To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - SUPERNATURAL

Caitriona - Czw 06 Lis, 2008 12:36

Oj, jaki on sponiewierany na tej fotce...
praedzio - Czw 06 Lis, 2008 12:41

... i jeszcze jedna fotka:



... i cudnościowy avek (wariacja na temat avka Aragonte):


Calipso - Czw 06 Lis, 2008 12:45

praedzio napisał/a:
frakcja Samowa z lekka heretyzuje...

No słaba jestem,no :ops1:

Calipso - Czw 06 Lis, 2008 12:46

praedzio napisał/a:
Taka sobie milusi foteczka... (Z Piątku 13)

Milusi fotka :shock: Nie milusi! Baziu jaki on jest biedny,taki...sponiewierany,aż chce się go tulić i tulić i... :serduszkate:

trifle - Czw 06 Lis, 2008 15:42

Obejrzałam Movie Monster. Wreszcie taki fajny, lajtowy, niestresujący odcinek! :banan: I zaczynam się wahać między frakcjami... :mysle:
Deanariell - Czw 06 Lis, 2008 18:55

Harry napisała:
Cytat:
Hehehe... Mam gdzieś takie jedno zdjęcie gigaaaantyyyyczne... wszystkie piegi można pooglądać z bliska...

Taaaaaak? To może ja poproszę na priva? Przejdzie na normalnej poczcie? ;) chyba nie jest aż TAK duże? Zaraz podeślę e-mail :)

Cytat:
Ja sobie tłumaczę, że opadam przy formach płatności, więc już nie muszę się przejmować ceną :lol:

Co nie znaczy, że w takiej sytuacji mniej boli... :cry2: Naprawdę chciałabym mieć taki samochód jak ten... :( W tym wszystkim dobił mnie jednak najbardziej fakt, iż jak się okazuje Jensen wydaje się być facetem idealnie w moim typie (przy okazji - aktorstwo zawsze mnie fascynowało jako zawód... ta umiejętność wcielania się w role bez posądzeń o schizofrenię... :thud: ), a tym czasem dzieli nas przepaść większa niż wszystkie oceany świata... Bez szans... Pocieszający jest w tym wszystkim fakt, że moim mężem jest akurat mężczyzna w podobnym nieco typie (i też ma zielone oczy z nieprzyzwoicie długimi rzęsami...) :-P - może nie jest aż tak oszałamiająco przystojny czy czarujący - co w sumie jest zdecydowanie lepsze, bo przynajmniej nie muszę go śledzić na każdym kroku i opędzać się od jego fanek... itp. itd. :roll: W każdym razie gust mają podobny jeśli chodzi o samochody (oraz blondynki - nie wiem jak Jensen prywatnie, ale jako Dean na pewno :rotfl: ). Myślę, że mężowie powinni błogosławić ten wątek (i inne tego typu babskie rozważania) :wink: - dzięki snutym tutaj przemyśleniom na temat tego, kto jest poza naszym zasięgiem, stwierdzam, że osobiście zaczynam jeszcze bardziej doceniać osobę, którą wybrałam sobie na towarzysza życia - może nie ideał, ale na swój sposób kochany :serce: (no i mam "akt własności" na papierze jakby coś - jak to mówią... lepszy wróbel w garści... :-P :rotfl: :rotfl: ).

Praedzia napisała:
Cytat:
jak wszystko dobrze pójdzie, to... kupię dziś LAPTOP!!!

Nic nie mówię tylko :trzyma_kciuki: :trzyma_kciuki: :trzyma_kciuki: :trzyma_kciuki: :trzyma_kciuki: - mam nadzieję, że zakup się udał.

Calipso napisał/a:
Cytat:
Podzielicie się ? :kwiatek:
Hmmmm... :mysle: A mamy inne wyjście? :-P
:omg: Myślałam że Ty będziesz najgłośniej protestować :thanx: :mrgreen:


Eeeeee tam... Dlaczego miałabym protestować najgłośniej? :P Poza tym wyrosłam już z nastoletniej "piszczałki" i nie mam złudzeń, że mogłabym zawłaszczyć sobie Dean'a na wyłączność, więc co się mamy nie podzielić - to i tak jak dzielenie skóry na niedźwiedziu :D Od patrzenia go przecież nie ubędzie ;) Osobiście nie mam jednak problemów z decyzją w tej kwestii i chociaż Sam'a bardzo lubię, to ślinię się wyłącznie na widok starszego Winchester'a :thud: :slina: :love_shower: I tego raczej już nic nie jest w stanie zmienić... Amen.

