Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Dramy, czyli urok Azji
Admete - Śro 26 Mar, 2014 21:07 Cóż...tak sobie myślę, że mogą jeszcze dać Dong Chanowi jakąś chorobę, zaniki pamięci i się okaże, że to jednak on. Dziewczynka na początku w pierwsze wersji zdarzeń podbiegła do kogoś z radością, a Dong Chana znała przecież. Nie byłby to pierwszy przypadek w historii tv czy kina z takim motywem. Mamusia tez jest na granicy jakiegoś crazylandu...No i jest jeszcze ten dziwny bratanek.zooshe - Śro 26 Mar, 2014 21:38
Admete napisał/a:
Cóż...tak sobie myślę, że mogą jeszcze dać Dong Chanowi jakąś chorobę, zaniki pamięci i się okaże, że to jednak on.
Mnie też niepokoi fakt, że tamtego dnia gdy dziewczynka zginęła, obudził się i nie pamiętał co robił w nocy a na kurtce miał krew. Ale to tylko poszlaki. Dopóki nie zobaczę nie uwierzę, że mógł by ją skrzywdzić.
Admete napisał/a:
Dziewczynka na początku w pierwsze wersji zdarzeń podbiegła do kogoś z radością, a Dong Chana znała przecież.
Bo zobaczyła swoja opiekunkę, a porywacz mógł ją chapnąć po drodze. Zresztą ona do każdego obcego się uśmiecha, więc to o niczym nie świadczy.
Admete napisał/a:
Nie byłby to pierwszy przypadek w historii tv czy kina z takim motywem. Mamusia tez jest na granicy jakiegoś crazylandu...No i jest jeszcze ten dziwny bratanek.
Owszem ale jednak mam nadzieję , ze nie zrobią z tego drugiego Broadchurch.Agn - Czw 27 Mar, 2014 07:09 Eee tam zaraz, że naspamowałyście. Cieszycie się dramą, co fajnie się czyta. Jedna przez drugą, bomba.
Tylko bez bluźnierstw, Admete. *grozi paluszkiem* Na szczęście Zooshe przywołała cię do porządku. BeeMeR - Czw 27 Mar, 2014 07:14 To nie jest spam, to jest rozmowa na temat
Zachęcająca do zabrania się za dramę w tempie szybkim
Póki co jednak obejrzałam bieżące:
SLA odc.4
Mało jestem zachwycona odcinkiem (znów sporo przewinęłam, wewnątrzszkolne sprawy mnie jakoś nie biorą zupełnie), natomiast prawidłowo rozwinęła się sytuacja z końca poprzedniego odcinka (zaproszenia do domu) tj. jak przypuszczałam.
Spoiler:
przychodzi nagłe otrzeźwienie, "bo mąż wraca", i łatwiej udać że się nie pamięta co się zdarzyło. Skutek jest ciekawy:
wyładowanie frustracji na kiepsko grającej kobiecie - co tylko dowodzi, jak młode i nieukształtowane stworzenie mamy przed sobą, bo dorosły facet by zmilczał lub powiedział po ludzku o co chodzi zamiast krzyczeć i szarpać.
3 dni odc. 7
też mało jestem zachwycona - tj. te niekończące się retrospekcje zaczynają mnie nużyć - ja rozumiem, że taki tu przyjęto styl narracji, ale do mnie to nieszczególnie przemawia. Dodatkowo coraz mniej mnie interesuje kto co komu zrobił i planuje zrobić oraz dlaczego. A tu nie bardzo jest się na czym innym skupić - agent Han jest zafiksowany na punkcie śmierci i działań ojca, z policjantką nawet się dziś nie spotkał . No cóż, sensacja to chyba nie mój gatunek. W dodatku tak mnie zupełnie nie rusza co się stało ileś tam godzin po zamachu...
Podobała mi się scena nawalanki w windzie oraz wyimaginowanego pojednania z byłym szefem.
