Aktorzy z wrzosowisk Haworth - Ralph Fiennes
ANGELO - Pią 22 Wrz, 2006 23:25
ooo widze po reakcji ze bylo warto naewt baaardzo. ..
Gitka - Sob 23 Wrz, 2006 00:10
Gosiu, pięknie o Ralphie napisałaś.
On w tym filmie to jeszcze bardzo młodziutki jest
Gosia - Sob 23 Wrz, 2006 09:06
To bodaj pierwszy jego film, w ktorym gra glowna rola. Rok 1990. Mial 28 lat. Wczesniej gral pewnie w teatrze lub mniejsze rolki.
Na stronie:
http://www.imdb.com/name/nm0000146/
"Niebezpieczny czlowiek" jest wymieniony w ogole jako pierwszy jego film!
I to od razu jaka rola! Widac od razu, ze od poczatku byl dojrzaly jako aktor.
Po prostu czapki z glow panowie! I to niesamowite spojrzenie!
A w ogole dzis znalazlam pieknista stronke z wywiadami i artykulami o Ralphie i jego filmach
http://www.ralphfiennes-j...com/rflinks.php
Chyba tam pobuszuje troche, jak tylko sie obrobie z N&S ...
Gitka - Sob 23 Wrz, 2006 16:36
Tak 28 lat miał wtedy, a pomyśl, że 7 lat póżniej zagrał Oscara i jak wtedy wyglądał młodziutko :grin:
W "Białej hrabinie" wygląda dojrzale (tak ma być) jest przecież po tak bolesnych przeżyciach.
Za to w filmie "The Chumscrubber" (2005) wygląda znów tak młodo.
Jak on to robi? Kameleon i już
Gosia - Pon 25 Wrz, 2006 18:50
Gosia - Wto 26 Wrz, 2006 18:16
Wlasnie obejrzalam „Koniec romansu”!
Opowieść o burzliwej miłości, pożądaniu, zdradzie i zazdrości rozegrana w scenerii Londynu okresu II Wojny Światowej.Sarah Miles nawiązuje namiętny romans z przystojnym młodym pisarzem Maurice`em Bendrixem. Sarah jest żoną urzędnika państwowego Henry`ego Milesa, człowieka równie szlachetnego, co nieciekawego. Wyszła za mąż bez miłości. Kilka lat później jednak bez słowa wyjaśnienia zrywa z kochankiem. Dla Maurice`a jest to straszliwy cios... Gdy po dwoch latach przypadkowo spotyka męża Sary, Henry`ego, a ten zwierza sie, że jego żona dość dziwnie się zachowuje, w Maurice`ie ożywają zadawnione emocje i obsesje. Trawiony zazdrością wynajmuje prywatnego detektywa.

Oj Giteczko, czemu mi nie powiedzialas, ze to tak dobry film!
Czemu tyle zwlekalam? Czemu o tym filmie nic nie wiedzialam?
Juz poczatek mnie rozbroil, Ralph potrafi zawsze tego dokonac, nic na to nie poradze.
Swoim glosem, twarza....
A tu jeszcze w tle dodatkowo była ta przejmujaca muzyka, która potegowala wrazenie.
Zwlaszcza w niektórych ujeciach....
Od sceny na schodach narasta napiecie, a wszystkie pozniejsze sceny, wiesz jakie... – nie moglam się oderwac od ekranu. Rzadko kiedy sceny erotyczne tak na mnie dzialaja...
Chyba jeszcze raz obejrze ten film, jak będzie już ciemno, żeby się nim znowu rozkoszowac.
Pozornie prosty film, banalna historia, a ile w sobie kryła podtekstow. Ile dramatu ludzkiego. Trojkat, milosc, zazdrosc, nienawisc, brak zrozumienia uczuc innych, Bog i wiara – wszystko się splata.
Banalna opowiesc o romansie przeksztalca się w dramat o wierze. To same zdarzenie ogladane z dwoch roznych stron, nabiera innego sensu. Bo to co sami widzimy, niekoniecznie musi być prawda. Wszystkie postaci w tym trojkacie sa nieszczesliwe, a jednoczesnie są sobie bliskie, co widac w zakonczeniu.
Smutny film, ale jakze piekny. I ta muzyka, która przewierca na wskros.
W tle romansu jest wojna, ale wojna sprzyja milosci, bo naloty pomagaja spotykac sie kochankom. Razem wydaja się wobec wojny niesmiertelni, zagrozeniem jest chwila, gdy się rozstaja.