A Praedzi frakcja Samowa heretyzuje... :rotfl: No proszę... Cóż się jednak dziwić - Eye of the Tiger RULEZ! :cheerleader2: Któż by się oparł takiemu spojrzeniu? :serduszkate:
:roll:

Harry_the_Cat - Czw 06 Lis, 2008 20:06

Jak tutaj frakcja Sama jest w takiej defensywie, to może by się przydało trochę stymulacji wizualnej? :wink:
Harry_the_Cat - Czw 06 Lis, 2008 20:29

Wywiad z Serą Gamble: http://blog.zap2it.com/ko...uby-dean-c.html
Admete - Czw 06 Lis, 2008 20:32

"Obviously Ruby and Sam had a lot going on. For the exact nature of their relationship, you’ll just have to tune in and find out."

Normalnie zrobiło mi się niedobrze :?

O aniołach:

"They are obstacles for the stories, and they are deeply obstacles on an emotional and spiritual level. And they will continue to mess with [Dean] in every way possible, I think. I hope. For the rest of the season, and maybe the rest of his life."

:-)

Świetny wywiad - widać, że Sera Gamble zna się na rzeczy - inteligentna z niej kobieta. Mamy szczęście do scenarzystów. Podoba mi się to, co mówi o Castielu i Dean'e.

Harry_the_Cat - Czw 06 Lis, 2008 20:59

Admete napisał/a:
"Obviously Ruby and Sam had a lot going on. For the exact nature of their relationship, you’ll just have to tune in and find out."

Normalnie zrobiło mi się niedobrze :?


Mam to samo... Nie trawię nowej Ruby i możliwość, że ona i Sam... :obrzydzenie: :obrzydzenie: :obrzydzenie: :obrzydzenie: :obrzydzenie:

Deanariell - Czw 06 Lis, 2008 21:06

Cytat: " It seems like people are finally catching on to what an awesome show it is." :zalamka: FINALLY catching on? No to rychło w czas... Pogratulować inteligencji społeczeństwu USA... :confused3: :rotfl: My wiedziałyśmy to przecież już po pierwszym sezonie! Teraz tylko się w tym utwierdzamy... :roll: No ale... lepiej późno niż wcale :-P

Admete napisał/a:
Normalnie zrobiło mi się niedobrze :?

Dlaczego? A co sobie pomyślałaś? :excited: :mysle: Ja już się w necie spotkałam z określeniem na temat Sammy'ego - "demon lover" ;)

Cytat: "... they [angels] will continue to mess with [Dean] in every way possible, I think. I hope. For the rest of the season, and maybe the rest of his life."
"HIS life"?! Czy ja dobrze zrozumiałam, że tu chodzi o życie Dean'a (czy aniołów? - angielski być trudny :-P )? To jak? Znowu chcą go wykończyć :shock: :confused3: :wsciekla: :bejsbol: Mam tylko nadzieję, że to będzie nie wcześniej, niż w ostatnim odcinku ostatniej serii... bo inaczej :uzi:

trifle - Czw 06 Lis, 2008 22:03

Deanariell napisał/a:
Mam tylko nadzieję, że to będzie nie wcześniej, niż w ostatnim odcinku ostatniej serii... bo inaczej


.... nie będzie na co patrzeć :rotfl:

Deanariell - Czw 06 Lis, 2008 22:12

trifle napisał/a:
... nie będzie na co patrzeć :rotfl:

To przy okazji też ;)

Spoiler:
Cytat: "Anything else you want to share about upcoming episodes?
The episode we have coming up [tonight] is hilarious. Ben Edlund wrote this episode where a wishing well starts to work. The important information is that a girl’s teddy bear comes to life. There’s a seven-foot teddy bear -- like a drunk, existentialist teddy bear -- wondering why he’s been brought to life. It’s probably one of my favorite scenes I’ve ever seen, period."
Boskie to będzie! Miś egzystencjalista... :rotfl: "Comedic and hilarious and delicious." - nie mogę się już doczekać... :excited:

Cytat: "It’ll be a long week between episode nine and episode ten." :-| Spodziewałam się, że to powie... :roll: Trzeba będzie zorganizować mocną grupę wsparcia, żeby to przetrwać jakoś... :hug_grupowy: :wink: :-P

praedzio - Czw 06 Lis, 2008 22:23

Deanariell napisał/a:
Nic nie mówię tylko - mam nadzieję, że zakup się udał.

