To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - SUPERNATURAL Next Generation

praedzio - Nie 22 Cze, 2008 13:43

Fajnie to określiłaś. :D To musi być intertekstualność.
Deanariell - Nie 22 Cze, 2008 13:44

Aragonte napisał/a:
Tutaj ewidentnie mamy do czynienia z pogaduszkami filmów :mrgreen:

W istocie ;) za to mi.in. kochamy SPN - z przeróżne aluzje :D
Aragonte napisał/a:
Aha, czy wyjaśni się, jaki los przypadł tatusiowi W. w piekle i czy demony kłamią?

Wyjaśni się nieco - w końcówce II serii, nie martw się, Papa sobie umie radzić ;)

Aragonte - Nie 22 Cze, 2008 13:49

praedzio napisał/a:
Fajnie to określiłaś. :D To musi być intertekstualność.

Si, właśnie intertekstualność, ale nie chciałam używać tego określenia wobec filmów :-D

Riella, dzięki za uspokojenie co do papy - no to wracam do robótki (muszę zrobić przypisy i korektę, łeee...), ale 9 odcinek II serii muszę, po prostu muszę dzisiaj obejrzeć.
Najpierw powinnam sobie na to jednak zasłużyć dobrym sprawowaniem, tj. pochałturzyć :rumieniec:

Deanariell - Nie 22 Cze, 2008 14:02

Nie ma za co ;) Popracuj, a później ciesz się relaksem - w końcu nie samą pracą człowiek żyje... :pociesz:
Admete - Nie 22 Cze, 2008 19:08

Mysle, że drugi sezon jest moim ulubionym, bo dużo w nim Dean'a i jego cierpienia. On tam naprawdę wypada jako człowiek dręczony róznymi wątpliwościami. Poświęcił wszystko dla rodziny. w jakis sposób Dean istnieje tylko w związku ze swoją rodzina i polowaniem na zło.
Aragonte - Nie 22 Cze, 2008 19:27

Tak, to prawda, postać Deana znacznie się tu pogłębiła.
Zaznaczam, że obejrzałam Croatan i dałam się podpuścić Kripke'mu, żeby obejrzeć 10 odcinek :wink: (tzn. w trakcie oglądania jestem, a przypisy do chałtury leżą i kwiczą).

Aragonte - Nie 22 Cze, 2008 20:03

Haaaa, powinnam sobie wyciąć ostatni kawałeczek 10 odcinka tej II serii i zrobić osobisty wygaszacz :mrgreen:
Miło usłyszeć, że Sammy wymawia moje imię :mrgreen:

Wzorowy obywatel z tego Sama :wink:

Admete - Nie 22 Cze, 2008 20:08

To jest właściwie Ava i jeszcze sie pojawi ;-) Jak kpodobał Ci się odcinek 9? To też jeden z moich ulubionych. Jest tam taka dziwna atmosfera szaleństwa i tragedii.
Aragonte - Nie 22 Cze, 2008 20:18

Admete napisał/a:
To jest właściwie Ava i jeszcze sie pojawi ;-) Jak podobał Ci się odcinek 9? To też jeden z moich ulubionych. Jest tam taka dziwna atmosfera szaleństwa i tragedii.

No wiem, że Ava, ale brzmi jak moje imię :wink:
A dziewiątka była niezła - ciekawa także przez to, że w sumie darowano sobie ukazywanie zła w inny sposób niż ludzka przemoc w tym odciętym od świata mieście. Zero efektów specjalnych, a suspens nie pozwalał usiedzieć w krześle. Wszyscy podejrzani, ta scena z Deanem i tym podejrzanym o zarażenie, no i potem z Samem... Mocne to wszystko było. No i ta rozmowa między braćmi na koniec, którą naturalnie musiano urwać, przez co natychmiast wzięłam się za oglądanie odcinka dziesiątego :wink: (bo niby się wie, o co chodzi, a jednak człowiek chce to zobaczyć).

Admete - Nie 22 Cze, 2008 20:21

I tak masz szczęście - gdy emitowano sezon 2 to po odcinku 9 zaczął się hiatus. Wiesz, jak wszyscy cierpieli? ;)
Aragonte - Nie 22 Cze, 2008 20:29

O rany, naprawdę? :shock: No to horror musiał być...
Agn - Nie 22 Cze, 2008 20:41

*przycupnęła w kąciku* Dostałam resztę SPN III i okazało się, że nie obejrzałam niczego ponad 4 odcinki ostatniego sezonu. No to zabrałam się za odcinek z numerem 5. Tęskniłam za Samem i Deanem. A wy za mną? KTOŚ MNIE TU W OGÓLE JESZCZE PAMIĘTA???
praedzio - Nie 22 Cze, 2008 20:48

Tatku, dnia nie ma, żebym o tobie nie myślała. :D W końcu o współwielbicielkach Samowych się powinno pamiętać, czyż nie? ;)

Nie mówiąc o tym, że brakuje mi twoich soczystych komentarzy do poszczególnych odcinków. ;)

Aragonte - Nie 22 Cze, 2008 20:54

Oho, Agn wróciła :-D
Agn - Nie 22 Cze, 2008 21:17

A wróciła, wróciła... Drżyjcie, narody!