Admete - Czw 27 Mar, 2014 08:23 Na razie mnie ciągnie w stronę God's Gift. Skończyłam wczoraj w połowie 6 odcinka, a dziś nie wiem, czy coś więcej uda się mi obejrzeć.BeeMeR - Czw 27 Mar, 2014 08:24 Co do LMH to cały (lub niecały ) jeden dzień wytrzymał w ludzkim kolorze włosów i już ma jakiś mahoń Ten facet robi naprawdę dużo, by mi się nie podobać - jak nie głupia fryzura to kolor, względnie ciuchy - ale cóż, ma jeszcze miliony innych fanek, którym takie detale jak kolor nie sprawią większej różnicy, a ja mam innych panów do zachwycania się
INR3 odc.3
Para mi jeszcze nie kliknęła, i nie jestem pewna czy kliknie, bo kobieta do mnie nie przemawia w żaden sposób, ale i nie budzi sprzeciwu, ot, równie dobrze przyjęłabym fakt, gdyby SP adorował kogoś innego - np. tą, co to nie jest tak zła, jak się początkowo wydawało. Bo adoruje bardzo ładnie
Sposób w jaki mówi "sweetie" (np. przez okno samochodu, co ona potem wspomina) nadawałby się na poranny budzik - taki w stylu tych po-Heirsowych z KWB czy CJH
Bardzo ładnie ją tez namawiał na wizytę w hotelu Podejrzewam, że gdyby naprawdę chciał, to by namówił bez większego problemu - widać jak po pocałunku zmiękły jej nogi - zresztą prezentował się - nie powiem - bardzo zacnie
Ale jako bohater idylliczny na pewno nie zaciągnie babeczki ot tak, do łóżka... jeszcze, tj. póki jej w sobie nie rozkocha - tak się przynajmniej spodziewam
Zresztą nie on jeden tu taki wspaniały, właściwie wszyscy panowie (prócz ex-ia Shing Shing, który udowodnił, że jest dupkiem każąc jej płacić rachunek za zerwaniową randkę Nawiasem powód zerwania "żeby sprawdzić czy mnie zatrzyma" jest wielce idiotyczny - widać, że gość jej zupełnie nie poznał, więc bardzo słusznie, że się rozstali) są tu mocno wyidealizowani: wszyscy wysocy, zgrabni, niebrzydcy (acz nie wszystkich bym nazwała przystojnymi ), żaden nie ma grzyba! acz jeden ma inną niedorzeczną fryzurę, ale przede wszystkim mili, uśmiechnięci, wyrozumiali, wspierający, doradzający "swoim" kobietom (pracownicom, współpracownicom, dziewczynom in spe) dużo bardziej ostrym i niezależnym - przynajmniej pozornie. Ten szef na przykład - cud miód i malina. Współpracownik także, zero miłości własnej, maksimum wspierania koleżanek z pracy - ze świecą takich szukać. No bajka w czystej postaci Dla kobiet właśnie
Przyznaję tylko, że nie zawsze rozumiem wybory ubraniowe Sweet Potato, np. sweterek w serduszka, w ogóle od tego pierwszego kadru to mnie oczy bolą, ale to pikuś.
Trzykrotka - Czw 27 Mar, 2014 08:31 No, rozmowa dziewczyn naprawdę zachęca do szybkiego zapoznania się z GG Może znów odstawię Age of Feeling na później
Ja sobie zafundowałam potężną dawkę moich uubionych "snujów," czyli SLA i Beyond the Clouds, która to drama zmierza już szybkim krokiem do finału i robi się - po chwilowym przestoju - znów bardzo dramatyczna. Ale tam dramat nie wynika z tego, co się dzieje, tylko z tego, na ile bohaterowie dowiadują się o dawnych wydarzeniach i na ile między nimi iskrzy. Pod tym względem jestem usatysfakcjonowana. I mam kilka kolejnych miejsc w Seulu, do których koniecznie chciałąby kiedyś zajrzeć
W SLA mnie się właśnie odblokowały sprawy szkolne, to znaczy mniej więcej już łapię konflikt. Jeden to ta niszczęsna dzidzia - piernik, kompletnie pogubiona i agresywna czebolka, która wciąż zawodzi do tatusia, że miała nieszczęśliwe dzieciństwo - to jeden wielki chodzący problem. Drugi to sfrustrowany mąż, którego kolega (ten puciek z dłuższymi włosami) robi większą karierę. To dlatego mąż tak walczy o młodego geniusza - żeby go zagarnąć dla siebie i czerpać chwałę jego mentor Za dużo tego było na początek, ale teraz już się klaruje. Podejrzewam, że te wątki w przyszłości okażą się bombą podłożoną pod idealny dom bohaterki. Do którego pan mąż właśnie sprowadził Młodego. Jak lisa do kurnika. Podejrzewam, że na skutki nie trzeba będzie długo czekać.
Coraz bardziej mnie wciąga ta drama. Jest bardzo pięknie poprowadzona psychologicznie. Zapalczywość i brak samokontroli Młodego, nieumiejętność udawania są dokładnym przeciwieństwem cech kobiety, która nad każdą sytuacją potrafi zapanować. Ale jej chwilowe załamanie na fotelu u fryzjerki świadczy, że i ona nie jest taka spokojna, jak się wydaje. Bardzo czekam na rozwój wypadków.
