...
Marija - Pią 27 Paź, 2006 09:14

Wczoraj - kawałki "Desperado" (te najciekawsze.... :wink: ). I Antonio - uzbrojony, rozwiany i w białej koszuli, mmmmmmmm :oops: :mrgreen: Co jakiś czas warto sobie przypomnieć :banan:
miłosz - Pią 27 Paź, 2006 10:06

Caitriona napisał/a:
"9 kompania". Film o młodych chłopcach, którzy na ochotnika zgłosili się do wojska. Trafiają najpierw do obozu na szkolenie, a następnie do Afganistanu, gdzie toczy się wojna.
Moim zdaniem bardzo dobry film. Jest świetnie sfilmowany: montaż, kadry, kolory. Muzyka jest niezła (szczególnie główny motyw). Aktorów nie znam (poza jednym, którego wcześniej widziałam w "Nocnej i Dziennej Straży"), ale ci młodzi chłopcy wypadli dobrze. Co do tematu - wiadomo: jest to film o wojnie, o śmierci, o obowiązku, o przyjaźni.

[url=http://img54.imagesh....th.jpg]Obrazek[/URL] [url=http://img106.images....th.jpg]Obrazek[/URL] [url=http://img337.images....th.jpg]Obrazek[/URL]


film ten ogladnęłabym z jednego tylko względu - reżserem jest Fiodor Bondarczuk, syn Siergiusza, który wyreżyserował "Wojnę i pokój".......

na "Diabła" poczekam na dvd ;) książka strasznie tandetna była; bardziej czekam na "Nianie w NY" ;)

przecinek - Pią 27 Paź, 2006 20:35

9 kompanię widziałam wczoraj. Bardzo dobry film, w stylu amerykańskim (chodzi mi o stronę wizualną) ale bez ichniego bohaterstwa. Pokazuje jak wojna potrafi być okrutna (scena z żołnierzami wracającymi do domu), a przełożeni i dowódcy głupi i okrutni. A najgorsze przyszło przy wychodzeniu z kina - prawie nikt nie komentował filmu, słychać było tylko "nasi tam jadą" "naszych tam wysyłają".
Caitriona - Pią 27 Paź, 2006 20:45

przecinek napisał/a:
A najgorsze przyszło przy wychodzeniu z kina - prawie nikt nie komentował filmu, słychać było tylko "nasi tam jadą" "naszych tam wysyłają".

U mnie było tak samo...

Film od strony wizualnej stoi na wysokim poziomie: efekty (nie jest ich dużo ale sa dobre), montaż, zdjęcia. Niektóre ujęcia, kadry były piękne...

migotka - Pon 30 Paź, 2006 09:21

obejrzałam wczoraj owe "21 gram" .Film piekny , o trudnych uczuciach i ludzkim cierpieniu....zastanowiłam sie co by było ....czasem nie wiemy ile szczescia mamy w życiu...
monika29.09 - Pon 30 Paź, 2006 09:29

migotka napisał/a:
obejrzałam wczoraj owe "21 gram" .Film piekny , o trudnych uczuciach i ludzkim cierpieniu....zastanowiłam sie co by było ....czasem nie wiemy ile szczescia mamy w życiu...


Migotko, jeśli tak można powiedzieć, "cieszę się", czy Ci przypadł do gustu, bo jest jednym z moich ulubionych. Wg mnie dziewczyna i Penn grali świetnie, aż dziw że pani Watts dała się potem namówić na KingKonga, tzn. na film z tak kompletnie innej półki.

m.

migotka - Pon 30 Paź, 2006 09:56

lubię filmy, które poruszają kwestie "ludzkie" - psychologiczny punkt widzenia;)
miłosz - Pon 30 Paź, 2006 12:47

do "21" dorzuciłabym jeszcze "miasto gniewu" to jest film o podobnej wymowie. Tez jeden z moich ulubionych

a wczoraj obejrzałam "Plan doskonały"

i tak:
* WIELBIECIELKI cLIVA BĘDĄ Z LEKKA ZWIEDZIONE BO PRZZ WIĘKSZĄ CZĘSĆ FILMU BOSKI kLAJW W MASECZCE CHODZI ;)
* wielbicielki Denzela - pełnba satysfakcja bo słodziutko sie Denze po wygolonej głowie głaszcze ;)
* wielbiecielki Spika Lee - satysfakcja gwarantowana bo to bardzoo spajkowy film ;)

ogólnie -solidne, zabarwione ironicznym spojrzeniem kino sensacyjne;

no i ten przewrotny angielski tytuł "Inside man". Polecam

Matylda - Pon 30 Paź, 2006 18:06

migotka napisał/a:
obejrzałam wczoraj owe "21 gram" .Film piekny , o trudnych uczuciach i ludzkim cierpieniu....zastanowiłam sie co by było ....czasem nie wiemy ile szczescia mamy w życiu...


Film był super. Jak dziwnie się splatają ludzkie losy
Penn jak zwykle świetnie grał choć może nie ma doskonałej urody - jak on mógł życ z kimś takim jak Madonna- o czym rozmawiali??
A może nie rozmawiali :? ??:

monika29.09 - Pon 30 Paź, 2006 18:46

Matylda napisał/a:
migotka napisał/a:
obejrzałam wczoraj owe "21 gram" .Film piekny , o trudnych uczuciach i ludzkim cierpieniu....zastanowiłam sie co by było ....czasem nie wiemy ile szczescia mamy w życiu...