Ralph gra czlowieka pelnego emocji i uczuc, który jednak nie potrafi sobie z nimi poradzic, nie potrafi uwierzyc, brakuje mu wiary w drugiego czlowieka i w Boga. Łatwiej jest mu nienawidzic, niż kochac, uwierzyc i być szczesliwym. Potrafi jedynie zadreczac siebie i kochana kobiete.
Zreszta trudno oddac słowami te postac. Trudno oddac slowami ten film, to trzeba zobaczyc.
Wiele tu pieknych scen. Wzruszylam się co najmniej dwukrotnie. Pierwszy raz z pewnoscia wtedy, gdy widzimy scenę, kiedy bomba uderzyla w dom, widzianą z jej perspektywy (ta scena z jego perspektywy wyglada zupelnie inaczej, a zachowanie Sary jest niezrozumiale, dopiero kiedy tą scenę widzimy jej oczami czujemy ten dramat, który ona przezywa i rozumiemy jej zachowanie). Druga scena, to ta pod koniec w domu Sary (nie będę spoilerowac), kiedy Henry i Maurice staja się sobie bliscy.
Bardzo mi się ten film podobal. I znowu deszcz........
A Ralph jak zwykle wspanialy!
Dziekuje Giteczko za polecenie tego filmu
Chyba siegne po ksiazke Grahama Greena.

Znalazlam jeszcze na jakiejs stronie te slowa:
„To bardzo prosta historia, ma jednak zwartą budowę dramaturgiczną. Skupia się na analizie irracjonalnych pobudek, co wydaje się szczególnie aktualne we współczesnym świecie – mówi rezyser Neil Jordan - Przeczytałem ją ponownie siedem czy osiem lat temu i dostrzegłem w niej materiał na bardzo interesujący film. Zaintrygował mnie główny wątek fabularny: dzieje związku miłosnego, który oglądamy z dwóch skrajnie różnych punktów widzenia. Greene znakomicie oddawał dylematy moralne, a zwłaszcza ludzkie dylematy. Przenosząc na ekran jego powieść musiałem wydobyć ludzki dramat i znaleźć sposób, by wszystko stało się zrozumiałe i wiarygodne w ogólnoludzkich kategoriach”.
Muzyka: Michael Nyman.
Znalazlam soudtrack, ale polecam zajrzec tu i go posluchac dopiero po obejrzeniu filmu.
http://www.amazon.com/End...k/dp/B000034CZI
Pierwszy fragment "Diary of Hate" towarzyszy najbardziej erotycznym jak dla mnie scenom (na przyklad na poczatku :oops: ) i jest motywem przewodnim. Podobnie "Breaking The Spell".
Gitka - Czw 28 Wrz, 2006 01:00
Gosiu, mówiąc szczerze film widziałam dosyć dawno.
Zrobił na mnie duże wrażenie to pewne! Wiadomo Ralph!
Ale muszę go sobie odświeżyć, jak ja jestem teraz z wszystkim do tyłu... ??:
Widziałaś, że są jeszcze inne ekranizacje tej książki? Związane
http://www.filmweb.pl/Film?id=872
Ja Grahama Greene'a bardzo lubię.
Uwielbiam jeszcze jedną jego ekranizację, ale już do innej powieści:
"Dziesiąty człowiek"
http://www.filmweb.pl/Film?id=10934
Gosia - Czw 28 Wrz, 2006 08:07
Giteczko, nie znalam ksiazek Grahama Greene`a.
Teraz wlasnie czytam "Koniec romansu" i musze powiedziec, ze ksiazka tez jest dobra.
Nie wiem jak bedzie jak doczytam do konca, ale na razie wydaje mi sie, ze ekranizacja jest swietna.
No coz, jak czytam to widze Fiennesa.
Juz sam poczatek jest zbiezny z filmem:
"Opowieść nie ma początku ani końca. Wybiera się arbitralnie jakiś punkt swego doświadczenia, z którego spoglądać można wstecz lub tez naprzód. [...] Czyż jednak istotnie wybrałem z własnej woli ten ciemny i wilgotny wieczór styczniowy 1946 roku na Błoniach i postać Henryka Milesa, brnącego poprzez szeroką rzekę deszczu; czy też obrazy te raczej mnie wybrały? [...] było rzeczą wygodną i słuszną zacząć właśnie od tego miejsca, lecz gdybym wówczas wierzył w Boga, mógłbym równie dobrze wierzyć w jakąś dłoń trącającą mnie w łokieć, w jakiś podszept: "Odezwij się do niego; jeszcze cię nie spostrzegł". Dlaczego bowiem miałem do niego mówić?