Lubię filmy/dramy/ seriale, w których nie nuży mnie patrzenie na twarz aktora i to, jak przez nią przepływają emocje. Te obie dramy takie są.
BeeMeR napisał/a:
Co do LMH to cały (lub niecały ) jeden dzień wytrzymał w ludzkim kolorze włosów i już ma jakiś mahoń
Ja mam z LMH tak, że nie zniosłabym chyba tylko jajecznicy na jego głowie. Pobają mi się jego kolory - pod tą złotą grzywką w Kalifornii, na poczatku Heirs, oczy (nawet z zakrytymi brzwimi) miał tak piękne, że można się było zapatrzeć w nie do utraty tchu. W Korei jakoś nieznacznie zbrzydł, ale wystarczyło tamto
BeeMeR napisał/a:
Sposób w jaki mówi "sweetie" (np. przez okno samochodu, co ona potem wspomina) nadawałby się na poranny budzik
Ja zrobię sobie chyba sygnał smsa z jego Shing Shing, sarange! Uwielbiam to jego "kocham cię" wypowiadane z tym uśmiechem, jak narysowanym jedną kreską w mandze.
BeeMeR napisał/a:
Zresztą nie on jeden tu taki wspaniały, właściwie wszyscy panowie
Nie mów hop, jeszcze trochę się wydarzy i nawet Sweet Potato pokaże mroczniejszą stronę.
BeeMeR napisał/a:
mili, uśmiechnięci, wyrozumiali, wspierający, doradzający "swoim" kobietom (pracownicom, współpracownicom, dziewczynom in spe) dużo bardziej ostrym i niezależnym - przynajmniej pozornie. Ten szef na przykład - cud miód i malina. Współpracownik także, zero miłości własnej, maksimum wspierania koleżanek z pracy - ze świecą takich szukać. No bajka w czystej postaci Dla kobiet właśnie
Kiedy i to też nie do końca i nie bez reszty. Mnie się zwłaszcza "podobało" zachowanie szefa, kiedy nie szło po jego myśl.BeeMeR - Czw 27 Mar, 2014 08:42
Trzykrotka napisał/a:
idealny dom bohaterki. Do którego pan mąż właśnie sprowadził Młodego. Jak lisa do kurnika.
Dokładnie takie miałam wrażenie na koniec 4 odcinka
Trzykrotka napisał/a:
Podejrzewam, że te wątki w przyszłości okażą się bombą
Taaak, ale mnie wystarczy je liznąć - skupiam się na wątku głównym. I pięknym wykorzystaniu muzyki do obrazowanie niektórym scen Trzykrotka - Czw 27 Mar, 2014 08:49
BeeMeR napisał/a:
I pięknym wykorzystaniu muzyki do obrazowanie niektórym scen
Aaaaa, właśnie, muzyka! Nie jakieś zawodzące mniej czy bardziej pioseneczki, tylko bardzo piękna i dramatyczna muzyka wybrzmiewająca w scenach - coś pięknego!
W chłopaku aż buzuje i kiedy znajdzie się blisko i kiedy na dodatek znów zaczną razem grać (a zaczną, bylo to pokazane w zajawce), na skutki długo nie będziemy czekać.BeeMeR - Czw 27 Mar, 2014 08:53
Trzykrotka napisał/a:
jeszcze trochę się wydarzy i nawet Sweet Potato pokaże mroczniejszą stronę.
Trzykrotka napisał/a:
Kiedy i to też nie do końca i nie bez reszty. Mnie się zwłaszcza "podobało" zachowanie szefa, kiedy nie szło po jego myśl.
Uff, wlewasz nadzieję w moje serce, bo na razie to panowie są słodcy do zemdlenia. Ja lubię słodycze, ale bez przesady - czekoladę to najlepiej z miętą Samą słodyczą człowiek nie wyżyje
A ja wrażenia spisuję po tym, co widziałam: szef po tym spotkaniu ze stylistką, wytknął pracownicy listę błędów z delikatnym uśmiechem, kojąco-wspiarająco. A ona mu wcześniej trochę histeryzowała do telefonu Z tym samym uśmiechem obserwował inną pracownicę jak wywrzaskuje frustrację na dachu (niech no zgadnę kto zaliczy(ł) wapdkę )
No to póki co tak to widzę
Ale ja lubię obserwować jak się w dramie zmieniają bohaterowie i ich zachowanie (byle nie w stronę WTF i lobotomii) i zmieniać zdanie na ich temat - o to przecież chodzi, by sprawy i ludzie ewoluowali
Trzykrotka napisał/a:
Uwielbiam to jego "kocham cię" wypowiadane z tym uśmiechem, jak narysowanym jedną kreską w mandze.