A jakże! :D
Udał się, udał!!!!! Właśnie piszę z mojego nowiutkiego laptopika. Co więcej, udało mi się chwilowo złapac jakąś bezprzewodową sieć i zajrzałam na forum. :P

Harry_the_Cat - Czw 06 Lis, 2008 22:27

no to teraz poszalejesz, co? ;) :party:
trifle - Czw 06 Lis, 2008 22:34

praedzio napisał/a:
Deanariell napisał/a:
Nic nie mówię tylko - mam nadzieję, że zakup się udał.

A jakże! :D
Udał się, udał!!!!! Właśnie piszę z mojego nowiutkiego laptopika. Co więcej, udało mi się chwilowo złapac jakąś bezprzewodową sieć i zajrzałam na forum. :P


Ja się tak cieszyłam w tamtym roku :D Gratulacje :D

A oglądam właśnie "Yellow Fever" i nie mogę przestać chichotać - wystraszony Dean jest super :rotfl: Ten pisk na widok kotka... :rotfl: No nie wytrzymam, a to dopiero połowa... :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Deanariell - Czw 06 Lis, 2008 22:34

praedzio napisał/a:
Udał się, udał!!!!! Właśnie piszę z mojego nowiutkiego laptopika. Co więcej, udało mi się chwilowo złapac jakąś bezprzewodową sieć i zajrzałam na forum.

No to szczere gratulacje! :oklaski: :cheerleader2:

Deanariell - Czw 06 Lis, 2008 22:38

trifle napisał/a:
A oglądam właśnie "Yellow Fever" i nie mogę przestać chichotać - wystraszony Dean jest super :rotfl: Ten pisk na widok kotka... :rotfl: No nie wytrzymam, a to dopiero połowa...

No BA! Najlepsze jest jednak na samym końcu, już po napisach ;) Ale "Eye of the tiger" w interpretacji Jensena widziałaś już pewnie wcześniej na youtube... :P Chyba, że unikasz spoilerów...

trifle - Czw 06 Lis, 2008 22:56

Widziałam, widziałam, ale i tak... :rotfl: I jak Jared się tam w tle fajnie śmieje :D
To chyba mój ulubiony odcinek :D Choć Movie monster też był fajny. I ten odcinek z króliczą łapką :D O mamo... :rotfl:

Calipso - Czw 06 Lis, 2008 22:57

Deanariell napisał/a:
Dlaczego miałabym protestować najgłośniej? :P Poza tym wyrosłam już z nastoletniej "piszczałki"

Sori,nie chciałam żeby to tak zabrzmiało :kwiatek: :-) ale żeby potem nie było,że wpycham się w środek kolejki :wink:
praedzio napisał/a:

A jakże! :D
Udał się, udał!!!!! Właśnie piszę z mojego nowiutkiego laptopika. Co więcej, udało mi się chwilowo złapac jakąś bezprzewodową sieć i zajrzałam na forum. :P

A widzi :mrgreen: plucie się przydało :mrgreen: kciukasy tak tylko troszku :wink:

Acha,może jestem zaborcza,ale Sam'a nie oddam tak łatwo :-D ...Dean'a też :-P

Harry_the_Cat - Czw 06 Lis, 2008 23:00

Calipso napisał/a:
Sori,nie chciałam żeby to tak zabrzmiało :kwiatek: :-) ale żeby potem nie było,że wpycham się w środek kolejki :wink:


No bo przecież w środek się nie wpychasz ;) Staniesz sobie cichutko na końcu :mrgreen:

Calipso - Czw 06 Lis, 2008 23:10

Harry_the_Cat napisał/a:
Staniesz sobie cichutko na końcu :mrgreen:

Na dwóch końcach :mrgreen: tak brzmi lepiej :-P jednak pociesza mnie fakt,że niedługo za mną też będzie sznureczek :-D

Harry_the_Cat - Czw 06 Lis, 2008 23:21

To jeszcze na dobranoc...:


Harry_the_Cat - Czw 06 Lis, 2008 23:30

Już wiem, że Ci Aneby wyjaśniła, ale słowo się rzekło, to wklejam:



BTW - w tym filmie gra Danneel Harris, czy jak to inaczej dziwacznie się pisze, towarzyszka życia Jensena (towarzyszka wtedy, kiedy Jensen nie mieszka z Jaredem w Vancouver :rotfl: )

Calipso - Czw 06 Lis, 2008 23:32

Harry_the_Cat napisał/a:
na dobranoc

Jaki młodziutki *za serduszka wsadzają?* nieee :serduszkate: no i ten sweterek :mrgreen:

Ekhmm,kogo mi tutaj brakuje :mysle:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group