Jeżeli nienawiść nie jest pojęciem nazbyt wielkim, aby można je było stosować do jakiejkolwiek ludzkiej istoty, to nienawidziłem Henryka. Żywiłem też nienawiśc do jego żony, Sary. [..]
Jest to więc bardziej historia nienawiści niż miłości"
Gitka - Czw 28 Wrz, 2006 11:55
Co ten aktor ma takiego, że jego postać filmowa, grana przecież w różnych ekranizacjach zostaje już na zawsze jego.
Czy to Oniegin, czy Oscar będzie Nam się już kojarzył tylko z Fiennes'em.
Piękny ten fragment, który wkleiłaś.
Uwielbiam czytać Twoje zachwyty, podpisuję się pod nimi całym serdeuszkiem
Gosia - Czw 28 Wrz, 2006 19:59
Musze koniecznie jeszcze raz wieczorkiem obejrzec ten film
Poki co wklejam trailer "Strange Days" - fajny bo jest w nim tylko mowiacy z ekranu Ralph. Niewazne co mowi, ale za to jak! I do tego jak wyglada !
http://www.youtube.com/watch?v=Qdm3V0tv7r4
ANGELO - Czw 28 Wrz, 2006 21:11
Dziewczyny w TiO artykulik o Ralphie :grin:
podaje maly skrocik
To ogolnie o Ralphie
O pracy
Ralph o sobie
Inni o Ralphie
"Podoba mi się jego mroczna seksualność. Z jednej strony uroczy, wręcz ujmujący,
potrafi być demoniczny i nieprzewidywalny"
I .. Ralph dla Nas
ANGELO - Czw 28 Wrz, 2006 21:24
Ooo wcielo mi gdzies Ralpha o pracy wrzuce jeszcze raz moze sie uda
O Ralphie ogolnie
Gosia - Czw 28 Wrz, 2006 21:27
Wow, Angelo !
Fajne teksty wrzucilas
"Uroczy, demoniczny, nieprzewidywalny" :grin:
To fanki lubia najbardziej
ANGELO - Czw 28 Wrz, 2006 21:30
Opis pasuje do Naszego Ralpha prawda
Gosia - Czw 28 Wrz, 2006 21:33
Biedna "umęczona dusza" , ja bym ją dotulila do tej, no, piersi
ANGELO - Czw 28 Wrz, 2006 21:42
Postaralam sie wyciagnac najciekawsze kawalki z calego artykulu
ale wrzuce jeszcze wazne filmy w karierze wg TiO
ANGELO - Czw 28 Wrz, 2006 21:52
Ralpik do popitulania
:razz:
Gosia - Czw 28 Wrz, 2006 21:53
Stan w kolejce, kochana
A w ogole on jest wolny obecnie
Gosia - Czw 28 Wrz, 2006 22:18
A ja jeszcze mam trzy filmy z Ralpem do obejrzenia:
Czerwony Smok
Pajak
The Chumscrubber
Ale w jakiej kolejnosci ?
ANGELO - Czw 28 Wrz, 2006 22:21
bede czekac cierpliwie w tej kolejce ...
skoro taka nagroda na koncu :razz:
Gosia - Czw 28 Wrz, 2006 22:22
Nagroda warta czekania.
Jak widze sceny erotyczne z jego udzialem to .......
No, warto !
Gosia - Czw 28 Wrz, 2006 22:24
E, nie musze czekac na emisje.
Filmiki juz na mnie czekaja grzecznie w domeczku
Ale nie wiem, co wlaczyc najpierw
Jest pare filmow z TAKIMI scenami
ANGELO - Czw 28 Wrz, 2006 22:45
Mam te ktore dawno ogladnelas a ja dopiero teraz do nich dotarlam
czyli Wierny Ogrodnik, Biala Hrabina, Onegin.
Czekam tylko na wolny weekend zeby sobie spokojnie ogladnac, a do tych co ty bedziesz
ogladac to jeszcze musze dotrzec
Gosia - Czw 28 Wrz, 2006 22:51
No to polecam w Twoim przypadku kolejnosc:
Onegin
Wierny Ogrodnik
Biala Hrabina
zreszta pozycje 2 czy 3 - kolejnosc dowolna.
ale Onegin na poczatek !
ANGELO - Czw 28 Wrz, 2006 22:54
A wiesz ze tez myslalam o Oneginie?
Mam straszna chetke na ten film
|
|
|