On ma cudnie krzywy ten uśmiech, zgoda
Trzykrotka napisał/a:
W chłopaku aż buzuje i kiedy znajdzie się blisko i kiedy na dodatek znów zaczną razem grać (a zaczną, bylo to pokazane w zajawce), na skutki długo nie będziemy czekać.
Oj tak, on jest jak młodzieńczy wulkan tuż przed erupcją BeeMeR - Czw 27 Mar, 2014 09:59 INR3 odc 4. póki co tylko mnie utwierdził w zdaniu - no bo pokażcie mi kogoś kto dzwoni do swojego szefa zapytać o radę w sprawie całowania?
A SP jej skrycie sprząta dom - gdzie są takie chłopy, jak nie w romansach?
No chyba, że któraś z was radzi się szefa w sprawach randkowych, to zwracam honor Trzykrotka - Czw 27 Mar, 2014 10:18
BeeMeR napisał/a:
No chyba, że któraś z was radzi się szefa w sprawach randkowych, to zwracam honor
No pewnie, że tak Nie obecnego, ale o dwóch wcześniejszego - atrakcyjny jak nie wiem co, nienagannie wierny żonie, młodszy ode mnie i prze-uroczy.
Ech Admete - Czw 27 Mar, 2014 11:01 Zooshe wyjaśnij mi jedną rzecz. Ten bratanek DC nie jest rodzonym bratankiem? Matka go oddała do sierocińca, ale nie miała go z bratem DC? Trochę się pogubiłam w tym. Zauwazyłaś, że był mały najazd kamery na te kartki z gry, którą córeczka bohaterki dała bratankowi? Tam był opis jakiejś sprawy kryminalnej.zooshe - Czw 27 Mar, 2014 17:21
Admete napisał/a:
Zooshe wyjaśnij mi jedną rzecz. Ten bratanek DC nie jest rodzonym bratankiem? Matka go oddała do sierocińca, ale nie miała go z bratem DC?
Dobrze myślisz. Bratanek nie jest spokrewniony z DC tylko został przygarnięty z sierocińca.
Admete napisał/a:
Trochę się pogubiłam w tym. Zauwazyłaś, że był mały najazd kamery na te kartki z gry, którą córeczka bohaterki dała bratankowi? Tam był opis jakiejś sprawy kryminalnej.
To chyba dotyczy tej sprawy morderstwa z przeszłości i myślę że kartki jeszcze okażą się istotne. Podejrzewam, że wyjaśnią iż brat DC wcale nie popełnił tego morderstwa a winnym okaże się mężulek. Zauważyłaś że pierścionek i kolczyki znalezione w domu Bong Sup, nagle zniknęły z pudełka bohaterki. A mężulek w którejś scenie bardzo im się przyglądał.
Dziś na deser łyknę odc 7 BeeMeR - Czw 27 Mar, 2014 18:07 Ja łyknęłam INR3 odc.5
Trzeba przyznać że ogląda się to przyjemnie.
Retrospekcja młodości z punktu widzenia bohaterki sporo wyjaśnia z jej rezerwy w stosunku do SP. No i jego rozanielenia przy wyidealizowanych wspomnieniach.
Szef/sunbae przypomina mi z mimiki Yong Hwę z wersji chaebol (bo innej nie znam )
edit: jeśli pijany/skacowany szef sypia u bohaterki to faktycznie nic dziwnego, że podpytują się wzajem o randkowe sprawy
Nie mam więcej pytań (na razie )Agn - Czw 27 Mar, 2014 20:15
BeeMeR napisał/a:
To nie jest spam, to jest rozmowa na temat
No bo na poprzedniej stronie padło zdanie, że "naspamowałyśmy". A tu taka fajna rozmowa - rzeczowa i na temat.
BeeMeR napisał/a:
Ten facet robi naprawdę dużo, by mi się nie podobać - jak nie głupia fryzura to kolor, względnie ciuchy
Nie on, tylko jego mroczna stylistka, która jeszcze nie wie, że wydałam na nią wyrok.
Trzykrotka napisał/a:
Ja mam z LMH tak, że nie zniosłabym chyba tylko jajecznicy na jego głowie.
*natychmiast fantazjuje o kąpieli i myciu włosów* Ale w sensie że co z jajecznicą byłoby nie tak?
A ponieważ tu herezje fruwały, to wam nie pokażę rozkosznych gifów LMH z dziećmi.
