Filmy - Powiew Orientu
Anaru - Nie 03 Sie, 2008 15:43
Zapraszamy do Krakowa
Tamara - Pon 04 Sie, 2008 17:25
Ba , czasu niet i już po urlopie
Admete - Wto 12 Sie, 2008 00:06
Obejrzałam Om Shanti Om w kinie. To jest jednak zupełnie inny odbiór. Publiczność była dość drętwa,ale obie z moją przyjaciółka robiłyśmy zamieszanie . W Krakowie na seansach z publicznością, która wie, co ogląda musi być wspaniale. Koło nas siedziała bardzo miła pani, która przygodę z bolly dopiero zaczyna - podobało jej się. Chcę więcej. Za dwa tygodnie Żona dla zuchwałych. Szkoda, że nie Jestem przy Tobie albo Don.
Caitriona - Wto 12 Sie, 2008 19:38
Na "Donie" byłam w kinie jakiś czas temu. Niestety z towarzystwem wyjątkowo nie bollywoodzkim... A szkoda, bo tak tylko ja co rusz wzdychałam na widok Shah i podskakiwałam w fotelu przy piosenkach
Anonymous - Śro 13 Sie, 2008 13:43
Mama dała się namówić na "Fanaa" wybrałam ten film bo nie ma w nim tyle motywów z kultury indyjskiej, żeby trzeba było mieć jakieś pojęcie konieczne w zrozumieniu filmu, poza tym liczyłam, ba byłam pewna, że Kajol, muzyka, kolory, krajobrazy(kusiłam Tatrami) i sama treść zwłaszcza złapie mamę, zwłaszcza, że to są elementy, które ceni w filmach a w indyjskich przeszkadza jej zbyt dużo tańca i piosenek a w Fanaa nie ma ich dużo(przecież prawie nie tańczą a ta jedna scena to mistrzowski popis Kajol) z muzyką Rodzicielka była obeznana bo dużo słucham tej ścieżki dźwiękowej więc była dumna, ze muzykę koajrzy. Fajnie Kajol oczywiście zdobyłą jej uznanie. Były problemy z niektórymi wierszowanymi kwestiami(ale to pikuś). Kończyła się pierwsza połowa, bomba wybuchła mama już się zrywała do odlotu a po usłyszeniu, ze to tylko połowa padła i wiecie co? Na pewno jestem adoptowana. Pani M uznała, że film ma za mało tresci, ze owszem Aktorzy łądni, muzyka sympatyczna, kolory piękne, ale te piosenki(Boże toż tego się tak przyjemnie słucha, patrzy) no i treści, treści nie ma... dziś dokończymy drugą połowę, albowiem Mamunia stwierdziłą, że chyba na rozum upadłam skoro każę jej oglądać film co ma trzy!! godziny.(toż to mija jak z bicza strzelił). jak nie przekona się po drugiej połowie(po wyjściu rodzicielki skakałam po klatkach aby utwierdzić się w przekobnaniu, ze ten film to świetny wybór) to już nie wiem
Wiem za to, że nadal uważam ten film za świetny. Kajol to moja bezsprzecznie ulubiona katorka, która nadaje się i do ról komediowych jak i do takich bardziej tragicznych postaci. O reszcie w sumie już pisałam. Bardzo, bardzo lubię ten film. ten klimat. Jak można tego nie docenić??
Trzykrotka - Śro 13 Sie, 2008 14:12
Ja mam zamiar moją mamę łowić na Swades. Jestem pewna, ze będzie się jej pobobało, bo ona toleruje wyłącznie filmy zbliżone do "prawdzowego życia" (cokolwiek to oznacza). Ale z góry wiem, z musimy z tego zrobić serial. Ona za skarby świata nie obejrzy niczego, co trwa dłużej niż półtorej godziny. Nie wiem, dlaczego - czy wysiada percepcja, czy jej czynna natura nie pozwala na tak długie przywiązanie się do ekranu? Ty też Kaśku weż poprawkę na wytrzymałość... khem... guzków kulszowych mamy.
Zresztą sławetne intermission jest obliczone własnie na mamy: w indyjskim kinie zapala się światło, roznosi herbatę i samosy, dzieci ida siusiu, dorosli wymieniają wrażenia . I z nowymi siłami zaczyna się od nowa.
Admete - Śro 13 Sie, 2008 14:19
No własnie na OSO w kinie brakowało mi przerwy
Trzykrotka - Śro 13 Sie, 2008 14:23
W OSO to się szczególnie czuje, prawda? Napięcie końcówki pierwszej części jest tak wielkie, że chwilka czasu na ochłonięcie, przetrawienie tego, co się stało jest wręcz niezbędna!
Admete, nawet nie wiesz, jak się cieszę, ze widziałyście OSO w kinie! Ten film to "entertainer" i ogladany na dużym ekranie, z dobrym dźwiękiem, sprawia tak ewidentna przyjemność... Może jeszcze będą go u nas grali, pobiegnę a radością powiwatować
Admete - Śro 13 Sie, 2008 14:25
Pójdziemy z Kasią także na Żonę dla zuchwałych Ja bym chciałą Dona i Jestem przy tobie w kinie....A wiesz, jaka miałam satysfakcję, gdy zobaczyłam pięć moich byłych uczennic przed kinem Znaczy się wychowałam je jak należy
Anonymous - Śro 13 Sie, 2008 14:29
| Trzykrotka napisał/a: | | Ona za skarby świata nie obejrzy niczego, co trwa dłużej niż półtorej godziny. |
to samo ma moja...
Biorę poprawkę dziś będzie ciąg dalszy O Swades nie pomyśłałam... ale licze, że Fanaa część druga jej się spodoba i nie odrzuci definitywnie indyjskiego kina..