Właśnie dotarłam do tekstu o... jak jej tam... Cinderellla... yyyy... A, KOPCIUSZEK!
Dean: Dude, can't you be more gay?!
Sam: Yhhhmm...
Dean: Don't answer that!
:rotfl:

Anonymous - Nie 22 Cze, 2008 21:38

Agn napisał/a:
KTOŚ MNIE TU W OGÓLE JESZCZE PAMIĘTA???

słabiutko, jak przez mgłę :wink:


odcinek z bajkami jest super zwłaszcza miny Deana który o niczym nie ma pojęcia :mrgreen:

soph - Nie 22 Cze, 2008 21:47

Agn, nie mogę się doczekać Twojej reakcji na kolejne odcinki :) . Pomożesz mi obmyslić jakiś wyjątkowo okrutny pomysł na ukaranie pana Kripke :uzi:
Agn - Nie 22 Cze, 2008 21:50

Soph, dlaczego? Co on narozrabiał?!
Jak na razie odcinek był super. I ta mocna końcówka. Muzyka w tle była super. I pogawędka z demonicą. I ten strzał! YESSS!!! Go Sammy! :banan:

Aragonte - Nie 22 Cze, 2008 21:52

Czy to oznacza, że Agn jest jedyną osobą w tym wątku, która nie czytała spoilerów? :wink:
Agn - Nie 22 Cze, 2008 21:55

To oznacza, że:
1) od dawna mnie tu nie było (to chyba jasne?)
2) nie, nie czytałam spoilerów. A powinnam? Może lepiej mieć niespodziankę? :mysle:

soph - Nie 22 Cze, 2008 21:58

Agn, nie czytaj spojlerów, nie czytaj! Ale miej pod ręką środki uspokajające, gdy włączysz ostatni odcinek... Cała zresztą seria 3 jest rewelacyjna. Nie wiem tylko, czy powtórzysz "Go, Sammy, go!" po "Mystery Spot"... Jak już do niego dotrzesz - liczę na wymianę myśli na temat Sama :) .
Agn - Nie 22 Cze, 2008 22:01

Tylko będzie to wymiana mocno ograniczona - wiesz, jak jest u mnie z dostępem do kompa. :(
soph - Nie 22 Cze, 2008 22:28

Wiem, biedactwo... Nie przejmuj się. Wystarczą krótkie refleksje. :-D
Deanariell - Nie 22 Cze, 2008 23:09

Admete napisał/a:
w jakis sposób Dean istnieje tylko w związku ze swoją rodzina i polowaniem na zło

No niestety... i zaczyna go to powoli przerażać, w miarę uświadamiania sobie tego faktu... no bo jeśli straci całą rodzinę, to co mu pozostanie? No właśnie... w wyniku czego mieliśmy teraz takie, a nie inne zakończenie III sezonu... :cry2: Like father, like son...

Agn napisał/a:
Tęskniłam za Samem i Deanem. A wy za mną? KTOŚ MNIE TU W OGÓLE JESZCZE PAMIĘTA???

No ba! Jak to mawia Cody :D Witaj Zagubiona Siostro :party: Fajnie, że wróciłaś do chłopaków ;)

soph napisał/a:
... Cała zresztą seria 3 jest rewelacyjna. Nie wiem tylko, czy powtórzysz "Go, Sammy, go!" po "Mystery Spot"... Jak już do niego dotrzesz - liczę na wymianę myśli na temat Sama


To prawda - w końcu to jedynie 16 odcinków... :( nie mieli czasu na słabsze scenariusze... zresztą widać z serii na serię, że scenarzyści się wyrabiają, postacie nabierają psychologicznej głębi, a całość historii naprawdę wciąga... Ok. Agn - postaram się przy Tobie nie spoilerować odnośnie końcówki III sezonu - mam nadzieję, że inni też się powstrzymają - ale lepiej nie czytaj wątku wstecz :-P (z jakiejś niewyjaśnionej przyczyny wiem, że i tak byś tego nie zrobiła :wink: )
Soph ma rację - oj, oj, po tym odcinku będzie o czym porozmawiać... Zobaczysz Sama mroczniejszego od wszelkich demonów... :confused3: Chociaż ja na swój masochistyczny sposób lubię ten odcinek - może dlatego, że tragedia przeplata się tam z doskonałą komedią... Dean miał niezłą rolę, bo musiał zaprezentować wszechstronny talent - obaj w sumie dali niezły popis aktorstwa :) Polecam, polecam i nie mogę się doczekać reakcji...

Agn napisał/a:
Tylko będzie to wymiana mocno ograniczona - wiesz, jak jest u mnie z dostępem do kompa. :(

soph napisał/a:
Wiem, biedactwo... Nie przejmuj się. Wystarczą krótkie refleksje. :-D

Biedna Agn... :pociesz: Napiszesz, jak się dorwiesz... wspaniały jest fakt, że wróciłaś w ogóle do oglądania i zajrzałaś tu do nas.
Wiecie co? Ja i tak jestem szczęśliwa, że znów widzę tyle osób z KB, ale poza naszą "kryptą" :P , w jednym wątku naraz... :hug_grupowy: Agn, Soph, Admete... wzruszyłam się... chyba zajrzę w końcu na Kompanię ;) Stara miłość nie rdzewieje, jak to mówią...

soph napisał/a:
Pomożesz mi obmyslić jakiś wyjątkowo okrutny pomysł na ukaranie pana Kripke

Soph, ale dlaczego właściwie ukarania? Prawda, zakończenie było baaaardzo mocne :cry2: - nawet jeśli się znało spoilery, to i tak wizualnie mną przynajmniej wstrząsnęło... :paddotylu: Ja bym Kripke za to raczej oskara dała :-P

soph - Nie 22 Cze, 2008 23:24

Za wstrząs, któy przeżyłam???? Oskara???
No dobra, obiektywnie muszę przyznać, że rozwiązanie było genialne, jeśli spojrzymy na rozwój całej historii i przemiany bohaterów. Ale nie mogłam dojść do siebie dłużej, niż wypada w przypadku fikcyjnych przecież postaci. Chyba pół godziny trwałam w bezruchu dochodząc do siebie, a rozbita byłam znacznie, znacznie dłużej. Bolało.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group