Dobra, muszę się odprężyć. Co by tu dzisiaj? Może Wonderful days pociągnę? Dawno nie zaglądałam, a po przeoraniu się kryminałem muszę coś lekkiego i sympatycznego obejrzeć, co nie będzie mnie walić młotkiem po sercu.
Mam nadzieję. Admete - Czw 27 Mar, 2014 20:28 Dzięki Zooshe Dobrze mi się wydawało. Dziś dokończę odcinek 6. Reszta, łącznie z Three days chyba dopiero w weekend. Gdzieś w komentarzach do GG mignęło mi, że może bratanek nie jest wcale upośledzony, tylko udaje. Hmmm...może wystaje pod brama domu dziewczynki, bo obserwuje jej ojca?zooshe - Czw 27 Mar, 2014 20:56 GG14D - odc 7.
Nie no ta drama jest zawałogenna. Znowu bita godzinę przesiedziałam jak na szpilkach. Jak to ktoś mądrze napisał: "You thought you had the story all figured out, and then God’s Gift goes and pulls out the rug from under your feet. Again. "
Dalej będą spoilery ale nie za szczegółowe.
Bohaterka wchodzi do pokój obklejonego zdjęciami jej córki a wokół leżą różne akcesoria do wiązania – very creepy. Oczywiście sama wraca do domu potencjalnego mordercy i co? Znajduje drugą związaną dziewczynkę. WTF!!!
Kolejna dobra scena z lustrem. Dong Chan jak zwykle bezbłędny, podobnie jak w scenie przesłuchania one by one.
Gdzie takich facetów produkują ja się pytam? Porównując jego wygląd z bratem, zastanawiam się czy jego też przypadkiem nie adoptowali.
No i kiedy człowiek myśli że już wszystko rozpracował nagle wychodzą na jaw świństewka męża.
Na dramie naprawdę mocno trzeba się skupić. Nawet sceny które początkowo wydają się mało istotne po czasie nabierają znaczenia.
Ku radości mojej i Admete więcej zdjęć Dong Chana.
Na dramabeans nazywają go pieszczotliwie „Captain Awesome”.
Tytuł w pełni zasłużony.:serce:zooshe - Czw 27 Mar, 2014 21:05
Admete napisał/a:
Gdzieś w komentarzach do GG mignęło mi, że może bratanek nie jest wcale upośledzony, tylko udaje. Hmmm...może wystaje pod brama domu dziewczynki, bo obserwuje jej ojca?
Biorąc pod uwagę że jest taki od czasu postrzału czyli kiedy był małym chłopcem, a dziewczynki nie było jeszcze na świecie, to musi być z niego niezły aktor i wróżbita. BeeMeR - Czw 27 Mar, 2014 21:18
Agn napisał/a:
A ponieważ tu herezje fruwały, to wam nie pokażę rozkosznych gifów LMH z dziećmi.
Weź się nie wygłupiaj i dawaj gify
No ja już widzę że CH idzie na dalszy plan, a po romansie lub w trakcie wezmę się za GG14D Agn - Czw 27 Mar, 2014 21:20 Robię to tylko dla ciebie. I tylko dlatego, że jestem nimi zauroczona.
Spoiler:
Admete - Czw 27 Mar, 2014 21:24 Zooshe ludzie już białej gorączki dostają od kombinowania. Sama popatrz - my też kombinujemy Dong Chan jest boski i jak mi zepsują tę postać, to strzelę focha i odstawię dramy W 6 odcinku świetna konfrontacja z byłym partnerem z czasów pracy w policji. Jestem tylko ciekawa, czy te wszystkie wątki uda im się poskładać w całośc na końcu...
Dzięki za fotki. Możemy się nadal w nim podkochiwać Agn - Czw 27 Mar, 2014 21:26
BeeMeR napisał/a:
No ja już widzę że CH idzie na dalszy plan, a po romansie lub w trakcie wezmę się za GG14D
Ja na pewno nie w trakcie. Dziewczyny tak się zakochały, że psioczą na 3 days, a mnie się ta drama bardzo podoba i nie chcę, by przestała, bo porównam do czegoś lepszego. Na wszelki wypadek wstrzymam się do zakończenia choćby 3 days. Zresztą i tak teraz ledwie ogarniam wszystko to, co oglądam. Admete - Czw 27 Mar, 2014 21:36 ja tam 3 days nadal mam zamiar oglądać, tylko czasu brak. No i na KoD czekam Agn - Czw 27 Mar, 2014 21:39 Ja wolę nie ryzykować. 5 dram na raz to zresztą i tak niezła orka, więc nie dołożę sobie 6.