Film był super. Jak dziwnie się splatają ludzkie losy


lada moment wchodzi do kin (a może już wszedł) film Babel - tego samego reżysera, podobna plątanina losów, choć temat inny. Grają Brad Pitt (wg mnie nieco "zrobiony" na Del Toro z 21 gramów właśnie i Cate Blanchett.

Stanę na uszach, a pójdę ;)

tu o filmie:
http://babel.filmweb.pl/B...tions,id=210898

m.

Agn - Pon 30 Paź, 2006 20:26

Ja się zastanawiam nad tym Babel całym, jeszcze pomyślę... Za Pittem nie przepadam, Kasię B. za to uwielbiam. No i Gael Garcia Bernal się tam ponoć plącze. :mrgreen:
Wiecie co? Pójdę na nowego Bonda. Bo tak. Chyba na przekór czepialskim. Poza tym Danielowi Craigowi nie mówi się "Nie". :)

Matylda - Śro 01 Lis, 2006 17:08

Obejrzałam sobie własnie LOVE STORY
Kiedys nie lubiłam tego filmu ale chyba sie starzeję
Qrcze ale ta Ali była tam sliczna
Pamietam jak ho ho ile lat temu chciałam mieć takie czapeczki jak ona, zresztą sama sobie robiłam takie garnuszki szydłekiem na głowę- niestety miałam blond włosy
No i hitem były tez białe spodnie

No może dośc o modzie
Za to muzyka do filmu nic sie nie starzeje

Matylda - Śro 01 Lis, 2006 17:27

Zryczałam sie jak bóbr
Gosia - Śro 01 Lis, 2006 17:50

Ja jakos nie lubie tego filmu, wiec nie ogladalam .......
Alison - Śro 01 Lis, 2006 18:31

Matylda napisał/a:
Obejrzałam sobie własnie LOVE STORY
Kiedys nie lubiłam tego filmu ale chyba sie starzeję
Qrcze ale ta Ali była tam sliczna


Matysiu, ja ciągle jestem śliczna... ;-)
Pamiętam jak film wszedł na ekrany to moja Mama z koleżanką latały do kina co drugi dzień i wracały z max spuchniętymi oczami. Ja byłam wtedy chyba za młoda żeby mnie zabrać, ale muzyka, której było wszędzie pełno, mnie poruszała do łez. Chyba słuchając jej, więcej sobie wyobraziłam niż w końcu osobiście sama zobaczyłam, ale fakt ryczę też za każdym razem jak on na tym lodowisku siedzi i wspomina.... [nerwowo szuka chusteczki...]

Matylda - Śro 01 Lis, 2006 19:21

Gosia napisał/a:
Ja jakos nie lubie tego filmu, wiec nie ogladalam .......

Historia miłości jak wiele innych
Mnie chodziło o to , że ładna ta dziewucha i to bez operacji plastycznej

Kiedy na nią patrzę to przypominaja mi się moje trzy kuzynki - śliczne siostry
Są starsze ode mnie, a w latach 70-tych tak właśnie wyglądały- te spódniczki, czapeczki , a ja smarkata też tak chciałam. No i oczywiście plakaty z Niemenem na scianach

Anonymous - Śro 01 Lis, 2006 19:29

Film jhest świetny.
Ile razy oglądam to ryczę.
W TV nie oglądałąm, ale mam na płycie to dam radę i moze dziś seans zrobię :)

Jeannette - Śro 01 Lis, 2006 19:49

A ja czytałam. Nawet mi się łezka zakręciła.....A w niedzielę uśmiałam się na Zielonych palcach z cudnym Clivem.....uroczy film.
Agn - Śro 01 Lis, 2006 20:19

Ja zaś usiłowałam przeczytać książkę - książka mnie pokonała. Nie dałam rady. Filmu nie widziałam i jakoś mi nie pilno. Chyba wolę innego rodzaju historie :)
Alison - Śro 01 Lis, 2006 23:42

AineNiRigani napisał/a:

Zdecydowanie ma. Ale z całą pewnością nic nie sprawia mu większej satysfakcji niż wkutentego Twojego Szczekacza :D
Jeśli jest jakakolwiek rzecz, która może doprowadzić cie do białej gorączki, badź pewna, że kot będzie ja robił z namiętnością i oddaniem :D


Co rano przekonuję sie o tym boleśnie. Codziennie budzi mnie cichutki skowyt psa w welonie z zasłonki, rozdygotanego i wpatrzonego w jeden punkt, owym punktem jest czarny łeb z czarnymi trójkątnymi uszami, sterczący z kupy liści, które ktoś zgrabił na tę kupę, dokładnie naprzeciwko mojego balkonu. Za balkonem jest górka, więc mam tego kota na wysokości pierwszego piętra. Codziennie odgrażam się, że pieprznę w niego kartoflem, i on to juz chyba zrozumiał, bo jak podchodzę rano do okna odsłonić zasłony, to ta menda majestatycznie odchodzi sobie gdzieś, żeby po jakimś czasie znowu usadowić sie w tych liściach. Poznaję po skowycie zlokalizowanym przy drzwiach balkonowych. Pies go nie oszczekuje tylko się trzęsie i skomli. Mozna zwaryjować!



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group