Trzykrotka - Śro 13 Sie, 2008 14:33
| Admete napisał/a: | A wiesz, jaka miałam satysfakcje, dy zobaczyłam pięć moich byłych uczennic przed kinem Znaczy się wychowałam je jak należy |
Tak jest! Dobra robota!
Żonę po raz absolutnie pierwszy oglądałam w kinie, Pod Baranami. Fakt, że to był - mój pierwszy - seans prawdziwie bollywoodzki - każdego aktora oklaskano na wejściu, Shahrukh dostał dziką owację, potem wciąż były brawa, okrzyki, śmiech i ciche szlochy też. A kiedy już Amrish ruszył zalotnie do tańca, radości nie było końca. Co prawda po OSO Żona jest bardzo, bardzo archaiczna, ale ma nadal ten nieprawdopodobny ładunek ciepła. I tę właściwość, że za każdym razem w finale zaciskasz ręce na poręczach fotela wołając w myślach: leć Simran, leć!
Admete - Śro 13 Sie, 2008 14:37
Kasiek znalazłam dla Ciebie ładne avatarki z z Fanaa
Ja lubię te starsze filmy, ale na drugi seans w moim mieście to jest zły wybór. Powinni puścić Fanaa, Jestem przy Tobie, Dona...Cos z nowych rzeczy. Chocby i Parineetę.
Trzykrotka - Śro 13 Sie, 2008 14:43
| Admete napisał/a: | | Ja lubię te starsze filmy, ale na drugi seans w moim mieście to jest zły wybór. Powinni puścić Fanaa, Jestem przy Tobie, Dona...Cos z nowych rzeczy. Chocby i Parineetę. |
To prawda, zgadzam się. Don byłby świetny do celów inicjacyjnych. Żona ma już 18 lat i jest naprawdę nieco archaiczna, Parineeta dla zwolenników tradycyjnej indyjskości - znakomita.
Jakie śliczne avatary! . Uwielbiam Fanaa
Anonymous - Śro 13 Sie, 2008 14:43
| Admete napisał/a: | | ładne avatarki z z Fanaa |
Ładne?
Piękne są już sobie użycze jednego.
Też chciałabym coś w mojej mieścinie z bolly. Owszem puszczają od czasu do czasu coś, ale bardzo późno...
Trzykrotka - Śro 13 Sie, 2008 14:56
Twój avatar, Admete, jest też przesliczny. Mam dzwonek do komórki z początkiem melodii Main Agar Kahoon . To jeden z najpiękniejszych walców, jakie znam.
Admete - Śro 13 Sie, 2008 14:58
Spodobał mi sie, bo jest taki niebieściutki
Anonymous - Śro 13 Sie, 2008 15:01
Trzykrotka ma rację avek jest przepiękny a i faktycznie ten walc jest bardzo nastrojowy, przy zasypianiu lubię sobie posłuchać, dlatego nie wyrzucam ścieżki z OSO z mp3
Trzykrotka - Śro 13 Sie, 2008 15:27
O właśnie, a propos muzyki, chciałam się czymś podzielić.
Oglądałam ostatnio film tamilski Sillunu Oru Kadhal, znów z Jyothiką i Suryą w rolach głównych (Surya podoba mi się coraz bardziej ). Muzykę do niego napisał A.R. Rahman, ten od Guru, Dil Se, Jodha Akbar. Dwie piosenki są według mnie zachwycające, w obu śpiewa sam kompozytor.
Tu: pieśń weselna. Warto zobaczyć ceremonie, inne niż pokazują w filmach bollywoodzkich. Stroje państwa młodych także się różnią od tych z północy. A jak tam zielono!
http://pl.youtube.com/watch?v=D_g7GB4TdZ4
Ta natomiast mogłaby się znaleźć moim zdaniem na każdej europejskiej liscie przebojów. Chodzi za mną od kilku dni, jest piękna, o samotności w Nowym Jorku
http://pl.youtube.com/watch?v=YTJMi7t94Ks
A tu juz w ramach ślinienia się: Surya i Jyothika godzą się po kłótni - bardzo ładnie i gorąco
http://pl.youtube.com/watch?v=sTCzPqduwvE
Admete - Śro 13 Sie, 2008 15:46
Trzykrotko linki nie działaja niestety.
Trzykrotka - Śro 13 Sie, 2008 15:54
Już poprawiłam, powinno być dobrze
Admete - Śro 13 Sie, 2008 16:15
Dzięki Rzeczywiście ciekawe
Anonymous - Śro 13 Sie, 2008 18:19
Zwycięstwo Oglądnęłyśmy. Najpierw był żal, że skończyło się jak się skończyło, ale za chwilę Mama doszła do wniosku, że dobrze skończyć się nie mogło. I stwierdziła, że druga część bardzo fajna
Może jednak mamy jakieś wspólne geny
Admete - Śro 13 Sie, 2008 18:42
Cieszę się, że mamie sie spodobało Może ja skus Parineetą? To jest krótsze No i Saif.
Anonymous - Śro 13 Sie, 2008 18:48
O a wiesz, że to świetny pomysł, bo przy doborze filmów na wstęie zostało wykluczone bolly, a Fanaa leżała na wierzchu i wzięłam się za agitację. Ale masz rację Parineeta to dobry strzał będzie dam rodzicielce odpocząć chwilę i agituję od nowa.
Bollywood łączy pokolenia
Admete - Czw 14 Sie, 2008 21:22
Bardzo lubię muzykę z Kandukondain kandukondain - skomponował ją A.R. Rahman, który stworzył też muzykę do Elizabeth: The Golden Age .
http://www.youtube.com/watch?v=CJBv2nGZyH4
http://www.youtube.com/watch?v=SyQEnlumRlw
To moja ulubiona
http://www.youtube.com/wa...feature=related
|
|
|